Blog

Kolejny ficzer

2006-04-30 00:38:40

Już od dawna myślałem nad wprowadzeniem kategorii wpisów do bloga. Nie zrobiłem kategorii, dodałem ostatnio bardzo popularne tagi. Web 2.0 zaczyna się wdzierać na Antylameriadę ;-)

Tagi: blog web2.0 antylameriada

Słuszny krok zazwyczaj chodzi w parze z niesłusznym błędem

2006-04-29 16:04:49

Jakiś czas temu zacząłem korzystać z możliwości mod_rewrite na tej stronie. W ten sposób, zamiast adresów w stylu index.php?s=blog mam adres typu /blog/. Wyniki pojawiły się bardzo szybko. Dotychczas strona główna miała wartość PageRank równą pięć, co dla strony prywatnej jest już całkiem niezłym wynikiem. Podstrony serwisu miały PR mało liczący się (czyli poniżej czterech). Po wprowadzeniu krótkich linków podstronom PageRank skoczył do czterech. Widać, że krok był słuszny!

No tak, ale zastanawiało mnie czemu nieznacznie spadła mi odwiedzalność. Zazwyczaj wyższy wskaźnik PageRank wiązał się z wyższą oglądalnością. Dzisiaj, całkiem przypadkiem, dowiedziałem się czemu... W pliku robots.txt miałem formułkę Disallow: /blog. Roboty nie indeksowały mojego bloga! Ale błąd jest już naprawiony, niedługo sytuacja wróci do normy ;-)

Tagi: blog antylameriada google pagerank

Dawno nie komentowałem...

2006-04-29 12:52:02

...polityki. Tak, tak, najwyższa pora żeby znowu rzucić trochę słów na wiatr, wyrazić swoje niezadowolenie i pośmiać się z nieudolności polskich decydentów ;-)

Dzisiejszym tematem przewodnim będzie koalicja mniejszościowa, która nie powinna istnieć, bo jeszcze kilka dni temu Andrzej Przystawka Lepper twierdził, że nie będzie wchodził w skład mniejszościowego rządu. A jednak... Jednak tak bardzo zachciało mu się stanowiska ministerialnego oraz tytułu wicepremiera, że już wszystko puścił w niepamięć. Nie można temu zaprzeczyć, Lepper przez ostatnie pięć lat przeszedł wielką metamorfozę, ale wciąż pozostał tym samym, niedouczonym chłopem, który powtarza wciąż te same słowa i gesty. A zewnętrznie, Andrzej Naczelny Latynos IV RP Lepper staje się bywalcem wielkomiejskich salonów i reprezentantem kraju. Weźmy na przykład buty już prawie premiera Leppera. Polecam odsłuchanie tego krótkiego nagrania. Kwintesencja pierwszego oficjalnego kryminalisty w polskim rządzie - chwila rozluźnienia rozmowy i ponowna gadka o reprezentowaniu ojczyzny. Jakiż on jest nudny...

Zastanawiam się co zrobi wicepremier Zyta Podatek Liniowy to Mżonki Gilowska. Przecież od dawna wymieniali z Andrzejem między sobą dowody sympatii. No, ale to kwestia kilku najbliższych dni.

Wiadomo jednak, że człowiek, który ewidentnie nie pasował do tego rządu, jeszcze Minister Spraw Zagranicznych Stefan Meller odejdzie ze swojego stanowiska, bo nie będzie Stańczykiem na dworze Andrzeja Pierwszego. Brawo! Pierwszy człowiek w tym rządzie, który odważył się powiedzieć, że koalicja z Samooborą to błąd i łamanie przedwyborczych zapewnień. Miłościwie urzędujący nam Premier Kazimierz Marcinkiewiczionetkiewicz zapytany o swoje zdanie na temat zwąchiwania się z Samooborą kręcił, kręcił, aż zrobił skrócony wykład o biologii i teologii oraz o różnicach w budowie człowieka i anioła. Ach, Panie Premierze! Ja nie mogę się nadziwić skąd takie wielkie poparcie dla Pana?! Prawdopodobnie dlatego, że telewizja tak często nie puszcza nowych kabaretów, jak Pan pokazuje swoje show.

