Blog

Netgear WGR615V

2009-09-23 23:49:47

Kupiłem ten sprzęt. To jest router wifi z bramką VoIP. I po kilku godzinach używania mogę stwierdzić, że jednak jest tandetny. Czego mi brakuje:

  • nie ma opcji pracy jako bridge, tylko i wyłącznie NAT
  • zabezpieczenia wifi wyjątkowo skromne (brak, WEP i WPA-PSK tylko TKIP)
  • nie ma opcji zmiany hasła dla panelu konfiguracji bramki VoIP (sic!)
  • panel konfiguracji bramki VoIP jest wydzielony z panelu głównego i nigdzie nie ma do niego linka (trzeba kombinować, żeby się do niego dostać) (sic!)
  • producent nie przewidział, że na świecie istnieją inne kraje niż Stany Zjednoczone i udostępnia tylko kanały 1-11, o dwunastym i trzynastym nie ma co marzyć; współczuję Japończykom
  • dźwięk generowany przez bramkę jest kiepskiej jakości i trudny do zrozumienia; a kodery bazujące na wokoderach bardzo dziwnie syntezują mowę (na przykład słychać 'e' zamiast 'i')
  • no i najważniejsze - nie odpowiada na połączenia przychodzące!

Ogólnie rzecz biorąc ładny wygląd (chociaż wygląda jak talerz), ale badziew!

Tagi: netgear wifi voip

Router, VoIP, AP itp.

2008-01-03 22:19:02

Nowy rok, nowe możliwości. Dzisiaj dotarł do mnie "nowy" komputer. Konkretnie Fujitsu Siemens Scenic S. W wersji, w której przyszedł miał procesor Pentium III 1 GHz, płytę opartą na chipsecie i815 i zintegrowane wszystko co się da. Dorzuciłem do niego 128 MB SDRAM, dysk Samsunga 6,4 GB i kartę TP-Linka na chipsecie Atherosa. Niestety nie mogłem do niego wpiąć czytnika CD, bo ma miejsce tylko na CD-ROM typu slim, a ja takiego nie posiadam. Zatem podłączyłem taśmę pod wypięty z innego komputera CD-ROM, ale pojawił się problem z zasilaniem ;-) Jest tylko jedna wtyczka do zasilania dysków i napędów (slimy są zasilane z małej wtyczki 3,3V). Pożyczyłem sobie zasilanie z drugiego komputera ;-) Ale mimo, że CD-ROM pracował normalnie to płyta instalacyjna Ubuntu 7.10 Server twierdziła, że nie ma czytnika (chociaż z niego wystartowała)... Wystarczyło tylko włożyć wtyczkę zasilania do czytnika mniej więcej w momencie włączenia komputera. I poszło...

System się zainstalował, bez problemu. Karta z chipsetem Atheros, która wymaga PCI 2.2 działa (na chipsetach i440Lx i i440Bx nie działała) i mogę postawić access pointa w domu. Jedna rzecz tylko mnie denerwuje. Dysk, który wsadziłem do tego komputera jest strasznie głośny. Dysk, który mam w dotychczasowym routerze kręci się cicho, ale skrobie. Ten nie skrobie, ale kręci się bardzo głośno. Dlatego chyba zamienię tego Samsunga na dwukrotnie mniejszego Maxxtora. Ale muszę zrobić kopię zapasową (najlepiej działającą) routera na drugim dysku.

Został mi do skonfigurowania cały system i wszystkie usługi na nowym routerze. Aż mnie głowa boli jak sobie o tym pomyślę. Muszę też kupić drugą kartę wifi, żeby móc starą kartę wrzucić do jednego z komputerów i pozbyć się tego wkurzającego trzynastometrowego kabla. Muszę też pobawić się hostapd, żeby choć trochę go poznać i mieć nieco większy nadzór nad access pointem.

Wpadłem też na bardzo prosty pomysł jak wreszcie mieć stacjonarny numer telefonu! Jakieś trzy lata temu byli panowie z czołowego polskiego operatora telekomunikacyjnego, popatrzyli, pogrzebali butem w ziemi i powiedzieli, że przyjadą za tydzień. Już więcej ich nie zobaczyłem. Dlatego, skoro mam już w miarę znośne łącze postanowiłem wykorzystać już nie taką nową technologię jaką jest VoIP. Kupię sobie bramkę VoIP, bramkę wepnę do swojej sieci, a do niej podłączę zwykły telefon. Dzięki temu, korzystając z usług któregoś z dostawców VoIP (a jest ich sporo) będę miał stacjonarny numer telefonu podłączony do zwykłego telefonu bez konieczności włączania komputera. Tylko, że to "bez konieczności" niestety nieco mija się z prawdą. Póki co musi być włączony router, ale to jestem w stanie przeżyć. Przypomniało mi się, że przed przeprowadzką był położony kabel dziesięciożyłowy, który mógł zostać wykorzystany do instalacji telefonicznej i teraz wreszcie go będę mógł wykorzystać ;-) Wcześniej rozważałem podłączenie bramki VoIP przez wifi, czyli access point <-> access point w trybie klienta <-> bramka VoIP <-> telefon. Na szczęście uniknę na razie zakupu stacjonarnego access pointa.

Z numerem telefonu dotychczas był pewien problem. Mieszkam w Żyrardowie, czyli strefa numeracyjna 46 (Skierniewice). Jednak jak dotąd operatorzy inni niż wiadomy nie posiadali numerów z tej strefy. Dlatego nie mogłem sobie wziąć telefonu z oferty Era Domowa (bo nie mogli mi dać numeru z innej strefy). U tego operatora, u którego się zarejestrowałem mogłem wybrać jedną z 41 stref (bez skierniewickiej) bez względu na miejsce zamieszkania. Dlatego mam numer warszawski - 022 ;-) Osoby dzwoniące do mnie ze stacjonarnych telefonów TP z Żyrardowa zapłacą jak za połączenie międzystrefowe. Dla mnie nie robi to różnicy. Mam stałą stawkę niezależnie od strefy ;-)

Zastanawiam się też nad możliwością wyeliminowania komputera jako routera i użycia stacjonarnych urządzeń. Ceny nie są takie wielkie i mógłbym zainwestować. Fakt, że to nieco ogranicza możliwości, ale przecież mogę komputer mieć włączony i przekierować na niego porty. Jednak pojawia się drobny problem. Jeśli chciałbym mieć sieć tak jak sobie wymyśliłem, to muszę się zaopatrzyć w access pointa, który będzie miał opcję pracy jako klient oraz autoryzację PPP over Ethernet (też jako klient). Większość z urządzeń dostępnych na rynku ma port WAN tylko Ethernetowy albo DSL. Ja potrzebuję portu WAN w 802.11g, a sieć wewnętrzną na 802.11g i 802.3 (Ethernet). Urządzenia, które miałoby wszystkie te funkcje nie ma. Trzeba mieć dwa oddzielne "pudełka"... A za tym idą większe pieniądze. Jednak na razie się z tym wstrzymam. Chcę sobie postawić sieć samodzielnie. Dzięki temu, przynajmniej trochę, poszerzę swoje wiadomości na temat sieci bezprzewodowych (a na tym mi zależy bardzo).

Coś jeszcze miałem napisać? Eee... Chyba już nie ;-)

Tagi: router voip 802.11