Blog
Podsumowanie roku 2006!
31.12.2006 - Niedziela - 17:27
Najwyższa pora, żeby podsumować rok, który już (prawie) się skończył.
- Styczeń
- W styczniu usłyszeliśmy pierwsze plotki o rozszerzeniu składu rządu o Andrzeja Leppera. Plotki później okazały się prawdą. A poza tym: silne mrozy, męczący okres na uczelni (kumulacja zajęć), rekordowe spóźnienia pociągów, pojedyncze jednostki ekstremalnie nabite... I zacząłem ćwiczyć, dla własnej przyjemności ;-)
- Luty
- W lutym rozwiązałem wreszcie swój problem z Internetem, po tym jak wpadłem na pomysł zmiany MTU ;-) W lutym zaczęła się seria egzaminów z półprzewodników. Seria ta trwała do września ;-) Antylameriada przeniosła się do nowej firmy hostingowej i zaczęła korzystać z "przyjaznych adresów", przez co PageRank głównej strony skoczył do pięciu, a większości podstron do czterech :-)
- Marzec
- Marzec upłynął pod znakiem wolnego powrotu wiosny... i zaliczania zaległości, które warto było zaliczyć w miarę szybko ;-) Powoli rozpoczynałem też udany sezon fotograficzny ;-)
- Kwiecień
- Kwiecień to prócz ładnej pogody, sporo zajęć na uczelni i niczym szczególnym się ten miesiąc nie wyróżnił... No może poza pierwszymi sesjami na CMK ;-)
- Maj
- W maju CMK już była przeze mnie dość często odwiedzana. Całą grupą braliśmy rowery i fruu do Jaktorowa ;-) Styczniowa plotka stała się prawdą. Lepper został wicepremierem, a razem z nim Giertych... W maju miałem jeszcze więcej zajęć i jeszcze mniej wolnego czasu. Ale jakoś przeżyłem ;-) A Antylameriada zanotowało dziesięć tysięcy odwiedzin! :-)
- Czerwiec
- Czerwiec to praktycznie same studia i sesja... Ale ponieważ fiskus oddał część mojego podatku dorobiłem się nowego aparatu, więc fotografowania trochę też było ;-)
- Lipiec
- A w lipcu. W lipcu wreszcie miałem trochę odpoczynku. Często jeździłem na CMK (także o czwartej rano) i byłem po prostu szczęśliwy! :-) Dowiedziałem się też, że zostałem przyjęty na specjalność Systemy Teleinformatyczne, czyli będę kontynuował naukę w zawodzie wyniesionym z technikum ;-) A Roman zaczął dawać matury...
- Sierpień
- Sierpień to miesiąc, w którym nieco pogorszyła się pogoda, ale to nie przeszkodziło zbytnio w robieniu zdjęć ;-) W sierpniu również, bez żadnej decyzji, kompletnie spontanicznie, przerzuciłem się na Linuksa i trzymam się do dzisiaj. Na szczęście nie musiałem się uczyć tego systemu, bo już go od dłuższego czasu znałem ;-) Wciąż byłem zadowolony!
- Wrzesień
- Kampania wyborcza już się zaczynała. Niestety zbyt ciekawa i dynamiczna nie była :-/ A studia się zbliżały. Wakacje dobiegały już końca i trzeba było się wreszcie wziąć do roboty... Jako tako udało mi się pozaliczać. Zdałem też połprzewodniki, co było wielkim naszym sukcesem :-)
- Październik
- W październiku wziąłem się ostro do roboty. Ale niestety był to krótki okres... Większość rzeczy leżała później dość długo bez żadnych zmian. Ech, ten mój słomiany zapał... Ogólnie październik minął raczej na ponownym przystosowaniu się do studiów ;-)
- Listopad
- Listopad wyróżniającym się miesiącem nie był. No może prócz tego, że nawet polubiłem VHDL-a ;-)
- Grudzień
- Grudzień, jakich dawno nie było. Ciepły, bez śniegu, nawet słoneczny ;-) Spędzony niestety w większości na uczelni... No i bogaty w rozmyślania...