A teraz zajmijmy się stanowiskiem Wicemarszałka Sejmu. Przecież niedługo Andrzej je zwolni. A zajmie je... Nie, nie Renata! Gienia, Gienia Wiśniowska je zajmie. Ponoć ma wyższe wykształcenie psychologiczne. Gdzieś słyszałem, że wykształcenie ma, ale parapsychologiczne, a nauki pobierała u samego Kaszpirowskiego. Ile w tym prawdy, nie wiem. Ale chwytliwa ta plotka ;-) A! Pani Gieniu. Trudno, żeby spirytus miał 100%. Gdyby miał 100% to byłby czystym alkoholem etylowym, a nie spirytusem.

Ostatnio Ludwik Bura Suka Dorn coś przycichł. Szkoda, bardzo lubiłem jego występy. Panie Premierze, czekam na kolejne wykłady z polskiej nowomowy!

No dobrze. Wypisałem swoje żale. Idę myśleć nad następnymi ;-)

Tagi: polityka komentarz satyra bagno

Halo, to ja, EP09-025

2006-04-27 21:55:15

Nieśmiało przyznam się, że zrobiłem sobie dzisiaj wolne, bo w ostatniej chwili wypadła mi z planu laborka z Telekomunikacji (ale wskoczyła w inne miejsce) i wykorzystałem ten czas na kolejną wizytę na CMK. Wziąłem ze sobą cyfrówkę oraz, wychodząc z założenia, że będzie on zbyt wolny do tych zdjęć, aparat klasyczny - taki z błoną światłoczułą ;-)

No i się zaczęło. EP05-23 wracający do Warszawy, EP09-001 jadący po niewłaściwym torze na południe, jeszcze jedno EP09 w czerwonym malowaniu, ET41 z bruttem, jadące na południe już po właściwym torze oraz EP09-025, która śmignęła jakieś 2,5 metra koło mnie, a ja głupi zrobiłem jej zdjęcie nie trzymając się niczego. Ledwo się na nogach utrzymałem... Następnym razem muszę pamiętać, żeby drugą ręką jednak czegoś się trzymać, bo fala uderzeniowa jest całkiem silna.

Teraz muszę tylko dokończyć film i go wywołać ;-)

Tagi: foto kolej cmk ep09

Specyficzna uczelnia ;-)

2006-04-26 20:30:39

Niepowtarzalność mojej uczelni, a już w szczególności mojego wydziału, powoduje, że mamy do czynienia na zajęciach z rozmaitym sprzętem i technologiami, które na innych uczelniach technicznych raczej nie są spotykane. Na przykład radary... Stoi sobie koło jednego z budynków Instytutu Radiolokacji takie bydle - radar lotniskowy Westinghouse ASR-8 (z radarem wtórnym), który jeszcze niedawno stał na lotnisku Okęcie i siał wiązką elektromagnetyczną po samolotach ;-)

Skorzystaliśmy z chwili wolnego czasu i ładnej pogody ;-)

ASR-8 Run Krzysiek, Run!

Na pierwszym zdjęciu, wykonanym nieco później mam straszną minę... To wszystko przez to słońce siejące prosto w oczy :-/ A na drugim, chciałem skorzystać z samowyzwalacza. Ale myślałem, że zdjęcie już się zrobiło. Byłem w błędzie i złapałem się w powietrzu ;-)

Tagi: wat radar foto

Nowa lokomotywa na polskich torach ;-)

2006-04-23 12:32:40

Wspominałem już o wczorajszym wypadzie na CMK. Zrobiłem praktycznie tylko jedno zdjęcie, ale mój kolega, przy pomocy aparatu w telefonie komórkowym złapał nowy model lokomotywy na polskich torach ;-)

Według oznaczeń na bokach jest to przerobiona krakowska EP09-047, ale wygląda całkiem inaczej. No i oczywiście pędzi 160 km/h.

Zmodernizowana EP09-047 ;-)

I, uwaga! To zdjęcie nie zostało poddane żadnej komputerowej obróbce (oczywiście prócz zmniejszenia wielkości).

