Blog

Acer Aspire One

2009-05-11 20:45:20

Zazwyczaj mało spontaniczny Krzysztof dzisiaj spontanicznie kupił kolejny komputer ;-)

No dobra, spontaniczność objawiła się tym, że był ostatni egzemplarz po dobrej cenie, więc warto było się skusić. Ale sam zakup był planowany od jakiegoś czasu.

Otóż kupiłem sobie dzisiaj netbooka, konkretnie Acera Aspire One AOA 150-BGk. Wyświetlacz 8,9" (1024x600), Atom 1,6 GHz, 1 GB pamięci, 160 GB dysku itp.

Jakie ma zalety dotychczas dostrzeżone:

  • Akumulator, sześciokomorowy, 5200 mAh. Jeszcze nie miałem okazji sprawdzić jej pełnego przebiegu, ale z naładowanym fabrycznie akumulatorem wytrzymał około pięciu godzin
  • Dwa czytniki kart (SD, MMC, xD, Ms Pro i coś tam, coś tam)
  • Atheros! Konkretnie AR5007. Tylko 802.11b/g, ale mi to wystarcza, a z tą kartą mogę zrobić wiele ;-)
  • Modem HSPA, niby z naklejką Blueconnect, ale bez simlocka
  • Podświetlenie matrycy LED, bardzo ładnie świeci

A jakie ma wady?

  • Górna część obudowy jest gładka i błyszcząca. Dotknięcie palcami zostawia nieładne ślady.
  • Niestety jeden martwy subpiksel. Świeci się ciągle na czerwono bestia jedna...
  • Matryca typu glare
  • Nalepka "Designed for Microsoft Windows XP" i sam Windows XP ;-)

Popracował kilka godzin na Windowsie, dopóki bateria (prawie) się nie wyczerpała i rozpocząłem instalację Debiana. Debian instalowany z USB jednak taki prosty nie jest ;-) Warto przed uruchomieniem instalatora pozbyć się partycji Windowsowej (i partycji "recovery" też). W przeciwnym wypadku będzie problem z poszukiwaniem obrazu netinst na pendrivie i późniejsze problemy z tworzeniem partycji pod własne potrzeby.

A! Jeszcze cena! Sam komputer kosztował 1399 złotych w Saturnie w BlueCity. Wziąłem ostatni egzemplarz (w zasadzie to został jeszcze wystawowy). Za komputer z dużą baterią i modemem 3G musiałbym pewnie więcej zapłacić ;-)

Tagi: Debian Linux acer aspire one

Komentarze

Krystek

2009-07-04 22:55:05

Na błyszczącą matrycę można zawsze nakleić folię antyodblaskową a wbudowany modem to zawsze jedna rzecz mniej (modem na USB), którą trzeba podłączać i którą można zgubić. Gdyby jeszcze bateria akumulatorów była większa...

Krzysiek

2009-07-06 17:28:42

Krystek, już nie przesadzaj z tym akumulatorem. Wytrzymuje z powodzeniem pięć godzin, a czasami nawet więcej. Na cały roboczy dzień (8 godzin) nie potrzebuję ;-)

Dodaj komentarz

Zastrzegam sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny. W komentarzach nie można używać tagów HTML. Adresy IP komentujących są logowane.

Opcjonalnie możesz podać swój adres e-mail (nie zostanie opublikowany) oraz adres strony WWW (zostanie opublikowany):
E-mail: WWW:

I jeszcze odczytaj obrazek: