Blog

Po zajęciach

2009-05-16 21:57:59

Wczoraj miałem ostatnie normalne zajęcia na uczelni...

Po pięciu latach studiowania muszę się pogodzić z faktem, że już praktycznie nie jestem studentem. A ponieważ zasadniczo nie przepadam za zmianami ciężko będzie się do tego faktu przyzwyczaić.

Pięć lat... Jakieś pięć tysięcy godzin na uczelni... Ponad 150 egzaminów i zaliczeń (w indeksie) i niezliczona ilość ćwiczeń, laboratoriów, wejściówek i kolokwiów. Ładny kawał życia przeżyłem na Bemowie. A teraz muszę zbierać się do wyjścia...

Co prawda nie zmieniam swojego postanowienia i nadal mam w planach pozostanie na uczelni na studiach doktoranckich, ale to już nie będzie to samo.

Pamiętam jak ciężko było się pożegnać z technikum. Pięć lat to jednak naprawdę dużo (szczególnie w wieku dwudziestu lat) i człowiek bardzo silnie się zżywa z otoczeniem i przystosowuje do tam panujących warunków. A tutaj... Na WAT... Kolejne pięć lat... Jeszcze większe przywiązanie... Świadomość faktu, że tylu rzeczy dokonałem, tylu się nauczyłem i do tak wielu rzeczy musiałem się przystosować... Naprawdę ciężko będzie się teraz przestawić na inny tryb życia.

Młodsze roczniki nie odczują tego tak jak my. Sześć lat podstawówki, trzy lata gimnazjum, trzy lata liceum. Wszystkiego trochę, ale nie za dużo. A my? Osiem lat podstawówki, pięć lat technikum - wyjątkowo silne przyzwyczajenie.

No nic... Zamiast dalej snuć zdania o detoksie od WAT trzeba się brać za robotę ;-) Zostało 12 dni do ostatniego seminarium dyplomowego, 23 dni do rozpoczęcia sesji dyplomowej. Praca ukończona jest w ~85%. I trzeba się spieszyć, bo czas leci...

Tagi: studia WAT

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tej notki.

Dodaj komentarz

Zastrzegam sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny. W komentarzach nie można używać tagów HTML. Adresy IP komentujących są logowane.

Opcjonalnie możesz podać swój adres e-mail (nie zostanie opublikowany) oraz adres strony WWW (zostanie opublikowany):
E-mail: WWW:

I jeszcze odczytaj obrazek: