Blog
CMK nawiedzona po roku
05.08.2007 - Niedziela - 12:56
Prawie rok mnie nie było na CMK. Zima, studia, teraz praca... Ale musiałem wreszcie się wyrwać. I się wyrwałem. Wczoraj na półtorej godzinki. Po prostu byłem "na głodzie" i mógłbym już nie wytrzymać ;-)
Odkurzyłem rower, trochę podpompowałem koła i ruszyłem. Po drodze jeszcze zachaczyłem o Marcina. A niech się chłopak też odstresuje od tego ciągłego siedzenia przed komputerem ;-) Dotarliśmy około 16.35 na miejsce. I niestety jedna dziewiątka nam uciekła. Ale przynajmniej sam jej widok pędzącej 160 km/h, lekko pochylonej w kierunku środka łuku, z kilkoma wagonami na haku już mnie odstresował. Wygląda na to, że mam spore zboczenie w tym kierunku, nieprawdaż? ;-)
Udało nam się złapać dwie dziewiątki, byczka z bruttem z Gbs-ów i sfotografowałem jeszcze kibelka KM z góry.
Wróciłem do domu zadowolony ;-) Jednak to jest naprawdę silne hobby ;-)
Poturbowany
16.08.2006 - Środa - 22:49
No tak... Beztroskie bieganie po tłuczniu musi kiedyś się skończyć... Dziś w Korytowie, chciałem sobie zrobić kolejny fotomontaz, który, nawiasem mówiąc, nie wyszedł, bo w czasie przejazdu pociągu momentalnie zaszło słońce za chmury. Chciałem sobie zrobić zdjęcie, wszedłem na tory, aparat pstryknął i schodząc obsunąłem się z półmetrowego nasypu z tłucznia ;-) Skutek: podrapanie lewej ręki i solidny sinak na "końcu pleców" (to znaczy jeszcze nie jest siny, ale będzie, będzie ;-)). Jak ja to zrobiłem? Nie wiem ;-)
Gołąbki, Odolany, Rembertów
08.08.2006 - Wtorek - 20:44
Dzisiaj, razem z Kubą Zarembskim, zrobiliśmy sobie spotkanie fotograficzne. Oczywiście kolejowe ;-)
Na pierwszy ogień padł przystanek osobowy Warszawa Gołąbki, z racji swojego dość ciekawego położenia. Sam przystanek jest zlokalizowany na magistrali E20 (Kunowice - Terespol), ale na jego wysokości, do E20 zbiega linia Józefinów - Gołąbki, która jest wykorzystywana przez pociągi towarowe, które z Wiedenki jadą na Warszawę Główną Towarową (Odolany) i z powrotem. Słońca jeszcze wtedy nie było... Gęste chmury, pogoda raczej niemrawa, ale trochę ciekawych rzeczy się dało ustrzelić. Trafiliśmy dwa pekapowskie brutta (jeden do i jeden z Warszawy), jedno brutto ze Szczakowej prowadzone 181 116-5 i jedno brutto z PTKiGK prowadzone 3E-006 wespół z jakimś Rumunem (060Da) w czerwonym malowaniu Sigmy. Drewniana kładka, mimo, że nie pierwszej młodości całkiem jeszcze nadaje się dla fotografujących ;-)
Potem wybraliśmy się w kierunku Warszawy Głównej Towarowej. Świeżo skoszone zarośla utrudniały przejście. Dopiero po przejściu na północną stronę torów dało się normalnie iść. Z daleka widać było Tamarę z Coaltranu i Sputnika ze Szczakowej na manewrach. Po drodze złapaliśmy kilka pociągów.
