Blog
Parowozownia
04.05.2007 - Piątek - 20:33
No, wreszcie dzisiaj ruszyłem swoje cztery litery, zapakowałem ubranie robocze i pojechałem do Parowozowni! :-)
Wyjechałem o 9.35 z Żyrardowa, osobówką (co dziwne, punktualną!) i w Parowozowni byłem około 10.30... Dziesięć minut stania w Radziwiłłowie, drugie tyle przy posterunku Mw w Skierniewicach, no i do tego straszne wleczenie się na szlaku... No tak długo to jeszcze mi się nie zdarzyło jechać do Skierniewic.
Ale dotarłem. Pierwszym zadaniem było rozdzielenie Ol49-4 i tendra 25D49-61. Tak tylko wspomnę, że w porównaniu ze Śląskiem (TKp 6042), przy którym kiedyś pracowałem, Ol49 to bydlę ;-) Parowóż z tendrem połączony jest przy pomocy wiązara, który to jest przypięty zarówno do lokomotywy jak i do tendra przy pomocy bolców (nie, nie żadną szpilką czy pręcikiem, ten bolec waży ponad 20 kilogramów ;-)). Próba wyciągnięcia bolca od strony tendra spełzła na niczym. Tak długo był na swoim miejscu, że się zapiekł i nie ruszył. Podnoszenie go przy pomocy lewarka dawało efekt odwrotny od zamierzonego - zamiast podnoszenia bolca, podnosił się cały tender. Na szczęście bolec z lokomotywy wyszedł bez żadnego problemu. Potem trochę popracowałem z kątówką i poczyściłem płaskie powierzchnie budki maszynisty Ol49-4. A po całkowitym rozpięciu tendra i parowozu, przy pomocy dwóch łomów podważających koła, bez większego wysiłku przesunęliśmy tender! Nigdy nie przypuszczałbym, że to pójdzie tak łatwo! To prawda, że sam tender wiele nie waży, ale mimo wszystko jest to kawał pojazdu!
Trochę popukałem, postukałem, popolerowałem i czas minął jak z bicza strzelił. Śmignąłem na stację i tam spotkałem jeszcze Acatusa, a ponieważ miałem jeszcze kilka minut do swojego pociągu to pstryknąłem mu kilka zdjęć, a potem popatrzyłem na postępy prac remontowych ;-)
A jutro Dzień Otwarty Parowozowni. Zapraszam ;-)
Słowa kluczowe: skierniewice parowozownia ed59 kolej foto ol49


