Blog

Wszystkiego najlepszego PKP

2009-09-24 20:11:33

Wszystkiego najlepszego PKP! Kończ już wreszcie i daj się normalnie sprywatyzować!

Dzisiaj jest 83. rocznica powstania Polskich Kolei Państwowych, które już swoje złote lata mają daleko za sobą. Dopóki PKP nie zostanie sprywatyzowane będzie coraz bardziej cierpieć na dolegliwości wieku starczego...

Tagi: kolej pkp

Zabrać zniżki studentom

2009-07-27 13:11:48

Dzisiaj rano usłyszałem w radiu o pomyśle Platformy Obywatelskiej, w którym mowa jest o zabieraniu zniżek bogatym studentom. I chociaż sam już nie jestem studentem i zniżki już nie mam (pożegnałem się z nią dwa tygodnie temu) to sam pomysł wydaje mi się głupi...

Pozwolę sobie dorzucić parę słów do artykułu: http://wyborcza.pl/1,75248,6861793,Pociag_do_oszczednosci.html

Jeremi Mordasewicz z PKPP "Lewiatan" chyba studiował bardzo dawno temu i to na mało wymagającym kierunku:

Mordasewicz uważa, że studenci powinni się wreszcie nauczyć, że na studiach też się pracuje i zarabia na utrzymanie. W tym - na przejazdy. - Polska ma najniższy w Europie wskaźnik zatrudnienia młodzieży w wieku 20-24 lata. Za granicą studenci pracują. U nas nie.

W tym stwierdzeniu jest kilka błędów. Po pierwsze, wbrew pozorom, w Polsce studenci pracują. Ale nie na etacie tylko na umowy o dzieło/zlecenia - bo tak jest taniej! Po drugie wcale nie powinni się nauczyć, że się pracuje na studiach. Państwo powinno zagwarantować takie warunki, żeby studenci zajęli się studiami, a nie zarabianiem pieniędzy i czekaniem żeby zdobyć "papierek" zamiast dyplomu. Sam jeszcze niedawno byłem studentem i miałem możliwość obserwowania studentów pracujących i niepracujących. Znacznie lepiej przygotowali się studenci niepracujący. Tym pracującym nie można zarzucić braku doświadczenia, jednak nie zawsze to doświadczenie było zdobywane w zawodzie... Już nie wspomnę, że niektóre kierunki studiów są czasem bardziej wymagające niż etat...

Poseł PO Sławomir Piechota mówi:

- To nie jest sprawiedliwe - mówi poseł PO Sławomir Piechota, szef sejmowej komisji polityki społecznej. - Mój syn, który w tym roku zaczyna studia, żadnej zniżki nie powinien dostawać. Bo rodziców stać, aby mu zapłacić za dojazd. Co innego pracownica mego biura, która ma dziewięcioro rodzeństwa. Jej zniżka się należy.

Ja tutaj nie widzę problemu. Niech syn pana posła po prostu, podczas kupowania biletu prosi o bilet bez zniżki. Jaki w tym problem!?

Mam głęboko w szafce schowane wszystkie bilety miesięczne, które kupiłem podczas studiowania. Policzyłem koszt tylko kolejowych biletów miesięcznych. Wyszło 5169,87 PLN. I to ze zniżką 49%. Gdybym nie miał zniżki wyszłoby 10550,76 PLN. Niemałe pieniądze, prawda? Nawet dla "zamożnego studenta". Problem tylko w tym, że "zamożny student" z tej zniżki korzysta wyjątkowo sporadycznie. Na uczelnię przyjeżdża własnym samochodem i na wakacje pewnie też jedzie.

Dlatego ja bym się zastanowił. Jaki procent dopłat z budżetu to dopłaty do biletów wakacyjnych - myślę, że niewielki. Znacznie więcej to dopłaty do biletów okresowych - dla ludzi, których zamożnymi nazwać nie zawsze można. Zabranie ulgi okaże się kolejnym głupim pomysłem, który wygeneruje więcej problemów niż będzie z niego pożytku. Czemu? Trzeba będzie opracować i uruchomić procedury weryfikacji komu należy się ulga. Oczywiście, bezwzględnie, będzie procedura nagminnie naciągana. Sprawiedliwość społeczna będzie daleko za horyzontem. Następnie trzeba będzie opracować dokument, który będzie uprawniał do zniżki. Dzisiejsza elektroniczna legitymacja studencka ma wydrukowany zapis "uprawnia do ulgowych przejazdów środkami zbiorowego transportu kolejowego". Studenci, którzy nie będą mieć zniżki będą musieli wymienić legitymacje. A to kolejny koszt. I za co? Za cenę zaoszczędzenia dwudziestu kilku złotych rocznie na wakacyjnym wyjeździe studenta (i to wcale nie każdego, rzekłbym nawet, że mniej niż połowa studentów wyjeżdża w wakacje). A zniżka i tak obowiązuje jedynie w najtańszych kategoriach pociągów...

Najłatwiej oczywiście szukać oszczędności na materiale, który nie będzie miał szansy się obronić. A nadal nikt przeklętego ZUS-u, który generuje masę niepotrzebnych kosztów przez swoją biurokrację ruszyć nie może. Albo archaiczne górnictwo, które straciło rację bytu nadal musi trwać. A może posłowie zabiorą sobie stuprocentową ulgę na przejazdy kolejowe wszystkimi kategoriami pociągów?

Tagi: kolej polityka zniżki

Wystawy dzień piąty i ostatni

2009-04-05 22:15:29

Dzisiaj zakończyła się wystawa. Oprócz wczorajszego medalu Krzysztof otrzymał jeszcze wyróżnienie od Ministerstwa Przemysłu i Handlu Federacji Rosyjskiej. W rzeczywistości, na dyplomie napisane jest "ГРАМОТА", co oznacza certyfikat (przynajmniej tak twierdzi Google). Jak jest w rzeczywistości, nie wiem ;-)

Jutro trzeba przed południem wymeldować się z hotelu, jechać na lotnisko i poczekać na samolot, który odlatuje dopiero o 19:30! Stracę masę czasu, ale trudno. Przylot do Warszawy około 21:40 dopiero.

Ważne, że nie wracam z pustymi rękami i przywiozę dwa medale (jeden srebrny, drugi z plastiku ;-))

Dzisiaj na wystawie nie byłem długo. Jakieś cztery godziny. Zainteresowanie małe, bo odwiedzających mało i wystawcy też już się pozwijali. I dzisiaj nie spotkałem nikogo mówiącego po polsku!

Po powrocie do hotelu odwiedziłem jeszcze stację SNCF Amandolier (Gare de Eaux Vives) - syf i rozpacz. Na "dzieńdobry" próbowano ode mnie wydębić "deux frances" (pewnie brakowało do wina). Sama stacja (czołowa) wygląda jak typowy polski przystanek w zabitej dziurze, na linii, na której kursują zamiast pociągów menele. Perony zarośnięte, ogrodzenie z wyłamanymi sztachetami (skorzystałem z dziury w płocie, żeby uniknąć ponownej prośby o dwa franki ;-)) a lustra porozbijane.

Wcale ta Szwajcaria (a w zasadzie Genewa) nie jest taka poukładana i porządna. Ten "szwajcarski zegarek" jednak lekko się zacina...

Tagi: Genewa Szwajcaria kolej

Jechałem KM-owym piętrusem

2009-01-08 19:27:46

Dzisiaj miałem okazję przejechać się KM-owym piętrusem, który jeździ jako pociąg przyspieszony ze Skierniewic do Warszawy Wschodniej. I wrażenia mam raczej nieprzyjemne. Ledwo wsiadłem do pociągu (nigdy takiego ścisku jeszcze nie doświadczyłem) i do Grodziska jechałem w pozycji stojącej (a może nawet wiszącej) bez możliwości ruchu. Drzwi się nie chciały zamknąć (bo czujniki wykrywały cały czas kogoś na schodku), a kierowniczka pociągu ledwo się do pociągu zmieściła.

Następnym razem wracam do jazdy swoim ulubionym pociągiem 5:55 ;-)

Tagi: kolej

Sierpień w pełni

2008-08-10 02:03:42

Sierpień się zaczął, a więc zaczęła mi się też od dawna zaplanowana miesięczna praktyka w Instytucie Łączności. Instytut mieści się w Miedzeszynie, który jakimś cudem jeszcze należy do Warszawy ;-)

Dzień zaczyna mi się dość późno bo o 5:30 (przypomnę, że jadąc na uczelnię wstaję ok. 4:40 ;-)). O 6:30 mam bezpośredni pociąg - zwykłą osobówkę ze Skierniewic do Dęblina, która planowo w Miedzeszynie jest o 7:55. Jak dotąd nie była później niż o ósmej, więc nie jest tak źle. Ale półtorej godziny w osobówce, na twardym plastikowym siedzeniu jest jednak wykańczające. Jednak można przecież ten czas wykorzystać na sen lub na czytanie książek, które już od dawna chciało się przeczytać, ale nie było czasu (a propos książek, właśnie skończyłem "Niewinnego" Johna Grishama, zupełnie inny styl niż pozostałe książki Grishama, ale gorąco polecam, bo podczas czytania wciąga, a po przeczytaniu rozbudza masę emocji!). Można też po prostu pogapić się w okno, ale ile można obserwować ten sam odcinek przejeżdżany od kilku lat codziennie ;-)

Same praktyki dopiero mi się rozkręcają, ale myślę, że będę miał możliwość zrobić coś, co będzie używane. Ogólnie w Instytucie jest fajnie. Teren w pewnym stopniu przypomina teren WAT. Budynki umieszczone pomiędzy drzewami, przepustki na wejście i spokojna okolica jak w przypadku Akademii. Szkoda tylko, że WAT nie ma stacji kolejowej oddalonej o 150 m ;-)

Do domu wracam też pociągiem. Wsiadam w osobówkę w Miedzeszynie, na Wschodnim przesiadam się w osobówkę do Skierniewic, która odjeżdża nieco wcześniej niż pociąg, którym przyjechałem, a na Zachodnim przesiadam się w pospieszny. Kombinowane, ale działa ;-) A jak tylko wrócę do domu siadam ponownie przed komputerem i kończę w PHP serwis, którego termin oddania już niebawem i dochodzę do wniosku, że PHP tak jak skleroza, zabija powoli i bezboleśnie ;-)

Tagi: PHP praktyki kolej

Ciekawostka

2008-07-28 20:45:58

Bilet jednorazowy, ulga ustawowa 37% z Żyrardowa do Warszawy Zachodniej (40 km taryfowych) na pociąg osobowy kosztuje 5,04 zł. Taki sam bilet, ale na drugą klasę pociągu pospiesznego kosztuje... 5,04 zł. Trudny wybór ;-)

Tagi: kolej

Remont, remont, remont

2008-05-17 22:29:01

Przez ten remont w Milanówku, zaczynam odczuwać ogromne zmęczenie dojazdami. Niczym jest to, że pociągi potrafią jechać (a właściwie jechać i stać) godzinę. Najgorsze są luki godzinowe... Zdarza się nie raz, że czekam na pociąg na Zachodnim ponad godzinę. Spacerowanie po szóstym peronie od końca do końca (ok. 450m) nudzi się po czwartej serii. Spacer w tunelu od kas biletowych do Alei Jerozolimskich (ok. 600 m) też już spowszedniał. Ostatnią rozrywką, która pozostała jest karmienie wróbli. Ale w pewnym momencie i one już nie są głodne...

Dobrze, że już po zimie. Ale teraz za to pogoda znacznie bardziej męczy.

A teraz rozpoczął się drugi etap remontu w Milanówku. Oczywiście nic się nie zmieniło, bo nadal obowiązuje ograniczenie na moście z powodu prac na nim prowadzonych. Powoli przestaję wierzyć w to, że cokolwiek się poprawi...

Tagi: kolej

Pękła...

2008-04-22 19:47:20

Rano pękła szyna między Brwinowem a Pruszkowem na jedynym czynnym torze dalekobieżnym. Stałem godzinę w Grodzisku... Na Zachodnim byłem po połtorej godziny od momentu ruszenia z Żyrardowa...

Masakra! Nie dość, że remont praktycznie zamknął dwa tory z czterech, to jeszcze dzisiaj jedna z szyn nie wytrzymała i czynny już był tylko jeden tor... Z czterech... Jeden... A ludzi masa!

Tagi: kolej

Kilka spostrzeżeń "okołoremontowych"

2008-04-12 18:33:03

Remont mostu w Milanówku już trwa ponad tydzień i po całym tygodniu jazdy mam kilka spostrzeżeń.

Czas jazdy pospiesznym jest zawsze inny niż rozkładowy. Niestety w obie strony trzeba liczyć minimum 35 minut dla odcinka Żyrardów - Warszawa Zachodnia.

Znalezienie komfortowej ilości wolnego miejsca w porannych Niebieskich Źródłach graniczy z cudem. Niestety zazwyczaj stoi się noga przy nodze. Brr... Nie lubię pociągów po siódmej rano.

Najwyraźniej remont bardzo silnie promieniuje, bo zdarzają się dziwne spóźnienia jeszcze przed Żyrardowem.

Z drugiej strony to samo. Pociągi ze Wschodniej na Zachodnim łapią nawet +20.

W Pruszkowie czasem zapominają o czekającym na wjazd na szlak pociągu, więc nie ma się co dziwić, że z dziesięciu minut czekania robi się piętnaście.

I jeszcze jedno spostrzeżenie, tym razem autobusowe: przedłużone od poniedziałku 154 świetnie sprawdza się jako "wypełniacz nadmiaru czasu" przed zajęciami/do pociągu. Teraz nie muszę czekać godziny na Zachodnim na pociąg. Wsiadam w 154 i czekam 45 minut ;-)

Tagi: kolej 154

Kolejna faza remontów

2008-04-04 15:25:06

Od wczoraj już nie jeździ się z Żyrardowa do Warszawy pociągiem pospiesznym w 27 minut. Teraz jeździ się 45 minut, a to wszystko przez remont mostu nad Rokitnicą w Milanówku.

Na szlaku czterotorowym czynne są tylko dwa skrajne tory. Jadąc do Warszawy czeka się w Grodzisku, aż tor się zwolni, a wracając czeka się w Pruszkowie. Efekt jest taki, że czas się wyraźnie wydłużył...

