Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Komentarze do wpisów

Pora na podsumowanie

31.12.2005 - Sobota - 17:09

Ostatni dzień roku, trzeba go podsumować. A rok był pracowity i miejscami wysoce upierdliwy. Ale zacznijmy od początku ;-)

Styczeń

W styczniu, mimo, że jeszcze była głęboka zima, robiłem sporo zdjęć pociągów (kurcze, ile ja wtedy czasu wolnego miałem ;-)). Zdjęcia wychodziły fatalne, ale ja przynajmniej miałem jakąś zimową rozrywkę ;-)

W styczniu kończył się także mój pierwszy semestr na uczelni. Było sporo latania i zaliczania (w szczególności sławetne zaliczanie obwodów ;-)). Sesja zbliżała się wielkimi krokami. Stres się powiększał. Ważyłem wtedy jeszcze 65 kilogramów ;-)

Luty

W lutym rozpoczęła się sesja. Pierwsza sesja na studiach. Kupa stresu, zdezorientowania itp. Trwała, w moim przypadku, pięć tygodni (w przypadku innych osób nawet dużo dłużej).

W lutym rozpoczęła się mania czytania książek ;-)

Marzec

W połowie marca skończyła mi się sesja. W trakcie sesji straciłem ponad pięć kilogramów wagi (których do dzisiaj nie jestem w stanie odzyskać). Zapamiętałem ją sobie dobrze, bo to był koszmar.

Jeszcze w trakcie solidnej zimy rozpoczęły się wypady na WMH. Turystyka krajoznawcza na szlaku kolejowym położonym na obrzeżach metropolii to naprawdę fajna rozrywka ;-) Wciąż miałem dużo wolnego czasu.

Kwiecień

W kwietniu 2005 najgłośniejszym wydarzeniem była śmierć Papieża. Cóż... Wśród ludzi zaczęła panować obłuda. W perspektywie kilku miesięcy jeszcze bardziej widać jak bardzo fałszywe były zachowania tłumu.

Ale kwiecień toczył się dalej. W kwietniu trafiłem na książki Grishama. Oj, zaczęło się... ;-)

Zrobiło się ciepło. Nałogowo biegałem z aparatem w dłoni ;-)

Maj

Maj był upalny. Aparat miał sporo pracy ;-)

Kumulacja laborek, która w porównaniu z aktualnymi była raczej małą kumulacją ;-)

Czerwiec

Czerwiec minął pod znakiem zaliczeń, bo przecież zbliżała się kolejna sesja. W ostatnim tygodniu czerwca się zaczęła. W porównaniu z poprzednią to był raj ;-)

W czerwcu, w Warszawie rozpoczęły się obchody 160-lecia kolei na ziemiach polskich. Nie muszę chyba nic więcej mówić ;-)

Kończył się czerwiec, większość ludzi już miała wakacje i planowała wyjazdy. Ja jeszcze normalnie jeździłem na uczelnię. A częstotliwość kursowania większości linii komunikacji miejskiej została solidnie zmniejszona...

Lipiec

Zakończyła się sesja. Wreszcie mogłem odpocząć. Mało mi zostało na wrzesień, a ja na dodatek jeszcze bardziej nie schudłem ;-)

Reszta lipca upłynęła w atmosferze betonowej ;-)

Sierpień

A w sierpniu to aparat już w ogóle się nie nudził. Codziennie wystawałem po kilka godzin na szlaku. Ale pogoda to była wyśmienita :-) W sierpniu mój album papierowych zdjęć rozrastał się w niesamowitym tempie. Tak samo szybko pochłaniałem książki ;-)

Wrzesień

Zła wiadomość. Grupa studencka, w której byłem, z powodu różnych zawirowań, została rozwiązana. Szkoda, bo zacząłem się przyzwyczajać do tych ludzi.

Kampania wrześniowa skończyła się połowicznym sukcesem, ale to tak jak zakładałem. Zdałem obwody, ale nie zaliczyłem półprzewodników. Oj, ciągnęło to się później, ciągnęło...

Jak co roku we wrześniu, stuknął mi następny rok. Tym razem to był dwudziesty pierwszy.

Październik

W październiku zaczyna się szkoła, ale... Do Skierniewic też przyjechał pociąg specjalny z parowozem Ok22-31, uruchomiony z okazji 160-lecia kolei na ziemiach polskich.

Kupiłem sobie też trzeci komputer, który po kilku tygodniach przejął wszystkie swoje obowiązki ;-)

Październik miesiącem wyborów prezydenckich. Ech... Tyle nadziei trafił szlag.

Listopad

W listopadzie zaczęły się ostre jazdy. Masa zajęć i całe dnie poza domem. Zmęczenie sięgało zenitu. Nie miałem czasu na nic. Mój pęd do czytania książek wygasł z prostej przyczyny - nie miałem możliwości jego realizacji :-(

Grudzień

Pierwsze ekstremum laborek. Brak wolnego czasu. A na dodatek zaczęły się problemy z siecią.

Miesiąc był nudny. Nic wartego zauważenia raczej się nie zdarzyło. No i wszystko się strasznie dłużyło...

A co przyniesie nowy rok? O czym będę pisał w podobnym podsumowaniu za rok? Zobaczymy.

Słowa kluczowe: ogólne

Komentarze

mih
O, widzisz - kiedys mi obiecales ze mnie na WMH zabierzesz, i co? ;>
31.12.2005 23:15
Adres permanentny

Krzysiek
Na wiosnę, ok? Teraz byłoby ciężko się przedrzeć ;-)
31.12.2005 23:30
Adres permanentny

mih
Bede sie chyba musial zmobilizowac i poszukac czestotliwosci kolejarskich ;>
31.12.2005 23:42
Adres permanentny

Krzysiek
Szukaj w okolicach 155 MHz. Modulowane częstotliwością oczywiście.
01.01.2006 00:38
Adres permanentny

mih
Ta, szukaj.. Nie na tej antenie i nie w tym miejscu. Musialbym chyba na jakis dworzec sie przejsc zeby cos zlapac..
01.01.2006 10:18
Adres permanentny

Dodaj komentarz

Uzupełnij poniższe pola

Imię:

E-mail (opcjonalny, nie zostanie wyświetlony):

Strona WWW (opcjonalna):

Uwaga! Komentarze pojawią się dopiero po ich zaakceptowaniu. Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych wobec mnie i innych czytelników, komentarzy nic nie wnoszących do tematu oraz komentarzy będących typowym spamem.

© Krzysztof Sawicki