Blog
Dni Transportu Publicznego 2006
25.09.2006 - Poniedziałek - 19:49
Nieco spóźniona relacja z Dni Transportu Publicznego, a właściwie tylko z dnia drugiego - kolejowego. W sobotę już nie chciało mi się jechać, szczególnie po piątkowych przeżyciach ;-)
Przyjechałem na Dworzec Gdański. Niestety zbyt późno. Bilety na pociąg specjalny prowadzony Pt47-112 już były rozdane. Tak samo z biletami do Lokomotywowni na Olszynce. Trudno... Musiałem się zadwolić tylko oglądaniem zgromadzonego taboru.
No to poszedłem zobaczyć już stojącą Pt47-112. Tłumy okropne. Przecisnąć się nie można. Ludzie nie zwracają uwagi, pchają się, szturchają, byle być tylko bliżej... Chaos i anarchia. Zrobić zdjęcia też się nie da, bo tatusiowie wsadzają swoje dzieci na parowóz, a nawet jak nie ma dzieci na czole parowozu, to zawsze jakiś &*(#$ stanie mi przed obiektywem i zacznie się do mnie śmiać...
Musiałem sobie darować. Poszedłem zobaczyć co się działo w innych miejscach. Od razu, rzucały się w oczy dwa 14WE: 14WE-07 i 14WE-02. Widać między nimi różnicę, wykończenie wnętrz oraz inne zabudowanie dachu. A tak przyglądając się bliżej, to widać, że produkt niezbyt udany. Dalej stało trochę innego taboru. SA103-012, EP09-032 (już nie pamiętam czy to była 032), EP08-010 i EP05-023 - te trzy lokomotywy na haku...
Po drugiej stronie jeszcze był jakiś byczek, stonka i Tamara SM48-114. Wszystko ustawione tak, że sfotografować nie za bardzo się dało. A jak się dało, to oczywiście znaleźli się ludzie, którzy zawsze wleźli w kadr. Albo ludzie, którzy fotografowali tabor z odległości metra. Albo fotografowali detale, albo mają niesamowicie małą ogniskową w aparatach...
Poszedłem sobie do stojącego w cichym zakątku EN57-1920 i zjadłem sobie kanapki ;-) Usłyszałem, że będzie jechał parowóz, więc pomknąłem jak najszybciej, żeby znaleźć jakieś niezłe miejsce do fotografowania. Wszędzie ludzie... Nie wiem, jak im te zdjęcia powychodziły, jak robili je z tak bliska...
Czekając na powrót parowozu jeszcze się trochę pokręciłem, zjadłem drugą kanapkę, pogadałem z mechanikiem z EN57-1920 i ustawiłem się znowu... Oczywiście Pt47-112 wracała tendrem do przodu. To i już mniej fotografujących się pojawiło.
Po powrocie parowozu, pokręciłem się jeszcze trochę i wróciłem. Za dużo ludzi, za ciasno, za głośno, nie do końca przyjemnie...
Słowa kluczowe: foto kolej EN57 VT628 Pt47 EP05 EU07 ET22 ET13 14WE
Kolejny rodzynek
07.09.2006 - Czwartek - 18:33
Ładna pogoda, aż szkoda było nie wykorzystać jednego z tych ostatnich słonecznych dni. Wybrałem się na fotografowanie. Byłem krótko. Może z godzinkę. Ale złapałem rodzynka!
Już siódmy dzień jeździ pospieszny z Warszawy do Skierniewic. Różnie bywało przez te siedem dni, ale z tego co mi wiadomo to ani razu nie był o czasie. Dzisiaj też się spóźnił kilka minut, tak jak on to ma w zwyczaju. Ale najciekawsze są zmiany. Od Warszawy do Skierniewic jedzie jako pospieszny - P22111. W Skierniewicach ma niecałą minutę postoju i zmienia kategorię na osobowy (numer też: 4023) i jedzie do Łowicza Głównego zatrzymując się na wszystkich przystankach. Teraz pociąg od razu może jechać z "Łowicz Główny" na wyświetlaczu ;-) Ciekawy był również dzisiejszy skład: EN57-1280 w malowaniu czarno-czerwonym oraz ED72-004. Hmm... Widać z EN57 również da się sterować ED72. Właściwie nie ma się czemu dziwić, bo przecież one są prawie identyczne ;-)
Złapałem też EN57-204, który jest składakiem: ma dwa wagony ryflowane, a jeden gładki. I zauważyłem pewną rzecz. Żeby nie wiem jak dużą będę miał ustawioną przesłonę w obiektywie, to i tak śnieżnobiałe czoło tych kibli będzie raziło podczas oglądania zdjęcia ;-)
Przy okazji przepraszam, za to, że na zdjęciu EN57-1280 oznaczenie jest niewyraźne. Połączenie czarnego, cienkiego napisu i ciemnoczerwonego tła daje przy kompresji do formatu JPEG bardzo niemiłe efekty - wszystko się praktycznie zlewa. Żeby zdjęcie było czytelne musiałoby być prawie nieskompresowane i, co za tym idzie, przesadnie wielkie.
