Blog
Dni Otwarte WAT 05.04.2008
06.04.2008 - Niedziela - 12:34
Kolejne Dni Otwarte w Wojskowej Akademii Technicznej odbyły się wczoraj, w sobotę piątego kwietnia.
Oczywiście i mnie tam nie zabrakło. Jak zwykle przekonywałem przyszłych studentów aby związali się z Akademią, a w szczególności z Wydziałem Elektroniki. I muszę powiedzieć, że byłem zaskoczony skalą zainteresowania jakim cieszyła się zarówno cała Uczelnia, ale i mój Wydział. Dotychczas Wydział Elektroniki był wydziałem, który cieszył się raczej niewielkim zainteresowaniem wśród odwiedzających. Pokutuje przeświadczenie, że na WEL jest nadwyraz trudno, co nie do końca jest prawdą. Zawsze wydziały Cybernetyki, Mechatroniki czy Geodezji miały większy ruch. A wczoraj... Wczoraj coś pękło. Momentami tworzył się bardzo duży tłum przy naszym stoisku, a ludzie w większości sprawiali wrażenie konkretnie zainteresowanych właśnie Elektroniką. I dobrze!
Ogólnie rzecz biorąc, wczorajsze Dni Otwarte uważam za sukces i jestem przekonany, że sporą część z wczorajszych odwiedzających zobaczę w październiku na terenie Akademii w mundurze albo i w cywilnym ubraniu ;-)
Podsłuchy, zagłuszacze, itp.
17.02.2008 - Niedziela - 21:20
Im dłużej studiuję na WAT, tym bardziej jestem przekonany, że dobrze wybrałem. Dotychczas przekonywało mnie raczej tylko to co działo się na uczelni ewentualnie w branży telekomunikacyjnej. Ostatnio jednak zaczyna mnie przekonywać... polityka.
To, że podsłuchy można spotkać praktycznie na każdym kroku to nic. Teraz pojawiły się jeszcze urządzenia do zagłuszania! A któż, jak nie my, studenci uczelni o wielkich tradycjach w walce radioelektronicznej i zagłuszaniu, będzie się do tego idealnie nadawał? No kto? ;-)
I po sesji
10.02.2008 - Niedziela - 22:36
Okazało się, że w środę, czyli już szóstego lutego, zarazem trzeciego dnia dwutygodniowej sesji, uzyskałem ostatni wpis do indeksu i karty zaliczeń. Wtedy też faktycznie zakończył się dla mnie siódmy semestr studiów. Średnia arytmetyczna ocen z przedmiotów za semestr: 4,2; średnia ważona względem punktów ECTS: 4,18. Chyba nie jest źle ;-)
Teraz, jak wszystkie grzeczne dzieci z województwa mazowieckiego, mam dwa tygodnie (tydzień pozostałej sesji i tydzień przerwy międzysemestralnej) "urlopu zimowego" (czyt. ferii).
A od nowego semestru trzeba się przyzwyczajać do przesiadywania na uczelni w godzinach 8.00 - 21.00. Tak, tak... Na ósmym semestrze zaplanowano nam zajęcia od ósmej do dwudziestej pierwszej. Żyć, nie umierać...
Coraz bliżej sesja, coraz bliżej sesja...
27.01.2008 - Niedziela - 20:28
Powoli koszmar każdego studenta się ziszcza. Zbliża się sesja. W moim przypadku, jak to na WEL sesja jest czasem praktycznie odpoczynku i relaksu. Dużo gorsze są dni poprzedzające sesję, w których gęstość zaliczeń i innych obowiązków jest prawie krytyczna. Sesja oficjalnie na WAT zacznie się czwartego lutego, więc jeszcze tydzień potrwa masakra! ;-)
A jak wygląda stan aktualny? Ogólnie nie jest źle. Mam tylko jedną drobną zaległość, z którą raczej sobie poradzę, do zaliczenia Anteny i propagację fal, Podstawy kompatybilności elektromagnetycznej i Projekt przejściowy, a do zdania egzamin z Sieci LAN, MAN, WAN. Do egzaminu planuję podejść jeszcze w piątek, czyli przed sesją i mieć wszystkie egzaminy z głowy (Cyfrowe przetwarzanie sygnałów już zdałem :-)) Problematyczne mogą być jeszcze tylko Anteny i Kompatybilność, ale przyznam, że liczę tu trochę na szczęście ;-)
Może wreszcie uda się mieć trzy tygodnie ferii zimowych. To byłby pierwszy raz odkąd jestem na WAT ;-) Teraz trzeba tylko jeszcze skompletować wszystkie wpisy do indeksu i karty egzaminacyjnej... A to jest prawdziwie upierdliwa czynność ;-)
Jak to na wykładzie Krzysztof słuchał...
26.11.2007 - Poniedziałek - 10:54
Aktualnie siedzę na wykładzie z Systemów mikroprocesorowych. Ale nie chce mi się słuchać po raz nasty o interfejsie Centronix i RS232, które już znam na wylot. Na szczęście ratuje mnie modem w postaci wysłużonego Siemensa S55, Bluetootha i karty iPlus simdata ;-)
Działa po GPRS-ie, wolno niesamowicie, ale wystarcza do połączenia się z serwerem Jabbera i pogadanie ze znajomym mikolem, czy połączenia się z serwerem SSH w domu i przeczytania newsów. Mogę też pozwiedzać trochę stron, ale mimo wszystko są to trzy grosze za 100 KB danych, więc wrodzona oszczędność mi na to nie pozwala ;-)
O! Wykładowca przeszedł do USB, trochę posłucham ;-)
Chociaż... Z tego co widzę, a widzę dookoła jakieś 80 osób, to najpopularniejsze dzisiaj jest "Metro", ewentualnie "Echo dnia". Niektórzy jeszcze pomykają w coś na komórce, a kilka osób po prostu patrzy się na padający śnieg...
Dni Otwarte WAT
25.11.2007 - Niedziela - 21:08
Wczoraj odbyły się kolejne Dni Otwarte w Akademii. Ponownie przypadło mi reprezentowanie mojego Wydziału. Jakie mam spostrzeżenia?
Jak zwykle fajna atmosfera, trochę sprzętu (tym razem radiostacje i wykrywacz metali) oraz... grochówka ;-) Tak, tym razem załapałem się na grochówkę. Nawet smaczna. I spore porcje ;-) Ale niezbyt wielu odwiedzających... Pora za wczesna (dopiero listopad, kto już myśli o wyborze uczelni...) i pogoda też nie dopisała. Pewnie w marcu będzie więcej osób. Pojawiały się co prawda, większe zorganizowane grupy odwiedzających (w tym roku Akademia wystosowała pisemne zaproszenia do szkół), ale, z bliżej mi nieznanej przyczyny nie przychodzili na stoisko Wydziału Elektroniki. Czyżby się bali naszego kierunku? Przecież nie jest taki arcytrudny ;-)
Sezon
18.11.2007 - Niedziela - 20:16
I sezon się znowu rozpoczął. W mijającym tygodniu miałem cztery razy Radiokomunikację (w praktyce cztery kolokwia lub inne formy sprawdzenia wiedzy). W przyszłym mam kolokwium z Systemów Mikroprocesorowych, systemów plezjochronicznych (PDH) i synchronicznych (SDH), laboratoria z Cyfrowego Przetwarzania Sygnałów oraz ćwiczenia połączone z kolokwium z Technik Dostępowych. Takich drobnostek jak ćwiczenia z Anten nawet nie liczę.
Po prostu żyć, nie umierać, bo w sobotę jeszcze dni otwarte w Akademii i znowu cały dzień będę przekonywał jak na WAT jest fajnie ;-)
Sesja
27.09.2007 - Czwartek - 20:17
Zaległości uzupełnione, pozostało tylko wziąć jeden wpis i oddać indeks do dziekanatu. Czyli zaczynam siódmy semestr ;-)
Sesja zasadnicza zakończona
29.06.2007 - Piątek - 20:53
Wreszcie koniec! Sesja zasadnicza się skończyła. Dziś ostatni egzamin z Techniki Mikrofalowej i wakacje (całe dwa dni ;-)) Pozostała tylko jedna rzecz - projekt z ASIC-ów, którego nie zrobiłem z czystego lenistwa. Ale zrobię, obiecuję, że zrobię. I we wrześniu będę już na czysto ;-)
A teraz wracam cieszyć się tymi dwoma dniami wakacji ;-)
I po Pikniku
28.05.2007 - Poniedziałek - 21:52
Dziś już jest poniedziałek, czyli trochę czasu już minęło, ale muszę napisać parę słów na temat tegorocznego Pikniku Naukowego Radia BIS.
Byłem tam, nie jako zwiedzający, a czynny uczestnik - prezenter ze stoiska Instytutu Telekomunikacji Wydziału Elektroniki Wojskowej Akademii Technicznej. Prezentowaliśmy radiostacje wojskowe UKF TRC 9200, technologię watermarkingu i metodę pomiaru natężenia dźwięku. Trzeba przyznać, że nasz punkt cieszył się nawet sporym zainteresowaniem, szczególnie dzieci, które biły się o rekord najgłośniej krzyczącego (rekord to 124 dB według krzywej akustycznej A - 124 dBA) oraz mogły porozmawiać przez prawdziwą radiostację wojskową ze swoimi rodzicami.
Było też sporo starszych osób, które widząc radiostację najczęściej, niezbyt oryginalnie puszczały w eter słowa "Ja Oka, ja Oka (Brzoza/Wisła/Grad)" - pokolenie Czterech Pancernych żyje. Ale zdarzały się również bardzo interesujące stwierdzenia typu: "Kup mi serdelka" ;-) Wielu starszych panów, przypominało sobie czasy swojej służby wojskowej (jeszcze w Wojsku Ludowym) i "przenośne", dwudziestokilogramowe radiostacje radzieckie R-105 (a młodsi Tuberozy). Zdarzały się również osoby, mniej pożądane - człowiek pół godziny mówiący, że "wojsko to państwowa szkoła morderców" czy facet, który zjadł wszystkie rozumy, a do tego robił miny jak pozująca do zdjęcia aktorka ;-) No, ale tych ludzi jakoś się przeżyło ;-)
Niemałym zainteresowanie cieszył się również watermarking, z oczywistych względów w kanale łączności fonicznej. Wiele osób myliło go z przekazem podprogowym, ale staraliśmy się dokładnie wyjaśnić czym się różni przekaz podprogowy od znaku wodnego w dźwięku. Mało kto odchodził niezaciekowiony.
Odwiedzających było bardzo dużo. Nawet nie straszny był im deszcz i pioruny, które, raz za razem, błyskały nad Nowym Miastem. Zwinęliśmy się już nieźle wyczerpani niewiele przed dwudziestą i, mimo zmęczenia, dzień uważam za udany.
A w przyszłym roku kolejny Piknik ;-)
Piknik naukowy Radia BIS
24.05.2007 - Czwartek - 21:16
W sobotę, 26 maja, na Rynku Nowego Miasta i na Podzamczu odbędzie się kolejny Piknik Naukowy Radia BIS. I ja też tam będę ;-) Będę na stanowisku Instytutu Telekomunikacji WAT, ale raczej w godzinach popołudniowych.
