Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Blog

Parowozownia

06.10.2007 - Sobota - 22:30

Krzysiek był dzisiaj w Parowozowni - skrobał Śląsk. Teraz próbuje wyskrobać smar z włosów ;-)

Słowa kluczowe: kolej parowozownia Skierniewice

Komentarze (1)

Parowozownia

04.05.2007 - Piątek - 20:33

No, wreszcie dzisiaj ruszyłem swoje cztery litery, zapakowałem ubranie robocze i pojechałem do Parowozowni! :-)

Wyjechałem o 9.35 z Żyrardowa, osobówką (co dziwne, punktualną!) i w Parowozowni byłem około 10.30... Dziesięć minut stania w Radziwiłłowie, drugie tyle przy posterunku Mw w Skierniewicach, no i do tego straszne wleczenie się na szlaku... No tak długo to jeszcze mi się nie zdarzyło jechać do Skierniewic.

Ale dotarłem. Pierwszym zadaniem było rozdzielenie Ol49-4 i tendra 25D49-61. Tak tylko wspomnę, że w porównaniu ze Śląskiem (TKp 6042), przy którym kiedyś pracowałem, Ol49 to bydlę ;-) Parowóż z tendrem połączony jest przy pomocy wiązara, który to jest przypięty zarówno do lokomotywy jak i do tendra przy pomocy bolców (nie, nie żadną szpilką czy pręcikiem, ten bolec waży ponad 20 kilogramów ;-)). Próba wyciągnięcia bolca od strony tendra spełzła na niczym. Tak długo był na swoim miejscu, że się zapiekł i nie ruszył. Podnoszenie go przy pomocy lewarka dawało efekt odwrotny od zamierzonego - zamiast podnoszenia bolca, podnosił się cały tender. Na szczęście bolec z lokomotywy wyszedł bez żadnego problemu. Potem trochę popracowałem z kątówką i poczyściłem płaskie powierzchnie budki maszynisty Ol49-4. A po całkowitym rozpięciu tendra i parowozu, przy pomocy dwóch łomów podważających koła, bez większego wysiłku przesunęliśmy tender! Nigdy nie przypuszczałbym, że to pójdzie tak łatwo! To prawda, że sam tender wiele nie waży, ale mimo wszystko jest to kawał pojazdu!

Trochę popukałem, postukałem, popolerowałem i czas minął jak z bicza strzelił. Śmignąłem na stację i tam spotkałem jeszcze Acatusa, a ponieważ miałem jeszcze kilka minut do swojego pociągu to pstryknąłem mu kilka zdjęć, a potem popatrzyłem na postępy prac remontowych ;-)

Remont stacji w Skierniewicach ED59-01

A jutro Dzień Otwarty Parowozowni. Zapraszam ;-)

Słowa kluczowe: skierniewice parowozownia ed59 kolej foto ol49

Komentarze (4)

Sensacja ze Skierniewicami w tle

22.02.2007 - Czwartek - 20:07

Pamiętacie? Kiedyś wspominałem o "Marice" Krzysztofa Kotowskiego. Znalazłem jej opis na stronie jakiejś księgarni internetowej i co mnie w niej najbardziej zainteresowało, to fakt, że spora jej część dzieje się w Skierniewicach, a raczej w lesie pod Skierniewicami.

Było to dawno temu. Szukałem tej książki w bibliotekach, ale nie mogłem znaleźć. Kupić się nie odważyłem. Teraz, kiedy to wreszcie skorzystałem z dobrodziejstw Wypożyczalni Beletrystycznej Biblioteki Głównej WAT (tak, tak, na WAT jest całkiem niezła wypożyczalnia beletrystyczna!), udało mi się dopaść tę książkę.

I przeczytałem ją. Wypożyczyłem wczoraj, dziś skończyłem czytać. Na początku czytałem zainteresowany obecnością Skierniewic. W końcu sporo tam mieszkałem i trochę znam tamte okolice. Zaskoczył mnie fakt całkiem niezłego ich przedstawienia. Autor najwyraźniej zadał sobie nieco trudu i odwiedził miejsca o których pisał. Dlatego w książce mamy realne przedstawienie okolic ulicy Sosnowej, poligonu i lasu między Makowem a Skierniewicami. No, oczywiście autor musiał dorzucić coś od siebie, ale nie byłoby bez tego książki ;-)

Książka została wydana w 2005 roku i nie jest drastycznie oddalona od czasów, w których aktualnie żyjemy. Mało tego! Nawiązując do niektórych wątków, bardzo głośnej ostatnio, sprawy rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych, książka kapitalnie wpisuje się w aktualną sytuację i porusza nieco kwestię kontrwywiadu (cywilnego) i rosyjskich szpiegów na terenie Polski.

