Blog

Miesiąc się powoli kończy...

2009-11-29 21:09:34

...trzeba będzie znowu ZUS zapłacić ;-)

Tagi: ZUS

ZUS... Argh...

2009-07-09 23:49:52

Ponieważ Krzysztof ma zamiar stać się przedsiębiorcą, będzie musiał płacić składki na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenia chorobowe, potocznie zwane "zusem" od nazwy tej przeklętej instytucji, która je zbiera (taki XXI-wieczny odpowiednik feudalnego poborcy podatkowego, który przychodził do gospodarstwa i zabierał co popadnie, bez zmiłowania).

Osoby, które rozpoczynają pierwszą działalność gospodarczą (niewątpliwie ja) mają prawo płacić przez pierwsze dwa lata tylko połowę stawki. Aktualnie koszt ten wynosi c.a. 370 zł. Powiedzmy, że jest to koszt, który jeszcze tak nie boli świeżo upieczonego przedsiębiorcy. Ale pojawia się haczyk! Wspólnicy spółki cywilnej nie mają prawa do tej ulgi podatkowej. I, niestety, ten haczyk tyczy się mnie. A to oznacza, że co miesiąc będę musiał wpłacać c.a. 740 PLN na konto tej instytucji. I, tego chyba nie muszę wyjaśniać, to będzie bolesne...

Na co pójdą te pieniądze:

  • na kilkadziesiąt ton słonych paluszków co roku konsumowanych przez pracowników ZUS
  • na hiszpańską terakotę w toaletach ZUS-u
  • na zakup dyskietek(!)
  • na wymianę sprzętu komputerowego na najnowsze Core2 Quad z 4 GB RAM i stacją dyskietek do pisania decyzji odmownych w Wordzie
  • na nowe elewacje, bo te sprzed dwóch lat już się znudziły
  • na szkolenia z zakresu pierdzenia w stołek organizowane w Egipcie i Chorwacji
  • na renty dla "trwale niezdolnych do pracy", którzy "cudownie ozdrowieli", znaleźli pracę, ale zapomnieli powiadomić o tym skarbówkę i ZUS
  • na wcześniejsze emerytury dla każdego, kto potrafi zorganizować grupkę min. 10 osobową, wyposażyć ją w syrenę, kamienie, jajka, pałki i wie jak dojechać pod Sejm ewentualnie Kancelarię Premiera

Ponadto, jak pójdę do lekarza, poczekam godzinę w kolejce, lekarz poświęci mi półtorej minuty i da skierowanie do specjalisty. Do specjalisty będę czekał w kolejce miesiąc.

Ale przecież najważniejsze w tym wszystkim jest do, że w 2049 roku (jak skończę 65 lat) będę co miesiąc dostawał równowartość dzisiejszych 180 złotych! O ile w ogóle emerytura mi zostanie przyznana.

Oprócz "zusu" trzeba przecież jeszcze płacić PIT i VAT... A co z nich będę miał to już materiał na oddzielny wpis...

Tagi: praca ZUS