Poza tym, jutro zaliczenie z ASIC-ów, potem laborka. W sobotę cały dzień na Pikniku, w niedzielę sprawozdania i kilka innych spraw, w poniedziałek laborki, itd... Dlatego, wszelkie prośby i groźby o pomoc w najbliższym czasie nie będą skutkowały ;-) O wszystkich dotychczasowych zobowiązaniach pamiętam, więc proszę się uzbroić w cierpliwość.
Dni Otwarte WAT
15.04.2007 - Niedziela - 21:37
Wczoraj (14.04.2007) odbyły się drugie Dni Otwarte Wojskowej Akademii Technicznej. Miałem przyjemność być jednym ze studentów prezentujących mój wydział - Wydział Elektroniki (czytaj oprowadzałem wycieczkę ;-)). Szkoda tylko, że w porównaniu do Dni Otwartych trzy tygodnie wcześniej było dużo mniej zainteresowanych, ale za to ci zainteresowani zadawali bardziej rzeczowe pytania.
Nie będę pisał tutaj sprawozdania z przebiegu wycieczki. Powiem tylko, że było kilka interesujących punktów, a pogoda była wręcz idealna do przechadzki po terenie Akademii ;-)
MON ogłosił nabór...
06.04.2007 - Piątek - 12:13
No i MON wreszcie się zadeklarował co chce zrobić ze studentami cywilnymi, którzy wyrazili chęć przejścia na studia mundurowe. Oj... Nie tak sobie to wyobrażałem.
Po całym tym zamieszaniu, domyślaniu się, zastanawianiu się jak to będzie wyglądać, przyszedł konkret - chcesz mundur, cofnij się na drugi rok... Beznadziejne rozwiązanie, kompletnie bez sensu. I dzięki temu już daję sobie spokój z myśleniem o mundurze, bo w efekcie takiego działania, nie dość, że musiałbym cofnąć się o dwa lata na studiach, to jeszcze trafiłbym na studia pierwszego stopnia (inżynierskie), czyli zakończyłbym studia w wieku 26 lat. A doliczając jeszcze minimum dwa lata na uzupełniające studia magisterskie to tytuł magistra zdobyłbym w wieku 28 lat. Nie muszę chyba mówić, że to nie jest interesujące rozwiązanie. Jest to strata trzech lat (planuję zakończyć studia w wieku 25 lat), a doliczając jeszcze ryzyko kolejnych dziwnych działań MON-u w sprawie młodych oficerów to cała ta sprawa staje się kompletnie nie warta rozważania.
I w ten sposób, Armia straciła ostatnią szansę na wzięcie mnie w swoje szeregi (nie, do zasadniczej nie pójdę).
Mała encyklopedia elektroniki
30.03.2007 - Piątek - 18:23
Ot, tak mi się przypomniało.
- Badziewie
- Niepożądany produkt przemiany częstotliwości
Dziękuję ;-)
I nie będzie UON-u
28.03.2007 - Środa - 19:58
A jednak studenci WAT przewidzieli przyszłość. Śpiewając pod Sejmem, że "Nie będzie UON-u" mieli rację ;-) Reforma padła :-)
Dni otwarte Wojskowej Akademii Technicznej
22.03.2007 - Czwartek - 21:37
Już w najbliższą sobotę (24 marca) od godziny ósmej będzie można odwiedzić Wojskową Akademię Techniczną - Dni otwarte.
Na spotkaniach z przedstawicielami poszczególnych wydziałów będą omawiane zasady rekrutacji i przedstawiane propozycje dla kandydatów. Ale to nie jest najważniejsze ;-) Najważniejsze jest to, że będę tam również i ja. Będę hostessem (taki odpowiednik hostessy ;-)) prezentującym mobilną radiostację wojskową Radmor 3501 i przekonywał do rozpoczęcia studiów na Wydziale Elektroniki ;-)
A! Zapomniałbym! Będzie darmowa grochówka, jak to w wojsku ;-)
Sprawozdanie z placu boju o Wolność i Demokrację!
09.02.2007 - Piątek - 18:57
Krótka informacja z frontu walki o Wolność i Demokrację. Wróć! O Warunek i Dziekankę ;-)
Otóż wyszło tak, że w tym semestrze warunku nie będzie. Dziś skończyła się sesja zasadnicza, a ja mam wszystko zaliczone. Mało tego! Średnia ważona (względem punktów ECTS) za semestr piąty wynosi 4,05 i jest horrendalnie wysoka ;-)
Prócz tego dzisiaj skończył się semestr piąty, a to oznacza również, że już minęło dwa i pół roku na WAT, a co za tym idzie zleciało mi pół studiów, czyli teraz już musi być z górki ;-)
Dobra, idę się cieszyć faktem wyjścia na prostą po połowie studiów. Tak, tak, jednak na WEL WAT również jest to możliwe ;-)
Uczelnianych wieści ciąg dalszy
31.01.2007 - Środa - 22:22
Na sam początek: skończył się semestr, zaczęła się sesja. Póki co nie jest źle, ale nie mówmy o tym.
Warto zauważyć, że coraz częściej rozmawia się u nas o reformie. Głos nas, studentów, choć zdecydowany może być ignorowany - w końcu jesteśmy jeszcze młodzi. Ale kiedy kadra uczelni zaczyna głośno mówić o błędnych założeniach reformy, a w ich głosie słychać ogromne przywiązanie, to to już nie powinno być pominięte. Słyszałem już wiele opinii, ale nie będę ich tutaj przytaczał. Powiem tylko, że w pełni się z nimi zgadzam i cieszę się, że spotkałem ludzi tak przywiązanych do Akademii.
W poniedziałek, 29 stycznia, odbyła się oficjalna uroczystość przekazania obowiązków Komendanta. Generał Smólski, żegnając się wygłosił niesamowite oświadczenie. Pełną jego treść możecie przeczytać na stronie Serwisu protestacyjnego. Naprawdę polecam przeczytanie tego tekstu w całości. Ja zacytuję tylko fragmenty.
Z całego serca dziękuję szczególnie tym, którzy w obecnym trudnym okresie zmagań o przyszłość naszej Alma Mater nie ulegli, zarówno wywieranej na nich presji jak i mirażom awansów w przyszłym samodzielnym instytucie w ramach UON, w który przełożeni, jak doniosła ostatnio prasa, zamierzają przekształcić WAT. Dziękuję tym, którzy potrafią zachować się w tej sytuacji godnie jak przystało nauczycielom akademickim, wychowawcom młodzieży, społeczności watowskiej.
Pragnę również podziękować i tym, na szczęście nielicznym, którzy ulegli - bądź to z braku dostatecznej informacji - bądź świadomie i działają przeciw naszej uczelni ? bowiem to dzięki ich postawie Ci pierwsi mogą mocniej utwierdzać się w przekonaniu, że racja jest po ich stronie.
(...)
Czy cel jakim jest zaspokojenie ambicji najsłabszego ogniwa wśród istniejących uczelni wojskowych, może usprawiedliwić planowane marnotrawstwo majątku narodowego i dorobku wielu pokoleń polskich naukowców? Odpowiedź może być tylko jedna - nie!.
My, studenci, jesteśmy zachwyceni postawą Generała. Widać to chociażby w komentarzach. Wzór oficera, wzór naukowca.
Dodatkowa informacja, ciepła jak świeże bułeczki. Akademia proponuje studentom cywilnym przejście na studia mundurowe. Na razie nie są jeszcze znane warunki przejścia, ale taka możliwość jest bardzo kusząca. Po pięciu semestrach spędzonych w Akademii zastanawiam się nad tą możliwością. Prawie pięć lat temu wojsko przeznaczyło mnie do odbycia zasadniczej służby wojskowej, więc czemu nie miałbym odbyć służby w charakterze podchorążego, a później zawodowego oficer? Naprawdę bardzo kusząca propozycja. Ale trochę się boję. Boję się, że nie podołam fizycznie. Jest to jednak spory problem dla mnie, który nigdy specjalnie nie wyróżniał się fizycznie i od aktywności fizycznej nawet stronił. No i zarobki w cywilu mogą się okazać (i pewnie się okażą) większe niż w wojsku. Ale przecież nie tylko o to chodzi! Mundur wiąże, mundur zobowiązuje. WAT wiąże! Koniecznie muszę poznać szczegóły tej akcji.
Protest Wojskowej Akademii Technicznej
24.01.2007 - Środa - 21:33
Dwudziestego czwartego stycznia, dwa tysiące siódmego roku, przed budynkiem Parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej, protestowali studenci Wojskowej Akademii Technicznej. Protestowali przeciwko reformie wyższego szkolnictwa wojskowego! A jak to wyglądało?
Protest miał rozpocząć się o dziesiątej rano. We trójkę byliśmy przed Sejmem już o dziewiątej. Nas trzech, policjantów już ze trzydziestu ;-) Ale nic! Nie jesteśmy przecież wandalami! ;-) Schroniliśmy się przed wiatrem i śniegiem pod daszkiem. Około 9.30 zebrała się już Służba Porządkowa studentów WAT.
Około 9.50 już było sporo studentów. I ze wszystkich stron było widać wciąż nadciągające grupy. Z daleka słychać było trąbki i gwizdki. Grupki były tym liczniejsze, im więcej autobusów przyjechało. Nie chcę się zastanawiać co się działo w komunikacji miejskiej ;-) O dzięsiątej już było, na moje oko, dwieście osób i wciąż docierali nowi! Policja przesunęła nas do małego parku na przeciwko Sejmu. Pojawiło się mnóstwo transparentów, ale jeden z nich był najciekawszy ;-)
Coraz więcej ludzi się pojawiało. Zaczęło robić się ciasno. Tłum zaczął skandować hasła. Na początku niemrawo, jeszcze z delikatną "tremą": Nie oddamy WAT-u!
i Precz z reformą!
.
Nie byliśmy sami. Popiera na wiele uczelni i instytucji, ale dwie uczelnie warszawskie przysłały swoich przedstawicieli. Najpierw dotarli przedstawiciele Samorządu Studentów Politechniki Warszawskiej, a kilka minut po nich studenci Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Dziękujemy za wsparcie!
A tymczasem, demonstracja trwała. Wymyślano coraz to ciekawsze hasła - odwróceni w stronę Sejmu krzyczeliśmy Wyjdźcie do nas!
, a ponieważ nikt nie wychodził Idziemy do Was!
;-) Nadal nas przybywało. Media też były. Udało mi się zauważyć kamerę TVP, TVN24 i mikrofony Antyradia, TOK FM i RMF FM. Ponoć nawet przez chwilę było mnie widać w TVP3 ;-) Widziałem też wielu fotoreporterów z obiektywami wycelowanymi w nas ;-) Policja nie miała z nami kłopotu, co najwyżej tylko powtarzała, żeby nie schodzić za krawężnik. Studenci Wojskowej Akademii Technicznej jednak potrafią protestować kulturalnie, nie rozbijamy szyb, nie puszczamy petard, nie bijemy się z Policją. Co najwyżej wygwiżdżemy sobie jakąś rządową Lancię czy BMW ;-) Jednak student WAT to zupełnie inna klasa niż górnik ;-)
Pogoda nie dopisała. Trzeba było się jakoś rozgrzać. Zaczęły się krótkie piosenki, na znaną, protestacyjną nutę: Nie ma UON-u! W Warszawie nie ma UON-u! Nie ma UOOOON-U! W Warszawie nie ma UON-u! Jest tylko WAT! W Warszawie jest tylko WAT! Jest tylko WAAAT! W Warszawie jest tylko WAT!
oraz, coś niespotykanego na innych manifestacjach, coś oryginalnego, możliwego tylko wśród studentów! Coś, co z manifestacji uczyniło raczej happening niż typowy strajk! Rozgrzewająca zabawa! Kto nie skacze, ten z UON-u! Hop! Hop! Hop! Kto nie skacze, ten z UON-u! Hop! Hop! Hop!
Wszyscy zaczęli podskakiwać! Kilka chwil takiego wesołego podskakiwania i od razu przestaliśmy narzekać na pogodę ;-)
Niestety, żaden polityk nie chciał z nami porozmawiać. Czy stwierdzili, że nie warto z nami rozmawiać? Czy też nie chceli wychodzić z powodu pogody? Nie wiem. Ale zachowali się nieciekawie. Studenci WAT pokazali dzisiaj, że zależy im na uczelni i nie chcą likwidacji swojej Alma Mater. Pokazali też, że chcą dialogu, a Ministerstwo i nowy rektor nie chcą z nami rozmawiać. Studenci WAT dzisiaj protestowali przeciwko ślepemu pędowi rządzących do wykonywania swoich reform, które nie zauważają rzeczy najważniejszych: potencjału, wkładu pracy i tradycji. Próbowano nas zaślepić bezsensownymi obietnicami. Ale się nie udało!
WAT to Wiedza, Atmosfera i Tradycja!
Strajk!
21.01.2007 - Niedziela - 20:44
W Radiu Kampus pojawiła się dzisiaj krótka wzmianka o proteście studentów Wojskowej Akademii Technicznej.
WAT! Pełna mobilizacja!
20.01.2007 - Sobota - 23:35
Uwaga! Nowy komendant Wojskowej Akademii Technicznej stwierdził: Indianie biegają po ulicach
, Dzieci idą na wojnę
. Samorząd Studentów WAT w związku z tym, oraz w związku z wieloma innymi przypadkami ignorowania nas przez komendanta i ministra obrony narodowej wznowił działalność protestacyjną!
Protest odbędzie się w środę, 24 stycznia, o godzinie 10.00 pod Sejmem!
Protest jest legalny!
Dla niezaznajomionych z tematem, polecam stronę http://www.uon.edu.pl/, na której są zamieszczane informacje o, nie całkiem "fair", działaniu nowego komendanta oraz Ministerstwa Obrony Narodowej!
Echa reformy w Przekroju
11.01.2007 - Czwartek - 20:35
Ponownie poruszę temat reformy wyższego szkolnictwa wojskowego, ale teraz skomentuję pewien artykuł z "Przekroju".
Autorem tego tekstu jest redaktor naczelny "Przekroju" - Mariusz Ziomecki, który, tak się składa, był kiedyś (i to chyba całkiem niedawno) redaktorem naczelnym "Super Expressu", znanego brukowca.
Cóż ciekawego przeczytamy w tym artykule? Oj jest tam sporo ciekawostek, sporo...
Postsowieckie uczelnie wojskowe są mało prestiżowe, merytorycznie byle jakie i nie otwierają drzwi do żadnej szczególnej kariery ani awansu społecznego. Nie kojarzą się z rygorystycznie pojmowanym kodeksem honorowym, wyśrubowanymi wymogami sprawności fizycznej i rycerskimi tradycjami służby ojczyźnie. Dlatego z zainteresowaniem czytam o planach ministra obrony, aby zlikwidować istniejące spsiałe uczelnie wojskowe z ich rozdętą kadrą i popsutymi tradycjami i zacząć budować w ich miejsce Uniwersytet Obrony Narodowej z jasno określoną misją i najwyższymi standardami.
Muszę przyznać, że bardzo zdenerwowałem się gdy to przeczytałem. Jestem studentem Wojskowej Akademii Technicznej, identyfikuję się ze swoją uczelnią i nie podoba mi się, kiedy ktoś nazywa ją "spsiałą".
Redaktor Ziomecki okazał się niekompetentym dziennikarzem, który bez poznania tematu, tworzy artykuł korzystając z języka rzadko spotykanego nawet w tabloidach. Żaden rozsądny człowiek nie powie, że Wojskowa Akademia Techniczna jest mało prestiżowa i nie otwiera drzwi do żadnej szczególnej kariery. Nie powie tak, bo nie jest to prawdą. WAT jest uczelnią znaną na świecie i cieszy się znakomitą renomą. Pan Ziomecki założył, że uczelnie wojskowe wykazują analogiczny poziom do żołnierzy służby zasadniczej. Pan Ziomecki się mylił. Ciekaw jestem również, co on miał na myśli pisząc o kodeksie honorowym. Czyżby miał na myśli honorowe pojedynki? Interesująco by to wyglądało w XXI wieku.
Mimo wszystko, najgorsze jednak było określenie "spsiałe", które nas, studentów, ale przecież też i całą kadrę, dotyka najbardziej. To słowo, moim zdaniem, było wulgarne! Nie pasujące do ogólnopolskiej, znanej gazety, jaką jest "Przekrój" (czy przypadkiem również nie "postsowieckiej"?). Panie Ziomecki! Proszę uważać na język! Ani wolność słowa, ani niezależność prasy, nie dają Panu prawa do bezpodstawnego obrażania ludzi, których Pan w ogóle nie zna!
Wysłałem już list do redakcji "Przekroju". Zawarłem w nim nieco więcej niż tutaj napisałem. Póki co nie dostałem odpowiedzi, ale jeszcze nie jest to przesądzone. A "Przekroju" już nigdy nie przeczytam.
Powrót cenzury?
11.01.2007 - Czwartek - 19:59
Opowiem Wam teraz o rzeczy, wydawałoby się, błahej, ale potwierdzającej jak zły kierunek mają działania podejmowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej wobec Wojskowej Akademii Technicznej.
Trzeciego stycznia, na głównej stronie Wojskowej Akademii Technicznej pojawił się list pożegnalny od Komendanta-Rektora gen. bryg. prof. dr hab. inż. Bogusława Smólskiego. Profesor napisał, że został odwołany ze swojego stanowiska, krótko opisał co udało się jemu oraz jego współpracownikom osiągnąć przez trzy lata obejmowania stanowiska rektora oraz podziękował za współpracę pracownikom, studentom i podchorążym. Jednak Rektor wtrącił jedno, "niewinne" zdanie:
Po długim okresie zastoju, przerywanym w przeszłości jedynie egzotycznymi inwestycjami typu "domek myśliwski", w ostatnich trzech latach przeprowadziliśmy modernizacje i remonty zmieniające wygląd i funkcjonalność wielu obiektów Akademii.
Ten domek myśliwski to praktycznie jedyny "sukces" byłego Komendanta-Rektora gen. dyw. prof. dr hab. inż. Andrzeja Ameljańczyka, człowieka, który prowadził szemrane interesy, naraził Akademię na kłopoty, a teraz chce skonsolidować uczelnie wojskowe, tym samym niszcząc WAT.
Na początku tego tygodnia list profesora Smólskiego zniknął ze strony Akademii. Wczoraj wrócił... Ocenzurowany!. Fragment, który zacytowałem został usunięty, bo był niewygodny dla nowego Rektora oraz ekipy związanej z reformą wyższego szkolnictwa wojskowego.
Przypomina mi się rysunek Andrzeja Mleczki, który widziałem gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych. Przedstawiał on jakiegoś człowieka z transparentem "Komuno wróć" oraz wielką postać, która delikatnie pukała go palcem i mówiła "Przecież nigdzie nie wychodziłam". Za cenzurą chyba nikt nie tęsknił...
Nowy Komendant-Rektor
05.01.2007 - Piątek - 22:00
Dzisiaj minister Sikorski przedstawił nowego Komendanta-Rektora Wojskowej Akademii Technicznej. Został nim generał brygady dr inż. Adam Sowa. W normalnych warunkach nie do pomyślenia byłoby, żeby rektorem takiej uczelni został człowiek nie posiadający habilitacji, ale mamy PiS-okrację, w której takie sytuacje są dopuszczalne.
Nie, osobiście nic nie mam do nowego Rektora, ale niech nikt nie wymaga ode mnie, żebym darzył go sympatią. Sam fakt odwołania poprzedniego komendanta-rektora i jego przebieg budzi tak wiele kontrowersji, że powołanie nowego rektora od razu skłania do sądzenia, że ten człowiek przyszedł tylko po to, żeby uczelnię zlikwidować (czy jak oni wolą "scalić z pozostałymi").
Dzisiaj również odbyło się spotkanie nowego rektora ze studentami Akademii. Ja osobiście nie byłem na nim obecny, ale, w gruncie rzeczy, wiele nie straciłem, bo nowy rektor praktycznie cały czas mówił, że "to tylko koncepcja i niewiadomo czy w ogóle przejdzie" i "on nic nie wie". Krótko mówiąc, człowiek, który przyszedł tylko wykonywać rozkazy napływające z góry.
A dzisiaj minister Sikorski ponoć stwierdził, że "cywile na uczelniach wojskowych są pasożytami". Gratulujemy wyczucia taktu panie ministrze. Gratulujemy! Gratulujemy również kompletnego zignorowania wpływu studentów cywilnych na uczelnie wojskowe, a właściwie cywilno-wojskowe, bo właśnie uczelnią cywilno-wojskową jest Wojskowa Akademia Techniczna. Dlaczego cywile są pasożytami na uczelniach cywilno-wojskowych? Tym samym tokiem myślenia można stwierdzić, że podchorążowie są też pasożytami na uczelniach cywilno-wojskowych. Nieprawdaż, panie ministrze?
A wracając do nowego rektora. Na szczęście Kazimierz Marcinkiewicz znalazł zatrudnienie w PKO BP, bo jeszcze gotowi byli nam go wcisnąć na rektora ;-)
Wojskowa Akademia Techniczna do likwidacji?!
29.12.2006 - Piątek - 14:47
Nie od dziś wiadomo, że PiS ma masę pomysłów, których założenia są dobre, ale realizacja pozostawia wiele do życzenia. Jak donosi Rzeczpospolita, rząd chce zlikwidować wszystkie uczelnie wojskowe i stworzyć na ich zgliszczach twór zwany Uniwersytetem Obrony Narodowej (gdzie nazwa Uniwersytet "wspaniale" oddaje charakter uczelni wojskowych, szczególnie technicznych...). Oczywiście wśród uczelni przeznaczonych do likwidacji również jest Wojskowa Akademia Techniczna! I w tym momencie ich głupi pomysł zaczyna bezpośrednio dotyczyć mnie...
Uczelnie protestują przeciwko planowanym zmianom. Najgłośniej WAT - uczelnia na połączeniu straci wiele ze swojej renomy. WAT ma prawo do nadawania habilitacji w dziewięciu dziedzinach, a nowa uczelnia będzie się musiała od początku starać o takie uprawnienia.
Akademia straci wszystko, czego się dorobiła, i to z niemałym wysiłkiem! To, co przez 55 lat funkcjonowania Akademii zostało w niej stworzone zostanie przez kilku szaleńców zmieszane z błotem...
Motorem zmian jest doradca Sikorskiego gen. Andrzej Ameljańczyk. Wcześniej był m.in. rektorem WAT. Gdy odszedł, na uczelni powstał wewnętrzny raport, który podsumowuje jego rządy. Gazeta dotarła do tego dokumentu - jest jednoznacznie niekorzystny.
Według raportu za czasów Ameljańczyka WAT udzielała pożyczek prywatnym przedsiębiorcom. To niedopuszczalne w przypadku szkoły publicznej. Pracownicy uczelni pożyczali pieniądze samym sobie: "W części transakcji po obu stronach umów pojawiały się podpisy tych samych osób" - napisano w raporcie. I podkreślono, że na operacjach finansowych WAT ponosiła same straty.
I proszę! Człowiek, który naraził dobre imię Akademii chce Ją jeszcze zabić! Zlikwidować! Nie będzie dowodów - nie będzie sprawy!
Minister Sikorski oficjalnie nie poinformował o swoich planach władz uczelni wojskowych. Ale wie, że większość profesorów w mundurach sprzeciwia się temu pomysłowi. Żeby pokazać swoją determinację, odwołał rektora WAT gen. Bogusława Smólskiego. - Usłyszałem, że mógłbym przeszkadzać w powstawaniu nowego tworu - mówi " Rz" Smólski.
Okres, w którym komendantem-rektorem był profesor Smólski, to okres rozkwitu Akademii. Studiuję już w Akademii trzeci rok, czyli prawie od momentu, w którym rektorem został generał Smólski, i naprawdę widać ogromne zmiany. Akademia się unowocześniła, prowadzi więcej badań, przyjmuje więcej studentów (w tym mundurowych) i pozyskuje coraz to większe pieniądze na sprzęt i modernizacje infrastruktury. To jest ośrodek akademicko-naukowy, z którego Polska może być naprawdę dumna! Akademia zdobywa uznanie rektorów innych polskich uczelni, ale także jest chwalona przez wielu zagranicznych naukowców i wysokich przedstawicieli NATO. To tutaj powstał pierwszy polski laser (niecałe dwa lata po jego odkryciu), to tutaj powstawały pierwsze polskie komputery, to Akademia jest jednym z współtwórców polskiego niebieskiego lasera!
Dlaczego uczelnie mają być zlikwidowane? - Nie wiem. I zastanawiam się, w jaki sposób marynarze mają być kształceni w Warszawie - mówi gen. Smólski. - Trudno nie odnieść wrażenia, że ktoś chce skorzystać na tej operacji.
I to prawda! Tereny wojskowe, którymi dysponują uczelnie to naprawdę ogromne obszary. Wojskowa Akademia Techniczna ma powierzchnię niewielkiego miasteczka! WAT to prawie 200 ha terenu i ponad 200 różnego rodzaju budynków! Nie wspominając już o umiejscowieniu uczelni, która zajmuje zauważalną część warszawskiego Bemowa!
A potencjał? Tysiąc pracowników naukowo-dydaktycznych! Ponad sześć tysięcy studentów! Nowoczesny sprzęt, wiele projektów badawczych, masa instytucji i przedsiębiorstw współpracujących. I to wszystko zostanie zaprzepaszczone...
I co ze studentami cywilnymi?! Nowa uczelnia zapewne będzie tylko uczelnią wojskową, więc nie będą mogli się na niej kształcić studenci cywilni. Podchorążowie będą mieli zapewnione na niej miejsca, a co z cywilami? Mają sobie szukać innej uczelni? Mają zapomnieć, że poświęcili kilka lat swojego życia i związali się z Wojskową Akademią Techniczną?!
Nasza Akademia ostatnio nie miała łatwo. Ciągle słyszeliśmy plotki o chęci likwidacji naszej Uczelni. Poglądy na temat Jej przyszłości zmieniały się co kilka miesięcy, niezależnie od opcji politycznej. A teraz... Aktualna rządząca koalicja chce naszą Akademię zniszczyć...
Źródła:
- http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061229/kraj/kraj_a_9.html
- http://wiadomosci.onet.pl/1456551,11,item.html
- http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_061229/pierwsza_strona_a_4.html
P.S. Najwyraźniej moherowy beret jest ważniejszy niż młody człowiek, student Akademii...
Słowa kluczowe: WAT
Przystanek z demobilu
17.12.2006 - Niedziela - 15:01
W czwartek, w godzinach popłudniowych, na przystanku Radiowa-WAT, po stronie WAT stanęła wiata przystankowa! ZTM wreszcie uznał, że studenci tej uczelni również mają prawo schronić się przed deszczem czekając na autobus. Cóż z tego, że pod wiatą zmieści się najwyżej kilkanaście osób, a sama wiata jest pozbawiona szyb i brudna (wcześniej stała gdzieś na Stegnach). Ważne, że jest! ZTM-owi gratulujemy dostrzeżenia potrzeb studentów WAT.
Początek sezonu
26.11.2006 - Niedziela - 17:31
Niewątpliwą "zaletą" zimowych semestrów jest prawie całkowity brak widoku światła słonecznego. Rano wychodzę z domu, gdy jest jeszcze ciemno, dojeżdżając na uczelnię dopiero świta. Ale zaraz wchodzę w obszar działania sztucznych źródeł światła. I dopiero wychodząc (pod warunkiem, że wychodzę wcześnie) mogę obejrzeć znowu resztki światła słonecznego, ale dojeżdżam na stację i już się robi ciemno... Dochodząc do domu jest już niewątpliwie noc...
Przyszły tydzień szykuje się na kompletnie pozbawiony światła dziennego. Jutro i we wtorek, co prawda jeszcze będę trochę go widział (przynajmniej rano), ale środa czwartek i piątek już odpadają. Jutro kończę około siedemnastej. W środę i czwartek siedzę na uczelni tylko jedenaście godzin zegarowych (!), co efektywnie oznacza czternaście godzin poza domem - wyjście z domu o szóstej rano, a powrót po dwudziestej... Przy czym dochodzą do tego jeszcze laborki i kolokwia (Zasilanie, Sieci telekomunikacyjne, Metody projektowania i techniki realizacji, Teoria sygnałów i kodowania, Procesy stochastyczne, Teoria pola elektromagnetycznego itd.), które z pewnością nie są rzeczami, do których można podejść ot tak, z marszu.
Dzisiaj, idąc na wybory, widziałem słońce za chmurami. Musi mi wystarczyć na cały tydzień.
Układy programowalne - fajne!
06.11.2006 - Poniedziałek - 20:50
Dzisiaj miałem właściwie pierwszą okazję zapoznać się w praktyce z działaniem układów programowalnych i muszę, z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że jest to fajne ;-)
Ale dla niewprowadzonych krótkie wyjaśnienie. Układy programowalne to takie uniwersalne układy elektroniczne, które można przystosować (zaprogramować) przez wykonywanie fizycznych połączeń pomiędzy poszczególnymi blokami funkcjonalnymi układów do wykonywania najróżniejszych zadań. To taka alternatywa dla drogich układów specjalizowanych.
A jak to wygląda w praktyce? W praktyce mamy w laboratorium płytki testowe, na których jest kilka przycisków, kilka świecących diodek i dwa wyświetlacze siedmiosegmentowe. Taka płytka z układem programowalnym jest podłączona do komputera. Na komputerze jest zainstalowane oprogramowanie producenta układu (w tym przypadku Xilinx), które jest kompilatorem języka VHDL do formatu, który jest wymagany przez ten układ. W VHDL-u piszemy sobie program, który opisuje zachowanie działającego układu. VHDL jest specyficznym językiem programowania, w którym oprócz zmiennych występują również sygnały, a instrukcje można wykonywać współbieżnie lub sekwencyjnie (tak jak to ma miejsce w popularnych, typowo komputerowych językach programowania), dlatego wymaga przestawienia się w inny tryb myślenia. Po skompilowaniu taki program jest wgrywany do pamięci układu. A zawartość pamięci steruje odpowiednimi tranzystorami polowymi, które "otwierają" drogę dla sygnałów, przez co układ zaczyna wykonywać swoje zadanie. W rzeczywistości jest to dość skomplikowane, ale to co widzimy - efekt naszego działania - jest już naprawdę fajną rzeczą ;-)
Z racji nieskomplikowanego układu testowego napisałem dziś tylko licznik modulo 256, z asynchronicznym resetowaniem oraz funkcją start/stop, który wyświetlał swój stan w formie binarnej przy pomocy diód LED oraz w formie szesnastkowej na wyświetlaczach siedmiosegmentowych. Niby nic wielkiego, ale cieszyłem się jak dziecko, choćby dlatego, że jako rasowy programista postawione mi zadanie wykonałem najszybciej i jedynym błędem był drobny błąd w dekoderze sygnału czterobitowego na sygnał ośmiobitowy wyświetlacza siedmiosegmentowego (a właściwie ośmio, bo z kropką ;-)), objawiający się dziwnym wyglądem cyfry "B" ;-) Błąd został szybko poprawiony, a radości nie było końca ;-) Poniżej zamieszczam pełny kod w VHDL-u tego licznika, dla potomności ;-)
library IEEE; use IEEE.STD_LOGIC_1164.all; use IEEE.STD_LOGIC_ARITH.ALL; use IEEE.STD_LOGIC_UNSIGNED.all; entity licznik is port( CLK: in std_logic; STOP: in std_logic; RESET: in std_logic; W1: out std_logic_vector(7 downto 0); W2: out std_logic_vector(7 downto 0); Q: inout std_logic_vector(7 downto 0)); end licznik; architecture alicznik of licznik is function hex2led (hex: std_logic_vector(3 downto 0)) return std_logic_vector is variable s: std_logic_vector(7 downto 0); begin case hex is when "0000" => s:= "10000001"; --kod wyswietlacza inny od standardowo przyjetego when "0001" => s:= "11111001"; when "0010" => s:= "00010011"; when "0011" => s:= "00110001"; when "0100" => s:= "01101001"; when "0101" => s:= "00100101"; when "0110" => s:= "00000101"; when "0111" => s:= "11110001"; when "1000" => s:= "00000001"; when "1001" => s:= "00100001"; when "1010" => s:= "01000001"; when "1011" => s:= "00001101"; when "1100" => s:= "10000111"; when "1101" => s:= "00011001"; when "1110" => s:= "00000111"; when "1111" => s:= "01000111"; when others => s:= "00000000"; end case; return s; end hex2led; begin process(CLK, STOP, RESET) variable wartosc: std_logic_vector(7 downto 0); begin if RESET = '1' then wartosc:="00000000"; elsif rising_edge(CLK) and STOP = '0' then wartosc:=wartosc+1; end if; W1<=hex2led(wartosc(7 downto 4)); W2<=hex2led(wartosc(3 downto 0)); Q<=not(wartosc); end process; end alicznik;
Chyba warto się jeszcze trochę podszkolić w VHDL-u ;-)
Słowa kluczowe: WAT komputer programowanie VHDL
PP
22.09.2006 - Piątek - 21:47
Hurrrrrrrrrrrraaaaaaaa! Zdałem Przyrządy Półprzewodnikowe! Wszyscy z WEL wiedzą co to znaczy, a znaczy to, że już mogę sobie dopisać "m" przed nazwiskiem. Na "gr inż." już nie trzeba się tak bardzo męczyć ;-)
Zdałem pepeki, zdałem pepeki, zdałem pepeki, zdałem pepeki...
