Blog
Wracamy do formy
2009-01-31 13:24:21
Po miesiącach stagnacji na niezbyt wydolnym serwerze Antylameriada wraca do formy. Właśnie przekroczyliśmy 10000 odwiedzin w styczniu ;-)
Tagi: antylameriada
Plany po studiach
2009-01-28 18:28:00
Zważywszy na fakt, że zostało mi około pięciu miesięcy studiów muszę podjąć decyzję co ze sobą zrobić po uzyskaniu dyplomu.
Naturalnym wyjściem jest praca, normalna praca na etacie. Problem w tym, że nie widzę siebie pracującego w korporacji. Pęd za pieniądzem (jakkolwiek ważny by nie był), wyścig szczurów, podkładanie sobie nóg... To tylko stereotypy, ale odrobina prawdy w nich jest. To nie jest dla mnie.
Dlatego pozostaje jeszcze opcja rozpoczęcia studiów... doktoranckich. Tak, doktoranckich. Cztery lata studiów więcej, wyższy stopień naukowy, satysfakcja i samorozwijanie. Tym bardziej, że jestem zapraszany na te studia.
Ta opcja bardzo mnie kusi. Nawet kiedy pomyślę, że pieniądze, które będę zarabiał (niestety studia doktoranckie nie wiążą się z pieniędzmi) będą nieporównywalnie mniejsze od tego co mógłbym wyciągnąć w normalnym komercyjnym cywilnym rynku pracy.
Ale cóż... Mam przed sobą wyjątkowo ciekawy projekt, ważny i unikalny. I mam nadzieję, że uczestnictwo w tym projekcie zrekompensuje mi (jako doświadczenie, satysfakcja oraz pieniądze) to co tracę "niewypuszczając się" na rynek pracy.
Jednak najpierw to ja muszę obronić magisterkę. Dlatego gadanie "czego to ja bym nie chciał" uważam za przedwczesne i dziwię się sam sobie, że o tym wspominam ;-)
Cudzy kod
2009-01-24 21:26:18
Nie lubię, nie lubię, nie lubię...
Po prostu nie cierpię analizować i przerabiać cudzego kodu. A teraz muszę dorzucić nową funkcjonalność do jednego z projektów. Problem w tym, że ten projekt spadł na mnie, mimo że wcale go nie chciałem. Nie jest mój, jest stary, wykorzystuje obiektowość PHP4 (moim zdaniem chore) i używa Smarty (wolę PHPTal). Ponadto nie jestem wprowadzony w założenia projektu, nie znam zasad podziału użytkowników na kategorie, metody ich rozróżniania po zalogowaniu... Po prostu nic.
I oczywiście trzeba to zrobić w ekspresowym tempie. Dokumentacji też nie ma, ale to oczywiste ;-)
Tagi: php programowanie
Projekt przejściowy przyjęty
2009-01-23 21:37:01
Projekt przejściowy prawie przyjęty - drobne poprawki edytorskie, żadnych uwag merytorycznych - wydrukować, zbindować i oddać.
Jedna z najważniejszych rzeczy w tym semestrze praktycznie zakończona.
Projekt przejściowy
2009-01-15 23:37:30
Właśnie kończę prace nad moim projektem przejściowym na temat wardrivingu w sieciach bezprzewodowych (de facto wykonałem analizę najczęściej spotykanych zabezpieczeń traktując wardriving trochę po macoszemu). I mogę stwierdzić kilka rzeczy. Po pierwsze strasznie wolno mi to idzie... Rozpracowanie niektórych kwestii to mordęga (szczególnie 4-way handshake w 802.11i). Po drugie specyfikacja 802.11i (dość ciężka do zdobycia) jest znośnie napisana. Spodziewałem się tekstu na znacznie wyższym poziomie abstrakcji. Po trzecie w Internecie nie ma dobrych szczegółowych informacji na temat 802.11i i 802.1x (to samo tyczy się 802.11e). Efekt jest taki, że większość rzeczy muszę samodzielnie rozpracowywać, bo nikt tego jeszcze nie rozpracował i nie umieścił.