W rzeczywistości ta lokomotywa oczywiście wygląda inaczej (niestety nie posiadam jej zdjęcia w nowym malowaniu, ale można sobie znaleźć w sieci). Dlatego zastanówmy się w jaki sposób stała się tak aerodynamiczna ;-) Moim zdaniem jest to spowodowane tym, że aparat nie uruchamia wszystkich punktów matrycy, ale uruchamiał je pojedynczymi liniami w kolejności od góry do dołu. Pomiędzy uruchomieniem poszczególnych linii upływał jakiś czas (zapewne mierzony w częściach milisekund, ale przy prędkości obiektu 160 km/h oraz jego oddaleniu od obiektywu około ośmiu, dziewięciu metrów, przesunięcie kątowe (w obiektywie) jest już znaczne. Lokomotywa cały czas się przesuwała, a jej niższe części były rejestrowane coraz dalej. Jest tutaj pewna dobra rzecz, bo żaden obiekt poruszający się nie rozmaże (oczywiście nie mam tutaj na myśli rozmazania wynikającego z niedoskonałości aparatów z fixed focus), najwyżej nieco się przechyli ;-)

Gdyby ktoś nie wierzył, że EP09-047 nie została wyklepana przez jakiegoś domorosłego blacharza z Krakowa, to musi mi uwierzyć na słowo. W momencie zrobienia zdjęcia, właśnie mnie zasłoniła, a ja mogłem ją podziwiać i słuchać tego gwizdu powietrza (ufff... dobrze, że mechanik nie puścił Rp1 ;-)) z odległości c.a. 2,5 m. Wspominałem już, że przez godzinę mi się nogi trzęsły? ;-)

Tagi: foto kolej cmk ep09

CMK

2006-04-22 23:00:32

Dziś, większą grupą, dotarłem na wiadukt CMK nad Wiedenką. Kapitalne miejsce! Szczególnie do fotografowania pociągów przejeżdżających przez Wiedenkę.

Ale stracha też można się najeść. Wystarczy spotkać jakiś pociąg na wiadukcie. Spotkałem dwie dziewiątki (w czerwonym malowaniu) pędzące 160 km/h. Dobrze, że tam jest taka wąska kładka, na której można stanąć. Nogi trzęsły mi się jeszcze z godzinę ;-)

CMK 22.04.2006

Tagi: foto kolej cmk ep09

Kompetencja?! A jednak się zdarza

2006-04-18 20:04:07

Pamiętacie jak opisywałem problemy mojego banku z wpisaniem poprawnego adresu na potwierdzeniu wpłaty? Pewnie nie, więc opowiem w skrócie. W oddziale banku PKO BP, który mieści się kilkaset metrów od mojego domu, od dłuższego czasu na blankietach wpłaty miałem wypisywany adres, w którym miejscowość wyglądała tak: 96-100 SKIERN96-300żYRARDÓW (pisownia oryginalna). Kilka razy próbowałem to zmienić, ale nikt nie potrafił, a wykręcano się brakiem uprawnień i Pan to musi dyspozycję zmiany danych osobowych w swoim banku złożyć, chociaż dawno i bez problemów to złożyłem. Od pewnego czasu olewam tę sprawę. Stwierdziłem, że nie ma sensu kopać się z koniem, bo koń i tak silniejszy. Ja się tylko zdenerwuję, a konia to nawet nie ruszy.

Ale dzisiaj... Wchodzę do banku. Kolejka (bo cóżby innego?). Odstałem swoję, podchodzę do okienka, wygłaszam standardową formułkę, że chciałem wpłacić tyle i tyle pieniędzy na ten numer konta. Pani w okienku pyta się mnie czy to jest moje konto. Odpowiadam twierdząco. Pytanie kolejne, czy mieszkam w Żyrardowie czy w Skierniewicach. Odpowiadam, że w Żyrardowie. Tu jest napisanie Skiern... Tak, wiem co tam jest napisane. Już kilka razy zwracałem na to uwagę przy wpłacaniu, ale nikt nie potrafił tego zmienić. A to zaraz zmienimy.

Pyk, pyk. Drukarka w ruch. Dostaję papier do podpisu i co widzę? Jest dobrze?!

Nie wierzę! Nie wierzę! A jednał dałosię. Wystarczyło tylko uważać na kursie obsługi programu, a nie tylko wpierniczać ciastka i złopać kawę...

Tagi: komentarz sytuacje

Nowy dziennik

2006-04-18 13:29:43

Dzisiaj na rynku pojawił się nowy dziennik, o jakże zaskakującym tytule: "Dziennik" ;-) Miałem już pierwszy numer tej gazety w ręku. Nie wczytywałem się jeszcze głęboko w treści, które tam są przekazane. Jedynie przejrzałem pobieżnie ten numer i szybko przeczytałem co niektóre artykuły. Oto moje spostrzeżenia.

Po pierwsze - na pewno nie można zaliczyć tej gazety do miana tabloidów. Nie zauważyłem tam wielkich na pół strony zdjęć nowego dziecka jakiejś nikomu nie znanej gwiazdy z Ugandy czy nowego koloru włosów pewnego polskiego (niby) gwiazdora. A to już coś! Odpadają czytacze, którzy zazwyczaj czytali tylko takie strony (tak, tak, jest ich dużo - widzę to codziennie w autobusach).

Po drugie. Ciężka jest ta gazeta! Sama gazeta ma prawie pięćdziesiąt stron. Do tego dochodzi osiem stron dodatku lokalnego (w moim przypadku warszawskiego) i kilka stron dodatku ze sportem. Zapełnienie takiej sporej ilości stron wymaga sporej grupy dziennikarzy. No chyba, że wstawia się zdjęcie na całą stronę i pisze kilka zdań komentarza do zdjęcia, który to komentarz ma być całym artykułem. Ale, jak już pisałem, tego tutaj nie zauważyłem. Widać, że wydawca zainwestował dużo pieniędzy w uruchomienie tego dziennika.

Układ graficzny jest stonowany, ale sprawia dobre wrażenie. Tekst jest pisany małą czcionką, ale jest czytelny. Zdarzają się gazety, które są źle wydrukowane. Tutaj tego nie widać. Jakość papieru też nie jest najgorsza.

Artykuły wyglądają na napisane przez fachowców. Na swojej stronie internetowej piszą, że nie chcą nikomu narzucać własnej opinii. To dobrze. Mam już dość tych dennych artykułów z niektórych gazet, w których (pseudo)redaktorzy próbują narzucić swój punkt widzenia czytelnikom.

Mają nawet własny dział o nauce i technologii ;-)

Ogólnie gazeta sprawia pozytywne wrażenie. Jej pojawienie na pewno nie zostanie niezauważone (Gazeta Wyborcza już zauważyła i obniżyła cenę) i coś musi się zmienić na polskim rynku mediów papierowych nietabloidalnych. Wydawca - Axel Springer - bardzo mnie zaskoczył tym, że wypuścił na rynek produkt tak różny od ich, można powiedzieć, flagowego produktu - szmirowatego Faktu. No, ale to dopiero pierwszy numer. Kilka rzeczy mi się nie podoba (nie opisuję tego, bo może to wynikać właśnie z faktu pojawienia się pierwszego numeru), ale zobaczymy jak gazeta się rozwinie.

Tagi: media komentarz opinia

Wesołych!

2006-04-15 21:17:28

A co?! ;-)

Wesołych Świąt

Tagi: ogólne

Co? Wesoło Wam?

2006-04-12 20:40:01

Pewnie już jutro macie wolne, a ja jeszcze muszę jechać na zajęcia!

Tagi: wat

Ważny wybór

2006-04-08 23:32:35

Nadchodzi pora wyboru specjalizacji. A wybór to nie jest łatwy, bo na najbliższe trzy lata zdecyduje o kierunku kształcenia, a w przyszłości o wszystkim! Do wyboru mam kilka możliwości:

  • Inżynieria systemów bezpieczeństwa - specjalność, która jakoś w ogóle mnie nie kręci. Systemy bezpieczeństwa to dość interesujące zagadnienie, ale ja siebie nie widzę projektującego kolejny alarm...
  • Systemy informacyjno-pomiarowe - ta specjalność też mnie nie interesuje. To jest dużo bardziej rozwinięte miernictwo, za którym nigdy nie przepadałem.
  • Optoelektronika - bardzo trudna specjalność. Masa fizyki i półprzewodników. Specjalność niby na WEL, ale prowadzona przez IOE WTW. Żołnierzy mi już dostatek ;-)
  • Systemy cyfrowe - interesująca specjalność, ale można się w tym wszystkim pogubić. Elektronika cyfrowa jest wszechobecna, dość ciekawa, ale też wcale nie łatwa. Mnie za bardzo nie kręci.
  • Systemy teledetekcyjne - uruchamiana przez IRE. Jest to bardzo ciekawe, szczególnie mnie interesuje od momentu kiedy napatrzyłem się na te wszystkie radary, które stoją sobie na uczelni (cywilne i wojskowe). Jednak ten kierunek nie ogranicza się tylko do detekcji przy pomocy radarów, ale poruszana jest też już wcześniej wspomniana optoelektronika, która nieco odstrasza. Chociaż sam przedmiot naprawdę fajny jest.
  • Systemy radioelektroniczne - jedna ze specjalizacji, która mnie najbardziej interesuje. Uruchamiana też przez IRE. Odkąd pamiętam interesowałem się metodami przesyłania informacji na odległość przy pomocy fal elektromagnetycznych. Ta specjalizacja jest właśnie temu poświęcona. Mało tego, jedyny przedmiot w tym semestrze, którego zaliczyłem wszystkie wykłady to Modulacja i detekcja, czyli jeden z działów radioelektroniki ;-)
  • Systemy teleinformatyczne i Systemy telekomunikacyjne - dwie podobne specjalności. Nikt nie wie czym się różnią ;-) Uruchamiane przez ITK. Jestem po technikum telekomunikacyjnym o specjalności teleinformatyka, więc te specjalności to dalsze brnięcie w tę dziedzinę. Ale są one dla nas raczej niewiadomymi, bo z tym instytutem, jak na razie, prawie nie mieliśmy do czynienia. Jednak telekomunikacja i teleinformatyka to dwie prężne dziedziny techniki i to mnie ciągnie. Przecież niedługo powstanie czwarta generacja sieci komórkowych...

Dwudziestego kwietnia będę musiał już mieć plan. Jeszcze nie będzie to ostateczna deklaracja, ale należałoby się już zdecydować. Kurcze, ciężkie jest życie studenta...

Tagi: wat

Dziwne rzeczy się dzieją

2006-04-05 22:46:37

Mam problemy ze skupieniem uwagi i z koncentracją. Ktoś do mnie mówi, ja go słucham, ale nie mam pojęcia o czym mówi. Oczywiście zakładam, że to efekt zmiany pogody, a nie jakieś początki schizofrenii lub czegoś podobnego (nawiasem mówiąc dzisiaj przed oczami zmaterializowała mi się śrubka na podłodze).

A może po prostu już się zaczynam starzeć. Skoro łysieję, to czemu nie miałbym się zestarzeć ;-)

Mało tego! Z dnia na dzień coraz bardziej zbliżam się do stwierdzenia, że jestem głupi. Proste rzeczy stają się dla mnie coraz trudniejsze. Nic mi się nie chce, nie mam pomysłów, jestem wypalony. I mimo tego, że jestem aspołeczny, to te relacje międzyludzkie, które jeszcze pozostały coraz bardziej się kruszą, bo nie potrafię złapać wspólnego języka z innymi ludźmi. Coraz bardziej się wyobcowuję.

Kurcze! Tak nie może być!

Tagi: krzysiek

A do jutra...

2006-04-04 21:23:36

A do jutra, do ósmej rano muszę opanować VHDL...

Tagi: wat

I co się zmieniło?

2006-04-02 21:33:56

Rok temu denerwowała mnie cała ta medialna nagonka. A co się zmieniło przez ten rok? Raczej nic. No może prócz tego, że media już nic nie insynuują. A ludzie?

Odpowiedź jest prosta. Ludzie cały czas twierdzą, że wydarzenia sprzed roku ich zmieniły. Ale to jest nieprawda. Faktem jest, że w kościołach widać większe tłumy, ale to tylko obraz zewnętrzny. Wnętrza tych ludzi są takie same, choć oni nie chcą dopuścić tego do własnej wiadomości. Ludzie nasycili się nie naukami głoszonymi przez Papieża, a samą "solidarnością", która ich tak porwała. I to im wystarczyło. W żaden sposób się nie zmienili...

Tagi: media komentarz opinia