Dotarliśmy na Warszawę Główną Towarową. Skorzystaliśmy z używanego przez autochtonów przejścia - skrótu z Włoch na Bemowo - do Tesco ;-) Staliśmy tam trochę czasu czekając na wyprawienie pociągu Szczakowej. W międzyczasie złapaliśmy pekapowską Tamarę na manewrach i stonkę, która jej towarzyszyła. Niestety na wyprawienie prywatnego pociągu nie udało nam się poczekać w tym miejscu. Jakaś kobieta ze skrzekliwym głosem pogroziła nam, że jeśli stamtąd nie pójdziemy to ona "zadzwoni". Miała wyjątkowo nieprzyjemny głos. Oddaliliśmy się z tego miejsca o jakieś pięćdziesiąt metrów ;-) Tam dopadliśmy jeszcze Tamarę z Coaltranu, która przyjechała na pogaduszki ze Sputnikiem ze Szczakowej. W sumie to rodzina ;-)
Z Odolan poszliśmy na pętlę Nowe Włochy. Stamtąd podjechaliśmy sobie 127 na stację Włochy i wsiedliśmy do SKM-ki, którą przejechaliśmy się aż do końca jej trasy - Rembertowa. Co ciekawe, okazało się, że całkiem sporo osób korzysta z SKM-ki na jej nowej trasie. Na odcinku Warszawa Zachodnia - Warszawa Centralna było nawet tłoczno (ale to "zasługa" remontu tunelu). Do Rembertowa dojechało kilkanaście osób (większość wysiadła na Wschodniej). Za to z powrotem w Rembertowie wsiadło już więcej osób, na Wschodniej zrobiło się ciasno, a na Centralnej pociąg był godzien "stawać w szranki" z niejednym zatłoczonym wieczornym kiblem do Skierniewic ;-) W Rembertowie mieliśmy krótki pobyt, tylko na czas nawrotu 14WE-03 (z tego co zauważyłem, to numer taborowy pokrywał się dzisiaj z numerem brygady ;-)) i obejrzeliśmy efekty modernizacji E20.
A zmęczony byłem po powrocie, że hej ;-)
Słowa kluczowe: foto kolej ep09 szczakowa ptkigk 181 en57 et22 sm48 tem2 coaltran m62 sm42 odolany
Robota wre
07.08.2006 - Poniedziałek - 20:47
Robota wre w Korytowie. Oczywiście nie mogłem się powstrzymać, żeby się kawałek przejechać ;-) Zmęczyłem się, więc będę lepiej spał (w drodze powrotnej jechałem przez Korytów ~35 km/h) ;-)
Złapałem cztery dziewiątki: 008, 012, 015 i 047 (krótki film). Próbowałem również przedostać się na drugą stronę rzeczki, ale przejście pod torami ułożone z kamieni było zalane - widocznie po ostatnich deszczach poziom wody przybrał.
Trwa zakładanie sieci trakcyjnej. Spory odcinek już został dziś zawieszony. Ale zostało jeszcze dużo. Trudno powiedzieć kiedy będzie wszystko gotowe. Pociągi wciąż kursują tylko po jednym torze.
Ale tylko na chwilę
05.08.2006 - Sobota - 19:58
Bliskość CMK i łatwość dotarcia do niej sprawia, że bez zastanowienia jadę sobie tam tylko po to, żeby przejechać się rowerem. Jadę "tylko na chwilę" - nie stoję długo. Spontaniczne wypady na CMK... A, że na tym spontanicznym wypadzie trafiają się ciekawe sytuacje to co innego ;-)
Pojechałem; zobaczyłem, że "ubytki" w ciągłości szyn są już uzupełnione ;-) Ale na szlakowej dwójce nie ma jeszcze zawieszonego druta. Zjechałem do stacji od strony południowo-wschodniej. Dziś sobota, to nikt się nie kręcił. Zrobiłem zdjęcie dźwigu EDK300/5-67. Mogłem podejść bliżej, nawet dotknąć dźwigu, ale wolałem nie ryzykować spotkania z żadnym kolejowym "autochtonem" ;-) Skryłem się za małym budyneczkiem. Drugie zdjęcie zrobiłem już wracając na drogę - pod górkę ;-)
Miałem już wracać, ale spostrzegłem z wiaduktu, że semafor wyjazdowy w kierunku Grodziska wskazuje S2. Pojechałem w kierunku semafora wjazdowego. Złapałem EP09-036, ale zdjęcie mi nie wyszło. Były kiepskie warunki i ustawiłem zbyt długi czas naświetlania. Ale wiadomo, że dziewiątki na CMK lubią jeździć parami ;-) Od południa było już widać światła kolejnego pociągu, a semafor wjazdowy zdążył już przełączyć się na S5. Była to EP09-047 z "Norwidem". Niestety mechanik tak bardzo mnie pozdrawiał, że nie dał mi wcisnąć ułamek sekundy poźniej spustu migawki. Tak trąbnął kilka metrów ode mnie, że zrobiłem zdjęcie ciut za wcześnie ;-) Oczywiście nie oznacza to, że zdjęcie jest złe. Po prostu lokomotywa nie wjechała centralnie w kadr. Po wykadrowaniu zdjęcie wygląda tak:
Wrzucam też zdjęcie nowego słupa trakcyjnego. Obiecywałem przecież już jakiś czas temu, że sfotografuję ;-)
Niebezpieczna zabawa ;-)
23.07.2006 - Niedziela - 01:51
Szukałem dziś wrażeń. I spontanicznie, dla zabicia czasu wchodziłem sobie na tory przed przejżdżającymi pociągami. Mówię Wam! Ekstra zabawa! A ile emocji!!!
