Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Blog

Mikrofale...

01.04.2007 - Niedziela - 21:30

Miałem się uczyć Techniki mikrofalowej, bo jutro laborka, kolokwium we wtorek, a ćwiczenia we wtorek i w czwartek. Ale nie... Wzięło mnie na czytanie. "Forrest Gump" Winstona Grooma. Tytuł znany, ale raczej jako film. A w rzeczywistości książka jest dużo ciekawsza - chociaż dzieją się tam rzeczy nieprawdopodobne. Jednak polecam. Mam nadzieję, że dzisiaj pójdę spać o jakiejś rozsądnej godzinie, bo czuję, że będę czytał jak najęty ;-)

Słowa kluczowe: książki

Komentarze (2)

Sensacja ze Skierniewicami w tle

22.02.2007 - Czwartek - 20:07

Pamiętacie? Kiedyś wspominałem o "Marice" Krzysztofa Kotowskiego. Znalazłem jej opis na stronie jakiejś księgarni internetowej i co mnie w niej najbardziej zainteresowało, to fakt, że spora jej część dzieje się w Skierniewicach, a raczej w lesie pod Skierniewicami.

Było to dawno temu. Szukałem tej książki w bibliotekach, ale nie mogłem znaleźć. Kupić się nie odważyłem. Teraz, kiedy to wreszcie skorzystałem z dobrodziejstw Wypożyczalni Beletrystycznej Biblioteki Głównej WAT (tak, tak, na WAT jest całkiem niezła wypożyczalnia beletrystyczna!), udało mi się dopaść tę książkę.

I przeczytałem ją. Wypożyczyłem wczoraj, dziś skończyłem czytać. Na początku czytałem zainteresowany obecnością Skierniewic. W końcu sporo tam mieszkałem i trochę znam tamte okolice. Zaskoczył mnie fakt całkiem niezłego ich przedstawienia. Autor najwyraźniej zadał sobie nieco trudu i odwiedził miejsca o których pisał. Dlatego w książce mamy realne przedstawienie okolic ulicy Sosnowej, poligonu i lasu między Makowem a Skierniewicami. No, oczywiście autor musiał dorzucić coś od siebie, ale nie byłoby bez tego książki ;-)

Książka została wydana w 2005 roku i nie jest drastycznie oddalona od czasów, w których aktualnie żyjemy. Mało tego! Nawiązując do niektórych wątków, bardzo głośnej ostatnio, sprawy rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych, książka kapitalnie wpisuje się w aktualną sytuację i porusza nieco kwestię kontrwywiadu (cywilnego) i rosyjskich szpiegów na terenie Polski.

Książka trzyma cały czas w napięciu. Nie jest gruba, tylko 240 stron, a wątków (składających się powoli w całość) jest sporo, dlatego zdarzają się miejscami zaskakujące czytelnika zwroty akcji. No i oczywiście tytułowa Marika, o której prawdy dowiadujemy się dopiero na sam koniec... Muszę przyznać, że mnie też strasznie ciągnęło, żeby wreszcie się dowiedzieć czymże to coś jest (to znaczy co autor wymysli ;-) W trakcie czytania możnaby odnieść wrażenie, że rozwiązanie będzie głupie albo "przekombinowane". Nie jest głupie. Przekombinowane, może trochę, ale taka specyfika gatunku ;-)

Przyjemnie czytało mi się tę książkę. Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się, że w polskich realiach można napisać dobrą książkę sensacyjną ;-)

Update: Po przeszukaniu Sieci, okazuje się, że Krzysztof Kotowski wychowywał się w Skierniewicach ;-) I też lubi Grishama ;-)

Słowa kluczowe: książki sensacja Skierniewice

Komentarze (0)

© Krzysztof Sawicki