Blog
Komentarz dnia dzisiejszego
2009-06-16 23:37:22
Już na spokojnie, kiedy opadły wszystkie (prawie) emocje związane z dzisiejszymi wydarzeniami, mogę spokojnie usiąść i napisać kilka słów komentarza.
Dzisiaj odebrałem recenzję swojej pracy dyplomowej. Recenzent ocenił moją pracę jedynie na ocenę dobrą, a treść recenzji sformułował tak, że wynikało z niej, że nie wykonałem swojej pracy dyplomowej. Po przeczytaniu całej recenzji można było dojść do wniosku, że recenzent wyświadczył mi przysługę wystawiając tak wysoką ocenę.
I właśnie ta treść jest najbardziej bolesna, bo w większości niesprawiedliwa. Zdaję sobie sprawę, że nie napisałem pracy idealnej ale wiem, że wykonałem wszystkie zadania pracy dyplomowej. Recenzent niestety "nie zauważył" jednego rozdziału i w recenzji stwierdził, że poza ubogą koncepcją nie mam nic (swoją drogą koncepcja została zrealizowana w praktyce), moje wnioski nie tyczą się tematu i są literaturowe (czyt. przepisane z książek) i w pracy brak głębszych przemyśleń.
Ale cóż na to poradzić... Nie ma trybu odwoławczego, a Profesor (w bardzo sędziwym wieku) swojego raz wypowiedzianego zdania zwykł nie zmieniać. Szkoda tylko, że fakt wyjątkowo pobieżnego przeczytania (a może raczej przekartkowania) mojej pracy przez Profesora przekłada się na wiele efektów (również materialnych), które dotyczą bezpośrednio mnie.
Czasem trafia się kłoda po nogami... Dzisiejsza kłoda okazała się dość duża... Humor zepsuty, a egzamin za 32 godziny, 23 minuty...
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tej notki.
Dodaj komentarz
