Blog

Czasem aż nie można uwierzyć...

2006-05-31 20:51:51

Czasem aż nie można uwierzyć... Ale to za chwilę. Najpierw krótkie stwierdzenie: tak, udało się przekroczyć 10 000 (słownie: dziesięć tysięcy) odwiedzin w tym miesiącu. Mały sukces.

A teraz wracamy do zasadniczego tematu wpisu. Czasem aż sam nie mogę się nadziwić jaki głupi jestem. Los jak dotąd sprawiał, że bardzo często, bez większego wysiłku, udawało mi się zaliczać różne przedmioty. Przyzwyczaiłem się do tego tak bardzo, że ostatnio praktycznie w ogóle nie wkładałem pracy w naukę i albo liczyłem na szczęście albo liczyłem na zdrowy rozsądek, który, nieskromnie to powiem, parę razy uratował mnie przed niezaliczeniem. Jednak wszystko co dobre, kiedyś musi się skończyć. Dzisiaj dowiedziałem się, że nie zaliczyłem testu z Telekomunikacji. I w sumie nie mogę się za bardzo dziwić, bo wcale się nie uczyłem, ale jestem na siebie strasznie zły, bo test był łatwy i jego zaliczenie nie było wielkim wyczynem.

Czasem solidny kopniak w tyłek, chociażby w postaci takiego niepowodzenia, może mieć zbawienny wpływ. Czy będzie na mnie miało? Nie mam pojęcia. Skłaniam się jednak ku stwierdzeniu, że spłynie to po mnie jak majowy deszczyk, a ja znów będę robił to co zwykle, czyli nic.

Weź się do roboty Krzysiek, bo daleko tak nie zajedziesz! Kilka tygodni temu dostałem maila, w którym jego autor stwierdził, że jestem nadętym bufonem, który myśli, że pozjadał wszystkie rozumy. Może miał trochę więcej racji niż przypuszczał...

Tagi: krzysiek ogólne antylameriada

Izba skarbowa

2006-05-30 10:20:42

Wreszcie! Po ponad dwóch miesiącach od złożenia deklaracji podatkowej dostałem zwrot podatku. Wizja posiadania lepszego aparatu coraz bardziej się zbliża ;-)

Tagi: ogólne

Czy przekroczy 10 000?

2006-05-30 10:18:22

Maj się powoli kończy, a licznik odwiedzin leci. Stwierdzam, że w tym miesiącu, całkiem możliwe, że licznik odwiedzin przekroczy 10 000! Aktualnie licznik wskazuje wartość 9706 odwiedzin, a jeszcze zostało prawie 38 godzin maja!

Już kilka razy liczba odwiedzin przekraczała dziewięć i pół tysiąca na miesiąc, ale jeszcze nigdy nie była liczbą pięciozerową. Liczę na ten pierwszy raz ;-)

Tagi: antylameriada

Aż się odechciewa...

2006-05-20 23:20:02

Patrzę na obudowę komputera. Od pewnego czasu jest to miejsce, na którym gromadzę materiały "do zrobienia". Zazwyczaj są to protokoły z ćwiczeń laboratoryjnych, do których trzeba opracować sprawozdania. Patrzę i widzę... Cztery protokoły: Analogi - Układy wielkosygnałowe; Zasilanie - Łącza selsynowe; Przetwarzanie sygnałów - Estymacja parametrów i charakterystyk sygnałów stochastycznych; Miernictwo - LabView...

Przydałoby się je oddać w najbliższym tygodniu...

Tagi: wat

Co za natręt!

2006-05-18 17:31:02

Od kilku dni jakiś natręt wysyła mi podobne wiadomości zapraszające na swoją stronę. Zaproszenia brzmią w stylu: Cool site. Please visit (adres) lub Thank you. (adres), czy Good design! (adresy). Adresy podaje w postaci czystej, zapisane jako <a href=""... oraz jako [url]....

Na początku korzystał z tego małego formularza, który służył do szybkiego kontaktu ze mną. Wczoraj usunąłem ten formularz. Zważywszy na to, że większość informacji, które dzięki niemu dostawałem to były teksty typu: dópa, ale mash h... stronke itp. Natręt tylko przyspieszył decyzję o zakończeniu istnienia tego formularza.

Ale wczoraj natręt zorientował się, że zaczął dostawać 404 od serwera. To przeprogramował się na komentowanie bloga. Najpierw najprawdopodobniej zeskanował moją stronę, żeby zdobyć identyfikatory wpisów. Teraz łączy się z serwerem i bezpośrednio wysyła swoje wpisy do skryptu. Zmiana nazwy skryptu nic nie da, bo pewnie znajdzie nową i zmieni nazwę w swoim automacie, a sytuacja będzie się powtarzać dalej.

