Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Blog

Małe zmiany

11.05.2007 - Piątek - 20:39

Pewnie zauważyliście, że nieśmiertelny żółty kolor zniknął z Antylameriady ;-) Spowodowane to jest dwiema rzeczami: faktem, że tamten styl był, moim zdaniem, przeładowany i generował zbyt wielki ruch oraz jeszcze jedną rzeczą, której nie ujawnię ;-)

Prócz zmiany wyglądu i pozbycia się kilku rzeczy na stronie wprowadziłem również AJAX-owy mechanizm komentarzy oparty o XAJAX. Oczywiście nadal będzie moderacja tych komentarzy, ale przynajmniej zmniejszy się ilość spamu wysyłanego z automatu, którego ostatnio dostawałem masę.

A! Jeszcze jedno! Nie narzekajcie, że brzydko. Mi się podoba, a to ja decyduję ;-) Ewentualne błędy możecie zgłaszać w komentarzach. A może ktoś sprawdzi w IE? ;-)

Słowa kluczowe: antylameriada webmastering

Komentarze (8)

Poradnik "profesjonalnego" webmastera, czyli jak wytłumaczyć fuszerkę

11.03.2007 - Niedziela - 23:23

Dobry ze mnie człowiek i czasem, jak napotkam źle zrobioną stronę, to napiszę do jej twórcy i wskażę co i jak poprawić. A ponieważ, nieskromnie powiem, daję bardzo dobre rady, więc zazwyczaj otrzymuję podziękowania i widzę, że moje rady wchodzą w życie. Ale oczywiście zdarzają się wyjątki...

Trafiłem na stronę Żyrardowskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej i złapałem się za głowę. Ale znalazłem adres twórcy tej strony, napisałem maila, w którym wyjaśniłem co trzeba poprawić z kodowaniem i z linkami. Wszystko jak zwykle, spokojnie i rzeczowo. Ale odpowiedź, którą dostałem, po prostu zwaliła mnie z nóg:

Witam

Strona jest taka... ile kosztowała! Więc prosiłbym o nie pouczanie jeśli nie zna się całego tematu w tej sprawie!

Taki tekst nie mógł pozostać bez odpowiedzi. Na początku wzywającej do opamiętania, a potem z nienajmilszą radą:

Przyznam, że jestem niesamowicie zaskoczony pańską odpowiedzią i kompletnie nie rozumiem motywów pańskiego działania.

Stworzył Pan stronę, w stopce umieścił informację o autorstwie, czyli, de facto, podpisał się Pan pod tą pracą, i ta praca świadczy o Panu oraz o pańskich umiejętnościach. Jeśli nie chce Pan wziąć pod uwagę konstruktywnej krytyki - pański wybór. Jednak z pewnością nie wyjdzie to pańskiej firmie na dobre.

Moja rada na przyszłość. Nie warto brać takich zleceń, a potem, przepraszam za mocne słowa, odwalać fuszerkę. Lepiej niech zrobi to jakiś gimnazjalista, za kilkadziesiąt złotych. Efekt pewnie będzie lepszy.

Pozdrawiam

Wysłałem, poczekałem pół godzinki i dostałem odpowiedź. Tym razem beztroska i kompletna olewka autora strony osiągnęła szczyt.

Życzę stosunkowo udanej nocy!!

Pozdrawiam

Pozostaje tylko załamać ręce, bo moje argumenty okazały się zbyt słabe na twardy beton w głowie tego "webmastera". Szkoda tylko firm, które dały się naciągnąć na usługi tego człowieka.

Słowa kluczowe: internet webmastering

Komentarze (8)

Bezpieczeństwo sprawą "najważniejszą"

13.02.2007 - Wtorek - 19:28

Trafiła mi się, całkiem przypadkiem, okazja zrobienia prostego sklepu internetowego. Aktualnie mam czas, więc przynajmniej nie będę się nudził. Sklep ma być rozszerzeniem już istniejącego serwisu. Wybaczcie, że nie podam Wam adresu serwisu, bo robiła go "profesjonalna" firma. Serwis ten hostuje Netlook.pl. I to proszę sobie zapamiętać. Żebyście później unikali kontaktu z tą firmą.

Zobaczyłem w ofercie, że jest dostępne PHP5. Ostatnio tę wersję PHP polubiłem i chciałbym teraz z niej skorzystać. No to wrzuciłem prosty pliczek z rozszerzeniem php5 i zawartością <?php phpinfo(); ?>, żeby zorientować się co mam do dyspozycji. Uruchamiam ten skrypt i widzę, że się nie wykonał, a serwer po prostu wyświetlił zawartość pliku. "Hmm... - pomyślałem - pewnie inaczej skonfigurowano serwer i wymagane jest inne rozszerzenie." Jakkolwiek byłoby to głupie posunięcie to jednak jest możliwe. Zacząłem więc szukać informacji na temat PHP5 na Netlooku. Okazało się, że skrypt powinien normalnie działać. Przynajmniej FAQ tak twierdzi. "Hmm... - zamruczałem - Czyżby konto nie udostępniało tej możliwości?" Napisałem maila z pytaniem. Dostałem odpowiedź po trzech minutach. Ale to, co przeczytałem, z pewnością zniwelowało miłe zaskoczenie spowodowane szybkością odpowiedzi:

PHP5 jest obecnie aktualizowane (i stad - wylaczone z dostepu). PHP 5 bedzie dostepne w ciagu najblizszych 7 dni. BOK netlook.pl

Opadła mi szczęka... Jak można aktualizować PHP przez siedem dni? Oraz, co gorsze, jak można wyłączyć PHP na tak długi czas? Przecież wtedy wszyscy odwiedzający stronę zobaczą jej kod, w którym mogą być zapisane hasła (chociażby do baz danych). Ja wiem, że PHP5 wciąż jest "egzotyczne", ale takich numerów to się klientom nie robi. Oj, nie robi!

Słowa kluczowe: internet webmastering PHP

Komentarze (2)

© Krzysztof Sawicki