Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Komentarze do wpisów

Grodziskie cuda

12.01.2008 - Sobota - 22:50

W piątek, 11 stycznia, wyszedłem na pociąg 6:18. Ten pociąg pojawił się w rozkładzie w czwartek. W czwartek z niego nie korzystałem, bo po raz drugi w tym semestrze miałem szansę pospać dłużej ;-)

Opowieść zaczyna się jeszcze na peronie w Żyrardowie. Czeka zwyczajowa spora grupa ludzi. Pociąg pospieszny 33500 z Łodzi jeszcze nie przyjechał. Powinien być 6:01, pojawi się z dwudziestominutowym opóźnieniem. Przyjeżdża osobówka ze Skierniewic. Chwilę po niej przyjeżdża 33120, czyli pospieszny Skierniewice - Warszawa Wschodnia. Jeździ, jak większość tych cudacznych pospiesznych ze Skierniewic na EN57. Jedna jednostka. Ludzie wsiadają, nie jest jeszcze tak drastycznie tłoczno. Część osób zostaje na peronie, bo widać już światła ED74, który stoi przed semaforem wjazdowym. Ja nie zostaję, wsiadam w pierwsze co przyjeżdża. Przecież tamten nas nie wyprzedzi...

No właśnie... Jeszcze nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło, ale mój pociąg w Grodzisku został zatrzymany. Czekaliśmy jakieś dziesięć minut, aż po żeberku (dotychczas wykorzystywanym praktycznie tylko do postoju towarowych), powoli przejechał ED74... Nie wiem kto podjął taką decyzję, ale uważam, że to było jedno z najgłupszych posunięć, jakie kiedykolwiek zaobserwowałem na kolei. Mój pociąg planowo do Warszawy Zachodniej powinien był przyjechać 6:50. Przyjechał około 7:06 i ledwo wyrobiłem się na autobus, który powinien być 7:03, a przyjechał 7:09, dzięki czemu miałem szansę w ostatniej chwili do niego wejść. 33500 przyjechał najwyżej cztery, pięć minut przed moim pociągiem. Dogoniliśmy go dwa razy: zaraz za Milanówkiem, przez co kilometr wlekliśmy się 20 km/h i przed Pruszkowem.

Osoba, która zadecydowała o wyprzedzaniu prawdopodobnie wzięła pod uwagę tylko fakt, że ED74 jedzie 120 km/h, a EN57 jedzie tylko 100 km/h. Jednak z Żyrardowa ED74 wyjechał kilka minut po EN57 i tej różnicy tak szybko by nie odrobił. Szansę na dogonienie EN57 miałby w Pruszkowie albo nawet za Pruszkowem. EN57 nie musiałby zwalniać po drodze, wjeżdżając na zajęte odstępy, więc prawdopodobnie jechałby planowo. ED74 przez Grodzisk przejechałby z pełną prędkością po torze szlakowym, a nie powoli żeberkiem. Opóźnienie ED74 wzrosłoby najwyżej cztery minuty. A i tak gro osób, które miały nim jechać jechały EN57 (Skierniewice i Żyrardów).

Naprawdę, czasem warto wziąć pod uwagę również czynniki inne niż prędkość rozkładowa...

Słowa kluczowe: kolej

Komentarze

Marcin_zyr
Jechałem tym cudnym pośpiesznym relacji Skierniewice-Warszawa. Ale miałem wrażenie że coś się działo z EN57, bo mechanik robił coś przy silniku w Grodzisku.
18.01.2008 22:02
Adres permanentny

Clean
Czemu kible na torach 120 km/h jeżdzą 100 km/h, a nie 110 km/h?
07.03.2008 18:29
Adres permanentny

Dodaj komentarz

Uzupełnij poniższe pola

Imię:

E-mail (opcjonalny, nie zostanie wyświetlony):

Strona WWW (opcjonalna):

Uwaga! Komentarze pojawią się dopiero po ich zaakceptowaniu. Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych wobec mnie i innych czytelników, komentarzy nic nie wnoszących do tematu oraz komentarzy będących typowym spamem.

© Krzysztof Sawicki