Kolejna poranna wycieczka
13.07.2006 - Czwartek - 19:49
Wczoraj też zerwałem się z łóżka po czwartej i znowu byłem na CMK o piątej ;-) Było nieco spokojniej... Po Wiedence ruch normalny, a po CMK ruch tylko po torze nr 1 (właściwym dla kierunku Grodzisk Mazowiecki -> Komorów). Ale dzięki temu, można było łatwo przewidywać z której strony będzie jechał następny pociąg (wygaszony lub zapalony semafor SBL) ;-) Posiedziałem ponad trzy godziny i zrobiłem trochę zdjęć. Opublikuję tylko część z nich, przynajmniej te lepsze/ciekawsze ;-)
Tak, wiem, już nie jedna osoba mi powiedziała, że nie mogę spać ;-)
Poranna wycieczka
06.07.2006 - Czwartek - 13:25
Wstałem dziś około 4.20 rano. Szybkie mycie zębów, kanapki i aparat do plecaka. Fru! Rower z garażu i jedziemy na CMK. Na miejscu byłem o równej piątej ;-)
Spokój, ptaki śpiewają, słońce dopiero wstaje, a pociągi pasażerskie rozpoczynają godziny szczytu. Usiadłem sobie spokojnie na południowym krańcu wiaduktu toru nieparzystego i czekałem. Na początku ruch odbywał się raczej po Wiedence (czyli dołem). A to jakiś kibel do Warszawy, a to TLK z Kołobrzega do Krakowa, a to pierwszy pospieszny do Łodzi. Słońce jeszcze nie było wysoko i cień wiaduktu był bardzo długi. Przez to zdjęcia te były niedoświetlone. Ale później, kiedy słońce się podniosło, to całkiem fajne zdjęcia wychodziły przy długiej ogniskowej.
Seria z kibelkami na Wiedence:
Dość mocno niedoświetlałem tych zdjęć, ale efekt mi się podoba. Mimo, że jest lipiec, to zdjęcia, mam takie wrażenie, wyglądają na zrobione słonecznego dnia października ;-) Całkiem nieźle ten efekt widać na zdjęciach pospiesznych złapanych na Wiedence:
Przypatrzcie się EP07-384. Najpewniej ledwo co wróciła z naprawy, bo jeszcze cała się świeci. W tamtym roku jeszcze nie miała tylu pomalowanych na biało detali. Szczerze mówiąc, buracko to wygląda ;-)
No, ale co się działo na CMK? Trochę się działo. Trafiłem dwa razy służbowego kibla Idzikowice-Grodzisk-Idzikowice. Najpierw oczywiście jak jechał do Grodziska, potem (39 minut później) jak wracał. Obsługiwała go Łódzka jednostka (PRST Idzikowice podlega ZPR Łódź) EN57-1489 - żółto-niebieskie malowanie typowe dla Bydgoszczy, ale popularne również w ZPR Łódź.
Dwa byki. Jeden jechał z mieszanym bruttem do Warszawy, drugi jechał z Warszawy (a raczej z Pruszkowa) i ciągnął same wagony z kontenerami. Dziewiątki też były. Konkretnie pięć. Niestety tylko trzy sfotografowane, bo fotografując jedną okazało się, że zamiast włączyć to wyłączyłem aparat, a przy drugiej aparat radośnie i z iskrą w oku na wyświetlaczu stwierdził Wymień baterię... Cóż... Już parę razy takie gapiostwo mi się zdarzyło, ale jakoś nie mogę się nauczyć, żeby wymieniać baterie na czas ;-)
Dwie złapane dziewiątki to zdjęcia z wysokimi kontrastami - EP09-043 sfotografowana bezczelnie pod słońce, EP09-002 z bocznym-tylnym oświetleniem. EP09-043 mnie zaskoczyła jak jadłem sobie kanapki na śniadanie i już nie było szans na przejście na drugą stronę toru.
Przesiedziałem ponad trzy godziny i jeszcze przed dziewiątą byłem z powrotem w domu. A teraz trochę mi się chce spać ;-)
Mały apdejt: Zapomniałem! Zrobiłem przecież jeszcze sam sobie zdjęcie ;-)
Słowa kluczowe: foto kolej cmk wiedenka ep09 en57 et22 eu07 ep07










