Zostało mi jeszcze opisanie kilku wybranych programów do nasłuchu i analizy zabezpieczeń sieci bezprzewodowych (będę chyba musiał też, żeby nie zostać posądzonym o stronniczość, opisać jakiś windowsowy program ;-)) i przeczytanie tego co dotychczas napisałem. Mam nadzieję, że do końca tygodnia zdążę to zrobić, tym bardziej, że w weekend mam jeszcze do przerobienia metodę generacji raportów zamówień (codename Samum ;-)) do jednego z prowadzonych przeze mnie projektów, dorobienie kilku funkcjonalności do innego projektu (w którym pokładam ogromne nadzieje), zrobienie prezentacji z analizatorów sieci (w mojej działce bezprzewodowych), nauczenie się na zaliczenie z Sieci IP (IPSec, Mobile IP, itp.), zdebugowanie programu kolegi i ewentualne wymyślenie i opracowanie kolejnej laborki...
A w przyszłym tygodniu... Muszę wygłosić "prelekcję" o analizatorach, poprowadzić dwie laborki, napisać zaliczenie z Sieci IP i zacząć zbierać 26 wpisów do indeksu (o ile indeks już będę mieć w ręku).
Taaak... Sesja się zbliża - zaczyna się hardkor! ;-)
Bezpańskie psy
2009-01-13 17:50:20
Dzisiaj idąc rano na pociąg, prawie w połowie drogi z domu na stację, podbiegł do mnie z zaskoczenia jakiś pies, dziabnął mnie w nogę i uciekł...
Spodnie rozdarte, lekkie opuchnięcie nogi i nadzieja, że mnie czymś nie zaraził...
Siedem lat
2009-01-11 23:00:14
Hmmm... Tak sobie właśnie przypomniałem, że na początku stycznia 2002 roku Antylameriada pojawiła się w sieci. Czyli można powiedzieć, że właśnie są siódme urodziny Antylameriady.
Przez siedem lat wiele razy zmieniał się adres i hosting. Na początku Antylameriada była na serwerze Interii, potem (dość szybko) przeniosła się na sponsorowane konto w xo.pl, ale tam też długo nie pobyła, bo na stronie pojawiały się wszędobylskie reklamy (nad którymi nie miałem kontroli - nie to co teraz ;-)), więc wyszarpnąłem kilka złotych i zakupiłem hosting w boo.pl. Tam strona dość długo była, a nawet dorobiła się wreszcie domeny - antylameriada.net (sierpień 2004). Po tym jak boo.pl zaczęło równać w dół przeniosłem się na livenet.pl, na którym strona miała swój złoty okres, ale z wielu przyczyn niestety okres złoty się skończył i strona zaczęła być nieaktualizowana. Serwer również zaliczał coraz większe wpadki, więc pod koniec 2008 roku przeniosłem Antylameriadę za Ocean, ale to już świeża historia ;-)
Zobaczymy czy strona będzie istnieć przez następnych siedem lat ;-)
A tutaj mam kilka linków, żebyście mogli zobaczyć jak wyglądała dawno temu Antylameriada. Proszę się nie śmiać ;-)
Tagi: antylameriada internet
Nowy system metryczny
2009-01-11 18:40:25
Słucham właśnie RMF FM. Prowadzący wspomina o desce do krojenia z pojemnikiem z miarką służącą do sprawdzania ilości skrawków. Jednak według prowadzącego wadą tego urządzenia jest to, że miarka jest wyskalowana w "amerykańskim systemie metrycznym" ;-)
Jechałem KM-owym piętrusem
2009-01-08 19:27:46
Dzisiaj miałem okazję przejechać się KM-owym piętrusem, który jeździ jako pociąg przyspieszony ze Skierniewic do Warszawy Wschodniej. I wrażenia mam raczej nieprzyjemne. Ledwo wsiadłem do pociągu (nigdy takiego ścisku jeszcze nie doświadczyłem) i do Grodziska jechałem w pozycji stojącej (a może nawet wiszącej) bez możliwości ruchu. Drzwi się nie chciały zamknąć (bo czujniki wykrywały cały czas kogoś na schodku), a kierowniczka pociągu ledwo się do pociągu zmieściła.
Następnym razem wracam do jazdy swoim ulubionym pociągiem 5:55 ;-)
Tagi: kolej
Koniec wolnego
2009-01-07 21:37:25
No i skończyło się "wolne". Jutro z powrotem na uczelnię i trzeba powoli przygotowywać się do sesji. No i oczywiście skończyć projekt przejściowy, którego napisałem dopiero kilka stron.
