Komentarze do wpisów
A ja jechałem ED74 ;-)
28.08.2007 - Wtorek - 00:34
Jakiż byłby ze mnie mikol, gdybym nie przejechał się ED74? Żaden! Po prostu musiałem to zrobić. Byłem niesamowicie ciekaw tego pojazdu, tym bardziej, że widziałem go kilka razy i moje zdziwienie wzbudził fakt prawie bezgłośnego przejazdu!
Pojechałem dziś do pracy specjalnie cztery godziny wcześniej ;-) O 11.05, punktualnie wpadła na żyrardowską stację Syrena złożona z ED74-001 oraz ED74-002. Jednostki wjechały praktycznie bezszelestnie. Nie było słychać żadnego stukania, wycia czy szumu i pisku hamulców. Otworzyłem sobie drzwi przyciskiem (czym musiałem dać przykład pasażerom przy innych drzwiach ;-)) i znalazłem siedzące miejsce. Wybrałem czwórkę czyli siedzenia podwójne ustawione naprzeciw siebie. Bardzo wygodne. Ale tylko jak miałem dla siebie całą czwórkę. Dwie osoby jeszcze będą jechać wygodnie, ale cztery już niekoniecznie. Siedzenia są wąskie, jak to w drugiej klasie. Miejsca przed kolanami sporo, może nawet ciut więcej niż w EN57. Jednak te jednostki mają również kilka rzędów siedzeń zwróconych w jedną stronę (na styl autobusu dalekobieżnego czy samolotu). Tam, kiedy się przyjrzałem, jest faktycznie mało miejsca przed kolanami. Na dłuższych dystansach może być niewygodnie. No i tych siedzeń praktycznie nikt nie zajmował.
Podróżuje się fajnie. Ładnie przyspiesza i hamuje. W dodatku w środku jest bardzo cicho. No dobra, jak tor jest kiepski to trochę gwizdów dolatuje spod kół, ale niewiele. No i coś czasem zaskrzypiało na przegubie, ale można wybaczyć. Jedzie się bardzo płynnie. Nie czuć tak silnie nierówności toru. Nawet miejsca, w których występuje niedobór tłucznia (nielegalne przejścia, przejazdy itp.) nie są tak odczuwalne jak w zwykłych wagonach. Brakuje tylko możliwości przysłonięcia okien, żeby słońce nie świeciło zbyt intensywnie. Klimatyzacja działa (i nawet nie śmierdzi zbyt intensywnie, jak to niektóre instalacje mają w zwyczaju).
Wyświetlacze... Ach, nie zwróciłem uwagi, ale przypominały te R&G znane z autobusów. Mało tego! Czasem pojawiał się napis "STOP", mimo, że przystanków na żądanie nie było ;-)
Wystrój wnętrza ogólnie ładny. Wielkie, jasne okna. Czyste obicia siedzeń. Schludna podłoga... Nie śmierdzi ;-) Ale niestety, na moje oko wygląda na ciasny. Wyobrażam sobie, któryś z porannych pociągów... Ludzie będą stali gdzie tylko się da, trzymając się czego tylko się da (a uchwutów do trzymania wcale za wiele nie ma). Korytarze w wagonach przedziałowych są ciasne, ale mają tę zaletę, że można się oprzeć o ścianę, okno czy drzwi przedziału. Jednak podróżowanie na stojąco, bez oparcia będzie bardziej męczące. Miejmy nadzieję, że jednak pojawią się w konfiguracji 3xED74, bo szczytowe pociągi z 2xED74 mogą przypominać transporty do obozów koncentracyjnych...
Przyjechałem na Zachodni, poszedłem na pocztę, a żeby stracić trochę czasu pognałem na piechotę na Okęcie (drugi raz z rzędu). Nie czuję zmęczenia, nie bolą mnie nogi, znaczy jeszcze totalnie nie skapcaniałem ;-)

Marcin
jechałem wczoraj: było duszno :/ klimatyzacja jakoś sobie nie radziła najwidoczniej. Ale fakt faktem - cicho i przyjemnie :)
04.09.2007 14:24
Adres permanentny