Gratulacje można zostawiać w komentarzach :-)
Słowa kluczowe: WAT
PP
20.09.2006 - Środa - 21:45
Ten skrót oczywiście oznacza Przyrządy Półprzewodnikowe - przedmiot ukochany przez studentów WEL WAT, którzy próbują go zdać już siódmy miesiąc...
Jutro będzie kolejna szansa. Zapewne będzie znowu stracona, bo panu profesorowi znowu coś "odpali" i uwali wszystkich, jak to ma w zwyczaju. A jak nie zdamy, to prawdopodobnie będziemy musieli powtarzać przedmiot, czyli kolejny semestr będziemy męczyć się z tym człowiekiem. $@#*(&%
Słowa kluczowe: WAT
I po wakacjach...
10.09.2006 - Niedziela - 23:28
Wszystko co kończy się, jest dobre. Yyy... Nie! Wszystko co dobre, szybko się kończy. Wakacje też. No dobra, wcale nie takie dobre i wcale nie tak szybko, ale nie zmienia to faktu, że właśnie mi się skończyły.
Mówi się, że studenci mają trzymiesięczne wakacje. Może i niektórzy mają. Niestety studenci WAT raczej rzadko mają możliwość regularnego wypoczywania przez trzy miesiące. Specyfika uczelni... Moje "trzy miesiące" wakacji już minęły. Jutro zaczyna się sesja poprawkowa, całkiem naładowana, niestety. Nie będę wymieniał ile rzeczy mam w plecy, bo kiedyś, jak będę opowiadał dzieciom jak to studiowałem bezproblemowo, dzieci mogą odpalić Google'a, Web Archive czy coś w tym stylu i zobaczyć jak to tatuś "bezproblemowo" studiował... Jak nie powiem ile, to zawsze będzie można się wykręcić, że raz mi się noga podwinęła, ale to żaden problem ;-)
Cóż... Jutro jadę na WAT, wziąć indeks, kartę zaliczeń i zacząć wędrować w poszukiwaniu terminów egzaminów i zaliczeń. Już dzisiaj wyciągnąłem z szuflady przepustkę. Czas się było z nią ponownie przywitać, bo to wierny przyjaciel studenta WAT.
Czas się znowu przyzwyczaić do wstawania o piątej rano, codziennej wycieczki pociągiem, codziennej przejażdżki 523 i codziennej walki o możliwość przejścia przez Radiową. Czas sobie przypomnieć wszystkie skróty pomiędzy budynkami, kolejki w kserze i bibliotece. Czas popatrzeć jak młode wojsko będzie biegało po uczelni z karabinami.
Najwyższa pora ponownie zacząć się codziennie golić, żeby nie chodzić z kilkudniowym zarostem i nie straszyć ludzi wyglądem rasowego menela.
Jak fajnie byłoby jeszcze posiedzieć sobie trochę w domu, nieco się poobijać, pojeździć fotografować pociągi. Ale to już minęło. Teraz przede mną kolejny, już trzeci, rok studiów. Ale ten czas szybko mija.
Ale, z drugiej strony, cieszę się, że wreszcie znowu zaczyna się szkoła. Ustawiczne "nic nie robienie" może być nużące ;-) A więc, Witaj Akademio! :-)
Specjalizacja
11.07.2006 - Wtorek - 00:10
Pojawiły się wyniki podziału na specjalizacje mojego roku. I, co było do przewidzenia, udało mi się zostać wpisanym na STI - czyli Systemy Teleinformatyczne.
Na mojej specjalizacji zostaną utworzone dwie grupy. Na drugiej specjalizacji w tym instytucie - STK - Systemach Telekomunikacyjnych - jedna grupa. Specjalizacja SRE - Systemy Radioelektroniczne - tylko jedna grupa, a szkoda, bo sporo osób chciało się tam dostać. Systemy Teledetekcyjne - STD - specjalizacja unikalna na skalę co najmniej krajową, też tylko jedna grupa, ale ona zbyt wielką popularnością się nie cieszyła. I jeszcze ISB - Inżynieria Systemów Bezpieczeństwa - tutaj baaardzo dużo osób chciało się dostać, ale nie ja - dwie grupy.
I z tego wynika, że 186 studentów drugiego roku Elektroniki i Telekomunikacji właśnie rozpoczęło prawdziwe studiowanie... Aż się boję ;-)
Skoro już o studiach mowa...
27.06.2006 - Wtorek - 22:45
...to warto wspomnieć o mijającej sesji. A sytuacja przedstawia się następująco: z trzech egzaminów bieżących dwa zdałem, jeden - Układy analogowe - na czwórkę (zwolnienie), drugi - Podstawy Przetwarzania Sygnałów - na cztery i pół. Układy cyfrowe niestety zostają na wrzesień - zabrakło mi dwóch punktów (na 120) do zaliczenia... Egzamin zaległy - Przyrządy półprzewodnikowe - niestety wciąż nie jest historią. Prócz tego pozostało mi jeszcze zaliczenie Podstaw telekomunikacji oraz laboratoriów i wykładów z Zasilania i Sterowania.
Pozostałe oceny wyglądają następująco: Podstawy optoelektroniki - 4,5; Podstawy modulacji i detekcji - 4,5; Podstawy teledetekcji - 4; Miernictwo elektroniczne - 4. Normalnie wymiatam ;-)
Słowa kluczowe: wat
WueF
13.06.2006 - Wtorek - 20:35
To już ostatni wpis, w którym narzekam na wuef. Ostatni, bo wreszcie, po piętnastu latach, skończył mi się przedmiot zwany wychowaniem fizycznym! Skończył się! Wreszcie!
A chyba dobrze wiecie jak bardzo nie lubiłem tego przedmiotu, jak wieszałem na nim psy, jak rzucałem mięsem na wuefistów... Teraz to się skończyło! Już nie będę się denerwował z powodu wuefu. Ale z łezką w oku to go wcale nie żegnałem ;-)
Ostatni wuef zakończył się dość optymistycznie, bo dostałem na koniec semestru czwórkę, która, tak mi się wydaje, mi się nie należała, jeśli chodzi o umiejętności, ale należała mi się za wszystkie te krzywdy ;-)
A na dodatek, mam jeszcze 4,5 z laboratoriów z Układów Analogowych, a z tego wynika, że będę miał czwórkę z egzaminu z tego przedmiotu. Ha!
Godziny (dni) szczytu
07.06.2006 - Środa - 18:38
Tak, zaczęło się. Teraz wszystko się skumuluje. Do sesji jeszcze półtora tygodnia, a przede mną jeszcze: dwie laborki z Zasilania, dwie laborki z Optoelektroniki, zaliczenie ćwiczeń z Przetwarzania Sygnałów, zaliczenie z Zasilania, zaliczenie z Optoelektroniki, zaliczenie z Telekomunikacji, zaliczenie z Teledetekcji i n-ty egzamin z Półprzewodników... Jeszcze też kilka sprawozdań i ich obrony. A na wszystko mam... w sumie pięć dni, ponieważ zajęcia kończą się w środę. Ech... Pięknie, kapitalnie, wspaniale, jak to na WAT przystało.
A najgorsze jest to, że, choć tego po mnie jeszcze nie widać, zaczynam się już nieźle stresować. Szybko się wkurzam i mam wszystkiego dość. Nie będę wspominał o tym, że zmalała też średnia długość mojego snu :-/
Aż się odechciewa...
20.05.2006 - Sobota - 23:20
Patrzę na obudowę komputera. Od pewnego czasu jest to miejsce, na którym gromadzę materiały "do zrobienia". Zazwyczaj są to protokoły z ćwiczeń laboratoryjnych, do których trzeba opracować sprawozdania. Patrzę i widzę... Cztery protokoły: Analogi - Układy wielkosygnałowe; Zasilanie - Łącza selsynowe; Przetwarzanie sygnałów - Estymacja parametrów i charakterystyk sygnałów stochastycznych; Miernictwo - LabView...
Przydałoby się je oddać w najbliższym tygodniu...
Słowa kluczowe: wat
Specyficzna uczelnia ;-)
26.04.2006 - Środa - 20:30
Niepowtarzalność mojej uczelni, a już w szczególności mojego wydziału, powoduje, że mamy do czynienia na zajęciach z rozmaitym sprzętem i technologiami, które na innych uczelniach technicznych raczej nie są spotykane. Na przykład radary... Stoi sobie koło jednego z budynków Instytutu Radiolokacji takie bydle - radar lotniskowy Westinghouse ASR-8 (z radarem wtórnym), który jeszcze niedawno stał na lotnisku Okęcie i siał wiązką elektromagnetyczną po samolotach ;-)
Skorzystaliśmy z chwili wolnego czasu i ładnej pogody ;-)
Na pierwszym zdjęciu, wykonanym nieco później mam straszną minę... To wszystko przez to słońce siejące prosto w oczy :-/ A na drugim, chciałem skorzystać z samowyzwalacza. Ale myślałem, że zdjęcie już się zrobiło. Byłem w błędzie i złapałem się w powietrzu ;-)
Co? Wesoło Wam?
12.04.2006 - Środa - 20:40
Pewnie już jutro macie wolne, a ja jeszcze muszę jechać na zajęcia!
Słowa kluczowe: wat
Ważny wybór
08.04.2006 - Sobota - 23:32
Nadchodzi pora wyboru specjalizacji. A wybór to nie jest łatwy, bo na najbliższe trzy lata zdecyduje o kierunku kształcenia, a w przyszłości o wszystkim! Do wyboru mam kilka możliwości:
- Inżynieria systemów bezpieczeństwa - specjalność, która jakoś w ogóle mnie nie kręci. Systemy bezpieczeństwa to dość interesujące zagadnienie, ale ja siebie nie widzę projektującego kolejny alarm...
- Systemy informacyjno-pomiarowe - ta specjalność też mnie nie interesuje. To jest dużo bardziej rozwinięte miernictwo, za którym nigdy nie przepadałem.
- Optoelektronika - bardzo trudna specjalność. Masa fizyki i półprzewodników. Specjalność niby na WEL, ale prowadzona przez IOE WTW. Żołnierzy mi już dostatek ;-)
- Systemy cyfrowe - interesująca specjalność, ale można się w tym wszystkim pogubić. Elektronika cyfrowa jest wszechobecna, dość ciekawa, ale też wcale nie łatwa. Mnie za bardzo nie kręci.
