Komentarze do wpisów
A myślałem, że nigdy nie skończę
16.08.2005 - Wtorek - 17:11
Ale skończyłem. Ten napisany przeze mnie moloch już działa. W ciągu kilku ostatnich dni ostro wziąłem się do roboty i pisałem wszystko, co przyszło mi do głowy oraz poprawiałem wszystkie znalezione do tej pory błędy.
Pracowałem nadzwyczaj skutecznie bo jakimś cudem udało mi się pozbyć tego obrzydzenia do tej nudnej roboty. A dzisiaj... Dzisiaj cała lista TODO została "zaptaszkowana" i z czystym sumieniem zadzwoniłem do szefa, żeby przekazać mu tę wspaniałą wieść ;-)
A jutro... Jutro do Skierniewic. A potem zaczynamy fazę poprawek wszystkich błędów, które wyjdą w "praniu" ;-)