Książka trzyma cały czas w napięciu. Nie jest gruba, tylko 240 stron, a wątków (składających się powoli w całość) jest sporo, dlatego zdarzają się miejscami zaskakujące czytelnika zwroty akcji. No i oczywiście tytułowa Marika, o której prawdy dowiadujemy się dopiero na sam koniec... Muszę przyznać, że mnie też strasznie ciągnęło, żeby wreszcie się dowiedzieć czymże to coś jest (to znaczy co autor wymysli ;-) W trakcie czytania możnaby odnieść wrażenie, że rozwiązanie będzie głupie albo "przekombinowane". Nie jest głupie. Przekombinowane, może trochę, ale taka specyfika gatunku ;-)

Przyjemnie czytało mi się tę książkę. Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się, że w polskich realiach można napisać dobrą książkę sensacyjną ;-)

Update: Po przeszukaniu Sieci, okazuje się, że Krzysztof Kotowski wychowywał się w Skierniewicach ;-) I też lubi Grishama ;-)

Słowa kluczowe: książki sensacja Skierniewice

Komentarze (0)

Parowozownia

16.09.2006 - Sobota - 18:15

W Skierniewicach, jak co roku, odbywa się właśnie Święto Kwiatów, Owoców i Warzyw, czyli w rzeczywistości Święto Piwa i Kiełbaski z Grilla, a przez autochtonów zwane Świętem Krzaka. Przy okazji tego święta Parowozownia w Skierniewicach również otwiera swoje hale. Dzisiaj wyciągnąłem dwóch "już prawie" mikoli z WAT-u i pojechaliśmy zwiedzić Parowozownię.

Pierwsza interesująca rzecz pojawiła się jeszcze przed Parowozownią. Pociągi jadące od strony Warszawy zaraz za Rawką zjeżdżają na łącznicę Mw - Sk1 i jadą towarową grupą torów. Można sobie obejrzeć stację "od drugiej strony" ;-)

W Parowozowni byliśmy około 12.15. Krótkie przejście po eksponatach wystawionych na zewnątrz i o trzynastej zbiórka na zwiedzanie hali. Przewodnik dobrze znany ;-) Ariel mówił, że będzie się streszczał, ale i tak zwiedzanie hali wachlarzowej zajęło godzinę ;-)

Wydawało się, że do hali wejdzie mało osób. A okazało się, że w turze, w której ja wszedłem było jakieś 25 - 30 osób, w tym nieco większa niż przypuszczałbym ekipa z WAT-u ;-)

Po wyjściu z Parowozowni zrobiliśmy szybkie oględziny Parku. A tam jak zwykle: grill, piwo, grill, piwo, grill, wata cukrowa, piwo, jacyś ludzie przebrani za chomiki albinosy, grill, piwo, grill, inscenizacja walki rycerskiej, piwo, grill, masa ludzi. Czyli jak co roku ;-)

Przy EP03 Zwiedzający Po wyjściu z salonki Zwiedzający Kolejka do Wittfelda

Słowa kluczowe: foto kolej Skierniewice Parowozownia

Komentarze (0)

Zmęczony, ale zadowolony!

26.08.2006 - Sobota - 21:08

Jak zapowiadałem wcześniej, wybrałem się dzisiaj do Parowozowni. Niestety poranna pogoda skutecznie zniechęciła mnie do pojechania do Skierniewic rowerem. Pojechałem pociągiem, ale pół godziny później okazało się, że pogoda wcale nie była taka zła... Ech, ta pogoda.

Przyjechałem do Skierniewic. Zrobiłem szybką kontrolę dworca i wyszedłem na peron, bo jeszcze miałem trochę czasu do planowanej zbiórki w Parowozowni. Stałem, stałem i moim oczom ukazał się Acatus, czyli elektryczny zespół trakcyjny z Pesy Bydgoszcz - ED59-01, który właśnie przyjechał do Skierniewic jako osobowy z Kutna.

ED59-01

Nawet mi się podoba. A w szczególności podoba mi się to, że jest to nowa konstrukcja, nie bazująca na nieśmiertelnym kiblu EN57. ED59-01 (o ile dobrze pamiętam to fabrycznie jest to 15WE) to jednostka trójwagonowa, która na początku była jednostką czterowagonową. Funkcjonowała wtedy pod oznaczenie ED74-01, bo producent chciał "złapać dwie sroki z ogon" - uzyskać homologację na zespół cztero i trójczłonowy. Ponoć właśnie ED74 mają zostać zakupione przez PKP Przewozy Regionalne do obsługi linii Łódź - Warszawa. A trójczłonowy ED59 (czwarty człon został w Pesie) teraz jeździ sobie po województwie łódzkim i obsługuje pociągi osobowe. Oczywiście mamy XXI wiek, więc jednostka ma już rozruch impulsowy. Z tego co wiem, to wagony skrajne są wagonami silnikowymi. Jednostka może jeździć z prędkością 160 km/h, co na torach w województwie łódzkim raczej jest mało prawdopodobne (no, tylko E20). Szkoda, że marnuje się na pociągach osobowych.