- Systemy teledetekcyjne - uruchamiana przez IRE. Jest to bardzo ciekawe, szczególnie mnie interesuje od momentu kiedy napatrzyłem się na te wszystkie radary, które stoją sobie na uczelni (cywilne i wojskowe). Jednak ten kierunek nie ogranicza się tylko do detekcji przy pomocy radarów, ale poruszana jest też już wcześniej wspomniana optoelektronika, która nieco odstrasza. Chociaż sam przedmiot naprawdę fajny jest.
- Systemy radioelektroniczne - jedna ze specjalizacji, która mnie najbardziej interesuje. Uruchamiana też przez IRE. Odkąd pamiętam interesowałem się metodami przesyłania informacji na odległość przy pomocy fal elektromagnetycznych. Ta specjalizacja jest właśnie temu poświęcona. Mało tego, jedyny przedmiot w tym semestrze, którego zaliczyłem wszystkie wykłady to Modulacja i detekcja, czyli jeden z działów radioelektroniki ;-)
- Systemy teleinformatyczne i Systemy telekomunikacyjne - dwie podobne specjalności. Nikt nie wie czym się różnią ;-) Uruchamiane przez ITK. Jestem po technikum telekomunikacyjnym o specjalności teleinformatyka, więc te specjalności to dalsze brnięcie w tę dziedzinę. Ale są one dla nas raczej niewiadomymi, bo z tym instytutem, jak na razie, prawie nie mieliśmy do czynienia. Jednak telekomunikacja i teleinformatyka to dwie prężne dziedziny techniki i to mnie ciągnie. Przecież niedługo powstanie czwarta generacja sieci komórkowych...
Dwudziestego kwietnia będę musiał już mieć plan. Jeszcze nie będzie to ostateczna deklaracja, ale należałoby się już zdecydować. Kurcze, ciężkie jest życie studenta...
Słowa kluczowe: wat
A do jutra...
04.04.2006 - Wtorek - 21:23
A do jutra, do ósmej rano muszę opanować VHDL...
Słowa kluczowe: wat
Sinus, cosinus...
29.03.2006 - Środa - 18:00
Sinus, cosinus, daj Boże trzy minus!
- nieśmiertelne powiedzenie wykładowców z "Czerwonej oberży", czyli budynku 54 na terenie WAT-u.
Dziś udało mi się zdać egzamin (to znaczy zdałem go już w czwartek, ale dzisiaj moja praca została sprawdzona ;-)) z Obwodów i Sygnałów Elektrycznych. Nawet pomimo głupich błędów: mnożenie przez dziesięć daje wynik dzielenia przez dziesięć, a w konsekwencji jeden biegun podwójny podczas operatorowej analizy obwodu w stanie nieustalonym, a w jeszcze późniejszej konsekwencji niespełnienie praw komutacji przez ten obwód; mnożenie wykładników zamiast ich dodania podczas mnożenia eksponentów, czy uzależnienie całki splotu funkcji od "te" zamiast od "tał". Ale zdałem! I zostały mi już tylko Półprzewodniki...
Słowa kluczowe: wat
Rozruszanie kości i wyzwalacza
28.03.2006 - Wtorek - 21:01
Wreszcie! Nareszcie! Wyciągnąłem rower z piwnicznej otchłani, zapakowałem aparat do plecaka i wyruszyłem tysiąc trzysta metrów Wiedenkę! Popełniłem jednak błąd! Zapomniałem, że jednak wciąż jest marzec i nie mogę oczekiwać warunków jak w sierpniu. Mogłem jechać w południe, kiedy intensywnie świeciło słońce. Ale nie! Ja byłem zbyt chciwy. Chciałem słońca po zachodniej stronie. Czekałem, czekałem i miałem słońce po zachodniej stronie, ale za grubą warstwą chmur. Przecież w marcu słońce jest jeszcze dość nisko. Dlaczego ja o tym zapomniałem? Efekt - niezbyt udane zdjęcia zrobione w warunkach niespecjalnego oświetlenia.
Nie stałem przy torach zbyt długo. Najwyżej pięćdziesiąt minut (tak, tak, bo tak długim czasie odizolowania, trzeba sobie rozsądnie dawkować przyjemności ;-)) Wsiadłem na rower i popedałowałem zwiedzać nieznane mi części Żyrardowa - czyli blokowisko zwane osiedlem Wschód ;-) Eee... Wcale nie jest tak daleko. Ale obskurnie, że łojej! Bloki z płyty, śmieci na chodnikach, psie gów... Obraz nędzy i rozpaczy. Miejsce o bardzo wysokiej przestępczości...
Zobaczyłem co miałem zobaczyć i się zmyłem. Prędko tam nie wrócę.
A jutro laboratorium Modulacji i Detekcji. Modulacje dyskretne (ASK, FSK i PSK) i impulsowe (PAM i PDM). Ale, co najdziwniejsze, czuję się nawet wesoły ;-)
WAT na Joemonsterze
23.03.2006 - Czwartek - 21:39
Wojskowa Akademia Techniczna wreszcie dorobiła się artykułu na pierwszej stronie JoeMonstera!
Plan na jutro
22.03.2006 - Środa - 15:18
Jutrzejszy dzień zapowiada się bardzo interesująco:
- ~5.20: pobudka
- 5.55: wyruszenie z domu
- 6.24: KM 9250
- 8.00 - 11.25: Laboratorium Zasilania i Sterowania. Brr....
- 11.40 - 15.05: wykłady
- 15.45 - ~17.15: egzamin z Obwodów
- 17.50 lub 18.20: pociąg powrotny
- ~19.00: z powrotem w domu
W międzyczasie muszę iść do biblioteki, żeby przedłużyć kilka (kilogramów) książek, postarać się o własny indeks, podstemplować legitymację i załatwić sobie zieloną kartę. Normalnie kocham takie dni.
Słowa kluczowe: wat
Coś dziwnego
16.03.2006 - Czwartek - 21:44
Udało mi się zaliczyć ćwiczenia z Obwodów. Mało tego! Wykładowca nawet nie kręcił nosem! Zadanie bez błędów rozwiązałem?! Coś mi tu nie pasuje! Zaczynam się uważnie rozglądać dookoła. Coś musi skompensować to zaliczenie? Ptak mnie os#&? Samochód potrąci? ;-)
Słowa kluczowe: wat
Ja wiosnę proszę, niech się wiosna zdecyduje
08.03.2006 - Środa - 21:59
Czy wiosna mnie słyszy?
Nadejście wiosny oczywiście będzie się wiązał z roztopami. Same roztopy to jest nic w porównaniu z tym, co zostanie odkryte. Te wszystkie prezenty już wychodzą na wierzch. Niektóre całkowicie się rozpływają i bardzo intensywnie śmierdzą. A szczególnie na chodniku koło mojego domu, który został sobie upatrzony przez miejscowe kółko starszych pań z pieskami.
Ja wiosnę proszę, niech przychodzi szybko, niech roztopi ten śnieg i niech to wszystko spłynie!
A teraz szybko i w skrócie: jutro kolokwium z modulacji AM, DSB-SC, SSB, FM i PM, kolejna laborka z miernictwa, znowu chcą rozwiązać parlament, minister Ziobro robi się coraz bardziej okrągły na ministerskim stołku, w Tok FM rewolucja w ramówce, a mi po głowie chodzą dziwne myśli.
Ponowna inauguracja sezonu
01.03.2006 - Środa - 20:59
Ledwo jeden sezon laborkowy się skończył, a już drugi się zaczyna. Mało tego! Trwa przecież jeszcze sesja poprawkowa!
Jutro pierwsza z czterdziestu dwóch laborek w tym semetrze. Jak na razie ilość laborek na semestr rośnie (prawie) eksponencjalnie... W pierwszym było kilka, w drugim kilkanaście, w trzecim 24, a w czwartym 42. Czterdzieści dwie laborki, czyli czterdzieści dwie wejściówki i czterdzieści dwa sprawozdania. Już mi się po nocach śnią laborki...
Słowa kluczowe: wat
Tok rozumowania studentów
23.02.2006 - Czwartek - 21:19
Podstawy Teledetekcji, pierwszy wykład, 22.02.2006. Wykładowca wprowadza studentów w pojęcie teledetekcji. Mówi mniej więcej tak:
- Jak pewnie zauważyliście, wiele słów zaczyna się przedrostkiem tele: telefonia, telekomunikacja, telegrafia.
- (głos z sali) Teletubisie
Bo się jeszcze sesja poprawkowa nie skończyła...
Słowa kluczowe: wat
Dzień spisany na straty
08.02.2006 - Środa - 23:19
Wstałem o piątej rano - normalka. Poszedłem na pociąg, przyjechała jedna jednostka - ścisk spory, ale dało się jeszcze wytrzymać. O 7.40 byłem na uczelni. O ósmej miałem zaplanowany egzamin z Przyrządów Półprzewodnikowych...
O ósmej... Wykładowca przyszedł o 10.00... A co?! Jemu wolno...
Szybko napisałem egzamin, nawet sporo napisałem, ale to chyba zasługa tego, że pytania były tajemnicą poliszynela.
Szybko do wykładowcy od Obwodów, spróbować zaliczyć choć jedno kolokwium (bo ja, mam takiego farta, że jako jeden z nielicznych nie mam żadnego kolokwium zaliczonego). Oczywiście, nie zaliczyłem.
O czternastej wyniki z PePeków. Zaliczyłem pisemny, tak jak 67 innych osób (na około 90). To aż dziwne, znając tego człowiek. O 16.00 ma być ustny.
Moja kolej na ustny przyszła o 19.40. Zajęła mi kilka minut, bo pierwszym (jedynym i ostatnim) pytaniem mnie dobił. Stwierdził, że nic nie rozumiem, że nic nie wiem, i, tego nie powiedział, ale pewnie chciał, że nie powinienem tutaj w ogóle być. Ja, już zmęczony i zdenerwowany, niestety nie potrafiłem już mu się słownie odgryźć... Wygłosiłem krótką gadkę, która raczej go nawet nie wzruszyła...
Znowu 90% roku będzie miało PePeki do tyłu...
Szybko na autobus. Wsiedliśmy w 507 i dojechaliśmy do Kasprzaka. Widzimy, jedzie 523. Biegem przez przejście dla pieszych! Oczywiście, nie mogło być zbyt dobrze. Musiałem wywinąć orła na "zakręcie"... Skutek: guz na miednicy i opuchnięte kolano.
Pociąg odjechał nam przed nosem... Pół godziny czekania, podróż znowu w zatłoczonej, jednej, jednostce... Ech...
Jeden dzień, którego lepiej nie pamiętać...