Łączy się za każdym razem z innego IP. Zapewne jakieś proxy. Teraz lecą IP przydzielone Karaibom. Rano łączył się z koreańskiej sieci KorNet. Odcinanie go po IP odpada. Ciasteczka nie pomagają, bo to przecież automat, który ma je gdzieś. Wprowadzenie logowania nie jest dobrym pomysłem, a obrazków z literkami i formularzem do ich przepisywania wolałbym uniknąć.

Muszę poczynić pewne założenie: szablon tych wiadomości się nie zmieni. Adresy, które tam są wyglądają na bezsensowne, ale może istnieją (nie sprawdzam tego). Założenie, które poczyniam jest podbudowane jeszcze innym założeniem: nie tylko ja jestem ofiarą tego "ataku", więc pewnie natrętowi nie będzie się chciało sprawdzać, czy u mnie umieszczone zostały te beznadziejne komentarze.
Napiszę jeden prosty warunek z wyrażeniem regularnym, który odfiltruje te wpisy i nie pozwoli na ich dopisanie do bazy. Jeśli skrypt oszuka automat (tzn. nie zwróci żadnego komunikatu, że komentarz nie został zamieszczony) to może natręt nie zorientuje się w moim podstępie, a mnie przestanie zalewać masa komentarzowego spamu i idących z nimi w parze sms-ami. Mimo to nie pozbędę się tego natręta, bo cały czas będzie wydawało mu się, że skutecznie mnie denerwuje.

Inną sprawą są jego intencje. Co natręt chce przez to osiągnąć...

Tagi: antylameriada blog internet

Zdziwienie? Wstrząs? A może śmiech?

2006-05-15 18:50:59

Trudno powiedzieć jak zareagowałem gdy zobaczyłem dziś pewną sytuację.

Wracam sobie dzisiaj już do domu. Idę sobie chodnikiem przy ulicy idącej wzdłuż torów. Przechodzę obok jednej z tysiąca szkół na Tysiąclecie Państwa (dla nieobeznanych, w latach sześćdziesiątych XX wieku w Polsce zostało wybudowanych ponad 1000 szkół podstawowych). Kątem oka rzucam na boisko szkolne i co widzę? Masę dzieciarni, stojącej w parach chłopak-dziewczyna i ćwiczącej Poloneza!

Tak, na studniówkach Polonez jest tradycją. Nie odbieram go maturzystom (a propos studniówek, sam własną olałem ;-)). Słyszałem już o przypadkach, tańczenia Poloneza na imprezach szumnie zwanych balami absolwentów gimnazjum. Już to mnie nieco dziwiło, ale... Mają już piętnaście lat, jeszcze można to znieść, chociaż fakt tańczenia Poloneza wydaje mi się być naciąganym. Ale żeby szóstoklasiści? Dwunastolatkowie? No ludzie! Czy to już nie jest przesada? Chory pomysł rodziców, czy dzieci tak szybko chcą zasmakować tego "atrybutu dorosłości"?

A wszystko to wyglądało jak Zespół Tańca i Piosenki Dziecięcej "Fasolki" na gościnnych występach w domu spokojnej starości. Komicznie po prostu...

Tagi: ogólne komentarz

181-131-4 ze Szczakowej

2006-05-14 15:34:14

Tak, wczoraj znowu byłem na CMK. I oprócz kilku nieudanych zdjęć dziewiątek (cóż, czasy naświetlania rzędu 10 milisekund są nie do przyjęcia) udało mi się zrobić dwa nieudane zdjęcia czeskich lokomotyw serii 181, które teraz jeżdżą w Szczakowej. Jedno z tych zdjęć było mniej nieudane, więc jeszcze przeszło moją (słabą) kontrolę jakości i wrzuciłem je na serwer.

EP09-015 ET22-1062 Szczakowa 181-131-4

Tagi: cmk kolej ep09 foto szczakowa

Starzy przyjaciele nie zapominają

2006-05-10 16:34:52

Tak, tak, starzy przyjaciele nigdy nie zapominają.

Otrzymałem list od starego przyjaciela. Zaprasza mnie do siebie. Wyznaczył konkretny dzień i godzinę. A ja jakoś nie jestem tym zainteresowany. Bo... przyjaciel nazywa się WKU.

Tagi: wku

No Kaczorki! Narobiliście!

2006-05-05 22:04:00

Szczęka mi opadła, kiedy usłyszałem co się dziś stało. Andrzej został wicepremierem i ministrem rolnictwa - o tym mówiło się już od kilku dni. Ale Roman?! Roman na ministra edukacji (na szczęście nie nauki i szkolnictwa wyższego)?! Szaleństwo! Kompletne szaleństwo!

W naszej nowej, lepszej Czwartej RzeczPiSpospolitej mamy tanią administrację publiczną: 20 ministrów (z niezliczoną rzeszą sekretarzy i podsekretarzy stanu) oraz czterech wicepremierów. A wicepremierami są same wyjątkowe osobistości: Zyta "Donald, ja wolę Jarka" Gilowska, Ludwik "Bura suka" Dorn, Andrzej "Chcesz pan w papę?" Lepper i Roman "Frankenstein" Giertych. Normalnie śmietanka! Chociaż ja mam już wrażenie, że ta śmietanka to się zważyła.

PiS dzisiaj ostatecznie się zbłaźnił i dołączył do mojej listy partii stuprocentowych oszołomów - już jest na równi z UPR-em, Samoobroną, Ligą Polskich Rodzin i tym czymś, co wymyślił Leszek Bubel.

Wczoraj się dowiedziałem, że Biuro Ochrony Rządu zamierza zakupić nowy pancerny samochód, którym ma jeździć Papież w trakcie pielgrzymki, a potem premier lub prezydent. Dziś już wiem dlaczego się zbroją. Od 1922 roku nie zamordowano w Polsce żadnego urzędującego polityka wyższego szczebla. Niewiarygodne!

Tagi: polityka bagno komentarz

Czerwony Gagar!

2006-05-02 23:07:36

Pewne rzeczy uzależniają. Kolejną używką, bez której, już to wiem, ciężko będzie mi sobie poradzić, jest CMK, a konkretnie wiadukt nad Wiedenką. Dzisiaj, zamiast robić sprawozdanie z Zasilania, pojechałem sobie żeby dokończyć film w analogowym aparacie i pstryknąć nieco już na cyfrę.

Ale wiadomo, dziś nieco mniej pociągów jeździ. Na CMK spotkałem tylko cztery (plus dwa, które przejechały kiedy tylko zeszliśmy na dół). Złapałem też dwa sprzęgnięte byki luzem, które jechały sobie Wiedenką. Mechanik puścił głośne Rp1, uśmiechnął się i pomachał mi ręką. Pomarańczowa kamizelka odblaskowa jednak robi swoje ;-) Zdjęcie pójdzie do wywołania w czwartek. Mechanicy z dziewiątek też gwizdali, ale w dziewiątkach najfajniejsza jest jednak ta fala uderzeniowa. Stoisz sobie swobodnie na nogach, a tu nagle uderza cię powietrze pędzące 160 km/h. To trzeba przeżyć ;-)

Ale wracając udało mi się jeszcze spotkać 3E-007 oraz M62-1241 z PTKiGK Zabrze, a później rarytasik na polskich torach: czerwonego Gagara z Orlenu! Trochę dziwnie ludzie się na mnie patrzyli, kiedy robiłem zdjęcie na przejeździe w Międzyborowie ;-) Niestety, umknęły mi dwa Sputniki z CTL-u :-/

Na razie jednak jestem uziemiony, bo jadąc na CMK, mój ekologiczny pojazd dwukołowy - rower doznał usterki. Pękła mi linka hamulca tylnego. Starałem się nie przekraczać 20 km/h, a jadąc czułem się jakbym prowadził pociąg pasażerski mając do dyspozycji tylko hamulec hydrauliczny działający na osie lokomotywy ;-) Przedni hamulec to nie to samo. Ale naprawi się i znowu będzie się zarywać czas na CMK ;-)

Orlen M62-295 Orlen T448p-053 PTKiGK 3E-007 M62-1241 EP09-020

Tagi: cmk ep09 kolej foto ptkigk orlen m62 t448p 3e

A czemu nie ;-)

2006-05-02 14:30:44

Nie korzystam z iksów na routerze. Ale miałem je zainstalowane, bo czasem się przydawały (na przykład do programu Gtkwave, który analizuje wyniki zwrócone przez programy pisane w VHDL-u). Dzisiaj chciałem je uruchomić. Nie udało się. Czemu? Nie mam pojęcia. Probowałem je rekonfigurować, ale maksimum moich osiągnięć to 320x240x8, co nawet w moim przypadku nie jest do przyjęcia. Cóż więc zrobiłem?

#apt-get remove xorg-common

Wylistowały mi się dwa pełne ekrany pakietów, które będą, niejako przy okazji, usunięte. Ogarnąłem je szybko wzrokiem, wcisnąłem T i poszło...

Dysk mielił chyba pół godziny, ale efekt jest całkiem niezły. Zwolniło mi się prawie pół gigabajta miejsca na dysku, a biorąc pod uwagę, że jest to dysk 3,2 GB to warto było poświęcić nieco czasu ;-)

Jedyne co mnie zdenerwowało to fakt, że usunął się też pakiet php4-gd, ale można go było przywrócić kosztem tylko 3MB miejsca na dysku.

Teraz myślę, żeby zaktualizować na routerze Ubuntu 5.04 na 5.10. Ale, chyba lepiej poczekać aż się pojawi Ubuntu 6.06.

Tagi: linux komputer ubuntu