OK, ale poszedłem do Parowozowni. Zostałem przydzielony do prac przy parowozie TKp6042 "Śląsk", który docelowo ma być flagowym (niestety zimnym) eksponatem muzealnym PSMK. Ostatnio ten parowóz widziałem w zeszłym roku. I, gdy dzisiaj go zobaczyłem, to byłem pozytywnie zaskoczony. Cała góra jest już zrobiona praktycznie "na błysk". Niestety nie mam (chyba) żadnego zdjęcia tego parowozu, ani obecnego, ani starego. Przez kilka godzin drapaliśmy i szlifowaliśmy elementy podwozia parowozu: prawy korbowód, wiązar i dwa z czterech kół. Praca męcząca, trudna i brudna, bo spod szlifierki kątowej wylatuje masa pyłu z rdzy, kurzy, drobinek smaru i ogólnie różnorakiego syfu, który gromadził się latami. Ale przynajmniej było widać jakieś efekty. Pozdrawiam niniejszym pana Marka Ziemniewicza, z którym przyszło mi wykonywać tę pracę. Miło się rozmawiało i pracowało.

Ale po skończonej pracy trzeba jakoś wrócić do domu. Mam bilet, pociągi jeżdżą dość często - niby żaden problem. Niestety na twarzy miałem sporo kropek ze smaru. W Parowozowni problem z bieżącą wodą, więc postanowiłem, że umyję się na stacji w Skierniewicach. Ech... Złotówka za otwarcie drzwi. Ale za to, jak już przejdziesz drzwi, możesz korzystać z toalety do woli ;-) Ja do woli skorzystałem z umywalki. Problem w tym, że w dozowniku mydła, owego nie było... Jakby było wykorzystałbym mniej wody, a tak musiałem odbić swoją złotówkę ;-) Jakoś doprowadziłem twarz do kultury. Dłonie też wyglądały jako tako, ale ręce już nie dały się tak łatwo odmyć bez mydła ;-) Ale jakoś, chowając je, poradziłem sobie.

Wsiadłem do pociągu. Wreszcie mogłem chwilę odpocząć - praktycznie cały dzień na nogach. Dojeżdżam do Żyrardowa. A na peronie widzę masę policjantów. Uzbrojonych, a raczej ubranych, jakby zaraz miała się rozpocząć jakaś wielka rozróba. Wysiadłem niepewnie, rozejrzałem się... Nic podejrzanego. Żadnych kibiców, żadnych recydywi^W rezerwistów, żadnych rolników wysypujących zboże na tory. Najwyżej kilku dresów, ale to normalka. Wątpię, żeby kilku dresiarzy chciało się bić z, na moje zmęczone, ale jeszcze dobrze widzące oko, osiemdziesięcioma policjantami. Mało tego! Policjantami z Warszawy (naszywka syrenki na ramionach). Co się działo? Nie wiem.

Policjanci 1 Policjanci 2 Policjanci 3

Słowa kluczowe: foto kolej ed59 skierniewice parowozownia psmk tkp

Komentarze (4)

Ok22-31 w Skierniewicach

01.10.2005 - Sobota - 22:32

Dziś, w ramach obchodów 160-lecia Kolei na Ziemiach Polskich (Wiedenka dociera do Skierniewic), z Warszawy Zachodniej do Skierniewic wyruszył pociąg retro złożony z zabytkowych wagonów oraz, oczywiście, parowozu Ok22-31. Przyjazd był planowany na 10.01. Ja na stacji już czekałem godzinę wcześniej ;-)

Jakieś pięć minut przed dziesiątą udało się wypatrzyć wątły ślad kopcenia. Wątły, bo parowóz już nie jechał z pełną mocą.

Ok22-31

Wjechał. Powitała go masa ludzi, oraz miejska orkiestra dęta. Przez chwilę działy się różne dantejskie sceny, ale ogólnie sytuacja nie była najgorsza.

Ok22-31

Parowóz prezentował się wspaniale. Ładnie się z niego dymiło, a przegrzana para przypominała zapachem zupę grzybową ;-) Pociąg postał kilkanaście minut na drugim torze. Potem został szybko i sprawnie przemanewrowany do Parowozowni.

Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31

W Parowozowni trochę postał, pogwizdał, posapał i stał się sporą atrakcją turystyczną.

A teraz biadolenie. Zawiodła pogoda. Chłodno i pochmurno. Słońce nawet na chwilę nie wychyliło się zza grubej warstwy chmur. Wszystkie zdjęcia są przepalone.

Już taki nasz wredny los. Jak jest ciekawa impreza, to oczywiście pogoda nie będzie dopisywać :-/

Ale zobaczyłem parowóz, powąchałem jego parę, nagrałem długie Rp1 i żałuję, że parowozy już od tak dawna nie jeżdża po naszych szlakach.

Słowa kluczowe: kolej foto skierniewice

Komentarze (2)

© Krzysztof Sawicki