Komentarze do wpisów
Ech, co za dzień!
31.08.2004 - Wtorek - 00:25
Uff..... Najpierw, rano pod wpływem impulsu zarejestrowałem sobie domenę antylameriada.net. Dopełniłem wszelkich formalności, ale wciąż nie ma tej domeny w DNS-ach. Mam nadzieję, że będzie przed upływem 24 godzin. Przy okazji muszę pochwalić ludzi z Infomeksu (firmy, która obsługuje boo.pl). Całkiem szybko załatwili sprawę przyłączenia domeny do konta. Oczywiście nie robili żadnych problemów, mimo, że domenę mam w home.pl. A tyle się na ich temat złego nasłyszałem ;-)
Później przywieźli meble... Trzeba umeblować resztę pokoi. I od dzisiaj dopisuję do listy rzeczy znienawidzonych meble w paczkach. Dlaczego? Dlatego, że zawsze po złożeniu są g... warte. Kosztują kupę kasy, a potrafią się "gibać jak liść na wietrze". Mimo najszczerszych chęci nie udało mi się doprowadzić do normalnego stanu szafy. Złożyłem ją i strach do niej podejść bo sprawia wrażenie jakby się miała zaraz przewrócić! Dobrze, że tylko ta szafa była do złożenia.
A wieczorkiem... A wieczorkiem pojawiły się w domu dziwne piski. Co to było? Szczeniaki. Perła (moja suka) się oszczeniła, a właściwie szczeni się nadal. Jest u weterynarza, bo sama nie mogła sobie poradzić z porodem. Urodziła dwa szczeniaki, w miarę duże i silne. Potem urodziła (już u weterynarza) jeszcze cztery (i z tego co wiem będzie jeszcze piąty), ale są już silne i nie wszystkie przeżyły. Nie wiem jaki będzie ostateczny bilans szczeniąt. Jutro może zrobię im zdjęcia ;-)
I jeszcze ciekawostka. Na telewizyjnej "Dwójce" leciał dzisiaj film "Limuzyna Daimler-Benz" w reżyserii Filipa Bajona. Nie wiem dokładnie, w którym roku został ten film nakręcony, ale wiem, że akcja dzieje się w maju 1939 r. Dwóch nastolatków kradnie limuzynę niemieckiego konsula. Ujęcie pokazuje jak odjeżdżają wehikułem i... przez chwilę, na pierwszym planie widać przejeżdżający EZT EN57, czyli popularny podmiejski żółtek zwany również kibelkiem! W Poznaniu? W 1939 roku? Czyli według Bajona jeździmy wciąż pociągami z lat 30. XX wieku? Ach! Cóż za komfort! A może chcieli nieco "urealnić" scenę i sfilmowali tylko ten kawałek składu, który miał opuszczone pantografy? Gratuluję! No pantografu wcale nie widać. Nic a nic!
Uff... Jestem padnięty. Nie wiem co ze szczeniakami. Jest już po północy, pewnie nie położe się wcześniej spać niż o drugiej, a jutro muszę wstać o siódmej bo przywiozą cegłę klinkierową na ogrodzenie i trzeba będzie rozładować transport. Umordowanie... A jeszcze tylko miesiąc wakacji...
Komentarze
Lucbach
No, niezły dzień. Chciałem napisać, wiem, nie do tematu tego newsa, że artykuły są napisane bardzo przystępnym językiem, a skrypty po prostu miodzio:) Dzięki! Pozdrawiam.
31.08.2004 19:59
Adres permanentny
Paula
w Sumie yto maoże być
07.06.2005 20:51
Adres permanentny

Puck
Ten film leciał już na początku wakacji. Dokładnie to pamiętam, bo zainteresował mnie tytuł, ale oglądałem coś, co leciało równolegle.
31.08.2004 10:18
Adres permanentny