Jestem na CMK. Widzę, że od południa nadjeżdża pociąg. No to idę na tory. Pociąg jest coraz bliżej - zbliża się z ogromną prędkością. Kto pierwszy stchórzy? Ja? Czy on? Widzę już pot na twarzy mechanika. Słyszę ten przeraźliwy dźwięk Rp1 i pisk zakleszczających się tarczy hamulcowych po uruchomieniu nagłego hamowania. Stchórzył! Wygrałem, więc odskakuję.
Przeze mnie zrobiło się małe opóźnienie. Ale co tam... Czekam na następny. Nadjeżdża od Warszawy. O! Prowadzą go dwie lokomotywy: EP09-045 i EP09-047. Obie mają połówkowe pantografy. Fajnie. Wskakuję na tor. Mechanik już mnie zobaczył. Dość wcześnie zaczął hamować i już przeraźliwie trąbi. A ja stoję. Stoję i się nie ruszam. Mechanik coraz wyraźniej widzi moją pomarańczową kamizelkę. A ja stoję. Odskoczyłem na milimetry przed pociągiem. Znowu się udało...
Fajnie, prawda? ;-)
Żyrardów - Korytów - CMK - Jaktorów - Międzyborów - Żyrardów
19.07.2006 - Środa - 23:45
Ot, takie sobie małe kółeczko zrobiłem rowerkiem. Wczoraj najpierw pojechałem rozpoznać trasę do Korytowa (pierwszej po Grodzisku Mazowieckim stacji towarowej na CMK). Trasa całkiem niezła, miejsce do fotografowania też się znajdzie, a odległość jest podobna jak do Jaktorowa (choć czasowo ciut krócej - około 15 minut jazdy). Zobaczyłem dlaczego po CMK pociągi jeżdżą tylko po jednym torze - spory kawałek wyciętego toru nr 2 oraz dłuuugi odcinek, na którym w ogóle nie ma trakcji elektrycznej. Nie zrobiłem wczoraj żadnych zdjęć pociągów.
Po powrocie do domu, rozłożyłem mapę topograficzną (w ucywilnionej wersji z Wojskowych Zakładów Kartograficznych) i zobaczyłem, że od Korytowa, aż do drogi Żyrardów - Grodzisk - Warszawa jest możliwość przejazdu po, według mapy, twardej drodze. I to prawie cały czas wzdłuż CMK. No to cóż innego mogłem dzisiaj zrobić? ;-) Zaopatrzyłem się tylko w butelkę wody, podpompowałem koła i ruszyłem.
Dojechałem do Korytowa. W Korytowie trzeba skręcić w lewo, w asfaltową drogę, która prowadzi do stacji. Ale asfalt ciągnie się dalej. Jest kilka zakrętów, nie mniej jednak cały czas widać nasyp CMK. Dojechałem do przejazdu pod torami CMK. Nawiasem mówiąc, muszę się ogolić, bo przypadkowo spotkana w tamtej głuszy grupka młodzieży, zaczęła mówić mi dzień dobry, całkiem serio biorąc mnie za dużo starszego niż w rzeczywistości jestem ;-) Zaraz po przejechaniu, skręciłem w lewo, w drogę z "eksperymentalną nawierzchnią z płyt" i zacząłem przyzwyczajać się do okresowego podskakiwania ;-) Obserwowałem cały czas CMK. Żadnego planowego pociągu w tym czasie nie zauważyłem, ale zauważyłem cztery ekipy PKP Energetyka, które (w kolejności, w której zauważałem) zakładały sieć trakcyjną, montowały wysięgniki na słupach, ustawiały nowe słupy oraz demontowały stare słupy (przy czym ostatnia ekipa już demontowała prawie na wiadukcie nad drogą Żyrardów - Grodzisk; jakieś 9,5 km od Grodziska). A nowa trakcja jest dość interesująca. Słup zasadniczo wygląda jak dotychczas stosowany, ale jest ładnie pomalowany oraz, co ważne, ma dodatkowy wysięgnik na samym szczycie, który trzyma dodatkową linę nie połączoną bezpośrednio z liną nośną ani drutami jezdnymi. Muszę poszukać informacji na temat technologii wykonania sieci trakcyjnej dla wysokich prędkości. Trzeba przyznać, że nowa trakcja robi wrażenie ;-) Nie zrobiłem zdjęć, ale zrobię, zrobię ;-)
Dojechałem wreszcie do drogi Żyrardów - Grodzisk. Kawałeczek przejechałem w kierunku zachodnim i skręciłem na wieś, bodajże, Stare Budy. Dojechałem do Wiedenki. A stamtąd już tylko kilkaset metrów do "starego" miejsca fotografowania na CMK ;-) No skusiłem się ;-) Chwilkę postałem. Dosłownie kilkanaście minut. Zrobiłem aż jedno zdjęcie i nakręciłem kilkunastosekundowy filmik, którego tutaj nie zamieszczę ze względu na ogromny rozmiar - prawie 10 MB!
