Blog
Sierpień w pełni
2008-08-10 02:03:42
Sierpień się zaczął, a więc zaczęła mi się też od dawna zaplanowana miesięczna praktyka w Instytucie Łączności. Instytut mieści się w Miedzeszynie, który jakimś cudem jeszcze należy do Warszawy ;-)
Dzień zaczyna mi się dość późno bo o 5:30 (przypomnę, że jadąc na uczelnię wstaję ok. 4:40 ;-)). O 6:30 mam bezpośredni pociąg - zwykłą osobówkę ze Skierniewic do Dęblina, która planowo w Miedzeszynie jest o 7:55. Jak dotąd nie była później niż o ósmej, więc nie jest tak źle. Ale półtorej godziny w osobówce, na twardym plastikowym siedzeniu jest jednak wykańczające. Jednak można przecież ten czas wykorzystać na sen lub na czytanie książek, które już od dawna chciało się przeczytać, ale nie było czasu (a propos książek, właśnie skończyłem "Niewinnego" Johna Grishama, zupełnie inny styl niż pozostałe książki Grishama, ale gorąco polecam, bo podczas czytania wciąga, a po przeczytaniu rozbudza masę emocji!). Można też po prostu pogapić się w okno, ale ile można obserwować ten sam odcinek przejeżdżany od kilku lat codziennie ;-)
Same praktyki dopiero mi się rozkręcają, ale myślę, że będę miał możliwość zrobić coś, co będzie używane. Ogólnie w Instytucie jest fajnie. Teren w pewnym stopniu przypomina teren WAT. Budynki umieszczone pomiędzy drzewami, przepustki na wejście i spokojna okolica jak w przypadku Akademii. Szkoda tylko, że WAT nie ma stacji kolejowej oddalonej o 150 m ;-)
Do domu wracam też pociągiem. Wsiadam w osobówkę w Miedzeszynie, na Wschodnim przesiadam się w osobówkę do Skierniewic, która odjeżdża nieco wcześniej niż pociąg, którym przyjechałem, a na Zachodnim przesiadam się w pospieszny. Kombinowane, ale działa ;-) A jak tylko wrócę do domu siadam ponownie przed komputerem i kończę w PHP serwis, którego termin oddania już niebawem i dochodzę do wniosku, że PHP tak jak skleroza, zabija powoli i bezboleśnie ;-)
