Komentarze do wpisów
Którego polityka uważasz za najbardziej godnego zaufania i dlaczego jest to Jarosław?
10.10.2007 - Środa - 21:58
Tytuł ewidentnie zaczepny i niewiele mający wspólnego z rzeczywistością (tzn. z moim rzeczywistym poglądem).
Zbliżają się wybory, a ja od dłuższego czasu milczałem w temacie polityki. Czas trochę się rozkręcić i wywołać dyskusję (nic nie wywołuje tak pięknych flejmów jak polityka ;-))
Zatem, co sądzę o poszczególnych partiach politycznych:
- Prawo i Sprawiedliwość
- Partia "rządząca" na początek. Oczywiście zupełnie przeze mnie nie lubiana. Mimo, że z pewnymi (nielicznymi, ale jednak) punktami "pomysłu na Polskę" (bo nie odważę się tego nazwać programem) się zgadzam, to wykonanie kompletnie mnie do tej partii zniechęca. Partia stosuje retorykę szukania winnych: "oni", "układ", "oligarchia", "inni szatani są tam czynni" i nie skupia się w ogóle na rozwiązywaniu problemów. No cóż... Samym prawem i sprawiedliwością to co najwyżej możemy sobie ulice posprzątać, a nie rozbudować kraj. Niezamawiane pobudki o szóstej rano nie wspomagają budowy autostrad, rozbudowy infrastruktury kolejowej czy podniesienia nakładów na polską naukę. Przychodzi mi do głowy jedno porównanie PiS-u... Pociąg, jadący tylko rozpędem, pantografy złożone, mechanik - oligarcha - zatrzymany już przez CBA, semafory SBL wyłączone, bo nie przeszły pozytywnie weryfikacji przez komisję Macierewicza, a PiS usilnie, jak Renomiarz, tylko szuka gapowiczów, w pociągu, w którym wszyscy mają miesięczne ;-)
- Platforma Obywatelska
- Jak ja ją widzę? Moim zdaniem Platforma to partia dupa... Wszyscy ją kopią, a ona jakoś niespecjalnie odpowiada. PiS jeździ po PO jak tylko można, a PO stara się trochę ich skrytykować, ale po nich spływa to jak po mokrej kaczce ;-) Ot taka mdła partia, która może i ma jakieś konkrety, ale nie potrafi ich rozpropagować. Gdyby tylko zechcieli choć trochę wziąć się w garść, popracować razem i przestać przyjmować te pisowskie cięgi, to z pewnością wygraliby te wybory (i tamte też). A teraz, to najważniejsze jest to, że "Janek lubi falbanki", mimo, że Janek już nie kandyduje.
- Liga Polskich Rodzin/Liga Prawicy Rzeczypospolitej
- W tym komitecie, mimo takich kwiatków jak Unia Polityki Realnej (Korwin-Mikke to jednak jest żartowniś ;-)), najważniejsza jest Liga Polskich Rodzin. Co ona sobą reprezentuje? Wszyscy wiemy. Ostatnie dwa lata LPR starał się zdobyć ponownie względy bossa przemysłu moherowego, ks. Rydzyka. I jakoś im nie wyszło. Roman, mimo, że wygadany, jakoś nie ma wielkiej siły przebicia. Jednak trzeba przyznać, że czasem nawet można go posłuchać, bo humor mu się poprawił ;-) Niezaprzeczalne jest, że LPR nie leniuchował w tej kadencji: mundurki, kanon lektur, kolejna bitwa o aborcję, ale oczywiście zajęli się niesamowicie ważnymi problemami kraju. Wprowadzenie mundurków na pewno zapewni nam boom gospodarczy (a już w przemyśle tekstylnym bezwzględnie)... Kolejna partia, która opowiada się za odkopywaniem przeszłości... Wykopią coś, zgnije i będzie śmierdzieć. Nie ma sensu. Poza tym są nie do końca poważni, ale to już inna para kaloszy.
- Samoobrona
- Wydaje mi się, że o tej partii to nie warto nic pisać, ale nie mogę być niesprawiedliwy ;-) Demokracja zakłada, że po wyborach parlament, w mniejszym lub większym stopniu, będzie przekrojem społeczeństwa. A nikt nie zaprzeczy, że idiotów w Polsce nie brakuje... No i Samoobrona w tym przekroju znalazła swoje miejsce. Partia ludzi przaśnych - z czerwonym licem, gwarą lokalną i słownictwem na poziomie 1500 - 2000 słów. A jednak sie trzymają, bo polski chłop to zacięta bestia. W ostatniej kadencji było wokół nich sporo hałasu, ale niczego spektakularnego (poza Łyżwińskim) nie zrobili. Wygląda na to, że parlament jest trudniejszy w obsłudze od glebogryzarki.
- Polskie Stronnictwo Ludowe
- A to jest jakiś fenomen. Nie widać ich, nie słychać ich, a swoje pięć procent (najprawdopodobniej) ugrają. W odróżnieniu od Samoobrony, poza obsługą glebogryzarki wiedzą jak się zachować w parlamencie. Ale im się nie chce... Byle wejść, czasem coś powiedzieć do mikrofonu, czasem "stanąć" na mównicy i po sprawie. Po co się przemęczać?
- Lewica i Demokraci
- Jestem lewicowcem, tego nie ukrywam, zatem ten komitet dostanie mój głos. Niestety nie mogę powiedzieć, że nie mam lekkich obaw. Nie wszystko mi się tam podoba, ale za to cieszę się, że ugrupowania lewicowe się dogadały, a w SLD zostały odsunięte od władzy osoby reprezentujące tzw. beton. Póki co ogólnie, w moich oczach, wypadają nieźle i idą w dobrą stronę - zobaczymy co będzie.
No dobrze, ale czas odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule. Dlaczego Jarosław? Bo to taki polski Chuck Norris ;-)

Krzysiul
Demokracja to zło. A od Korwina-Mikke ostatnio zdecydowanie śmieszniejszy jest Kwaśniewski ze swoimi chorobami.
11.10.2007 00:05
Adres permanentny