Wróciłem do domu, licznik rowerowy wskazał 25 kilometrów. Całkiem, całkiem ;-)
Kolejna poranna wycieczka
13.07.2006 - Czwartek - 19:49
Wczoraj też zerwałem się z łóżka po czwartej i znowu byłem na CMK o piątej ;-) Było nieco spokojniej... Po Wiedence ruch normalny, a po CMK ruch tylko po torze nr 1 (właściwym dla kierunku Grodzisk Mazowiecki -> Komorów). Ale dzięki temu, można było łatwo przewidywać z której strony będzie jechał następny pociąg (wygaszony lub zapalony semafor SBL) ;-) Posiedziałem ponad trzy godziny i zrobiłem trochę zdjęć. Opublikuję tylko część z nich, przynajmniej te lepsze/ciekawsze ;-)
Tak, wiem, już nie jedna osoba mi powiedziała, że nie mogę spać ;-)
Poranna wycieczka
06.07.2006 - Czwartek - 13:25
Wstałem dziś około 4.20 rano. Szybkie mycie zębów, kanapki i aparat do plecaka. Fru! Rower z garażu i jedziemy na CMK. Na miejscu byłem o równej piątej ;-)
Spokój, ptaki śpiewają, słońce dopiero wstaje, a pociągi pasażerskie rozpoczynają godziny szczytu. Usiadłem sobie spokojnie na południowym krańcu wiaduktu toru nieparzystego i czekałem. Na początku ruch odbywał się raczej po Wiedence (czyli dołem). A to jakiś kibel do Warszawy, a to TLK z Kołobrzega do Krakowa, a to pierwszy pospieszny do Łodzi. Słońce jeszcze nie było wysoko i cień wiaduktu był bardzo długi. Przez to zdjęcia te były niedoświetlone. Ale później, kiedy słońce się podniosło, to całkiem fajne zdjęcia wychodziły przy długiej ogniskowej.
Seria z kibelkami na Wiedence:
Dość mocno niedoświetlałem tych zdjęć, ale efekt mi się podoba. Mimo, że jest lipiec, to zdjęcia, mam takie wrażenie, wyglądają na zrobione słonecznego dnia października ;-) Całkiem nieźle ten efekt widać na zdjęciach pospiesznych złapanych na Wiedence:
Przypatrzcie się EP07-384. Najpewniej ledwo co wróciła z naprawy, bo jeszcze cała się świeci. W tamtym roku jeszcze nie miała tylu pomalowanych na biało detali. Szczerze mówiąc, buracko to wygląda ;-)
No, ale co się działo na CMK? Trochę się działo. Trafiłem dwa razy służbowego kibla Idzikowice-Grodzisk-Idzikowice. Najpierw oczywiście jak jechał do Grodziska, potem (39 minut później) jak wracał. Obsługiwała go Łódzka jednostka (PRST Idzikowice podlega ZPR Łódź) EN57-1489 - żółto-niebieskie malowanie typowe dla Bydgoszczy, ale popularne również w ZPR Łódź.
