Blog
Dni Transportu Publicznego 2007
23.09.2007 - Niedziela - 20:13
Tak, byłem! Bo jakże mógłbym ominąć Dni Transportu Publicznego?!
Ładna pogoda, co najmniej trzecie DTP z rzędu ma ładną pogodę. Czyżby KMKM i SSKS miały jakieś wtyki w atmosferze? ;-) Sporo ludzi, chociaż byłem krótko i po dwunastej już się zerwałem z powrotem, więc największych tłumów popołudniowych już nie spotkałem.
A tabor? Praktycznie to samo co w zeszłym roku i trochę nowości. Oczywiście przyjechała dziewiątka, siódemka, stonka, tamara, byczek (ET22-2000) i któraś z ósemek (ale jeszcze w starym malowaniu). Wystawili trochę wagonów (kuszetkę, salonkę, restauracyjny, zmodernizowanego B i coś tam jeszcze). Nie było w tym roku żadnego kibla, ale za to nie mogło zabraknąć 14WE. No bo jakże to tak?! Nie miałoby być 14WE? ;-) Za to KM przytargała EW60, ale tylko jedną sztukę. Nie było też postniemieckich szynobusów (albo przyjechały później). Energetyka oczywiście przyjechała swoim pociągiem do napraw sieci i można było się na wysięgniku wzbić ładnych parę metrów nad główkę szyny ;-) W tym roku przynajmniej dzieci nie trąbiły tak namiętnie jak w zeszłym, dzięki czemu głowa nie bolała od samego słuchania.
O jedenastej przyjechał pociąg specjalny. Oczywiście wzbudził zachwyt "pospolitych oglądaczy pociągów" ;-)
Nie zrobiłem wielu zdjęć, a z gadżetów przywiozłem tylko ołówek PKP Cargo ;-) Trochę tylko sobie pooglądałem tabor i nic więcej. Ostatnich kilkanaście dni pozbawiło mnie entuzjazmu do czegokolwiek, nawet do kolei. Powoli wraca, ale bardzo powoli.




