Komentarze do wpisów
Z życia przeklętego telemarketera - dzień czwarty
05.07.2007 - Czwartek - 00:28
Dziś (właściwie wczoraj) minął czwarty dzień mojej pracy jako telemarketer. Wrażenia? Nie jest źle. Faktycznie jest to dość nużąca praca, ale można to przeboleć. Gorzej tylko z godzinami pracy, bo okazało się, że nie ma szans na pracę rano i niestety będę musiał przyzwyczaić się do wieczornego trybu życia. Najgorsze jest to, że rano praktycznie nie mam szans na zrobienie niczego, bo za cokolwiek się wezmę, to z pewnością nie zdążę.
Ale pracuje się całkiem w porządku. Już dwa razy zarobiłem premię za sprzedaż ;-) Oczywiście miałem kilka rzutów słuchawką, nieco ostrzejszych słów, ale żadnej wiązki mięsa jeszcze nie otrzymałem ;-) Dzienna ilość rozmów waha się pomiędzy 150 a 160 i wygadany czas w okolicach trzech i pół godziny (reszta to uzupełnianie danych i czekanie na połączenia). Jak już się zacznie, to potem leci jak z płatka i nawet nie zauważa się mijającego czasu ;-)
Dobra, a teraz idę spać, bo już jestem padnięty ;-)
Słowa kluczowe: krzysiek telemarketer
