Blog
Genewa
2009-03-31 21:20:38
Krzysztof dotarł do Genewy bez większych problemów. Lot samolotem przebiegł bezproblemowo i szybko. No cóż... Pierwszy lot samolotem powinien być przeżyciem, ale nie stresowałem się specjalnie ani nie miałem problemów zdrowotnych.
Z Warszawy wyleciałem z bardzo ładną pogodą. W Genewie już jednak było pochmurno, ale ciepło. Podejście do lądowania na lotnisko w Genewie niesamowite! Kółeczko nad Alpami, podejście od południa nad Rodanem. Kapitalne! Sama Genewa całkiem duża, jak na 120 tysięcy mieszkańców. Na lotnisku trafiłem jednak na niewładającego angielskim taksówkarza, ale przynajmniej mnie dowiózł ;-) I wziął... 38 franków! Mówi się trudno!
W Genewie jeżdżą dwuprzegubowe trolejbusy, bodajże Citaro, ale głowy nie dam. Oprócz tego można spotkać masę okropnie długich, chyba czterdziestometrowych tramwajów! Mogłem skorzystać z darmowego biletu na komunikację miejską, który wziałem na lotnisku, ale postanowiłem jednak skorzystać z taksówki. Drugi raz tego nie zrobię ;-)
Hotel... Całkiem spoko. Pokój mam trzyosobowy(!) z widokiem na ulicę 31 Grudnia. W pokoju telewizor, czajnik, łazienka i wifi ;-) Ale trochę przycina ta sieć. VoIP nie działa jak powinien ;-) W Szwajcarii, jak się okazało mają inne gniazdka elektryczne. Na szczęście pan w recepcji miał przejściówkę ;-)
A jutro trzeba wcześnie rano wstać i udać się do jakiegoś sklepu, żeby kupić parę najpotrzebniejszych rzeczy ;-)
Tagi: Genewa Szwajcaria
Mydrmspace!
2009-03-30 23:36:43
Wystartował właśnie kolejny serwis, w którym maczałem (dość głęboko) ręce ;-)
Pierwszy na świecie serwer cyfrowego akustycznego znaku wodnego - Mydrmspace.com - spróbujcie!
Tagi: mydrmspace watermarking
I już jutro!
2009-03-30 23:33:36
I już jutro będę w Genewie. Życzcie mi powodzenia na wystawie!
Tagi: Genewa Szwajcaria
2DDG
2009-03-29 13:19:11
Wylot już we wtorek. Rozpoczyna się pakowanie rzeczy, drukowanie map i zastanawianie się nad tym co jeszcze zabrać.
Znalazłem wreszcie jakieś rozsądne połączenie autobusowo-tramwajowe z mojego hotelu do hali wystawowej. Mam dwa potencjalne miejsca przesiadki, ale mapa komunikacji miejskiej w Genewie jest tak nieczytelna, że sam nie wiem czy dojadę ;-)
A jutro jeszcze na zajęcia ;-)
5 DDG
2009-03-25 22:27:26
Właściwie to zostało mi pięć dni do wylotu do Genewy. Większość spraw mam zamkniętych na ostatni guzik, pozostało już tylko spakowanie, skompletowanie wyposażenia (kolejność dowolna ;-)) i odlot. A! Jeszcze backupy...
I dopiero teraz zdaję sobie sprawę jakie przede mną zadanie i jak mało czasu do Wystawy zostało. Ciśnienie i puls rośnie ;-)
I jakby tego było mało, muszę wykonać (już prawie skończyłem) dodatkowy moduł do jednego z programów, które prowadzę. Oczywiście dowiedziałem się o tym bardzo wcześnie i termin brzmiał prawie jak "na jutro", ale cóż na to poradzę... Jeśli chcę zarobić pierwszy milion przed trzydziestką to muszę się poświęcić, zacisnąć zęby, wziąć się w garść i robić, robić, robić... ;-)
Jestem też już po pierwszym seminarium dyplomowym. Na razie idę zgodnie z harmonogramem, ale wiadomo, że zawsze sygnał studenta opóźnia się względem sygnału harmonogramu (nigdy nie są idealnie sfazowani ;-)) Pocieszający jest jednak fakt, że moje zobowiązania (nie wszystkie) wobec jednego z aktualnych pracodawców (ale to brzmi...) kończą się na dniach i będę miał mniej telefonów do odbierania, mniej maili do odpisywania i mniej zadań do zrobienia. Chociaż... Pewnie jeszcze jestem nieświadomy tego co nastąpi...
P.S. Komentowanie chwilowo wyłączyłem, bo ktoś złamał moją "super skomplikowaną" captchę. Teraz może zastąpię dodawanie mnożeniem ;-)
Sprawy aktualnie
2009-03-16 22:12:43
Sprawy aktualnie się mają ciężko. Sporo rzeczy do zrobienia, cały czas mi nowe pomysły przychodzą do głowy (i staram się nie odkładać ich wykonania), ciągle mam robotę z Pegasusa i staram się powoli (za wolno niestety) wykonać pracę dyplomową.
Zostały mi dwa tygodnie do wyjazdu do Genewy, a na testowym komputerze (na którym robię access pointa do pracy dyplomowej) ześwirowała mi karta i MadWifi rzuca komunikatami stuck beacon (tym samym przestaje wysyłać ramki beacon). Wydaje się, że wpływ na to ma bliskość anteny i przewodów energetycznych, ale jeszcze tego nie potwierdziłem. I na razie trochę mam utrudnioną pracę, ale jakoś sobie radzę.
A na uczelni... Trują nam głowę jakimiś kompletnie nieinteresującymi pierdołami (np. podział aktów prawa administracyjnego) - póki co jakoś się prześlizgnąłem z tym, ale co będzie w przyszłości?
A jutro dziesięć godzin zajęć... Piąty rok... Dziesiąty semestr... Za tydzień seminaria dyplomowe... I masa zajęć...
37ème Salon International des Inventions des Techniques et Produits Nouveaux, Gèneve
2009-03-08 19:58:23
Ta skomplikowana francuskojęzyczna nazwa to najważniejsza na świecie, coroczna wystawa wynalazków i innowacji w Genewie. W tym roku będzie się odbywać od pierwszego do piątego kwietnia i... mnie tam nie zabraknie.
No właśnie. Tak się złożyło, że zostałem wydelegowany do zaprezentowania "Serwera akustycznego znaku wodnego" właśnie na tej wystawie, oczywiście z celem zdobycia złotego medalu. Bez medalu, nie mam nawet po co wracać ;-)
Informacje o wystawie są dostępne tutaj: http://www.inventions-geneva.ch/
W trakcie trwania wystawy będę starał się relacjonować postępy ;-)
A na razie, zapraszam ewentualnych chętnych na moje wystąpienie (w zasadzie krótką prezentację) p.t. "Wardriving in wireless networks" na konferencji SECON 2009 we wtorek (około 16:00) w sali Senatu Wojskowej Akademii Technicznej (teren zamknięty, konieczność posiadania przepustki gościa). A tymczasem wracam do nauki Wybranych zagadnień prawa (sic!), bo jutro mam ćwiczenia z tego przedmiotu i, jak cała grupa, zostanę przemaglowany.