A jak ogólnie podsumować ten rok? Jako udany. Wiele się zmieniło. Poznałem sporo osób, nauczyłem się wielu rzeczy i coraz rozsądniej zacząłem myśleć. W porównaniu z poprzednim rokiem wygląda na to, że sporo zmądrzałem ;-) Ciekawe co przyniesie nowy rok ;-)
Nowe CTB
31.12.2006 - Niedziela - 13:03
Tak psze Państwa! Dzisiaj, w okolicach godziny 2:30 usunąłem starą stronę Centrum Techniki Biurowej i załadowałem na serwer jej nową wersję. Nie zauważycie wielkich zmian, bo wygląd się nie zmienił i treści też nie za bardzo, ale technicznie to są dwie zupełnie inne rzeczy.
Po pierwsze, strona została teraz oparta na moim autorskim systemie zarządzania treścią (CMS), który jest nadzwyczaj prosty, ale ma spore możliwości. Napisany obiektowo w PHP5 wykorzystuje bazę MySQL (obsługiwaną również obiektowo). Zastosowałem również mod_rewrite, dzięki czemu adresy stały się przyjazne ;-)
Umieściłem również na stronie prosty czytnik RSS (póki co tylko RSS, jeszcze nie Atom). Aktualnie pobiera dane z czterech serwisów. Również napisany całkowicie obiektowo w PHP5 ;-)
Pozostało mi jeszcze zrobić namiastkę sklepu internetowego rozszerzającego możliwości CMS-a (i to jeszcze dzisiaj, bo termin mam nieubłagany!), potem kilka formularzy ułatwiających wprowadzanie, na przykład, specyfikacji kopiarek.
Szkoda tylko, że zwykły internauta tego nie zauważy, ale i tak jestem zadowolony ;-)
Wojskowa Akademia Techniczna do likwidacji?!
29.12.2006 - Piątek - 14:47
Nie od dziś wiadomo, że PiS ma masę pomysłów, których założenia są dobre, ale realizacja pozostawia wiele do życzenia. Jak donosi Rzeczpospolita, rząd chce zlikwidować wszystkie uczelnie wojskowe i stworzyć na ich zgliszczach twór zwany Uniwersytetem Obrony Narodowej (gdzie nazwa Uniwersytet "wspaniale" oddaje charakter uczelni wojskowych, szczególnie technicznych...). Oczywiście wśród uczelni przeznaczonych do likwidacji również jest Wojskowa Akademia Techniczna! I w tym momencie ich głupi pomysł zaczyna bezpośrednio dotyczyć mnie...
Uczelnie protestują przeciwko planowanym zmianom. Najgłośniej WAT - uczelnia na połączeniu straci wiele ze swojej renomy. WAT ma prawo do nadawania habilitacji w dziewięciu dziedzinach, a nowa uczelnia będzie się musiała od początku starać o takie uprawnienia.
Akademia straci wszystko, czego się dorobiła, i to z niemałym wysiłkiem! To, co przez 55 lat funkcjonowania Akademii zostało w niej stworzone zostanie przez kilku szaleńców zmieszane z błotem...
Motorem zmian jest doradca Sikorskiego gen. Andrzej Ameljańczyk. Wcześniej był m.in. rektorem WAT. Gdy odszedł, na uczelni powstał wewnętrzny raport, który podsumowuje jego rządy. Gazeta dotarła do tego dokumentu - jest jednoznacznie niekorzystny.
Według raportu za czasów Ameljańczyka WAT udzielała pożyczek prywatnym przedsiębiorcom. To niedopuszczalne w przypadku szkoły publicznej. Pracownicy uczelni pożyczali pieniądze samym sobie: "W części transakcji po obu stronach umów pojawiały się podpisy tych samych osób" - napisano w raporcie. I podkreślono, że na operacjach finansowych WAT ponosiła same straty.
I proszę! Człowiek, który naraził dobre imię Akademii chce Ją jeszcze zabić! Zlikwidować! Nie będzie dowodów - nie będzie sprawy!
