Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Komentarze do wpisów

Zdziwienie? Wstrząs? A może śmiech?

15.05.2006 - Poniedziałek - 18:50

Trudno powiedzieć jak zareagowałem gdy zobaczyłem dziś pewną sytuację.

Wracam sobie dzisiaj już do domu. Idę sobie chodnikiem przy ulicy idącej wzdłuż torów. Przechodzę obok jednej z tysiąca szkół na Tysiąclecie Państwa (dla nieobeznanych, w latach sześćdziesiątych XX wieku w Polsce zostało wybudowanych ponad 1000 szkół podstawowych). Kątem oka rzucam na boisko szkolne i co widzę? Masę dzieciarni, stojącej w parach chłopak-dziewczyna i ćwiczącej Poloneza!

Tak, na studniówkach Polonez jest tradycją. Nie odbieram go maturzystom (a propos studniówek, sam własną olałem ;-)). Słyszałem już o przypadkach, tańczenia Poloneza na imprezach szumnie zwanych balami absolwentów gimnazjum. Już to mnie nieco dziwiło, ale... Mają już piętnaście lat, jeszcze można to znieść, chociaż fakt tańczenia Poloneza wydaje mi się być naciąganym. Ale żeby szóstoklasiści? Dwunastolatkowie? No ludzie! Czy to już nie jest przesada? Chory pomysł rodziców, czy dzieci tak szybko chcą zasmakować tego "atrybutu dorosłości"?

A wszystko to wyglądało jak Zespół Tańca i Piosenki Dziecięcej "Fasolki" na gościnnych występach w domu spokojnej starości. Komicznie po prostu...

Słowa kluczowe: ogólne komentarz

Komentarze

Krystek
Ja swoją olałem skutecznie. Oglądałem ją na wideo i wcele nie żałuję, że mnie tam nie było. Klimat podobny jak na "połowinkach", na których byłem. Nie lubię garniturów, nadętych "tradycji" i podobnych bzdur. Zresztą, jak życie pokazało, wcale nie byliśmy tak zgranym towarzystwem, żeby celebrować razem wydarzenie jakim było 100 dni do zbliżającej się matury...
15.05.2006 23:35
Adres permanentny

mih
Tanczylem na zakonczenie gimnazjum, zle wspominam. Zeby tak wczesnie zostawiac dzieciom taki uraz.. Kto to wymyslil :>
15.05.2006 20:53
Adres permanentny

Maciek
Prawdę mówiąc to tańczyliśmy poloneza na koniec podstawówki i nikomu to problemu nie sprawiało, więc w czym problem? A nie był to chory wymysł rodziców tylko tradycja nie tylko w naszej szkole.
15.05.2006 21:42
Adres permanentny

qeek
Nie masz większych problemów? ;-)
15.05.2006 22:15
Adres permanentny

Sir_Iwan
I to jest właśnie powód, dla którego też za (miejmy nadzieję) cztery lata oleję sobie studniówkę. :>
15.05.2006 23:02
Adres permanentny

Rafał
Ja tam na swojej byłem, ale szczerze mówiąc nie warto było. Strata kasy i czasu. :)
16.05.2006 08:19
Adres permanentny

Krzysiek
Rafał: A nie mówiłem? ;-)
16.05.2006 20:00
Adres permanentny

Dodaj komentarz

Uzupełnij poniższe pola

Imię:

E-mail (opcjonalny, nie zostanie wyświetlony):

Strona WWW (opcjonalna):

Uwaga! Komentarze pojawią się dopiero po ich zaakceptowaniu. Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych wobec mnie i innych czytelników, komentarzy nic nie wnoszących do tematu oraz komentarzy będących typowym spamem.

© Krzysztof Sawicki