Słowa kluczowe: wat
Analogi
06.02.2006 - Poniedziałek - 20:16
Miał być ustny, a wyszedł w miarę prosty pisemny. Dzięki temu, udało mi się zdać Analogi na 3,5. Dzięki temu mam już 20 pkt ECTS ;-)
Słowa kluczowe: wat
Twierdzenie Levyego-Lindeberga i takie tam
31.01.2006 - Wtorek - 20:23
Czyli egzamin z probabilistyki i statystyki. Dziś się rozpoczął i zakończył, w moim przypadku zdarzeniem losowym oznaczanym umownie jako sukces ;-)
W ten piękny sposób, stwierdzam, że zgromadziłem już 13 punktów ECTS, czyli przekroczyłem barierę magicznych 12 i nie jestem już na wylocie z uczelni :-)
A ponieważ sesja dopiero co rozpoczęła się, to mam jeszcze 17 punktów do zdobycia (do pełnych 30). Wtedy będę miał zaliczony cały semestr, ale to kwestia kilku przyszłych tygodni (conajmniej) ;-)
Słowa kluczowe: wat
Sytuacja przedstawia się następująco
18.01.2006 - Środa - 18:25
Zbliża się koniec zajęć, sesja zaczyna się za 11 dni, muszę się przyznać do zaległości ;-)
Nie zaliczyłem jednego kolokwium z Obwodów. Drugie kolokwium jest jutro, a znając wykładowcę (i nasze umiejętności) są marne szanse na podejście do egzaminu w pierwszym terminie. Jutro mam też drugie kolokwium z Matematyki. Nie mam zbyt wielkich szans na jego zaliczenie, trzeba pewnie będzie poprawiać. Mam też niezaliczone Miernictwo, ale to nie jest wielkim problemem.
Pozostała mi jeszcze jedna (już ostatnia ze wszystkich dwudziestu czterech laborek w tym semestrze) laborka (z Półprzewodników) i test zaliczeniowy z Eksploatacji.
Za to za mną są już: ćwiczenia z Analogów (jakimś dziwnym cudem), zaliczenie z Cyfrówki, zaliczenie ze Sterowania. Muszę jeszcze tylko oddać kilka sprawozdań (Analogi, Sterowanie, Obwody, Cyfrówka) i będę mógł powiedzieć, że powoli kończy mi się semestr.
A jakie są rokowania na sesję. Półprzewodniki oczywiście to jest straszna loteria, najprawdopodobniej nie znajdę się wśród szczęśliwców. O Analogach trudno cokolwiek powiedzieć, bo nie wiem czego można spodziewać się po wykładowcy. Z Matematyki... Jeśli uda mi się zaliczyć ćwiczenia, to raczej egzamin też nie będzie trudny. Obwody... Tu raczej nie ma szans na podejście do egzaminu, bo ćwiczenia mogą być strasznym problemem ;-)
Czyli sesja skończy się gdzieś w marcu (znowu pięć tygodni sesji), ferii nie będzie, bo u nas jest tylko tygodniowa przerwa międzysemestralna, będąca w rzeczywistości przedłużeniem sesji zasadniczej/wczesną sesją poprawkową (i wtedy jest niesamowity młócka), a czwarty semestr rozpocznie się złożeniem wniosku o warunek z Pepeków (i miejmy nadzieję, że tylko z Pepeków).
Powtórki sprzed roku (schudnięcia o pięć kilogramów) w tym roku nie przewiduję ;-)
Słowa kluczowe: wat
Zaczyna się
09.01.2006 - Poniedziałek - 21:08
Rozpoczyna się kolejna kumulacja. Dziś: trzecie kolokwium z Układów Cyfrowych. Jutro: laborka z Miernictwa - Generatory pomiarowe. Środa: laborka z Półprzewodników - Tranzystory polowe oraz laborka z Obwodów - Stany nieustalone. Czwartek: Matematyka oraz laborka z Analogów - Wzmacniacze z korekcją charakterystyk (brrrr). Piątek: laborka z Cyfrówki - Układy sekwencyjne oraz zaliczenie semestru z Miernictwa. Jeszcze jutro chcę jechać do Skierniewic ;-)
Piątek, mimo, że to przecież tylko za cztery dni, wydaje mi się niesamowicie odległą perspektywą...
Słowa kluczowe: wat
Powrót do trudnej rzeczywistości
02.01.2006 - Poniedziałek - 20:35
To już jutro. Znowu na uczelnię. Znowu trzeba będzie wstać po piątej...
I na dobry początek roku laborka z Układów Cyfrowych oraz zaliczenie ze Sterowania. Fajnie!
Słowa kluczowe: wat
Wory i sińce pod oczami....
20.12.2005 - Wtorek - 20:13
Tak, właśnie stwierdziłem u siebie wory i sińce pod oczami. To chyba ze zmęczenia...
Wczoraj, praktycznie od rana, siedziałem na uczelni. Do domu wróciłem chwilę po 22.00. Dlaczego? Bo kochany profesor P., ten od półprzewodników, nie dał mi wpisu do indeksu.
Nie będę się tutaj rozpisywał o profesorze. Ważne, że dzisiaj, po wczorajszym zdenerwowaniu i dzisiejszym wkurzeniu oraz po masie straconego czasu, po kolejnym *zaliczonym* pisemnym, dostałem wreszcie wpis.
Ale tego się spodziewałem. Około południa spotkało mnie nieszczęście. Idąc sobie spokojnie główną aleją WAT-u spadło mi coś na rękaw kurtki. Pewnie domyślacie się, co to było ;-) Tak, tak, uboczny produkt przemiany materii zwierzęcia latającego...
Ale to już nie ważne. Ważne, że w dzisiejszym losowaniu Plutolotka padł numer indeksu 32147 :-)
Słowa kluczowe: wat
List do Świętego Mikołaja
12.12.2005 - Poniedziałek - 18:00
Święty Mikołaj
Gdzieś na północy
Daleko od WAT-u
Drogi Święty Mikołaju! Przez cały rok byłem grzeczny, chodziłem na wykłady, nie opuszczałem żadnych ćwiczeń i zaliczałem wszystkie wejściówki na laboratoriach. Udało mi się też zaliczyć większość przedmiotów w podstawowym terminie. Mam jednak problem. Nie mogę zaliczyć Przyrządów Półprzewodnikowych. Uczę się, uczę, a zaliczyć nie mogę. Znam już wszystkie charakterystyki tranzystorów, znam wartości parametrów h11, znam układy pomiarowe dla parametrów macierzy G, ale nie mogę zdobyć wpisu do indeksu z pozytywną oceną.
Bardzo Cię proszę, Święty Mikołaju, poproś naszego kochanego wykładowcę, żeby dał nam wpisy do indeksu. Bardzo Cię proszę, bardzo...
P.S. 1. I nie zapomnij, że będziemy mieć z nim też egzamin.
P.S. 2. A gdyby nie udało Ci się załatwić tych wpisów, to może chociaż szóstkę w Totka.
Słowa kluczowe: wat
Wymiatam!
08.12.2005 - Czwartek - 21:59
Laborka z Układów analogowych, temat: Układy odoperacyjne. Wejściówka w formie ustnej, ocena bardzo dobra.
A to wszystko dzięki temu, że przypomniałem sobie dlaczego po skompensowaniu częstotliwościowym wzmacniacza operacyjnego nie ma mowy, żeby wzmacniacz z ujemnym sprzężeniem zwrotnym się wzbudził.
Normalnie wymiatam ;-)
Słowa kluczowe: wat
Kondensacja
06.12.2005 - Wtorek - 20:37
Wczoraj była laborka z Zasilania i Sterowania, dzisiaj kolokwium z Układów Analogowych. Jutro laboratorium z Układów Cyfrowych i z Obwodów i Sygnałów. Pojutrze laboratorium z Układów Analogowych i kolokwium z Matematyki. Wydział Ekstremalnych Laborek pokazuje swoje rogi...
A najgorsza w tym wszystkim jest właśnie ta kondensacja. Nie miałem laborek przez półtora miesiąca, to teraz mam wszystkie skondensowane. Właściwie to nie powinienem teraz odliczać czasu do sesji w dniach ani tygodniach, ale w laborkach.
Pozostało dwadzieścia laborek do sesji.
Słowa kluczowe: wat
Dwie laborki, cały dzień
29.11.2005 - Wtorek - 20:36
Ach, jak pięknie. Jutro spędzę cały dzień na uczelni (wyjdę z domu jeszcze przed świtem, wrócę sporo po zmroku). Powód? Dwie laborki: z Podstaw eksploatacji i z Obwodów i sygnałów elektrycznych. Jedna o jakichś abstrakcyjnych strategiach eksploatacji, druga o charakterystykach czasowych obwodów (tzn. stany nieustalone, charakterystyki operatorowe, przekształcenie Laplace'a, Fouriera itp.) Trzy godziny (półtora bloku) jednej, dwa i pół bloku (pięć godzin) przerwy i cztery godziny drugiej. Ach! Jak ja kocham takie ekstremalne dni.
A za tydzień jeszcze lepiej. We wtorek kolokwium z Układów analogowych, dwie laborki w środę, w czwartek kolokwium z matematyki i laborka z Analogów. A jeszcze lepszy będzie drugi tydzień stycznia. W cztery dni, pięć laborek!
Ale chyba są na tym świecie studenci, którzy mają gorzej... Czy może studenci WEL WEL mają najgorzej? ;-)
Słowa kluczowe: wat
Tradycyjne biadolenie o wuefie
27.11.2005 - Niedziela - 20:58
Jutro mam wuef. Według "paska" powinienem mieć siatkówkę. Siatkówki na dużej hali mieć nie będę, bo dopiero we wtorek duża hala zostanie uroczyście oddana po remoncie. Nawiasem mówiąc remont się opóźnił, zapewne z powodu nowego polskiego zwyczaju, czyli zaskarżania przetargów. Ale wracając do tematu, nie będę miał jutro siatkówki. Prowadzący zajęcia musiał w takim razie przygotować nam jakieś inne zajęcia, więc stwierdził: Przygotujcie się na atletykę terenową
. Sadysta i świr!
Oczywiście mogliśmy się tego domyślać, bo ten człowiek jest wręcz zakochany w atletyce terenowej. A atletyka terenowa w jego wydaniu to osiem kilometrów biegu po lesie, niezależnie od warunków atmosferycznych i na dodatek z bardzo rzadkimi i krótkimi postojami, które raczej służą jako postoje wyrównawcze - ogon "peletonu" musi dobiec do reszty.
Ech. Znowu będziemy biec na Stare Babice!
Słowa kluczowe: wat
Blame Cana^W Microsoft
20.11.2005 - Niedziela - 17:28
I jak tu nie narzekać na Microsoft?!
Dziś dowiedziałem się, że całkiem prawdopodobnie, udało mi się zaliczyć pisemną część zaliczenia z przedmiotu Przyrządy Półprzewodnikowe. Problem w tym, że na liście, którą wywiesił wykładowca nie figuruje żaden Sawicki K., ale Rawicki K.
O ile wiem, na moim roku nie ma żadnego Rawickiego K. i tym bardziej nie zaliczał on pepeków. Wykluczam tutaj też swój błąd w podpisie. Podpisałem się wyjątkowo wyraźnie, wielkimi, drukowanymi literami i z pewnością każdy, kto nie potrzebuje okularów +/- 5 dioptrii odczytałby to poprawnie bez szkieł.
Poszukajmy teraz genezy problemu. Odpada tutaj "omsknięcie palca". Litery 'r' i 's' są na standardowej klawiaturze oddalone od siebie wystarczająco i prawdopodobieństwo omsknięcia z 's' na 'r' jest znikome.
Być może po prostu był to nieświadomy błąd wykładowcy. Ale raczej...
