Blog
Chyba się uda...
2006-08-04 18:51:43
Już od dawna zamierzałem uczynić Linuksa systemem, w którym wykonuję swoje codzienne czynności - czytanie poczty, newsów, przeglądanie stron, programowanie itp. Kiedy miałem modem nie miałem szans tego zrobić. Modem nie chciał współpracować z Linuksem. Kiedy dorobiłem się stałego łącza byłem już zbyt uzależniony od Windowsa. Miałem chęci, żeby jednak się przesiąść ale nie udało mi się to. Sterowniki do D-Linka DWL-520+ nie nadawały się jeszcze do normalnego używania. Nie potrafiły utrzymać połączenia, przez co ich używanie było bez sensu. Pozostawałem przy Windowsie. Ale kiedy w moim domu pojawiła się pierwsza paczka z Ubuntu 5.04 okazało się, że już sterowniki dla tej karty są już na tyle dobre, że można z nich normalnie korzystać. Dorobiłem się trzeciego komputera, który przeznaczyłem na router. Zainstalowałem na nim Ubuntu i przełożyłem do niego kartę sieciową. W tym momencie rozpoczęła się ponownie moja przygoda z Linuksem ;-)
Dwa lata po dorobieniu się stałego łącza zaczynam kolejną migrację na Linuksa. Mam teraz na desktopie zainstalowanego Ubuntu 6.06, który możliwościami i wygodą bije Windowsa na głowę. Skonfigurowałem go do swoich potrzeb i, co najważniejsze, wcale nie czuję, żebym tęsknił za Windowsem ;-)
Od dawna już pod Windowsem korzystałem z oprogramowania wieloplatformowego. Zamiast notatnika miałem GVima, zamiast powszechnych pirackich wersji Photoshopa, korzystałem z Gimpa (chociażby do obróbki zdjęć), zamiast MS Office'a miałem OpenOffice'a. Nawet grupy dyskusyjne czytałem przy pomocy slrn-a ;-) No i oczywiście Firefox ;-)
Większość z tych potrzebnych mi do życia programów to oprogramowanie typowo Linuksowe, które chyba tylko przez przypadek, pojawiły się w wersjach dla Windows ;-) Z nimi nie było problemów. Problemy pojawiły się z oprogramowaniem dostępnym tylko dla Windows. Korzystałem z programu pocztowego TheBat! Szukałem czegoś, co mogłoby mi go zastąpić. Thunderbird jakoś nie przypadł mi do gustu. Przez przypadek zainteresowałem się Sylpheedem. I to okazał się strzał w dziesiątkę! Nie ma on tylu opcji co TheBat!, ale w zupełności mi wystarcza. Korzystałem też z Hamstera jako lokalnego serwera news. Musiałem zacząć korzystać z noffle'a, a ten nie jest tak elastyczny jak Hamster. Trochę szkoda, ale mogę się z tym pogodzić. Brakuje mi jednak jednego programu - IrfanView. Niestety nie mogę znaleźć programu, który miałby opcję, do której się przyzwyczaiłem. Przeglądając zdjęcia muszę, po prostu muszę korzystać ze spacji jako klawisza zmiany zdjęcia na następne (tu nie ma problemu, jest sporo programów, które to potrafią); muszę też mieć możliwość włączenia trybu pełnoekranowego (też sporo ma taką możliwość), ale żaden z dotychczas sprawdzanych nie potrafi wyłączyć się po wciśnięciu Esc. A tego mi bardzo brakuje. Po prostu jestem uzależniony od klawisza Escape jako wyłącznika przeglądarki grafiki ;-)
Po przejściu na Linuksa zmieniłem też klienta Jabbera. Dotychczas korzystałem z Psi, które jest strasznie pamięciożerne. Uznałem w końcu, że mam już dość tej ociężałości i zmieniłem klienta na Gajima. I to był bardzo dobry krok. Jest szybki i ma wszystko czego potrzebuję ;-)
Jeszcze mam trochę rzeczy do skonfigurowania (chociażby drukarkę udostępnioną w sieci przez Sambę), ale mam nadzieję, że wytrwam ;-) Wczoraj włączyłem tylko na chwilę Windowsa, żeby wyeksportować książkę adresową z TheBata! I to było wszystko ;-)
Przy okazji chciałbym nadmienić, że mam licencję na Windowsa XP. Dostałem za darmo z uczelni. Raczej z niej nie skorzystam, ale skoro dawali to wziąłem. Jakoś XP wcale mnie nie kręci ;-)
Komentarze
faxe
2006-08-04 22:10:21
Chodzi o wychodzeniu z trybu pełnoekranowego po pacnięciu Escape? To może Gqview? Powinien być w repozytoriach. Jest też domyślnie w dystrybucji Xubuntu wraz ze środowiskiem Xfce i jego innymi wspaniałymi, lekkimi elementami.
Krzysiek
2006-08-04 22:11:50
Nie, nie. Wyłączenie programu po pacnięciu Esc ;-) GQview nie potrafi tego ;-)
faxe
2006-08-04 22:14:13
hm... (; chyba, że zmieni się skrót klawiaturowy menadżera okien służący zamykaniu okienka na Escape właśnie...
Dodaj komentarz