A dzisiaj... Dzisiaj miałem jechać Telimeną 7:44. Miałem, bo nie pojechałem. Kiedy usłyszałem, że Telimena przyjedzie z pięćdziesięciominutowym opóźnieniem doszedłem do wniosku, że nie ma sensu już jechać. Mój dwudziestominutowy zapas przed zajęciami drastycznie zmniejszył się, nie do samego zera, ale aż do -30 minut. A to tylko pod warunkiem, że w Grodzisku nie czekałbym na zwolnienie toru. No cóż... Jeden wykład można raz na jakiś czas opuścić, ale jeśli sytuacja się będzie powtarzać to będę miał niemały problem.

A tymczasem jutro Dni Otwarte w Akademii. I znowu problem z dojazdem...

Tagi: kolej

Grodziskie cuda

2008-01-12 22:50:24

W piątek, 11 stycznia, wyszedłem na pociąg 6:18. Ten pociąg pojawił się w rozkładzie w czwartek. W czwartek z niego nie korzystałem, bo po raz drugi w tym semestrze miałem szansę pospać dłużej ;-)

Opowieść zaczyna się jeszcze na peronie w Żyrardowie. Czeka zwyczajowa spora grupa ludzi. Pociąg pospieszny 33500 z Łodzi jeszcze nie przyjechał. Powinien być 6:01, pojawi się z dwudziestominutowym opóźnieniem. Przyjeżdża osobówka ze Skierniewic. Chwilę po niej przyjeżdża 33120, czyli pospieszny Skierniewice - Warszawa Wschodnia. Jeździ, jak większość tych cudacznych pospiesznych ze Skierniewic na EN57. Jedna jednostka. Ludzie wsiadają, nie jest jeszcze tak drastycznie tłoczno. Część osób zostaje na peronie, bo widać już światła ED74, który stoi przed semaforem wjazdowym. Ja nie zostaję, wsiadam w pierwsze co przyjeżdża. Przecież tamten nas nie wyprzedzi...

No właśnie... Jeszcze nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło, ale mój pociąg w Grodzisku został zatrzymany. Czekaliśmy jakieś dziesięć minut, aż po żeberku (dotychczas wykorzystywanym praktycznie tylko do postoju towarowych), powoli przejechał ED74... Nie wiem kto podjął taką decyzję, ale uważam, że to było jedno z najgłupszych posunięć, jakie kiedykolwiek zaobserwowałem na kolei. Mój pociąg planowo do Warszawy Zachodniej powinien był przyjechać 6:50. Przyjechał około 7:06 i ledwo wyrobiłem się na autobus, który powinien być 7:03, a przyjechał 7:09, dzięki czemu miałem szansę w ostatniej chwili do niego wejść. 33500 przyjechał najwyżej cztery, pięć minut przed moim pociągiem. Dogoniliśmy go dwa razy: zaraz za Milanówkiem, przez co kilometr wlekliśmy się 20 km/h i przed Pruszkowem.

Osoba, która zadecydowała o wyprzedzaniu prawdopodobnie wzięła pod uwagę tylko fakt, że ED74 jedzie 120 km/h, a EN57 jedzie tylko 100 km/h. Jednak z Żyrardowa ED74 wyjechał kilka minut po EN57 i tej różnicy tak szybko by nie odrobił. Szansę na dogonienie EN57 miałby w Pruszkowie albo nawet za Pruszkowem. EN57 nie musiałby zwalniać po drodze, wjeżdżając na zajęte odstępy, więc prawdopodobnie jechałby planowo. ED74 przez Grodzisk przejechałby z pełną prędkością po torze szlakowym, a nie powoli żeberkiem. Opóźnienie ED74 wzrosłoby najwyżej cztery minuty. A i tak gro osób, które miały nim jechać jechały EN57 (Skierniewice i Żyrardów).

Naprawdę, czasem warto wziąć pod uwagę również czynniki inne niż prędkość rozkładowa...

Tagi: kolej

Zmiana rozkładu

2007-12-09 19:19:04

I stało się. Dzisiaj dokonała się coroczna zmiana rozkładu. Czy na gorsze, czy na lepsze? Każdy musi sobie osądzić sam. Moje zdanie jest niestety niespecjalne.

A to wszystko przez przesunięcie M-9204, którym dotychczas dojeżdżałem na uczelnię. Do piątku odjeżdżał on o 6:26 (i ostatnio nawet dość punktualnie), a na Zachodnią przyjeżdżał 6:59. Taki układ pozwalał mi zazwyczaj zdążać na autobus 523, który planowo był o 7:03. A teraz... Teraz ten pociąg został przesunięty na 6:42, czyli 7:14 na Zachodnim. 7:22 mam 523, ale jest ono niesamowicie zatłoczone i stoi w korkach (szczególnie na ostatnim odcinku przed WAT-em). Doliczając do tego czas oczekiwania na wejście na teren Akademii mogę się cieszyć jeśli jestem pięć minut przed ósmą na zamkniętym terenie. Na dojście do odpowiedniego budynku oraz na wypełnienie pewnych obowiązków niestety już czasu nie wystarcza. Dlatego jestem zmuszony korzystać z 33500, który odjeżdża o 6:01, co w efekcie pozwoli mi być na uczelni już o 7:00, co uważam, że jest porą zbyt wczesną, ale niestety konieczną.

Jednak nie ma co narzekać. Ważne, że mam jeszcze ten dojazd na uczelnię, a przecież w przyszłości może być jeszcze gorzej (boję się pomyśleć co będzie jak remont Łódź - Warszawa dotrze do Żyrardowa). Nie wiadomo jakie przeszkody postawi przede mną przyszłość i czy nie trzeba będzie jeździć 4:59 ;-)

Poza tym zawsze mogę w jakiś sposób tę godzinę spędzić, pouczyć się (ta... jasne... ;-)), posiedzieć w sieci (po GPRS albo korzystając z hot-spota), nad czymś popracować, albo po prostu pospać ;-)

No nic... Kolejny rok rozkładowy się zaczął...

Tagi: kolej

Parowozownia

2007-10-06 22:30:11

Krzysiek był dzisiaj w Parowozowni - skrobał Śląsk. Teraz próbuje wyskrobać smar z włosów ;-)

Tagi: kolej parowozownia Skierniewice

Dni Transportu Publicznego 2007

2007-09-23 20:13:26

Tak, byłem! Bo jakże mógłbym ominąć Dni Transportu Publicznego?!

Ładna pogoda, co najmniej trzecie DTP z rzędu ma ładną pogodę. Czyżby KMKM i SSKS miały jakieś wtyki w atmosferze? ;-) Sporo ludzi, chociaż byłem krótko i po dwunastej już się zerwałem z powrotem, więc największych tłumów popołudniowych już nie spotkałem.

A tabor? Praktycznie to samo co w zeszłym roku i trochę nowości. Oczywiście przyjechała dziewiątka, siódemka, stonka, tamara, byczek (ET22-2000) i któraś z ósemek (ale jeszcze w starym malowaniu). Wystawili trochę wagonów (kuszetkę, salonkę, restauracyjny, zmodernizowanego B i coś tam jeszcze). Nie było w tym roku żadnego kibla, ale za to nie mogło zabraknąć 14WE. No bo jakże to tak?! Nie miałoby być 14WE? ;-) Za to KM przytargała EW60, ale tylko jedną sztukę. Nie było też postniemieckich szynobusów (albo przyjechały później). Energetyka oczywiście przyjechała swoim pociągiem do napraw sieci i można było się na wysięgniku wzbić ładnych parę metrów nad główkę szyny ;-) W tym roku przynajmniej dzieci nie trąbiły tak namiętnie jak w zeszłym, dzięki czemu głowa nie bolała od samego słuchania.

O jedenastej przyjechał pociąg specjalny. Oczywiście wzbudził zachwyt "pospolitych oglądaczy pociągów" ;-)

Nie zrobiłem wielu zdjęć, a z gadżetów przywiozłem tylko ołówek PKP Cargo ;-) Trochę tylko sobie pooglądałem tabor i nic więcej. Ostatnich kilkanaście dni pozbawiło mnie entuzjazmu do czegokolwiek, nawet do kolei. Powoli wraca, ale bardzo powoli.

Ok1-359 Ok1-359 ED74-003 DTP 2007

Tagi: foto kolej DTP ED74 Ok1

A ja jechałem ED74 ;-)

2007-08-28 00:34:46

Jakiż byłby ze mnie mikol, gdybym nie przejechał się ED74? Żaden! Po prostu musiałem to zrobić. Byłem niesamowicie ciekaw tego pojazdu, tym bardziej, że widziałem go kilka razy i moje zdziwienie wzbudził fakt prawie bezgłośnego przejazdu!

Pojechałem dziś do pracy specjalnie cztery godziny wcześniej ;-) O 11.05, punktualnie wpadła na żyrardowską stację Syrena złożona z ED74-001 oraz ED74-002. Jednostki wjechały praktycznie bezszelestnie. Nie było słychać żadnego stukania, wycia czy szumu i pisku hamulców. Otworzyłem sobie drzwi przyciskiem (czym musiałem dać przykład pasażerom przy innych drzwiach ;-)) i znalazłem siedzące miejsce. Wybrałem czwórkę czyli siedzenia podwójne ustawione naprzeciw siebie. Bardzo wygodne. Ale tylko jak miałem dla siebie całą czwórkę. Dwie osoby jeszcze będą jechać wygodnie, ale cztery już niekoniecznie. Siedzenia są wąskie, jak to w drugiej klasie. Miejsca przed kolanami sporo, może nawet ciut więcej niż w EN57. Jednak te jednostki mają również kilka rzędów siedzeń zwróconych w jedną stronę (na styl autobusu dalekobieżnego czy samolotu). Tam, kiedy się przyjrzałem, jest faktycznie mało miejsca przed kolanami. Na dłuższych dystansach może być niewygodnie. No i tych siedzeń praktycznie nikt nie zajmował.

Podróżuje się fajnie. Ładnie przyspiesza i hamuje. W dodatku w środku jest bardzo cicho. No dobra, jak tor jest kiepski to trochę gwizdów dolatuje spod kół, ale niewiele. No i coś czasem zaskrzypiało na przegubie, ale można wybaczyć. Jedzie się bardzo płynnie. Nie czuć tak silnie nierówności toru. Nawet miejsca, w których występuje niedobór tłucznia (nielegalne przejścia, przejazdy itp.) nie są tak odczuwalne jak w zwykłych wagonach. Brakuje tylko możliwości przysłonięcia okien, żeby słońce nie świeciło zbyt intensywnie. Klimatyzacja działa (i nawet nie śmierdzi zbyt intensywnie, jak to niektóre instalacje mają w zwyczaju).

Wyświetlacze... Ach, nie zwróciłem uwagi, ale przypominały te R&G znane z autobusów. Mało tego! Czasem pojawiał się napis "STOP", mimo, że przystanków na żądanie nie było ;-)

Wystrój wnętrza ogólnie ładny. Wielkie, jasne okna. Czyste obicia siedzeń. Schludna podłoga... Nie śmierdzi ;-) Ale niestety, na moje oko wygląda na ciasny. Wyobrażam sobie, któryś z porannych pociągów... Ludzie będą stali gdzie tylko się da, trzymając się czego tylko się da (a uchwutów do trzymania wcale za wiele nie ma). Korytarze w wagonach przedziałowych są ciasne, ale mają tę zaletę, że można się oprzeć o ścianę, okno czy drzwi przedziału. Jednak podróżowanie na stojąco, bez oparcia będzie bardziej męczące. Miejmy nadzieję, że jednak pojawią się w konfiguracji 3xED74, bo szczytowe pociągi z 2xED74 mogą przypominać transporty do obozów koncentracyjnych...

Przyjechałem na Zachodni, poszedłem na pocztę, a żeby stracić trochę czasu pognałem na piechotę na Okęcie (drugi raz z rzędu). Nie czuję zmęczenia, nie bolą mnie nogi, znaczy jeszcze totalnie nie skapcaniałem ;-)

Tagi: kolej ED74

ED74 w ruchu

2007-08-25 00:05:50

A jednak... Nie myślałem, że to stanie się tak szybko. ED74 już weszły do służby. Widziałem je dzisiaj w Jaktorowie, jechały na P22109, a ja niestety tłukłem się starym, dobrym, wysłużonym, trzeszczącym i klekocącym EN57 ;-)

I faktycznie, prawie nie było słychać tych jednostek! :-)

Tagi: kolej

CMK nawiedzona po roku

2007-08-05 12:56:56

Prawie rok mnie nie było na CMK. Zima, studia, teraz praca... Ale musiałem wreszcie się wyrwać. I się wyrwałem. Wczoraj na półtorej godzinki. Po prostu byłem "na głodzie" i mógłbym już nie wytrzymać ;-)

Odkurzyłem rower, trochę podpompowałem koła i ruszyłem. Po drodze jeszcze zachaczyłem o Marcina. A niech się chłopak też odstresuje od tego ciągłego siedzenia przed komputerem ;-) Dotarliśmy około 16.35 na miejsce. I niestety jedna dziewiątka nam uciekła. Ale przynajmniej sam jej widok pędzącej 160 km/h, lekko pochylonej w kierunku środka łuku, z kilkoma wagonami na haku już mnie odstresował. Wygląda na to, że mam spore zboczenie w tym kierunku, nieprawdaż? ;-)

Udało nam się złapać dwie dziewiątki, byczka z bruttem z Gbs-ów i sfotografowałem jeszcze kibelka KM z góry.

ET22-833 EP09-020 EP09-003 EN57-1565

Wróciłem do domu zadowolony ;-) Jednak to jest naprawdę silne hobby ;-)

Tagi: foto kolej EP09 EN57 ET22 CMK

Polskie Koleje Pomyłkowe

2007-06-15 17:23:33

Wspaniale! Kapitalnie! Postanowiłem dzisiaj wybrać się na Dni Techniki Kolejowej na Dworcu Gdańskim w Warszawie. Według tego rozkładu imprez dziś, między 10.00 a osiemnastą można było oglądać wystawione sprzęty. Ale... Ale okazało się, że nic, poza zdezorientowanymi ludźmi nie było, bo... ktoś w tym pliku pomylił się i wpisał złą datę...

Wszystko pewnie odbędzie się jutro, ale jutro to mnie tam nieuświadczą.

Dopisek: Podobno zostały odwołane. Ale oczywiście, jak to na PKP przystało, żadnego komunikatu nie było...

Tagi: kolej

Graficzne beztalencie

2007-05-13 20:47:40

Rozmawiając z kolegą, przez przypadek zeszliśmy na temat braku umiejętności rysowniczych. Przypomniało mi się, jak w trzeciej klasie podstawówki (w 1993 roku... Ale ten czas leci....) zostałem przymusowo wysłany na "zajęcia wyrównawcze" z plastyki, po tym jak oddałem pracę, na której namalowałem jakąś postać, która miała ręce do ziemi, krzywe nogi, płaską głowę i wiele innych mankamentów oraz uparcie twierdziłem, że to człowiek ;-) Pamiętam to upokorzenie ;-)

Dzisiaj więc stwierdziłem, że może warto coś narysować. A cóż ja mogę narysować? Oczywiście, że coś kolejowego. Wziąłem więc jakieś zdjęcie (konkretnie wzorowałem się na łódzkiej EU07-443 i katowickiej EU07-433 - nawet numery mają podobne), ołówek, gumkę i kartkę papieru i namazałem. Dobrze, że zrobiłem tylko rysunek czoła, a nie ryzykowałem perspektywy, bo skutki byłyby pewnie jeszcze bardziej opłakane. A więc proszę! EU07-443 sprofanowana przez Krzysztofa Sawickiego (mikole mnie wyklną za to) ;-)

Sprofanowana EU07-443

Tagi: kolej krzysiek

Parowozownia

2007-05-04 20:33:52

No, wreszcie dzisiaj ruszyłem swoje cztery litery, zapakowałem ubranie robocze i pojechałem do Parowozowni! :-)

Wyjechałem o 9.35 z Żyrardowa, osobówką (co dziwne, punktualną!) i w Parowozowni byłem około 10.30... Dziesięć minut stania w Radziwiłłowie, drugie tyle przy posterunku Mw w Skierniewicach, no i do tego straszne wleczenie się na szlaku... No tak długo to jeszcze mi się nie zdarzyło jechać do Skierniewic.

Ale dotarłem. Pierwszym zadaniem było rozdzielenie Ol49-4 i tendra 25D49-61. Tak tylko wspomnę, że w porównaniu ze Śląskiem (TKp 6042), przy którym kiedyś pracowałem, Ol49 to bydlę ;-) Parowóż z tendrem połączony jest przy pomocy wiązara, który to jest przypięty zarówno do lokomotywy jak i do tendra przy pomocy bolców (nie, nie żadną szpilką czy pręcikiem, ten bolec waży ponad 20 kilogramów ;-)). Próba wyciągnięcia bolca od strony tendra spełzła na niczym. Tak długo był na swoim miejscu, że się zapiekł i nie ruszył. Podnoszenie go przy pomocy lewarka dawało efekt odwrotny od zamierzonego - zamiast podnoszenia bolca, podnosił się cały tender. Na szczęście bolec z lokomotywy wyszedł bez żadnego problemu. Potem trochę popracowałem z kątówką i poczyściłem płaskie powierzchnie budki maszynisty Ol49-4. A po całkowitym rozpięciu tendra i parowozu, przy pomocy dwóch łomów podważających koła, bez większego wysiłku przesunęliśmy tender! Nigdy nie przypuszczałbym, że to pójdzie tak łatwo! To prawda, że sam tender wiele nie waży, ale mimo wszystko jest to kawał pojazdu!

Trochę popukałem, postukałem, popolerowałem i czas minął jak z bicza strzelił. Śmignąłem na stację i tam spotkałem jeszcze Acatusa, a ponieważ miałem jeszcze kilka minut do swojego pociągu to pstryknąłem mu kilka zdjęć, a potem popatrzyłem na postępy prac remontowych ;-)

Remont stacji w Skierniewicach ED59-01

A jutro Dzień Otwarty Parowozowni. Zapraszam ;-)

Tagi: skierniewice parowozownia ed59 kolej foto ol49

Delikatnie zbulwersowany

2007-04-04 21:17:35

Nie. Nie podoba mi się. Od jutra, do rozkładu trafia pospieszny ze Skierniewic do Warszawy. W Żyrardowie będzie o 7.25, czyli planowo jedenaście minut po Niebieskich Źródłach. Ja wiem, że między siódmą a ósmą jest spory potok podróżnych (gdzie oni tak późno jeżdżą?!), ale dlaczego zapomina się o tych, którzy jeżdżą wcześniej - w tak zwanej "porze roboli" (czyli porze rozpijania taniego wina w "służbówce" przez lub pracujący) - po szóstej. Między 5.45, a 6.59 nie ma żadnego pospiesznego i do wyboru mam tylko kible. Przyspieszony jest o 6.32, ale doliczając mu standardowe opóźnienie to on ma dla mnie marne walory, bo jest za późno (a ja nie cierpię wpadać gdzieś na ostatnią chwilę, a spóźniać się wręcz nienawidzę), więc, jak wiecie, dymam tym zwykłym telepiącym się kiblem 6.09, który też ma przecież standardowe opóźnienie rzędu siedmiu minut ;-)

Ale koniec narzekania. Dzisiaj wreszcie rozruszałem aparat. Ale ponieważ nie miałem ani zbyt wiele czasu, ani możliwości, mam tylko jedno zdjęcie - oklepane i podobne do innych ;-)

EP09-027

Tagi: foto kolej

Kolejne zmiany w rozkładzie

2007-04-02 20:26:44

Od początku marca, średnio co tydzień, rozkład jazdy pociągów ulegał zmianom. W mojej głowie już się wszystko miętoli i nie mogę spamiętać jaki pociąg jest o której ;-) Na szczęście jeżdżę cały czas na ósmą rano, więc przynajmniej poranne pamiętam.

Kilka rzeczy jednak mnie wkurzyło. Pociąg przyspieszony, popularnie zwany "regioplusem" przesunięto na godzinę 6.38, zamiast 6.26. W efekcie tego nie byłbym w stanie wyrobić się na wcześniejszy autobus i byłbym późno na uczelni. Dlatego nim nie jeździłem. Wolałem jeździć pospiesznym 6.01 (później przesuniętym 6.04), dzięki czemu bywałem na uczelni w okolicach 7.00, brałem klucz do sali i szedłem spać ;-) Ale teraz... Teraz to jestem wkurzony. 6.04 przesunięto na 5.45, co jest już dla mnie zbyt wczesną godziną. Zmuszono mnie do jazdy osobówką 6.09...

Przeraża mnie fakt jazdy rano zatłoczoną osóbówką i to (co najmniej) do dwunastego kwietnia. Przyzwyczaiłem się już do tego wczesnego pospiesznego, zazwyczaj pustego, spokojnego i cichego. Teraz muszę jeździć w tłoku, zatrzymując się na każdej stacji i użerać się ze współpasażerami, którzy nie zauważają, że nie jadą sami. No i to trzymanie się z dala od "Przedziałów dla podróżnych z większymi bagażami", czyli siedliska koneserów piwa, taniego wina i tytoniu z najniższej półki.

Ale jakoś sobie trzeba radzić. Zważywszy na to, że osobówki mają, jakby z definicji, wpisane w siebie opóźnienia wymyśliłem, żeby wysiadać na Włochach i wykorzystać to dobrodziejstwo jakim jest nowa trasa linii 106 ;-) I dziś wykorzystałem! I muszę przyznać, że jestem zadowolony, bo całkiem szybko dociera się na miejsce (autobus jedzie 15-17 minut z przystanku PKP Włochy do przystanku Radiowa), a potem spacerkiem jeden przystanek na WAT ;-) A ponieważ opcja jest całkiem fajna, to będę ją wykorzystywał (co najmniej) do 12 kwietnia ;-)

Tagi: kolej

Byczo...

2007-03-16 16:51:11

Skończyłem zajęcia. Wsiadłem w autobus, dojechałem na Zachodni. Spóźniłem się minutę na Prząśniczkę. Ale się nie przejmowałem, bo za siedem minut miałem Wrocławianina.

I Wrocławianin przyjechał, prowadzony wrocławskim bykiem ET22-811. I ruszył. Na początku ostro szarpnął, przejechał jakieś pół kilometra i na wysokości Ochoty Postojowej stanął... I już nie ruszył... Staliśmy sporo czasu. Przez głośniki, usłyszeliśmy ledwie słyszalny komunikat o tym, że lokomotywa się zepsuła... Ale słysząc stukania i pukania w lokomotywie uznałem, że pewnie zaraz mechanik sobie poradzi z problemem. Po około 35 minutach stania, konduktorka powiedziała, że będziemy cofać do Zachodniej, ale najpierw musi przyjechać druga lokomotywa. No to, tak jak kilkudziesięciu innych pasażerów, wyszedłem z pociągu i wróciłem się z buta na Zachodni. Nie mijał nas w międzyczasie żaden pociąg do Łodzi, więc pomyślałem, że jak się sprężę, to jeszcze na niego zdążę (później się okazało, że pociągu 14.25 nie ma). Dochodząc już do peronów zobaczyłem łódzkiego byka ET22-770 luzem. O! Już zdążyli dosłać! Około 14.40 Wrocławianin ponownie pojawił się na Zachodnim. Pomyślałem sobie, że pewnie szybko podczepią łódzkiego byka na przód i pojedziemy, więc wsiadłem w ten pociąg z powrotem ;-) Ale nie... O 14.50 pojawiła się informacja, że jeszcze dwadzieścia minut. Cóż... Wysiadłem. O 14.55 miałem Jaćwinga ;-) Dopiero chwilę przed przyjazdem Jaćwinga łódzki byk odciągnął wrocławską lokomotywę od pociągu i pojechał w kierunku Szczęśliwic. Ciekawe o której w końcu Wrocławianin pojechał...

I w ten piękny sposób wsiadając na Zachodnim we Wrocławianina dwa razy, przesiadłem się na Zachodnim w Jaćwinga. Ciekawe co na to taryfa przewozowa PKP PR? ;-)

Tagi: kolej

Poranny pociąg, popołudniowy pociąg...

2007-03-07 19:57:20

Przez dwa tygodnie jestem zmuszony jeździć na uczelnię pociągiem o 6.01. Właściwie "zmuszony" to złe słowo. Mam jeszcze inny wybór, ale ten, tak naprawdę, mi odpowiada. Wstaję wcześniej (kilka minut przed piątą), na uczelni jestem wcześniej - około 6.55 i, wbrew pozorom, wysypiam się (to znaczy na wykładach już tak silnie oczy mi się nie zamykają ;-)). No i wschody słońca! Dzisiaj było takie wielkie i pomarańczowe. Kapitalne! ;-)

A wszystko to jest spowodowane zmianą rozkładu z powodu kolejnej fazy modernizacji linii Warszawa - Łódź. Zmieniły mi się oczywiście również pociągi powrotne. Dzisiaj wracałem "Prząśniczką", która dotychczas była o 13.25 na Zachodnim, a teraz jest 13.48. I przeżyłem niemały stres ;-) Zdążyłem na ten pociąg "na styk", więc tylko rzuciłem okiem na tabliczkę kierunkową. Zobaczyłem "Prząśniczka" to wsiadam. Kontrolne spojrzenie na stację macierzystą wagonów: "Łódź Fab.", czyli jest OK. Nie byłem w stanie jeszcze sprawdzić czy prowadzi łódzka lokomotywa, bo za daleko już była. Wsiadłem, patrzę... Pustki. Widzę nawet pusty przedział! Wsiadam do przedziału i... Zaczyna mi coś nie pasować ;-) O tej godzinie pusty przedział? Na zagłówkach niby "Łódzki Zakład Przewozów Regionalnych", ale może wagon w delegacji ;-) Hmm... Czy aby na pewno wsiadłem do dobrego pociągu? Na Włochach się okazało jednak, że w dobrym kierunku jadę ;-)

Czy dzisiaj był jakiś szczególny dzień? Czy może święto? Nie wiem. Ale ja Was proszę pasażerowie, nie róbcie mi więcej takich żartów ;-)

P.S. Wiosna przyszła? ;-)

Tagi: kolej

Los tak chciał

2007-01-19 12:53:02

Jak to dobrze, że dzisiaj mam wolne i nie musiałem jechać na zajęcia. Dzięki temu uniknąłem kłopotów z pociągami. Huragan "Cyryl" uszkodził w Żyrardowie sieć napowietrzną i pociągi jeździły (o ile w ogóle jechały) z ogromnymi opóźnieniami (nawet rzędu czterech godzin!).

W mojej najbliższej okolicy nie zanotowałem większych uszkodzeń. Dom cały, dach na swoim miejscu, kwiatki na podwórku najwyraźniej przeciwstawiły się sile wiatru i wszystkie drzewa w zasięgu wzroku stoją na swoich miejscach. Niestety wykrzywiło mi trochę przymocowaną do komina rurę z antenami. Jak przestanie padać i osłabnie wiatr to będę musiał ocenić jak poważne jest to uszkodzenie...

Tagi: ogólne kolej

Poranny wypad

2006-12-20 20:24:08

Tak proszę państwa, dzisiaj również zrobiłem sobie poranny wypad na fotografowanie. Niezbyt podobny do wakacyjnych wypadów o czwartej nad ranem na CMK, ale jednak poranny ;-) Namówiłem Marcina i około 5.50 byliśmy rozstawieni ze sprzętem na kładce nad peronem w Żyrardowie.

Ciemno jeszcze, nie to co w wakacje, kiedy o tej godzinie to już się fotografowało na całego. Statyw rozstawiony na trochę śliskiej nawierzchni, ludzie dziwnie się patrzą, a palce marzną... Warunki niezbyt ciekawe, więc te pół godziny fotografowania było w sam raz (szczególnie, że wiał nieprzyjemny mroźny wiatr). Oczywiście musiał znaleźć się jakiś facet (z daleka było widać, że stary kolejarz), który z nienawistnym spojrzeniem stwierdził, że "fotografowanie obiektów kolejowych jest zabronione". Zdarzają się niestety ludzie, którzy żyją jeszcze PRL-em i paranoją na temat obronności kraju...

Zrobiliśmy nieco zdjęć. Kilka niestety mi nie wyszło, bo poruszyłem statywem. Czasy naświetlania: różnie - od czterech do piętnastu sekund. Ludzie na peronie oczywiście rozmyci. Nie mogę im przecież powiedzieć "stójcie w bezruchu przez piętnaście sekund" ;-)

Żadnych rewelacji nie udało się zarejestrować, ale przynajmniej poczułem znowu "żyłkę" porannego fotografa kolejowego, a tego nie kupisz płacąć kartą Mastercard ;-)

EN57-1748 EN57-1748 Żyrardów wczesnym rankiem Żyrardów wczesnym rankiem Żyrardów wczesnym rankiem

Tagi: foto kolej EN57 Żyrardów

Jaja sobie robią!

2006-12-12 18:02:06

Takiego burdelu rozkładowego to jeszcze nie było! Idę dzisiaj na pociąg, który powinien być o 9.56. Tę godzinę podał mi Hafas. O 9.56 z megafonu płynie informacja, że do 20 grudnia ten pociąg będzie przyjeżdżał o 10.38!

Oczywiście Hafas nic na ten temat nie wiedział. Czy tak ciężko wprowadzić do Hafasa te poprawki na kilka dni?

Tagi: kolej

EP09-041 i pół godziny w plecy

2006-11-09 22:38:50

Wracałem dziś z uczelni. Spieszyłem się, żeby zdążyć na pospieszny o 14:25 z Zachodniego (do Skierniewic, potem jako osobowy do Łowicza). Biegłem jak szalony przez prawie cały tunel na Zachodnim, żeby tylko na niego zdążyć. I zdążyłem, ale co mi po tym było...

Na początku wszystko było w porządku, żadnych dziwnych zatrzymań, normalna prędkość jazdy, aż do dwudziestego trzeciego kilometra Wiedenki (na wysokości ruin PGR-u między Brwinowem, a Milanówkiem), gdzie zatrzymaliśmy się przed semaforem blokady liniowej, który podawał nam S1. W takiej sytuacji zazwyczaj mechanik po zatrzymaniu trąbnie i pojedzie dalej z prędkością 20 km/h prowadząc pociąg "na wzrok". Tutaj jednak zatrzymaliśmy się. A to najprawdopodobniej oznaczało, że mechanik widzi przed sobą inny stojący pociąg, więc nie wjeżdża na zajęty odstęp. A przyczyną takiego zatrzymania może być albo uszkodzenie pociągu przed nami albo, co gorsza, śmierć na torach...

Stoimy już kilka minut. Ktoś przynosi informację od kierowniczki pociągu, że lokomotywa przed nami się popsuła. Na szczęście dzisiaj nikt się pod pociąg nie rzucał, chociaż pogoda do tego wyjątkowo zachęcała. Ja się zastanawiam co robić. Jeśli tamten pociąg nie ruszy, to my prawdopodobnie będziemy cofać, co oznacza kilkanaście minut jazdy z wagonem na czole do Pruszkowa. Jeśli ruszy, to może znowu zdefektować przed Grodziskiem, a to jeszcze gorsza sytuacja rozpatrując ją pod względem cofania. Mam możliwość wysiąść z pociągu i pójść trzy kilometry przy torze do Milanówka, albo wrócić się dwa do Brwinowa. Ale, jak znam życie, jak wysiądę to pociąg ruszy, a ja będę w tym wietrze i deszczu śmigał po torach...

Zostałem w pociągu. Staliśmy dwadzieścia minut, ale ruszyliśmy. Dwadzieścia na godzinę, bo wciąż S1 na semaforze, ale jedziemy. Mechanik pewnie dostał informację przez radio, że pociąg przed nami ruszył. Jedziemy dalej. Przejechaliśmy jeden odstęp, czyli nieco ponad jeden kilometr. Stoimy przed kolejnym semaforem, ale sytuacja jest o tyle lepsza, że już na wysokości zabudowań w Milanówku. Postaliśmy kilka minut, ale znowu ruszyliśmy. Tutaj, nawet mimo tego, że na każdym semaforze mieliśmy S1 mechanik ciut przyspieszył, dzięki czemu udało nam się w miarę szybko przemknąć do semafora wjazdowego w Grodzisku. Znowu minuta przed semaforem. Ale jest. Dwa żółte i zielony pas. Czyli aż do rozjazdów CMK - Wiedenka mamy wolną drogę i można się rozpędzić do setki. Mijamy odstawiony na torze nr 3 skład z uszkodzonym lokiem - Korfantego z EP09-041 (malowanie czerwono-białe) na czole. Lokomotywa ma opuszczone, ale raczej całe pantografy. Nie widać nikogo z obsady lokomotywy w kabinie, ani obok lokomotywy. Pewnie są w przedziale silnikowym. Ludzie w wagonach tłumnie wyglądają przez okna. Zapowiada się, że prędko nie dojadą. Obok nich stoi EN57-1004 w czarno-czerwonym malowaniu z "Próbą" na wyświetlaczu. Pewnie jedzie w tym samym kierunku co Korfanty... Ale wątpię, żeby pasażerowie pomyśleli o nim jako o alternatywie ;-)

Ale cóż. Dotarłem do Żyrardowa z półgodzinnym opóźnieniem. Dobrze, że nie wysiadłem po drodze ;-)

Tagi: kolej

Hutnik znowu z Bohunami!

2006-11-07 20:09:47

Dziś zdarzyło mi się wracać Hutnikiem. Okazało się, że Hutnik znowu jeździ z piętrowymi wagonami Bdhpumn! Fajnie! Siedzące miejsca, górny pokład, normalnie żyć nie umierać ;-)

Tagi: kolej

Miałem nosa!

2006-10-20 18:37:43

Dwa tygodnie temu wracając z uczelni zobaczyłem na obiegu ekspresu Beskidy EP05-23. W poprzedni piątek już jechała dziewiątka. Ale dzisiaj wziąłem ze sobą aparat i... trafiłem na EP05-23. Autobus mi się wlekł, ale udało się zdążyć na Zachodni, dotrzeć na koniec szóstego peronu i zrobić piękne zdjęcie EP05-23 :-)

EP05-23

Tagi: foto kolej EP05

Tekst informacyjny: bilety miesięczne

2006-10-03 22:55:58

Wsiadłem dzisiaj do pociągu, nic specjalnego. A w pociągu... Cuda! Kontrola biletów i spisywanie studentów pierwszego roku, którzy jeszcze nie mają legitymacji, a już chcieliby jeździć ze zniżkami...

Konkretnie: w Grodzisku usiadła koło mnie jakaś dziewczyna. Zaraz za Grodziskiem rozpoczęła się kontrola biletów. Miała miesięczny studencki, ale nie miała legitymacji tylko jakiś "świstek" potwierdzający, że legitymację dostanie. Oczywiście na bilecie nie miała wpisanego numeru dokumentu, a jak wiadomo "BEZ WPISANEGO NUMERU DOKUMENTU BILET NIEWAŻNY". To jest bardzo proste do analizy zdanie i z pewnością nie zawiera w sobie żadnego haczyka. Oczywiście jej dane zostały spisane.

Ale najciekawsze jest argument, którym się posługiwała broniąc swoich racji: "Jeśli ja dostanę dopiero jutro legitymację, to znaczy, że muszę kupować pełny bilet na cały miesiąc?! Nie będę go kupowała!". Dlatego, chciałbym powiedzieć, że są bilety jednorazowe, a bilet miesięczny jest ważny od n-tego dnia m-tego miesiąca, do n-1 dnia m+1 miesiąca, a nie od pierwszego do pierwszego. Wytłumaczyłbym jej to, bo ja dobry człowiek jestem, ale była wyjątkowo opryskliwa i istniało spore prawdopodobieństwo, że dostałbym "z liścia" ;-)

Do Zachodniej spisane zostały jeszcze dwie osoby...

Tagi: kolej

Dni Transportu Publicznego 2006

2006-09-25 19:49:54

Nieco spóźniona relacja z Dni Transportu Publicznego, a właściwie tylko z dnia drugiego - kolejowego. W sobotę już nie chciało mi się jechać, szczególnie po piątkowych przeżyciach ;-)

Przyjechałem na Dworzec Gdański. Niestety zbyt późno. Bilety na pociąg specjalny prowadzony Pt47-112 już były rozdane. Tak samo z biletami do Lokomotywowni na Olszynce. Trudno... Musiałem się zadwolić tylko oglądaniem zgromadzonego taboru.

No to poszedłem zobaczyć już stojącą Pt47-112. Tłumy okropne. Przecisnąć się nie można. Ludzie nie zwracają uwagi, pchają się, szturchają, byle być tylko bliżej... Chaos i anarchia. Zrobić zdjęcia też się nie da, bo tatusiowie wsadzają swoje dzieci na parowóz, a nawet jak nie ma dzieci na czole parowozu, to zawsze jakiś &*(#$ stanie mi przed obiektywem i zacznie się do mnie śmiać...

Musiałem sobie darować. Poszedłem zobaczyć co się działo w innych miejscach. Od razu, rzucały się w oczy dwa 14WE: 14WE-07 i 14WE-02. Widać między nimi różnicę, wykończenie wnętrz oraz inne zabudowanie dachu. A tak przyglądając się bliżej, to widać, że produkt niezbyt udany. Dalej stało trochę innego taboru. SA103-012, EP09-032 (już nie pamiętam czy to była 032), EP08-010 i EP05-023 - te trzy lokomotywy na haku...

Po drugiej stronie jeszcze był jakiś byczek, stonka i Tamara SM48-114. Wszystko ustawione tak, że sfotografować nie za bardzo się dało. A jak się dało, to oczywiście znaleźli się ludzie, którzy zawsze wleźli w kadr. Albo ludzie, którzy fotografowali tabor z odległości metra. Albo fotografowali detale, albo mają niesamowicie małą ogniskową w aparatach...

Poszedłem sobie do stojącego w cichym zakątku EN57-1920 i zjadłem sobie kanapki ;-) Usłyszałem, że będzie jechał parowóz, więc pomknąłem jak najszybciej, żeby znaleźć jakieś niezłe miejsce do fotografowania. Wszędzie ludzie... Nie wiem, jak im te zdjęcia powychodziły, jak robili je z tak bliska...

Czekając na powrót parowozu jeszcze się trochę pokręciłem, zjadłem drugą kanapkę, pogadałem z mechanikiem z EN57-1920 i ustawiłem się znowu... Oczywiście Pt47-112 wracała tendrem do przodu. To i już mniej fotografujących się pojawiło.

Po powrocie parowozu, pokręciłem się jeszcze trochę i wróciłem. Za dużo ludzi, za ciasno, za głośno, nie do końca przyjemnie...

14WE-07 14WE-02 14WE-07 DTP DTP EP05-23 ET13-R001 ET22-1145 EU07-466 Pt47-112 Pt47-112 SA103-012 SM42-628 VT628-019

Tagi: foto kolej EN57 VT628 Pt47 EP05 EU07 ET22 ET13 14WE

Pt47 pod parą!

2006-09-20 21:52:22

W niedzielę, w ramach Dni Transportu Publicznego w Warszawie, będzie można zobaczyć Pt47 pod parą!

Ponoć nawet ma być zestawiony pociąg z salonek i ma wyjechać na trasę Warszawa Gdańska - Warszawa Praga. Zapowiada się interesująco.

A z innych atrakcji - znowu SKM Warszawa ma prezentować 14WE (phi, jest i co prezentować), PKP PR mają prezentować 14WE-07 (czyli Pociąg Papieski), a Koleje Mazowieckie, oprócz zmodernizowanego EN57, mają pokazać szynobusy VT627 i VT628. PKP Cargo ma przytargać EU07, EP08, EP09, EP05, ET22, SM42 i SM48. Czyli prawie jak w zeszłym roku.

Tagi: kolej

Parowozownia

2006-09-16 18:15:15

W Skierniewicach, jak co roku, odbywa się właśnie Święto Kwiatów, Owoców i Warzyw, czyli w rzeczywistości Święto Piwa i Kiełbaski z Grilla, a przez autochtonów zwane Świętem Krzaka. Przy okazji tego święta Parowozownia w Skierniewicach również otwiera swoje hale. Dzisiaj wyciągnąłem dwóch "już prawie" mikoli z WAT-u i pojechaliśmy zwiedzić Parowozownię.

Pierwsza interesująca rzecz pojawiła się jeszcze przed Parowozownią. Pociągi jadące od strony Warszawy zaraz za Rawką zjeżdżają na łącznicę Mw - Sk1 i jadą towarową grupą torów. Można sobie obejrzeć stację "od drugiej strony" ;-)

W Parowozowni byliśmy około 12.15. Krótkie przejście po eksponatach wystawionych na zewnątrz i o trzynastej zbiórka na zwiedzanie hali. Przewodnik dobrze znany ;-) Ariel mówił, że będzie się streszczał, ale i tak zwiedzanie hali wachlarzowej zajęło godzinę ;-)

Wydawało się, że do hali wejdzie mało osób. A okazało się, że w turze, w której ja wszedłem było jakieś 25 - 30 osób, w tym nieco większa niż przypuszczałbym ekipa z WAT-u ;-)

Po wyjściu z Parowozowni zrobiliśmy szybkie oględziny Parku. A tam jak zwykle: grill, piwo, grill, piwo, grill, wata cukrowa, piwo, jacyś ludzie przebrani za chomiki albinosy, grill, piwo, grill, inscenizacja walki rycerskiej, piwo, grill, masa ludzi. Czyli jak co roku ;-)

Przy EP03 Zwiedzający Po wyjściu z salonki Zwiedzający Kolejka do Wittfelda

Tagi: foto kolej Skierniewice Parowozownia

Kolejny rodzynek

2006-09-07 18:33:50

Ładna pogoda, aż szkoda było nie wykorzystać jednego z tych ostatnich słonecznych dni. Wybrałem się na fotografowanie. Byłem krótko. Może z godzinkę. Ale złapałem rodzynka!

Już siódmy dzień jeździ pospieszny z Warszawy do Skierniewic. Różnie bywało przez te siedem dni, ale z tego co mi wiadomo to ani razu nie był o czasie. Dzisiaj też się spóźnił kilka minut, tak jak on to ma w zwyczaju. Ale najciekawsze są zmiany. Od Warszawy do Skierniewic jedzie jako pospieszny - P22111. W Skierniewicach ma niecałą minutę postoju i zmienia kategorię na osobowy (numer też: 4023) i jedzie do Łowicza Głównego zatrzymując się na wszystkich przystankach. Teraz pociąg od razu może jechać z "Łowicz Główny" na wyświetlaczu ;-) Ciekawy był również dzisiejszy skład: EN57-1280 w malowaniu czarno-czerwonym oraz ED72-004. Hmm... Widać z EN57 również da się sterować ED72. Właściwie nie ma się czemu dziwić, bo przecież one są prawie identyczne ;-)

Złapałem też EN57-204, który jest składakiem: ma dwa wagony ryflowane, a jeden gładki. I zauważyłem pewną rzecz. Żeby nie wiem jak dużą będę miał ustawioną przesłonę w obiektywie, to i tak śnieżnobiałe czoło tych kibli będzie raziło podczas oglądania zdjęcia ;-)

EU07-145 EN57-1280 EN57-204

Przy okazji przepraszam, za to, że na zdjęciu EN57-1280 oznaczenie jest niewyraźne. Połączenie czarnego, cienkiego napisu i ciemnoczerwonego tła daje przy kompresji do formatu JPEG bardzo niemiłe efekty - wszystko się praktycznie zlewa. Żeby zdjęcie było czytelne musiałoby być prawie nieskompresowane i, co za tym idzie, przesadnie wielkie.