Błąd jest po stronie Microsoftu. Dziwicie się? Nie rozumiecie dlaczego? Ależ to proste! Wpiszcie sobie w edytorze tekstu Microsoft tfu! tfu! Word moje nazwisko. Autokorekta poprawi je na, uwaga, Rawicki. Dziękuję. Przyczyna problemu znana.
Teraz tylko pozostaje mi przekonać do tej teorii wykładowcę, a coś mi mówi, że wcale tak łatwo nie będzie i będę do tej usr... śmierci zaliczał te pepeki, a wszystko będzie szło na rachunek jakiegoś wyimaginowanego Rawickiego...
Słowa kluczowe: wat
Sezon
15.11.2005 - Wtorek - 16:59
Ogłaszam uroczyste rozpoczęcie sezonu laborkowego!
Już jutro pierwsza laborka w tym semestrze. Podstawy eksploatacji: Badanie właściwoścy wybranego układu przeciwdestrukcyjnego. Dziwnie brzmi, ale ogranicza się do zbadania listwy zasilającej oraz kilku bezpieczników topikowych. Cóż za wielki problem, to przecież tylko 22 strony A4 teorii...
Słowa kluczowe: wat
Bordello! Bum, bum!
03.11.2005 - Czwartek - 21:25
Te znane słowa Franka Dolasa mogłyby opisać sytuację w dziekanacie. Dziś, na pierwszych ćwiczeniach rachunkowych z Układów analogowych, prowadzący zajęcia sprawdził listę. Niby nic dziwnego, ale... Na liście figurowały dwie osoby, które w mojej grupie są od wczoraj, a mnie i jeszcze jednego poszkodowanego, którzy do tej grupy dospisani jesteśmy od połowy września nie było. Prowadzący twierdził, że lista jest aktualna, bo wczoraj pobrał ją w dziekanacie.
Szybko udałem się do dziekanatu. I co się okazało?! Okazało się, że jednak jestem w swojej grupie (jak to dziwnie brzmi ;-)), oraz pan z dziekanatu (tak, u nas są też panowie w dziekanacie) stwierdził, że prowadzący zajęcia wcale wczoraj u niego nie był i nie brał żadnej listy.
Nie dociekam kto mówił prawdę, bo to przecież nie jest ważne. Ja się tylko zastanawiam czemu na liście były takie "niedobory" i jak można do tego dopuścić?
Po raz kolejny potwierdza się, że WAT to nie tylko uczelnia ale i swoisty surwiwal. Czyli jednak coś zostało nam w spadku po studiach wojskowych. Jak nie męczą nas fizycznie (chociaż tu zastanowiłbym się chwilę nad wuefem), to męczą nas psychicznie. Bo, przepraszam, uczucie, że cały miesiąc chodziłem na zajęcia do złej grupy zbyt miłe nie jest ;-)
Słowa kluczowe: wat
Matematyka
26.10.2005 - Środa - 17:19
A jutro pierwsze ćwiczenia z matematyki. Rachunek prawdopodobieństwa, czyli miła odmiana po wszelkiego rodzaju równaniach różniczkowych, całkach pojedynczych, podwójnych, potrójny, krzywoliniowych, powierzchniowych, zespolonych itp. Mimo to muszę zajrzeć do podręcznika, bo nie wiele pamiętam ze szkoły, a na wykładach to (powiedzmy sobie szczerze) niezbyt się tym interesowałem ;-)
Słowa kluczowe: wat
Desperacja, zniechęcenie, trafne podsumowanie?
13.10.2005 - Czwartek - 19:44
Jeśli jeszcze nie wiecie, 95% studentów elektroniki na WAT musi wielokrotnie zaliczać przedmiot Przyrządy Półprzewodnikowe. Trzeba robić to wielokrotnie, bo nasz "kochany" profesor, przepraszam za wyrażenie, udupia nas seryjnie. Mimo to znajdują się szczęśliwcy, którzy dostają upragnione dst do indeksu. Dla nich profesor wywiesił ogłoszenie (tych dwóch pozujących dłoni nie mogłem niestety usunąć z kadru, bo nachalnie chciały się w nim znaleźć ;-)):
Bliżej nieznany zdesperowany student musiał ulżyć nieco swoim emocjom. Cieszmy się, że nie użył siły ;-)
Do pewnych rzeczy ciężko się przyzwyczaić
09.10.2005 - Niedziela - 19:20
Powszechnie wiadomo, że człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do rzeczy, ogólnie mówiąc, dobrych. Zupełnie inaczej jest gdy trzeba się przyzwyczaić do czegoś nieprzyjemnego. Zawsze trwa to długo, a proces przyzwyczajania postępuje z wielkim bólem. Jedną z taki rzeczy jest, w moim wypadku, wychowanie fizyczne - przedmiot, którego szczerze nienawidzę. Niestety, ktoś w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu doszedł do wniosku, że student też musi być gnębiony na zajęciach wychowania fizycznego. A jak każdy cywilny student uczelni innej niż Akademia Wychowania Fizycznego wie, W-F jest tylko stratą czasu, który możnaby wykorzystać w dużo praktyczniejszy sposób, chociażby odstawanie w kolejce do biblioteki czy kserowanie niezbędnych materiałów.
Wuef jest moim utrapieniem od wielu lat i od tych wielu lat nie mogę sobie z tym problemem poradzić. W technikum po prostu przesiadywałem całe zajęcia na ławce. Tutaj niestety już trzeba się trochę pomęczyć. Teraz, zamiast chodzić na różnorodne zajęcia, mogę zapisać się do jakiejś sekcji sportowej. Niestety sekcji biegania po torach czy spania nie ma, więc muszę wybrać jakąś sekcję w stylu np. badmintona. I liczę na to, że uda mi się to.
A dlaczego akurat teraz zebrało mi się na biadolenie? Wystarczy zajrzeć do mojego planu zajęć :-/
Słowa kluczowe: wat
Kim jest SZEF?
05.10.2005 - Środa - 21:52
Kilka rozmów usłyszanych dzisiaj w dziekanacie:
- Musi Pan mieć minumum szesnaście punktów ECTS z tego semestru, żeby dostać warunkowy wpis.
- Będzie mi brakowało jednego.
- A to będzie Pan musiał porozmawiać z SZEFEM
W tym semestrze zmieniono zasady przyznawania wpisów warunkowych. Trzeba teraz posiadać conajmniej 16 punktów ECTS na trzydzieści możliwych. Pewnie i tak okaże się to tylko zwykłym straszeniem studentów ;-)
Sytuacja druga:
- Dzień dobry. Małe pytanie. Do kiedy można oddawać indeksy?
- Do trzeciego października
- Ale do piątku będzie można oddać? (Przypominam, że dzisiaj jest już piąty października ;-))
- Jak najszybciej!
- Bo podobno warunki będą rozpatrywane w sobotę. To w piątek będzie można?
- Jak najszybciej! SZEF będzie niezadowolony i trzeba będzie z nim rozmawiać.
Kim u diabła jest SZEF? I dlaczego stał się czymś w rodzaju czarnej łapy, Baby Jagi albo czarnej Wołgi na studentów? ;-)
Zainteresowanym powiem, że dziekan nie jest SZEFEM. Dziekan nie zajmuje się pierdołami ;-)
No więc tak, kochana braci. Zdałem dzisiaj indeks. Wypełniłem świstek na warunek i czekam, aż zostanie pozytywnie rozpatrzony (innej sytuacji nie przewiduję). Mimo wszystko jestem jednym z lepszych studentów, bo mam tylko jeden waruneczek i to z przedmiotu, który praktycznie wszyscy oblewają ;-) Co ja się będę martwił. Niektórzy mają po sześć rygorów z tego semestru i dwa jeszcze z poprzedniego i też żyją bezstresowo ;-)
Słowa kluczowe: wat
Kierat!
04.10.2005 - Wtorek - 21:23
I zaczęło się! Znowu codzienne dojazdy, zmęczenie, stres i wszystko co najgorsze...
Dzisiaj zapakowałem dziesięć kilogramów książek do przedłużenia w bibliotece i wybrałem się na WAT. W bibliotece chciano orżnąć mnie na jedną książkę, ale się nie dałem (już pierwszego dnia wystawiają mnie na testy), potem miało być jakieś spotkanie organizacyjne na temat nowego podziału na grupy. Oczywiście go nie było, bo po co? Angielski, na który i tak nie będę pewnie chodził i wykład z Zasilania i Sterowania, którego drugą połowę, że tak się kolokwialnie wyrażę, olałem. W domu byłem dopiero o dwudziestej. A jutro jadę na ósmą...
Kierat, kierat, kierat...
A jutro trzeba zdać indeks, mimo, że nie mam jednego wpisu, wypełnić wniosek o warunek (prof. Plu###### to #@!@*#&$), spróbować zapisać się do jakiejś sekcji na wuef i zobaczyć czy nie da się jeszcze przenieść do innej grupy ;-)
La la la la la na na na
Jestem zmęczony i wkurzony, bo uciekły mi dwa pociągi, a ja przez tunel pod Alejami Jerozolimskimi biegłem jak głupi. Teraz mnie aż od tego zęby bolą ;-)
Jeszcze tylko cztery lata (jak dobrze pójdzie) ;-)
<frustracja>W mordę!</frustracja>
Słowa kluczowe: wat
I zapomniałbym
28.09.2005 - Środa - 20:42
Obwody obwodami, ale wciąż niezaliczone mam Przyrządy Półprzewodnikowe. W tej sesji nie mam już na to szans, więc w bardzo pięknym stylu powitam wpis warunkowy :-/
Słowa kluczowe: wat
Stres, rozdrażnienie, dezorientacja...
28.09.2005 - Środa - 20:19
Jedno z dzisiejszych pytań na NerdQuizie:
Jak miał na imię pierwszy dowódca czołgu Rudy 102 w filmie "Czterej pancerni i pies"?
Moja odpowiedź: Szarik.
Kurna! Zero koncentracji! A wszystko przez wczorajszy egzamin z OiSE i jego dzisiejsze wyniki.
Pan doktor inżynier bardzo "lubi" studentów. Lubi też przeprowadzać na nich eksperymenty psychologiczne. Na poprawce egzaminu dał zadania z pierwszego egzaminu, w żaden sposób nie zmodyfikowane, czyli wciąż takie, których praktycznie nikt nie był w stanie do końca zrobić. Jego szeroki uśmiech po stwierdzeniu: Zadania są takie same jak na poprzednim egzaminie. Kto je zrobił - wygrał
dobił wszystkich.
Ale ściemniałem, ściemniałem ostro. Zrobiłem część praktyczną i teoretyczną na czternastu stronach papieru podaniowego...
Ale zdałem! Pan doktor oczywiście musiał nam zaprezentować wyniki w bardzo wymyślny sposób, nad którym pewnie myślał dłużej niż sprawdzał nasze nieszczęsne prace. Oczywiście musiał też ględzić długo przed wynikami, tak żeby nas jeszcze dobić. Ale znowu okazuje się, że naściemnał z wymaganiami. Co za człowiek...
Słowa kluczowe: wat













