Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Komentarze do wpisów

A niech tę Łódź szlag jasny trafi (część już na pewno ostatnia)

06.07.2004 - Wtorek - 17:08

Dzisiaj pojechałem do Łodzi odebrać swoje dokumenty, które złożyłem przed egzaminem. I co? I się okazało, że Politechnika Łódzka nie potrafi dodawać w zakresie od zera do tysiąca. Mianowicie, wczoraj przez telefon powiedziano mi, że nie zakwalifikowałem się na studia gdyż miałem 432 punkty (na tysiąc). Dzisiaj na listach przyjętych kandydatów okazało się, że miałem 430 punktów. Ok, o dwa punkty to się można pomylić, ale... Poszedłem odebrać swoje świadectwo. Dostałem je razem ze zdjęciami i zaświadczeniem lekarskim. Na teczce była wypisana punktacja - ilość punktów, które zdobyłem z poszczególnych części egzaminu. W połowie drogi powrotnej zsumowałem sobie te punkty (wcześniej nie zwracałem na nie uwagi). I co się okazało? Ano okazało się, że według Politechniki Łódzkiej 270 + 75 + 160 równa się 430. A mi się wydaje, że to się równa 505! I na dodatek ja mam rację! Nie opłacało mi się tam wracać i się z nimi kłócić. Ale gdybym nie miał już pewnego miejsca na innej uczelni to z pewnością bym tego im nie przepuścił. No kurde! Jak można tak fatalnie liczyć?!

A jutro dowiozę świadectwo na Wojskową Akademię Techniczną, której na 99,99% będę studentem od października. Dam sobie spokój z Automatyką i Robotyką na Wydziale Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej. Szkoda troszkę.

Komentarze

Mariola
Zycze powodzonka i 3mam kciuki. Mariolka (wpadnij tesz do mnie: www.blogasex.webpark.pl).
06.07.2004 18:44
Adres permanentny

Krzysiek
A jakiego tu powodzenia życzyć przy dowożeniu dokumentów? ;-)
06.07.2004 21:02
Adres permanentny

zysio
no tak to jest czasami....
23.07.2004 20:58
Adres permanentny

Dodaj komentarz

Uzupełnij poniższe pola

Imię:

E-mail (opcjonalny, nie zostanie wyświetlony):

Strona WWW (opcjonalna):

Uwaga! Komentarze pojawią się dopiero po ich zaakceptowaniu. Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych wobec mnie i innych czytelników, komentarzy nic nie wnoszących do tematu oraz komentarzy będących typowym spamem.

© Krzysztof Sawicki