Tagi: foto kolej EN57 ED72 EU07

Ale dzisiaj już mnie nie oszukali ;-)

2006-09-05 19:19:22

Dostałem "cynk". Rano pojawił się ED72 ;-) No to w godzinie jego powrotu pojawiłem się na torach. Wieje, zimno, zanosi się na deszcz, krótko mówiąc, wstrętnie. Stoję, czekam. W międzyczasie łapię wszystko co mi się nawinie. Na przykład tego byczka, którego kiedyś złapałem z pospiesznym, a miał bardzo cienkie Rp1 ;-)

ET22-806 ET22-806

Ale w końcu się doczekałem. ED72-004 przyjechał jeszcze później niż wczoraj. No, ale był. Na przednim wyświetlaczu wyświetlało się "Skierniewice", na tylnym "Łowicz Główny". Zapewne leniwy kierpoć i mechanik już za wczasu zmienili informację na wyświetlaczu, żeby w Skierniewicach nie przechodzić na drugi koniec jednostki tylko po to, żeby zmienić napis na wyświetlaczu. Pominę już fakt, że w żaden sposób ten pociąg nie jest oznaczony jako pospieszny. Nawet głupiej tabliczki na osłonie przeciwsłonecznej mechanika... Już widzę tych ludzi, którzy wsiadają do tego pociągu bo myślą, że to osobówka...

ED72-004

Tagi: foto kolej ET22 ED72

Oszukali mnie! ;-)

2006-09-04 20:09:30

Od soboty funkcjonuje zmieniony rozkład jazdy pociągów na trasie Łódź - Warszawa. W przypadku pociągów pospiesznych są to spore zmiany, przy osobówkach (na odcinku Skierniewice - Warszawa) zmiany są niewielkie. Wszystko przez remont odcinka Koluszki - Płyćwia.

Jeden z pociągów pospiesznych, który teraz jeździ w okienku dotychczas wykorzystywanym przez Kmicica (rano) zaczyna bieg dopiero w Skierniewicach. Po południu wraca w takcie łódzkim (16:20 z Centralnej). Bez sensu byłoby trzymanie kilku wagonów i lokomotywy w Skierniewicach, więc oczywistym było, że ten pospieszny będzie jeździł na EZT. W sobotę był to ED72-004, więc myślałem, że dzisiaj też będzie to ta jednostka. Mimo wiatru pojechałem na tory, tak żeby sfotografować tylko tę jednostkę. byłem około 16:45 przy torach, a pociąg miał planowy odjazd o 16:54. Więc stałem, czekałem. Przyjechał jakiś kibel, ale Kolei Mazowieckich. Pojechał. Stałem, czekałem... Przyjechał kibel ze Skierniewic. Przyjechało brutto ze Szczakowej - 3E-56 i 3E-42 (nawiasem mówiąc to ciekawe czemu 3E-42 nie jeździ do pary z drugą "ukrotnioną" 3E-53 - dziś z innym sputnikiem, w tamtym tygodniu z jedną ze 181, dziwne), ale wreszcie, około 17:09 przytoczyło się coś innego. Niestety ta inność była tylko innym malowaniem - zółto-niebieskim - był to EN57-724, który nie miał żadnych dodatkowych informacji poza tym, że jedzie do Skierniewic. Nie czekałem dłużej. Wsiadłem na rower i wróciłem do domu. Czy to był pospieszny? Czy jakaś zwykła osobówka? Raczej pospieszny, bo jednostka ewidentnie ściągnięta z jakiegoś ZPR-u.

EN57-724 3E-56, 3E-42

Tagi: foto kolej EN57 3E Szczakowa

Zmęczony, ale zadowolony!

2006-08-26 21:08:31

Jak zapowiadałem wcześniej, wybrałem się dzisiaj do Parowozowni. Niestety poranna pogoda skutecznie zniechęciła mnie do pojechania do Skierniewic rowerem. Pojechałem pociągiem, ale pół godziny później okazało się, że pogoda wcale nie była taka zła... Ech, ta pogoda.

Przyjechałem do Skierniewic. Zrobiłem szybką kontrolę dworca i wyszedłem na peron, bo jeszcze miałem trochę czasu do planowanej zbiórki w Parowozowni. Stałem, stałem i moim oczom ukazał się Acatus, czyli elektryczny zespół trakcyjny z Pesy Bydgoszcz - ED59-01, który właśnie przyjechał do Skierniewic jako osobowy z Kutna.

ED59-01

Nawet mi się podoba. A w szczególności podoba mi się to, że jest to nowa konstrukcja, nie bazująca na nieśmiertelnym kiblu EN57. ED59-01 (o ile dobrze pamiętam to fabrycznie jest to 15WE) to jednostka trójwagonowa, która na początku była jednostką czterowagonową. Funkcjonowała wtedy pod oznaczenie ED74-01, bo producent chciał "złapać dwie sroki z ogon" - uzyskać homologację na zespół cztero i trójczłonowy. Ponoć właśnie ED74 mają zostać zakupione przez PKP Przewozy Regionalne do obsługi linii Łódź - Warszawa. A trójczłonowy ED59 (czwarty człon został w Pesie) teraz jeździ sobie po województwie łódzkim i obsługuje pociągi osobowe. Oczywiście mamy XXI wiek, więc jednostka ma już rozruch impulsowy. Z tego co wiem, to wagony skrajne są wagonami silnikowymi. Jednostka może jeździć z prędkością 160 km/h, co na torach w województwie łódzkim raczej jest mało prawdopodobne (no, tylko E20). Szkoda, że marnuje się na pociągach osobowych.

OK, ale poszedłem do Parowozowni. Zostałem przydzielony do prac przy parowozie TKp6042 "Śląsk", który docelowo ma być flagowym (niestety zimnym) eksponatem muzealnym PSMK. Ostatnio ten parowóz widziałem w zeszłym roku. I, gdy dzisiaj go zobaczyłem, to byłem pozytywnie zaskoczony. Cała góra jest już zrobiona praktycznie "na błysk". Niestety nie mam (chyba) żadnego zdjęcia tego parowozu, ani obecnego, ani starego. Przez kilka godzin drapaliśmy i szlifowaliśmy elementy podwozia parowozu: prawy korbowód, wiązar i dwa z czterech kół. Praca męcząca, trudna i brudna, bo spod szlifierki kątowej wylatuje masa pyłu z rdzy, kurzy, drobinek smaru i ogólnie różnorakiego syfu, który gromadził się latami. Ale przynajmniej było widać jakieś efekty. Pozdrawiam niniejszym pana Marka Ziemniewicza, z którym przyszło mi wykonywać tę pracę. Miło się rozmawiało i pracowało.

Ale po skończonej pracy trzeba jakoś wrócić do domu. Mam bilet, pociągi jeżdżą dość często - niby żaden problem. Niestety na twarzy miałem sporo kropek ze smaru. W Parowozowni problem z bieżącą wodą, więc postanowiłem, że umyję się na stacji w Skierniewicach. Ech... Złotówka za otwarcie drzwi. Ale za to, jak już przejdziesz drzwi, możesz korzystać z toalety do woli ;-) Ja do woli skorzystałem z umywalki. Problem w tym, że w dozowniku mydła, owego nie było... Jakby było wykorzystałbym mniej wody, a tak musiałem odbić swoją złotówkę ;-) Jakoś doprowadziłem twarz do kultury. Dłonie też wyglądały jako tako, ale ręce już nie dały się tak łatwo odmyć bez mydła ;-) Ale jakoś, chowając je, poradziłem sobie.

Wsiadłem do pociągu. Wreszcie mogłem chwilę odpocząć - praktycznie cały dzień na nogach. Dojeżdżam do Żyrardowa. A na peronie widzę masę policjantów. Uzbrojonych, a raczej ubranych, jakby zaraz miała się rozpocząć jakaś wielka rozróba. Wysiadłem niepewnie, rozejrzałem się... Nic podejrzanego. Żadnych kibiców, żadnych recydywi^W rezerwistów, żadnych rolników wysypujących zboże na tory. Najwyżej kilku dresów, ale to normalka. Wątpię, żeby kilku dresiarzy chciało się bić z, na moje zmęczone, ale jeszcze dobrze widzące oko, osiemdziesięcioma policjantami. Mało tego! Policjantami z Warszawy (naszywka syrenki na ramionach). Co się działo? Nie wiem.

Policjanci 1 Policjanci 2 Policjanci 3

Tagi: foto kolej ed59 skierniewice parowozownia psmk tkp

Ech ta pogoda...

2006-08-25 20:21:04

W pół do siedemnastej była całkiem niezła pogoda. Słońce nawet wychodziło zza chmur. Pojechałem sobie na tory. Postałem chwilę, a pogoda zrobiła się drastycznie różna. Wyglądało jakby zaraz miała się rozpocząć niezła burza (burza była, ale słaba). A na zdjęciach najjaśniejszymi punktami były światła pociągów... Mam nadzieję, że jutro rano pogoda będzie znośna i nie będzie padać. W końcu muszę się pojawić w Parowozowni ;-)

EN57-1689

Tagi: foto kolej en57

Ukrotnione Sputniki

2006-08-24 20:19:05

Udało mi się złapać po raz drugi ukrotnione Sputniki. Niestety, za późno zorientowałem się, że to są te dwie lokomotywy - 3E-42 i 3E-53, które mają gniazda sterowania ukrotnionego. Nie zdążyłem spojrzeć, czy pomiędzy nimi wiszą "kabelki". Ale... Nie zauważyłem, żeby w drugiej lokomotywie był cżłowiek i na dodatek, druga lokomotywa miała podniesiony przedni pantograf. Podczas jazdy w trakcji podwójnej, zazwyczaj pierwsza lokomotywa ma podniesiony przedni pantograf, a druga tylny. Kwestia praktyczna (smar z pantografu pierwszej lokomotywy nie leci na czoło drugiej) oraz bezpieczeństwa (w razie połamania pantografu z przedniej, nie spadnie on na czoło drugiej). Tutaj obie jechały na przednich pantografach... Zupełnie jak jednostki EN57 (które zazwyczaj jeżdżą na tylnych) ;-)

3E-42, 3E-53

Tagi: foto kolej szczakowa 3e

Radziwiłłów Mazowiecki

2006-08-23 21:10:48

W niedzielę postanowiłem wybrać się rowerem w kierunku innym niż dotychczas - zachodnim. Wjechałem do lasu i "drogą pożarową nr 17" dojechałem do wsi Łubno (nawet nie miałem pojęcia, że taka istnieje), potem do Jesionki, a konkretnie do przystanku osobowego Sucha Żyrardowska (takiej wsi to chyba w ogóle nie ma - przystanek jest położony na terenie wsi Jesionka). W poniedziałek postanowiłem pojechać jeden przystanek kolejowy dalej, czyli pojechałem do tej samej wsi - Jesionki, ale do przystanku Jesionka. Chciałem we wtorek pojechać kolejny przystanek dalej, ale pogoda była niezbyt ciekawa.

Za to dzisiaj, wreszcie pojechałem do kolejnego przystanku, a właściwie stacji - Radziwiłłowa Mazowieckiego. Stacja leży na terenie wsi Radziwiłłów Mazowiecki, ale zaraz za stacją już zaczyna się Grabina Radziwiłłowska - wieś dużo większa od samego Radziwiłłowa. Stacja służy również mieszkańcom Franciszkowa (na terenie którego jest położona głowica wschodnia stacji), Bud Zaklasztornych i Bartnik (głowica wschodnia stacji). W ogóle jadąc przez te wsie można się poczuć jak na Górnym Śląsku. Nie wiadomo kiedy wyjeżdżamy z jednej, a wjeżdżamy do drugiej wsi ;-)

Do Radziwiłłowa dotarłem w trzydzieści dwie minuty, co na dystansie ponad trzynastu kilometrów jest chyba niezłym wynikiem (a jeszcze jechałem pod wiatr ;-)). Droga, którą wybrałem okazała się naprawdę niezła. Praktycznie cały czas jedzie się drogą asfaltową. Tylko dwa odcinki - pięciokilometrowy, leśny odcinek Żyrardów - Łubno oraz odcinek wzdłuż toru w Jesionce nie są asfaltowe, ale za to nawierzchnia jest dość dobra i całkiem przyjemnie się jedzie.

W Radziwiłłowie byłem jakieś dwadzieścia pięć minut. Zostałbym dłużej, ale od północnego zachodu nadciągały niezłe chmury.

Radziwiłłów Mazowiecki EN57-1740 Zbliża się deszcz...

W międzyczasie jakiś (na oko) dziesięciolatek na rowerze, uznał mnie za wyjątkowo kompetentną osobę i spytał się: Czy tą drogą dojadę do blaszaka?. Cóż... Moja kompetencja niestety dotyczy raczej tematu kolei, a nie ścieżki, która prowadzi wzdłuż torów ;-) Cóż... Chłopak musiał zaryzykować i pojechał "na żywioł" ;-)

Zebrałem się dość szybko, bo pogoda gwałtownie się psuła. Nagle ustał wiatr, a jak wiemy, to bardzo często jest oznaką zbliżającej się nieuchronnie burzy. Dałem w pedał i zacząłem wracać do domu.

Dobrze, że wcześniej zapamiętałem nazwę ulicy w Budach Zaklasztornych, którą powinienem wrócić do domu, bo nieuchronnie musiałbym nadrabiać dodatkowe kilka kilometrów i jechać przez Puszczę Mariańską, co przyjemne dla rowerzysty nie jest... Po drodze jeszcze, w Jesionce spotkałem zająca. Siedział sobie szarak na środku drogi. Z chęcia zrobiłbym mu zdjęcie, nawet z daleka, żeby się nie spłoszył. Niestety z naprzeciwka jechała jakaś kobieta na rowerze, która raczej nie wiedziała, że jak ktoś wyciąga aparat, żeby zrobić zdjęcie zającowi, to lepiej tego zająca nie płoszyć... Kilka kilometrów przed domem, już w lesie, dogonił mnie deszcz... Ale i tak byłem bardziej mokry z powodu obfitego spocenia niż tego deszczu ;-)

A w sobotę, jeśli pogoda pozwoli, jadę rowerem do Parowozowni, do Skierniewic. Od Radziwiłłowa będzie to jakieś dziesięć kilometrów. A na dodatek drogę z Radziwiłłowa do Skierniewic znam dużo lepiej niż z Żyrardowa do Radziwiłłowa. Wystarczy tylko w Bartnikach przy sklepie skręcić w las i wyjeżdża się w Rudzie, kilometr od Skierniewic ;-) Tam już raczej się nie zgubię ;-)

Tagi: kolej foto kolej rower Radziwiłłów en57

Poturbowany

2006-08-16 22:49:50

No tak... Beztroskie bieganie po tłuczniu musi kiedyś się skończyć... Dziś w Korytowie, chciałem sobie zrobić kolejny fotomontaz, który, nawiasem mówiąc, nie wyszedł, bo w czasie przejazdu pociągu momentalnie zaszło słońce za chmury. Chciałem sobie zrobić zdjęcie, wszedłem na tory, aparat pstryknął i schodząc obsunąłem się z półmetrowego nasypu z tłucznia ;-) Skutek: podrapanie lewej ręki i solidny sinak na "końcu pleców" (to znaczy jeszcze nie jest siny, ale będzie, będzie ;-)). Jak ja to zrobiłem? Nie wiem ;-)

EP09-025 EP09-005

Tagi: foto kolej cmk ep09

Zmodernizowane kible

2006-08-11 22:16:58

Trafiłem dzisiaj na przejeżdżającą parę dwóch kibli EN57-2023 i EN57-2022. Jechały na zachód. Zapewne z Mińska Mazowieckiego. Do Katowic, Opola albo Wrocławia... Już z daleka coś mi nie grało. Miały wyjątkowo silne światła umieszczone dość wysoko. Marcin stwierdził, że bzdury gadam. To niemożliwe, żebym widział z "pół kilometra", że to nie jest jakiś standardowy pociąg. A jednak widziałem. Nawet więcej niż z pół kilometra, bo ten kibel stał na semaforze wjazdowym do Żyrardowa, a to jest ponad kilometr od peronu ;-) Z początku przypomniało mi to kaczokibla - 14WE, ale to było raczej niemożliwe, bo warszawskie 14WE, nawet jeśli byłaby konieczność ich przejazdu do Newagu, to nie jechałyby Wiedenką. Ludmiła? Też nie. Górne światło umieszczone zbyt wysoko. Ale zacząłem się w końcu domyślać, że to pewnie EN57-2k ;-)

EN57-2023

Tagi: foto kolej en57

Gołąbki, Odolany, Rembertów

2006-08-08 20:44:06

Dzisiaj, razem z Kubą Zarembskim, zrobiliśmy sobie spotkanie fotograficzne. Oczywiście kolejowe ;-)

Na pierwszy ogień padł przystanek osobowy Warszawa Gołąbki, z racji swojego dość ciekawego położenia. Sam przystanek jest zlokalizowany na magistrali E20 (Kunowice - Terespol), ale na jego wysokości, do E20 zbiega linia Józefinów - Gołąbki, która jest wykorzystywana przez pociągi towarowe, które z Wiedenki jadą na Warszawę Główną Towarową (Odolany) i z powrotem. Słońca jeszcze wtedy nie było... Gęste chmury, pogoda raczej niemrawa, ale trochę ciekawych rzeczy się dało ustrzelić. Trafiliśmy dwa pekapowskie brutta (jeden do i jeden z Warszawy), jedno brutto ze Szczakowej prowadzone 181 116-5 i jedno brutto z PTKiGK prowadzone 3E-006 wespół z jakimś Rumunem (060Da) w czerwonym malowaniu Sigmy. Drewniana kładka, mimo, że nie pierwszej młodości całkiem jeszcze nadaje się dla fotografujących ;-)

PTKiGK 3E-006 ET22-117 EP09-026 EP08-006 181 116-5

Potem wybraliśmy się w kierunku Warszawy Głównej Towarowej. Świeżo skoszone zarośla utrudniały przejście. Dopiero po przejściu na północną stronę torów dało się normalnie iść. Z daleka widać było Tamarę z Coaltranu i Sputnika ze Szczakowej na manewrach. Po drodze złapaliśmy kilka pociągów.

ET22-1054 EN57-1587

Dotarliśmy na Warszawę Główną Towarową. Skorzystaliśmy z używanego przez autochtonów przejścia - skrótu z Włoch na Bemowo - do Tesco ;-) Staliśmy tam trochę czasu czekając na wyprawienie pociągu Szczakowej. W międzyczasie złapaliśmy pekapowską Tamarę na manewrach i stonkę, która jej towarzyszyła. Niestety na wyprawienie prywatnego pociągu nie udało nam się poczekać w tym miejscu. Jakaś kobieta ze skrzekliwym głosem pogroziła nam, że jeśli stamtąd nie pójdziemy to ona "zadzwoni". Miała wyjątkowo nieprzyjemny głos. Oddaliliśmy się z tego miejsca o jakieś pięćdziesiąt metrów ;-) Tam dopadliśmy jeszcze Tamarę z Coaltranu, która przyjechała na pogaduszki ze Sputnikiem ze Szczakowej. W sumie to rodzina ;-)

SM48-087 SM42-894 ET22-758 PCC Rail Coaltran TEM2-006 M62-1663

Z Odolan poszliśmy na pętlę Nowe Włochy. Stamtąd podjechaliśmy sobie 127 na stację Włochy i wsiedliśmy do SKM-ki, którą przejechaliśmy się aż do końca jej trasy - Rembertowa. Co ciekawe, okazało się, że całkiem sporo osób korzysta z SKM-ki na jej nowej trasie. Na odcinku Warszawa Zachodnia - Warszawa Centralna było nawet tłoczno (ale to "zasługa" remontu tunelu). Do Rembertowa dojechało kilkanaście osób (większość wysiadła na Wschodniej). Za to z powrotem w Rembertowie wsiadło już więcej osób, na Wschodniej zrobiło się ciasno, a na Centralnej pociąg był godzien "stawać w szranki" z niejednym zatłoczonym wieczornym kiblem do Skierniewic ;-) W Rembertowie mieliśmy krótki pobyt, tylko na czas nawrotu 14WE-03 (z tego co zauważyłem, to numer taborowy pokrywał się dzisiaj z numerem brygady ;-)) i obejrzeliśmy efekty modernizacji E20.

EN57-1925

A zmęczony byłem po powrocie, że hej ;-)

Tagi: foto kolej ep09 szczakowa ptkigk 181 en57 et22 sm48 tem2 coaltran m62 sm42 odolany

Robota wre

2006-08-07 20:47:24

Robota wre w Korytowie. Oczywiście nie mogłem się powstrzymać, żeby się kawałek przejechać ;-) Zmęczyłem się, więc będę lepiej spał (w drodze powrotnej jechałem przez Korytów ~35 km/h) ;-)

Złapałem cztery dziewiątki: 008, 012, 015 i 047 (krótki film). Próbowałem również przedostać się na drugą stronę rzeczki, ale przejście pod torami ułożone z kamieni było zalane - widocznie po ostatnich deszczach poziom wody przybrał.

Trwa zakładanie sieci trakcyjnej. Spory odcinek już został dziś zawieszony. Ale zostało jeszcze dużo. Trudno powiedzieć kiedy będzie wszystko gotowe. Pociągi wciąż kursują tylko po jednym torze.

WM15A-92 EP09-015 EP09-012 EP09-008

Tagi: foto kolej ep09 cmk wm15a

Ale tylko na chwilę

2006-08-05 19:58:59

Bliskość CMK i łatwość dotarcia do niej sprawia, że bez zastanowienia jadę sobie tam tylko po to, żeby przejechać się rowerem. Jadę "tylko na chwilę" - nie stoję długo. Spontaniczne wypady na CMK... A, że na tym spontanicznym wypadzie trafiają się ciekawe sytuacje to co innego ;-)

Pojechałem; zobaczyłem, że "ubytki" w ciągłości szyn są już uzupełnione ;-) Ale na szlakowej dwójce nie ma jeszcze zawieszonego druta. Zjechałem do stacji od strony południowo-wschodniej. Dziś sobota, to nikt się nie kręcił. Zrobiłem zdjęcie dźwigu EDK300/5-67. Mogłem podejść bliżej, nawet dotknąć dźwigu, ale wolałem nie ryzykować spotkania z żadnym kolejowym "autochtonem" ;-) Skryłem się za małym budyneczkiem. Drugie zdjęcie zrobiłem już wracając na drogę - pod górkę ;-)

EDK300/5-67 EDK300/5-67

Miałem już wracać, ale spostrzegłem z wiaduktu, że semafor wyjazdowy w kierunku Grodziska wskazuje S2. Pojechałem w kierunku semafora wjazdowego. Złapałem EP09-036, ale zdjęcie mi nie wyszło. Były kiepskie warunki i ustawiłem zbyt długi czas naświetlania. Ale wiadomo, że dziewiątki na CMK lubią jeździć parami ;-) Od południa było już widać światła kolejnego pociągu, a semafor wjazdowy zdążył już przełączyć się na S5. Była to EP09-047 z "Norwidem". Niestety mechanik tak bardzo mnie pozdrawiał, że nie dał mi wcisnąć ułamek sekundy poźniej spustu migawki. Tak trąbnął kilka metrów ode mnie, że zrobiłem zdjęcie ciut za wcześnie ;-) Oczywiście nie oznacza to, że zdjęcie jest złe. Po prostu lokomotywa nie wjechała centralnie w kadr. Po wykadrowaniu zdjęcie wygląda tak:

EP09-047

Wrzucam też zdjęcie nowego słupa trakcyjnego. Obiecywałem przecież już jakiś czas temu, że sfotografuję ;-)

słup

Tagi: foto kolej ep09 cmk

Niebezpieczna zabawa ;-)

2006-07-23 01:51:43

Szukałem dziś wrażeń. I spontanicznie, dla zabicia czasu wchodziłem sobie na tory przed przejżdżającymi pociągami. Mówię Wam! Ekstra zabawa! A ile emocji!!!

Jestem na CMK. Widzę, że od południa nadjeżdża pociąg. No to idę na tory. Pociąg jest coraz bliżej - zbliża się z ogromną prędkością. Kto pierwszy stchórzy? Ja? Czy on? Widzę już pot na twarzy mechanika. Słyszę ten przeraźliwy dźwięk Rp1 i pisk zakleszczających się tarczy hamulcowych po uruchomieniu nagłego hamowania. Stchórzył! Wygrałem, więc odskakuję.

EP09-036 i ja

Przeze mnie zrobiło się małe opóźnienie. Ale co tam... Czekam na następny. Nadjeżdża od Warszawy. O! Prowadzą go dwie lokomotywy: EP09-045 i EP09-047. Obie mają połówkowe pantografy. Fajnie. Wskakuję na tor. Mechanik już mnie zobaczył. Dość wcześnie zaczął hamować i już przeraźliwie trąbi. A ja stoję. Stoję i się nie ruszam. Mechanik coraz wyraźniej widzi moją pomarańczową kamizelkę. A ja stoję. Odskoczyłem na milimetry przed pociągiem. Znowu się udało...

EP09-045 i ja

A jak było naprawdę? ;-)

Fajnie, prawda? ;-)

Tagi: kolej foto ep09 cmk

Żyrardów - Korytów - CMK - Jaktorów - Międzyborów - Żyrardów

2006-07-19 23:45:59

Ot, takie sobie małe kółeczko zrobiłem rowerkiem. Wczoraj najpierw pojechałem rozpoznać trasę do Korytowa (pierwszej po Grodzisku Mazowieckim stacji towarowej na CMK). Trasa całkiem niezła, miejsce do fotografowania też się znajdzie, a odległość jest podobna jak do Jaktorowa (choć czasowo ciut krócej - około 15 minut jazdy). Zobaczyłem dlaczego po CMK pociągi jeżdżą tylko po jednym torze - spory kawałek wyciętego toru nr 2 oraz dłuuugi odcinek, na którym w ogóle nie ma trakcji elektrycznej. Nie zrobiłem wczoraj żadnych zdjęć pociągów.

Po powrocie do domu, rozłożyłem mapę topograficzną (w ucywilnionej wersji z Wojskowych Zakładów Kartograficznych) i zobaczyłem, że od Korytowa, aż do drogi Żyrardów - Grodzisk - Warszawa jest możliwość przejazdu po, według mapy, twardej drodze. I to prawie cały czas wzdłuż CMK. No to cóż innego mogłem dzisiaj zrobić? ;-) Zaopatrzyłem się tylko w butelkę wody, podpompowałem koła i ruszyłem.

Dojechałem do Korytowa. W Korytowie trzeba skręcić w lewo, w asfaltową drogę, która prowadzi do stacji. Ale asfalt ciągnie się dalej. Jest kilka zakrętów, nie mniej jednak cały czas widać nasyp CMK. Dojechałem do przejazdu pod torami CMK. Nawiasem mówiąc, muszę się ogolić, bo przypadkowo spotkana w tamtej głuszy grupka młodzieży, zaczęła mówić mi dzień dobry, całkiem serio biorąc mnie za dużo starszego niż w rzeczywistości jestem ;-) Zaraz po przejechaniu, skręciłem w lewo, w drogę z "eksperymentalną nawierzchnią z płyt" i zacząłem przyzwyczajać się do okresowego podskakiwania ;-) Obserwowałem cały czas CMK. Żadnego planowego pociągu w tym czasie nie zauważyłem, ale zauważyłem cztery ekipy PKP Energetyka, które (w kolejności, w której zauważałem) zakładały sieć trakcyjną, montowały wysięgniki na słupach, ustawiały nowe słupy oraz demontowały stare słupy (przy czym ostatnia ekipa już demontowała prawie na wiadukcie nad drogą Żyrardów - Grodzisk; jakieś 9,5 km od Grodziska). A nowa trakcja jest dość interesująca. Słup zasadniczo wygląda jak dotychczas stosowany, ale jest ładnie pomalowany oraz, co ważne, ma dodatkowy wysięgnik na samym szczycie, który trzyma dodatkową linę nie połączoną bezpośrednio z liną nośną ani drutami jezdnymi. Muszę poszukać informacji na temat technologii wykonania sieci trakcyjnej dla wysokich prędkości. Trzeba przyznać, że nowa trakcja robi wrażenie ;-) Nie zrobiłem zdjęć, ale zrobię, zrobię ;-)

Dojechałem wreszcie do drogi Żyrardów - Grodzisk. Kawałeczek przejechałem w kierunku zachodnim i skręciłem na wieś, bodajże, Stare Budy. Dojechałem do Wiedenki. A stamtąd już tylko kilkaset metrów do "starego" miejsca fotografowania na CMK ;-) No skusiłem się ;-) Chwilkę postałem. Dosłownie kilkanaście minut. Zrobiłem aż jedno zdjęcie i nakręciłem kilkunastosekundowy filmik, którego tutaj nie zamieszczę ze względu na ogromny rozmiar - prawie 10 MB!