Dwa byki. Jeden jechał z mieszanym bruttem do Warszawy, drugi jechał z Warszawy (a raczej z Pruszkowa) i ciągnął same wagony z kontenerami. Dziewiątki też były. Konkretnie pięć. Niestety tylko trzy sfotografowane, bo fotografując jedną okazało się, że zamiast włączyć to wyłączyłem aparat, a przy drugiej aparat radośnie i z iskrą w oku na wyświetlaczu stwierdził Wymień baterię... Cóż... Już parę razy takie gapiostwo mi się zdarzyło, ale jakoś nie mogę się nauczyć, żeby wymieniać baterie na czas ;-)
Dwie złapane dziewiątki to zdjęcia z wysokimi kontrastami - EP09-043 sfotografowana bezczelnie pod słońce, EP09-002 z bocznym-tylnym oświetleniem. EP09-043 mnie zaskoczyła jak jadłem sobie kanapki na śniadanie i już nie było szans na przejście na drugą stronę toru.
Przesiedziałem ponad trzy godziny i jeszcze przed dziewiątą byłem z powrotem w domu. A teraz trochę mi się chce spać ;-)
Mały apdejt: Zapomniałem! Zrobiłem przecież jeszcze sam sobie zdjęcie ;-)
Słowa kluczowe: foto kolej cmk wiedenka ep09 en57 et22 eu07 ep07
A wczoraj na CMK...
25.06.2006 - Niedziela - 12:39
A wczoraj na CMK przestój! Było tak spokojnie, godzinę siedziałem i nic nie jechało. Ale opłacało się czekać. Jak się rozjechały, to seriami ;-)
Były bardzo dobre warunki - ładne naturalne światło wysoko na czystym niebie. Czasy naświetlania mogłem spokojnie skrócić do 1/1000 s, co musi spowodować ostre jak żyleta zdjęcie. I oczywiście, ostre wyszły ;-)
Krótki wyciąg z ostatnio dodanych zdjęć:
Nawet zdjęcia zrobione pod słońce (może niezupełnie pod słońce, ale z bocznym oświetleniem wyszły całkiem całkiem!
181-131-4 ze Szczakowej
14.05.2006 - Niedziela - 15:34
Tak, wczoraj znowu byłem na CMK. I oprócz kilku nieudanych zdjęć dziewiątek (cóż, czasy naświetlania rzędu 10 milisekund są nie do przyjęcia) udało mi się zrobić dwa nieudane zdjęcia czeskich lokomotyw serii 181, które teraz jeżdżą w Szczakowej. Jedno z tych zdjęć było mniej nieudane, więc jeszcze przeszło moją (słabą) kontrolę jakości i wrzuciłem je na serwer.
Czerwony Gagar!
02.05.2006 - Wtorek - 23:07
Pewne rzeczy uzależniają. Kolejną używką, bez której, już to wiem, ciężko będzie mi sobie poradzić, jest CMK, a konkretnie wiadukt nad Wiedenką. Dzisiaj, zamiast robić sprawozdanie z Zasilania, pojechałem sobie żeby dokończyć film w analogowym aparacie i pstryknąć nieco już na cyfrę.
Ale wiadomo, dziś nieco mniej pociągów jeździ. Na CMK spotkałem tylko cztery (plus dwa, które przejechały kiedy tylko zeszliśmy na dół). Złapałem też dwa sprzęgnięte byki luzem, które jechały sobie Wiedenką. Mechanik puścił głośne Rp1, uśmiechnął się i pomachał mi ręką. Pomarańczowa kamizelka odblaskowa jednak robi swoje ;-) Zdjęcie pójdzie do wywołania w czwartek. Mechanicy z dziewiątek też gwizdali, ale w dziewiątkach najfajniejsza jest jednak ta fala uderzeniowa. Stoisz sobie swobodnie na nogach, a tu nagle uderza cię powietrze pędzące 160 km/h. To trzeba przeżyć ;-)
Ale wracając udało mi się jeszcze spotkać 3E-007 oraz M62-1241 z PTKiGK Zabrze, a później rarytasik na polskich torach: czerwonego Gagara z Orlenu! Trochę dziwnie ludzie się na mnie patrzyli, kiedy robiłem zdjęcie na przejeździe w Międzyborowie ;-) Niestety, umknęły mi dwa Sputniki z CTL-u :-/
Na razie jednak jestem uziemiony, bo jadąc na CMK, mój ekologiczny pojazd dwukołowy - rower doznał usterki. Pękła mi linka hamulca tylnego. Starałem się nie przekraczać 20 km/h, a jadąc czułem się jakbym prowadził pociąg pasażerski mając do dyspozycji tylko hamulec hydrauliczny działający na osie lokomotywy ;-) Przedni hamulec to nie to samo. Ale naprawi się i znowu będzie się zarywać czas na CMK ;-)
Słowa kluczowe: cmk ep09 kolej foto ptkigk orlen m62 t448p 3e
Halo, to ja, EP09-025
27.04.2006 - Czwartek - 21:55
Nieśmiało przyznam się, że zrobiłem sobie dzisiaj wolne, bo w ostatniej chwili wypadła mi z planu laborka z Telekomunikacji (ale wskoczyła w inne miejsce) i wykorzystałem ten czas na kolejną wizytę na CMK. Wziąłem ze sobą cyfrówkę oraz, wychodząc z założenia, że będzie on zbyt wolny do tych zdjęć, aparat klasyczny - taki z błoną światłoczułą ;-)
No i się zaczęło. EP05-23 wracający do Warszawy, EP09-001 jadący po niewłaściwym torze na południe, jeszcze jedno EP09 w czerwonym malowaniu, ET41 z bruttem, jadące na południe już po właściwym torze oraz EP09-025, która śmignęła jakieś 2,5 metra koło mnie, a ja głupi zrobiłem jej zdjęcie nie trzymając się niczego. Ledwo się na nogach utrzymałem... Następnym razem muszę pamiętać, żeby drugą ręką jednak czegoś się trzymać, bo fala uderzeniowa jest całkiem silna.