Mróz, śnieg, wiatr... Jakoś niespecjalnie mnie zachęca pogoda. Ale trudno. Przynajmniej jutro przejadę się piętrusem ;-)
Tagi: studia
Połączyła nas choroba...
2009-01-05 22:49:10
Nie, nie chcę tutaj pisać tandetnej miłosnej opowiastki dla pań w wieku słusznym o towarzysko-matrymonialnych funkcjach sanatoriów. Chciałbym opisać pewne kuriozum, o którym dzisiaj się dowiedziałem.
Nie od dziś wiadomo, że portale społecznościowe robią furorę. Nasza klasa to hit polskiej sieci, grono.net też jest znaną marką, więc łatwo można się domyśleć, że będą pojawiać się nowe portale społecznościowe próbujące skupiać ludzi związanych ze sobą w jakiś sposób. Kiedyś, siedząc sobie w Karaluchu (stołówka na terenie zamkniętym WAT) razem ze znajomymi wpadliśmy na pomysł utworzenia portalu nasza-parafia.pl, ale niestety spóźniliśmy się - domena już była zajęta. Oczywiście pomysł był z założenia "jajcarski" i nikt nie myślał, że coś z tego wyjdzie - po prostu chcieliśmy dołożyć swój kamyczek do ogródka Internetu. Ale nasz pomysł to nic w porównaniu z tym co zobaczyłem dziś...
Portal Naszechoroby.pl jest portalem społecznościowym skupiającym (jak sami mówią) ludzi z tymi samymi chorobami. Powiem dosadnie - portal społecznościowy dla hipochondryków. Kiedy tam wszedłem, moja dolna żuchwa opadła mi ze zdziwienia, a chwilę później próbowałem powstrzymać konwulsje wywołane śmiechem. Dlaczego? Po prostu przeczytałem hasło tego portalu "Połączyły nas choroby", a chwilę później hasło na wielkim banerze flashowym "Szukasz choroby... Znajdziesz przyjaciół". Spojrzałem na menu: "Mój profil, Poczta, Moja galeria, Moje fora, Moje choroby"... I totalnie odpadłem...
Ciągle zastanawiam się czy to jest portal na serio, czy ktoś sobie żarty stroi (jeśli tak, to muszę przyznać, że bardzo udane żarty). Jeśli nie to boję się tego, co będę słyszał w pociągach i autobusach w rozmowach nastolatek za kilka tygodni:
- A ja mam już dwustu znajomych na naszej klasie.
- A ja mam osiemdziesiąt chorób na naszych chorobach.
- A ja mam dwudziestu księży i trzech organistów na naszej parafii
- Wszyscy jesteście lamusy. Ja mam piętnaście kasjerek i pięciu ochroniarzy w profilu na nasza-biedronka.pl
Internet powoli staje się większym ogłupiaczem mas niż telewizja.
Tagi: internet
Odrobina byczenia (się)
2009-01-02 18:04:08
W tym roku moja uczelnia zafundowała mi sporo wolnego na przełomie nowego roku. Właściwie to częściowo sobie sami zafundowaliśmy, ale uczelnia nie robiła problemów. Zajęcia skończyłem 18 grudnia, na uczelnię wrócę pewnie dopiero 8 stycznia, co daje całkiem przyjemne 20 dni wolnego.
Jest okazja, żeby się trochę pobyczyć, ale czy na pewno? Właśnie nie. Przez ten czas praktycznie cały czas siedzę przed komputerem i coś robię. A to drobne poprawki do jednego projektu, a to poprawki do drugiego, a to rozszerzenie trzeciego (aktualnie mam pięć projektów na głowie). Do tego dochodzą wszystkie "zaległości" z uczelni (sprawozdania, wstępy do laborek, które mi przyszło prowadzić itp.) Efekt jest taki, że chwilę odpoczynku zrobiłem sobie praktycznie tylko 26 grudnia, kiedy to na siłę zostałem wyciągnięty na wizytę u rodziny. A laptopa ze sobą nie wziąłem, bo nie wypadało ;-)
Jest jednak dobra strona takiego zajęcia. Wypadły mi z głowy wszystkie głupie pomysły, a wpadły pomysły inteligentne ;-) Może część z nich doczeka się realizacji prędzej czy później i może niektóre z nich nawet wypalą... Jedyne czego potrzeba to sporo zacięcia, chęci i odrobina pieniędzy ;-) I tego sobie na ten nowy rok życzę ;-)