Wróciłem do domu, licznik rowerowy wskazał 25 kilometrów. Całkiem, całkiem ;-)

EP09-002

Tagi: cmk ep09 kolej foto

Kolejna poranna wycieczka

2006-07-13 19:49:35

Wczoraj też zerwałem się z łóżka po czwartej i znowu byłem na CMK o piątej ;-) Było nieco spokojniej... Po Wiedence ruch normalny, a po CMK ruch tylko po torze nr 1 (właściwym dla kierunku Grodzisk Mazowiecki -> Komorów). Ale dzięki temu, można było łatwo przewidywać z której strony będzie jechał następny pociąg (wygaszony lub zapalony semafor SBL) ;-) Posiedziałem ponad trzy godziny i zrobiłem trochę zdjęć. Opublikuję tylko część z nich, przynajmniej te lepsze/ciekawsze ;-)

EU07-545 EU07-353 EU07-138 ET22-648 EP09-004 EP09 z daleka EN57-1629 EN57-1450

Tak, wiem, już nie jedna osoba mi powiedziała, że nie mogę spać ;-)

Tagi: foto kolej cmk wiedenka ep09 et22 en57 eu07

3E/1-42 ze sterowaniem ukrotnionym?!

2006-07-11 16:06:10

Dość spontanicznie dzisiaj wybrałem się do Międzyborowa, ale nie w celu fotografowania pociągów. No dobra... Może choć trochę, ale to przy okazji ;-)

No i tak jestem w tym Międzyborowie i widzę, że od Żyrardowa zmierza jakiś pociąg. Na peronie pusto, więc nie kibel. Na pospieszny też nie godzina. Jak nic jakieś brutto ;-) Ustawiłem się koło przejazdu (teraz sobie w brodę pluję, bo mogłem wybrać lepsze miejsce, na przyszłość będę wiedział) i patrzę. Widzę niebieskie barwy, rozpoznaję już, że to Sputnik ze Szczakowej. Dojeżdża, ja robię mu "pstryk" i oto efekt:

3E/1-42

A to dwa inne (wcześniejsze) zdjęcia tej lokomotywy:

3E-42 160 lat DŻWW 3E-42

Widzicie tę różnicę na czole lokomotywy? Teraz ta lokomotywa ma zamontowane dwa gniazda. Takie gniazda są charakterystyczne dla lokomotyw, które mają sterowanie ukrotnione (możliwość sterowania więcej niż jedną lokomotywą przez jednego maszynistę). Sputniki fabrycznie nigdy nie miały takiej możliwości (a przynajmniej o tym nie słyszałem) i nie były projektowane do ciągnęcia pociągów w trakcji ukrotnionej. Szczakowa praktycznie wszystkie pociągi z węglem ciągnie przy pomocy dwóch lokomotyw. Teraz częściej są to dwie elektryczne, ale kiedyś zazwyczaj było to diesel i elektryk (diesel do szybkiego przemanewrowania wagonów na bocznicy). Teraz już nie muszą zawsze jeździć z dieslem, bo Coaltran (właściciel kilku Tamar) może się zająć manewrami (Coaltran też należy do grupy PCC tak jak Szczakowa). Może to ich skłoniło do zamontowania sterowania ukrotnionego w Sputnikach? ;-)

Niestety te gniazda zauważyłem dopiero na zdjęciu i nie spojrzałem, czy wisiały jakieś przewody łączące tę lokomotywę z drugą. Ale będę czujny ;-)

Tagi: kolej foto szczakowa 3e

Poranna wycieczka

2006-07-06 13:25:24

Wstałem dziś około 4.20 rano. Szybkie mycie zębów, kanapki i aparat do plecaka. Fru! Rower z garażu i jedziemy na CMK. Na miejscu byłem o równej piątej ;-)

Spokój, ptaki śpiewają, słońce dopiero wstaje, a pociągi pasażerskie rozpoczynają godziny szczytu. Usiadłem sobie spokojnie na południowym krańcu wiaduktu toru nieparzystego i czekałem. Na początku ruch odbywał się raczej po Wiedence (czyli dołem). A to jakiś kibel do Warszawy, a to TLK z Kołobrzega do Krakowa, a to pierwszy pospieszny do Łodzi. Słońce jeszcze nie było wysoko i cień wiaduktu był bardzo długi. Przez to zdjęcia te były niedoświetlone. Ale później, kiedy słońce się podniosło, to całkiem fajne zdjęcia wychodziły przy długiej ogniskowej.

Seria z kibelkami na Wiedence:

EN57-1597 EN57-1736 EN57-1728 EN57-1682 EN57-1673 EN57-1591

Dość mocno niedoświetlałem tych zdjęć, ale efekt mi się podoba. Mimo, że jest lipiec, to zdjęcia, mam takie wrażenie, wyglądają na zrobione słonecznego dnia października ;-) Całkiem nieźle ten efekt widać na zdjęciach pospiesznych złapanych na Wiedence:

EU07-462 EU07-186 EU07-124 EP07-384

Przypatrzcie się EP07-384. Najpewniej ledwo co wróciła z naprawy, bo jeszcze cała się świeci. W tamtym roku jeszcze nie miała tylu pomalowanych na biało detali. Szczerze mówiąc, buracko to wygląda ;-)

No, ale co się działo na CMK? Trochę się działo. Trafiłem dwa razy służbowego kibla Idzikowice-Grodzisk-Idzikowice. Najpierw oczywiście jak jechał do Grodziska, potem (39 minut później) jak wracał. Obsługiwała go Łódzka jednostka (PRST Idzikowice podlega ZPR Łódź) EN57-1489 - żółto-niebieskie malowanie typowe dla Bydgoszczy, ale popularne również w ZPR Łódź.

Dwa byki. Jeden jechał z mieszanym bruttem do Warszawy, drugi jechał z Warszawy (a raczej z Pruszkowa) i ciągnął same wagony z kontenerami. Dziewiątki też były. Konkretnie pięć. Niestety tylko trzy sfotografowane, bo fotografując jedną okazało się, że zamiast włączyć to wyłączyłem aparat, a przy drugiej aparat radośnie i z iskrą w oku na wyświetlaczu stwierdził Wymień baterię... Cóż... Już parę razy takie gapiostwo mi się zdarzyło, ale jakoś nie mogę się nauczyć, żeby wymieniać baterie na czas ;-)

Dwie złapane dziewiątki to zdjęcia z wysokimi kontrastami - EP09-043 sfotografowana bezczelnie pod słońce, EP09-002 z bocznym-tylnym oświetleniem. EP09-043 mnie zaskoczyła jak jadłem sobie kanapki na śniadanie i już nie było szans na przejście na drugą stronę toru.

ET22-1119 ET22-1059 EP09-043 EP09-040 EP09-002 EN57-1489 EN57-1489

Przesiedziałem ponad trzy godziny i jeszcze przed dziewiątą byłem z powrotem w domu. A teraz trochę mi się chce spać ;-)


Mały apdejt: Zapomniałem! Zrobiłem przecież jeszcze sam sobie zdjęcie ;-)

Ja na CMK

Tagi: foto kolej cmk wiedenka ep09 en57 et22 eu07 ep07

Dzisiejsze łowy

2006-07-04 22:09:09

Ostatnio praktycznie codziennie mykam na godzinkę lub dwie na tory. Dzisiaj udało mi się złapać byka z CTL-u. Co ciekawe, ma on podwójne oznaczenie. Jedno ewidentnie CTL-owskie - CTL RS-003 oraz oznaczenie w stylu PKP - ET22-143. Jaki ma w tym cel CTL? Nie wiem. Czy, po wprowadzeniu oznaczeń numerycznych, dopiszą mu trzecie oznaczenie? Nie wiem, ale kiedyś się dowiem ;-)

CTL RS-003 ET22-143 EU07-443

Tak, zdjęcie byka niezaprzeczalnie zrobione zostało "pod słońce". A właściwie światło słoneczne padało pod kątem około 90°, czyli w najmniej korzystnych warunkach. Ale w Gimpie udało się coś z tego zdjęcia wyciągnąć ;-)

Tagi: foto kolej ctl

A wczoraj na CMK...

2006-06-25 12:39:06

A wczoraj na CMK przestój! Było tak spokojnie, godzinę siedziałem i nic nie jechało. Ale opłacało się czekać. Jak się rozjechały, to seriami ;-)

Były bardzo dobre warunki - ładne naturalne światło wysoko na czystym niebie. Czasy naświetlania mogłem spokojnie skrócić do 1/1000 s, co musi spowodować ostre jak żyleta zdjęcie. I oczywiście, ostre wyszły ;-)

Krótki wyciąg z ostatnio dodanych zdjęć:

ET22-267 EP09-035 EP09-016 EU07-244 EP09-001 EU07-343

Nawet zdjęcia zrobione pod słońce (może niezupełnie pod słońce, ale z bocznym oświetleniem wyszły całkiem całkiem!

Tagi: kolej foto ep09 cmk et22

181 szaleje! ;-)

2006-06-22 20:57:00

Pisałem o moim nowym aparacie?! Pisałem ;-) No to pokażę Wam zdjęcie, jakie udało mi się zrobić.

181 100-9

Prawda, że dużo lepsze niż z poprzedniego aparatu? ;-)

Tagi: szczakowa kolej foto

181-131-4 ze Szczakowej

2006-05-14 15:34:14

Tak, wczoraj znowu byłem na CMK. I oprócz kilku nieudanych zdjęć dziewiątek (cóż, czasy naświetlania rzędu 10 milisekund są nie do przyjęcia) udało mi się zrobić dwa nieudane zdjęcia czeskich lokomotyw serii 181, które teraz jeżdżą w Szczakowej. Jedno z tych zdjęć było mniej nieudane, więc jeszcze przeszło moją (słabą) kontrolę jakości i wrzuciłem je na serwer.

EP09-015 ET22-1062 Szczakowa 181-131-4

Tagi: cmk kolej ep09 foto szczakowa

Czerwony Gagar!

2006-05-02 23:07:36

Pewne rzeczy uzależniają. Kolejną używką, bez której, już to wiem, ciężko będzie mi sobie poradzić, jest CMK, a konkretnie wiadukt nad Wiedenką. Dzisiaj, zamiast robić sprawozdanie z Zasilania, pojechałem sobie żeby dokończyć film w analogowym aparacie i pstryknąć nieco już na cyfrę.

Ale wiadomo, dziś nieco mniej pociągów jeździ. Na CMK spotkałem tylko cztery (plus dwa, które przejechały kiedy tylko zeszliśmy na dół). Złapałem też dwa sprzęgnięte byki luzem, które jechały sobie Wiedenką. Mechanik puścił głośne Rp1, uśmiechnął się i pomachał mi ręką. Pomarańczowa kamizelka odblaskowa jednak robi swoje ;-) Zdjęcie pójdzie do wywołania w czwartek. Mechanicy z dziewiątek też gwizdali, ale w dziewiątkach najfajniejsza jest jednak ta fala uderzeniowa. Stoisz sobie swobodnie na nogach, a tu nagle uderza cię powietrze pędzące 160 km/h. To trzeba przeżyć ;-)

Ale wracając udało mi się jeszcze spotkać 3E-007 oraz M62-1241 z PTKiGK Zabrze, a później rarytasik na polskich torach: czerwonego Gagara z Orlenu! Trochę dziwnie ludzie się na mnie patrzyli, kiedy robiłem zdjęcie na przejeździe w Międzyborowie ;-) Niestety, umknęły mi dwa Sputniki z CTL-u :-/

Na razie jednak jestem uziemiony, bo jadąc na CMK, mój ekologiczny pojazd dwukołowy - rower doznał usterki. Pękła mi linka hamulca tylnego. Starałem się nie przekraczać 20 km/h, a jadąc czułem się jakbym prowadził pociąg pasażerski mając do dyspozycji tylko hamulec hydrauliczny działający na osie lokomotywy ;-) Przedni hamulec to nie to samo. Ale naprawi się i znowu będzie się zarywać czas na CMK ;-)

Orlen M62-295 Orlen T448p-053 PTKiGK 3E-007 M62-1241 EP09-020

Tagi: cmk ep09 kolej foto ptkigk orlen m62 t448p 3e

Halo, to ja, EP09-025

2006-04-27 21:55:15

Nieśmiało przyznam się, że zrobiłem sobie dzisiaj wolne, bo w ostatniej chwili wypadła mi z planu laborka z Telekomunikacji (ale wskoczyła w inne miejsce) i wykorzystałem ten czas na kolejną wizytę na CMK. Wziąłem ze sobą cyfrówkę oraz, wychodząc z założenia, że będzie on zbyt wolny do tych zdjęć, aparat klasyczny - taki z błoną światłoczułą ;-)

No i się zaczęło. EP05-23 wracający do Warszawy, EP09-001 jadący po niewłaściwym torze na południe, jeszcze jedno EP09 w czerwonym malowaniu, ET41 z bruttem, jadące na południe już po właściwym torze oraz EP09-025, która śmignęła jakieś 2,5 metra koło mnie, a ja głupi zrobiłem jej zdjęcie nie trzymając się niczego. Ledwo się na nogach utrzymałem... Następnym razem muszę pamiętać, żeby drugą ręką jednak czegoś się trzymać, bo fala uderzeniowa jest całkiem silna.

Teraz muszę tylko dokończyć film i go wywołać ;-)

Tagi: foto kolej cmk ep09

Nowa lokomotywa na polskich torach ;-)

2006-04-23 12:32:40

Wspominałem już o wczorajszym wypadzie na CMK. Zrobiłem praktycznie tylko jedno zdjęcie, ale mój kolega, przy pomocy aparatu w telefonie komórkowym złapał nowy model lokomotywy na polskich torach ;-)

Według oznaczeń na bokach jest to przerobiona krakowska EP09-047, ale wygląda całkiem inaczej. No i oczywiście pędzi 160 km/h.