Teraz muszę tylko dokończyć film i go wywołać ;-)
Nowa lokomotywa na polskich torach ;-)
23.04.2006 - Niedziela - 12:32
Wspominałem już o wczorajszym wypadzie na CMK. Zrobiłem praktycznie tylko jedno zdjęcie, ale mój kolega, przy pomocy aparatu w telefonie komórkowym złapał nowy model lokomotywy na polskich torach ;-)
Według oznaczeń na bokach jest to przerobiona krakowska EP09-047, ale wygląda całkiem inaczej. No i oczywiście pędzi 160 km/h.

I, uwaga! To zdjęcie nie zostało poddane żadnej komputerowej obróbce (oczywiście prócz zmniejszenia wielkości).
W rzeczywistości ta lokomotywa oczywiście wygląda inaczej (niestety nie posiadam jej zdjęcia w nowym malowaniu, ale można sobie znaleźć w sieci). Dlatego zastanówmy się w jaki sposób stała się tak aerodynamiczna ;-) Moim zdaniem jest to spowodowane tym, że aparat nie uruchamia wszystkich punktów matrycy, ale uruchamiał je pojedynczymi liniami w kolejności od góry do dołu. Pomiędzy uruchomieniem poszczególnych linii upływał jakiś czas (zapewne mierzony w częściach milisekund, ale przy prędkości obiektu 160 km/h oraz jego oddaleniu od obiektywu około ośmiu, dziewięciu metrów, przesunięcie kątowe (w obiektywie) jest już znaczne. Lokomotywa cały czas się przesuwała, a jej niższe części były rejestrowane coraz dalej. Jest tutaj pewna dobra rzecz, bo żaden obiekt poruszający się nie rozmaże (oczywiście nie mam tutaj na myśli rozmazania wynikającego z niedoskonałości aparatów z fixed focus), najwyżej nieco się przechyli ;-)
Gdyby ktoś nie wierzył, że EP09-047 nie została wyklepana przez jakiegoś domorosłego blacharza z Krakowa, to musi mi uwierzyć na słowo. W momencie zrobienia zdjęcia, właśnie mnie zasłoniła, a ja mogłem ją podziwiać i słuchać tego gwizdu powietrza (ufff... dobrze, że mechanik nie puścił Rp1 ;-)) z odległości c.a. 2,5 m. Wspominałem już, że przez godzinę mi się nogi trzęsły? ;-)
CMK
22.04.2006 - Sobota - 23:00
Dziś, większą grupą, dotarłem na wiadukt CMK nad Wiedenką. Kapitalne miejsce! Szczególnie do fotografowania pociągów przejeżdżających przez Wiedenkę.
Ale stracha też można się najeść. Wystarczy spotkać jakiś pociąg na wiadukcie. Spotkałem dwie dziewiątki (w czerwonym malowaniu) pędzące 160 km/h. Dobrze, że tam jest taka wąska kładka, na której można stanąć. Nogi trzęsły mi się jeszcze z godzinę ;-)







































