Zmodernizowana EP09-047 ;-)

I, uwaga! To zdjęcie nie zostało poddane żadnej komputerowej obróbce (oczywiście prócz zmniejszenia wielkości).

W rzeczywistości ta lokomotywa oczywiście wygląda inaczej (niestety nie posiadam jej zdjęcia w nowym malowaniu, ale można sobie znaleźć w sieci). Dlatego zastanówmy się w jaki sposób stała się tak aerodynamiczna ;-) Moim zdaniem jest to spowodowane tym, że aparat nie uruchamia wszystkich punktów matrycy, ale uruchamiał je pojedynczymi liniami w kolejności od góry do dołu. Pomiędzy uruchomieniem poszczególnych linii upływał jakiś czas (zapewne mierzony w częściach milisekund, ale przy prędkości obiektu 160 km/h oraz jego oddaleniu od obiektywu około ośmiu, dziewięciu metrów, przesunięcie kątowe (w obiektywie) jest już znaczne. Lokomotywa cały czas się przesuwała, a jej niższe części były rejestrowane coraz dalej. Jest tutaj pewna dobra rzecz, bo żaden obiekt poruszający się nie rozmaże (oczywiście nie mam tutaj na myśli rozmazania wynikającego z niedoskonałości aparatów z fixed focus), najwyżej nieco się przechyli ;-)

Gdyby ktoś nie wierzył, że EP09-047 nie została wyklepana przez jakiegoś domorosłego blacharza z Krakowa, to musi mi uwierzyć na słowo. W momencie zrobienia zdjęcia, właśnie mnie zasłoniła, a ja mogłem ją podziwiać i słuchać tego gwizdu powietrza (ufff... dobrze, że mechanik nie puścił Rp1 ;-)) z odległości c.a. 2,5 m. Wspominałem już, że przez godzinę mi się nogi trzęsły? ;-)

Tagi: foto kolej cmk ep09

CMK

2006-04-22 23:00:32

Dziś, większą grupą, dotarłem na wiadukt CMK nad Wiedenką. Kapitalne miejsce! Szczególnie do fotografowania pociągów przejeżdżających przez Wiedenkę.

Ale stracha też można się najeść. Wystarczy spotkać jakiś pociąg na wiadukcie. Spotkałem dwie dziewiątki (w czerwonym malowaniu) pędzące 160 km/h. Dobrze, że tam jest taka wąska kładka, na której można stanąć. Nogi trzęsły mi się jeszcze z godzinę ;-)

CMK 22.04.2006

Tagi: foto kolej cmk ep09

Wysyp?

2006-03-27 23:17:10

Dziś (w ciągu godziny) widziałem cztery dziewiątki i EP05-23. Wszystkie były w nowym malowaniu (czerwono-biało-niebieskim). Ile oni tego przemalowali?!

Tagi: kolej ep09 ep05

Jestem na głodzie

2006-03-13 20:52:04

Tak, jestem uzależniony, a teraz jestem na głodzie! Od pół roku nie byłem na pociągach. Jak sobie przypomnę ile to daje radości... Jutro biorę aparat i przeznaczę choć piętnaście minut na fotografowanie. Muszę! Muszę, nie mogę się powstrzymać. Gorzej, jeśli nie będzie tak silnego słońca jak dzisiaj.

Tagi: foto kolej

EP08-010 z Karkonoszami?

2006-03-02 21:04:43

Dziwne. Dzisiaj rano jechałem mocno opóźnionymi Karkonoszami. A prowadzone one były... EP08-010. W dobie, kiedy siódemki i świnki przejmują zadania epok, a siódemki są zastępowane bykami, na pospiesznym, który nie jedzie szybciej niż 120 km/h jedzie lokomotywa na 140 km/h. Dziwne...

Tagi: kolej ep08

Raazem, raazem...

2006-01-23 20:43:59

Warunki pogodowe powodują, że można zauważyć wiele ciekawych sytuacji. Ludzie czasem tracą głowę, a czasem z opanowaniem i zrozumieniem podejmują właściwe decyzje, takie, których nie podjęliby przy wyższej temperaturze.

Zapewne widzieliście kiedyś zdjęcie z lat siedemdziesiątych, na którym pasażerowie autobusu pchają zamarzniętego Jelcza PR110. Dziś, trochę nowsza odmiana tego samego Jelcza - Jelcz Supero też przymarzł. Widziałem na własne oczy jak pasażerowie autobusu nr 310 pchali grodziskiego Jelcza na przystanku... Raaaazem, raaazem, raaazem!

Rano pociągi miały spore opóźnienia. Cóż... Polski tabor jest już dość wiekowy, a niezawodność infrastruktury też maleje wraz z temperaturą. Dzisiaj zaryzykowałem i wsiadłem do już opóźnionego kibla - zaczynał bieg w Żyrardowie, i już w Żyrardowie miał 25 minut spóźnienia. Dlaczego? Po prostu zamarzł rozjazd, który jest zjazdem z toru postojowego na szlakowy. W końcu puścił, ale jeszcze po południu widziałem kręcących się przy nim ludzi.

W kiblu (EN57-1916) nie zamykały się do końca drzwi - Koleje Mazowieckie nie mają denaturatu. I w miarę ciepły jeszcze w Żyrardowie pociąg, przestał być ciepłym już w Jaktorowie. No, ale za to siedziałem sobie w "przedziale pierwszej klasy" ;-)

Zakoczeniem dla mnie była decyzja Zarządu Transportu Miejskiego. Dla wszystkich autobusowych linii ekspresowych i przyspieszonych, wszystkie przystanki napotykane, ale inne niż podstawowe, są przystankami na żądanie. I tak do niedzieli. Dobry pomysł! Ja na pewno nie będę narzekał, że będę jechał dwie minuty dłużej. Sam też się nastałem rano na przystanku i rozumiem pasażerów czekających na przykład na takim przystanku PKP Wola (na których, notabene, zatrzymało się dziś 523 ;-)).

Po południu, opóźnienia dotyczyły już raczej tylko kibli. Mój pospieszny (22509) przyjechał do Żyrardowa tylko z pięciominutowym opóźnieniem. Wróciłem do domu. Zobaczyłem, że kołnierz kurtki mi zamarzł... Bo na niego nachuchałem ;-)

Tagi: kolej komentarz

Ale się przestraszyłem

2006-01-18 21:51:22

Zaglądam do skrzynki pocztowej (tej fizycznej, nie elektronicznej) i widzę list do siebie. Pierwsze co mi przyszło na myśl: WKU i kolejne wezwanie do stawienia się do Grójca. Ale nie. To było coś skrajnie innego ;-) "Wieści Świąteczne Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei" ;-)

Tagi: kolej

Braki

2006-01-02 20:43:36

W ostatnich dniach czułem, że czegoś mi brakuje. Ciężko mi było powiedzieć co jest przyczyną tego uczucia. Ale wreszcie doszedłem do wniosku, że to długi okres, przez który nie zrobiłem ani jednego zdjęcia żadnym pociągom. Tak, tak, to już uzależnienie...

Mam nadzieję, że w tym roku, na wiosnę, nie będę miał tak wielu zajęć na uczelni i będę mógł choć trochę czasu poświęcić na fotografowanie.

Tagi: kolej foto

Jubileusz Szczakowej

2005-12-17 21:01:17

Za news:<do0fho$btv$1@nemesis.news.tpi.pl>:

Dziś ok. 13-14 na ec Żerań (warszawa Praga) dojedzie 4-milionowa tona węgla przewieziona przez spółkę PCC Rail Szczakowa.SA

Jubileuszowy pociąg wyjechał właśnie ze Śląska i jest prowadzony 2 lokomotywami ET21 o numerach 52 i 76.

Cargo zaczyna tracić rynek :-)

Tagi: szczakowa kolej

Zima zaskoczyła torowców...

2005-11-23 21:33:03

Od poniedziałku wszystkie pociągi jadące w kierunku Warszawy od Grodziska do Pruszkowa jeżdżą właściwym torem podmiejskim. Dalekobieżna dwójka jest niewykorzystana. Czemu? Prawdopodobnie przez te dwa Fals-y z Coaltranu, które w poniedziałek stały sobie na rozjeździe w Grodzisku. Czy aby to napewno jest przyczyną problemu, nie wiem. Tak tylko przypuszczam. Ale nie o tym chciałem mówić.

Dziś, chciałem pojechać przyspieszonym osobowym, potocznie zwanym RegioPlusem, który z Żyrardowa odjeżdża od 6:24. Byłem około 6:20 na peronie. I co? I widzę, że coś czeka przed semaforem wjazdowym od strony Skierniewic. Widzę też kibla, który stoi przy peronie i cały czas ma S1 na wyjazdowym semaforze w kierunku Skierniewic. Zaczynam się zastanawiać co jest przyczyną. Zamknięcie toru? Ee... Sporo zaobserwowanych sytuacji to wyklucza. Po jakimś czasie ruszył ten osobowy. Na sygnale zastępczym... Przyjechał pospieszny w kierunku Skierniewic.

Godzina 6:40. Na sygnale zastępczym (bo niemiłosiernie się wlecze) wjeżdżają na peron Mazury (planowo 6:17), które stały ponad dwadzieścia minut przed wjazdowym. Masa zgromadzonych ludzi ładuje się do już zakitowanego pociągu. Odjeżdżamy ze sporym opóźnieniem. Na szczęście wyjazd z Żyrardowa jest na S2. Do Grodziska jedziemy z normalną prędkością.

Grodzisk. Nie zjeżdżamy na dalekobieżne, jedziemy po podmiejskim. Szlakowe 100 km/h jest niemożliwe do osiągnięcia, bo przed nami jedzie jakaś osobówka. Do Pruszkowa dorabiamy opóźnienie.

Pruszków - Zachodnia już normalnie. W poniedziałek wjazd i wyjazd z Józefinowa był też na zastępczym. Dziś, na szczęście, normalnie. Efekt. Powinienem być na Zachodnim 0 6:55, byłem o 7:20. Szybko w 184, na Górcach przesiadka w zatłoczone 523 i jestem za pięć ósma na uczelni. A miałem być wpół do ósmej... Fajnie...

Ładny początek zimy, ładny...

Tagi: kolej

Prywaciarze rządzą!

2005-11-17 18:41:36

Wczoraj raniutko na stacji w Pruszkowie stał sobie samotny Gagar ze Szczakowej. Dziś, po tej samej stacji manewrowała Tamara z Coaltranu. Powód? Tandem Szczakowa/Coaltran (to już prawie jedna firma) dowozi węgiel do ciepłowni w Pruszkowie. Cargo zaczyna tracić coraz więcej klientów :-)

Tagi: kolej szczakowa

Zbieg okoliczności

2005-11-04 22:41:59

Wysiadam dzisiaj z pięćsetsiódemki na Radiowej i co widzę? Przed skrzyżowaniem stoi 116N #3002 z opuszczonym pantografem. Szybko na przejście dla pieszych i przeganiam tramwaj, udaje mi się na niego zdążyć. Wsiadam. Pierwsze co mi się rzuca w oczy to straszny chaos z siedzeniami. Rozumiem, że trzeba było poupychać gdzieś te akumulatory, ale podwójnego siedzenia to ja jeszcze w warszawskich tramwajach nie widziałem ;-) Drugie spostrzeżenie, cichsza praca. Co oprócz przetwornicy nie pracuje? A może elementy mechaniczne przy obniżonym napięciu działają ciszej... Nie wiem. Mogę też powiedzieć, że jedzie się nieco gładziej, ale to chyba wszystko spowodowane tym obniżonym przyspieszeniem.

Teraz kilka nasuwających mi się pytań:

  • Dlaczego ktoś nazwał go tramwajem hybrydowym? Przecież on ma tylko i wyłącznie napęd elektryczny, ale dwa różne źródła zasilania: sieć trakcyjna i akumulatory. Żadnej turbiny czy silnika spalinowego nikt tam nie założył.
  • Po co ten tramwaj jechał z opuszczonym patykiem, mimo, że linia jest zelektryfikowana (co najmniej odcinek Orlich Gniazd - Nowe Bemowo)? Testy siakieś?
  • I dlaczego motornicza, w momencie kiedy ja się przygotowywałem do utrwalenia widoku, podniosła pantograf? Chciała mi zrobić na złość? ;-)

Dzisiaj kursował na linii 12, na którejś z brygad maratonów (numeru nie zapamiętałem). Wczoraj też jeździł na 12. Może ustrzelę go w przyszłym tygodniu.

A na ztm.news ktoś wrzucił artykuł (bodajże) z ŻW. Jeden pasażer stwierdził, że taki tramwaj oszczędza energię elektryczną. Normalnie ubawiłem się do łez ;-)

Tagi: kolej tramwaj

Ok22-31 w Skierniewicach

2005-10-01 22:32:12

Dziś, w ramach obchodów 160-lecia Kolei na Ziemiach Polskich (Wiedenka dociera do Skierniewic), z Warszawy Zachodniej do Skierniewic wyruszył pociąg retro złożony z zabytkowych wagonów oraz, oczywiście, parowozu Ok22-31. Przyjazd był planowany na 10.01. Ja na stacji już czekałem godzinę wcześniej ;-)

Jakieś pięć minut przed dziesiątą udało się wypatrzyć wątły ślad kopcenia. Wątły, bo parowóz już nie jechał z pełną mocą.

Ok22-31

Wjechał. Powitała go masa ludzi, oraz miejska orkiestra dęta. Przez chwilę działy się różne dantejskie sceny, ale ogólnie sytuacja nie była najgorsza.

Ok22-31

Parowóz prezentował się wspaniale. Ładnie się z niego dymiło, a przegrzana para przypominała zapachem zupę grzybową ;-) Pociąg postał kilkanaście minut na drugim torze. Potem został szybko i sprawnie przemanewrowany do Parowozowni.

Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31

W Parowozowni trochę postał, pogwizdał, posapał i stał się sporą atrakcją turystyczną.

A teraz biadolenie. Zawiodła pogoda. Chłodno i pochmurno. Słońce nawet na chwilę nie wychyliło się zza grubej warstwy chmur. Wszystkie zdjęcia są przepalone.

Już taki nasz wredny los. Jak jest ciekawa impreza, to oczywiście pogoda nie będzie dopisywać :-/

Ale zobaczyłem parowóz, powąchałem jego parę, nagrałem długie Rp1 i żałuję, że parowozy już od tak dawna nie jeżdża po naszych szlakach.

Tagi: kolej foto skierniewice