Minister Sikorski oficjalnie nie poinformował o swoich planach władz uczelni wojskowych. Ale wie, że większość profesorów w mundurach sprzeciwia się temu pomysłowi. Żeby pokazać swoją determinację, odwołał rektora WAT gen. Bogusława Smólskiego. - Usłyszałem, że mógłbym przeszkadzać w powstawaniu nowego tworu - mówi " Rz" Smólski.
Okres, w którym komendantem-rektorem był profesor Smólski, to okres rozkwitu Akademii. Studiuję już w Akademii trzeci rok, czyli prawie od momentu, w którym rektorem został generał Smólski, i naprawdę widać ogromne zmiany. Akademia się unowocześniła, prowadzi więcej badań, przyjmuje więcej studentów (w tym mundurowych) i pozyskuje coraz to większe pieniądze na sprzęt i modernizacje infrastruktury. To jest ośrodek akademicko-naukowy, z którego Polska może być naprawdę dumna! Akademia zdobywa uznanie rektorów innych polskich uczelni, ale także jest chwalona przez wielu zagranicznych naukowców i wysokich przedstawicieli NATO. To tutaj powstał pierwszy polski laser (niecałe dwa lata po jego odkryciu), to tutaj powstawały pierwsze polskie komputery, to Akademia jest jednym z współtwórców polskiego niebieskiego lasera!
Dlaczego uczelnie mają być zlikwidowane? - Nie wiem. I zastanawiam się, w jaki sposób marynarze mają być kształceni w Warszawie - mówi gen. Smólski. - Trudno nie odnieść wrażenia, że ktoś chce skorzystać na tej operacji.
I to prawda! Tereny wojskowe, którymi dysponują uczelnie to naprawdę ogromne obszary. Wojskowa Akademia Techniczna ma powierzchnię niewielkiego miasteczka! WAT to prawie 200 ha terenu i ponad 200 różnego rodzaju budynków! Nie wspominając już o umiejscowieniu uczelni, która zajmuje zauważalną część warszawskiego Bemowa!
A potencjał? Tysiąc pracowników naukowo-dydaktycznych! Ponad sześć tysięcy studentów! Nowoczesny sprzęt, wiele projektów badawczych, masa instytucji i przedsiębiorstw współpracujących. I to wszystko zostanie zaprzepaszczone...
I co ze studentami cywilnymi?! Nowa uczelnia zapewne będzie tylko uczelnią wojskową, więc nie będą mogli się na niej kształcić studenci cywilni. Podchorążowie będą mieli zapewnione na niej miejsca, a co z cywilami? Mają sobie szukać innej uczelni? Mają zapomnieć, że poświęcili kilka lat swojego życia i związali się z Wojskową Akademią Techniczną?!
Nasza Akademia ostatnio nie miała łatwo. Ciągle słyszeliśmy plotki o chęci likwidacji naszej Uczelni. Poglądy na temat Jej przyszłości zmieniały się co kilka miesięcy, niezależnie od opcji politycznej. A teraz... Aktualna rządząca koalicja chce naszą Akademię zniszczyć...
Źródła:
- http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061229/kraj/kraj_a_9.html
- http://wiadomosci.onet.pl/1456551,11,item.html
- http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_061229/pierwsza_strona_a_4.html
P.S. Najwyraźniej moherowy beret jest ważniejszy niż młody człowiek, student Akademii...
Słowa kluczowe: WAT
Życzenia
24.12.2006 - Niedziela - 15:00
Czego Wam życzyć? Nie mam pojęcia. Dlatego, samolubnie, życzę Wam tego czego sam bym chciał ;-)
Zdrowych, spokojnych ale wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Nowego Roku pełnego sukcesów!
- znalezienia tego, co w życiu najważniejsze
- kobiety/mężczyzny swojego życia (nie dotyczy księży i zakonnic)
- mnóstwa świeżych pomysłów i sił do ich realizacji
- cierpliwości do samych siebie i do innych
- ludzi, na których można polegać
- determinacji w dążeniu do celu
- bezbolesnych przejść przez kolejne etapy życia
- wspaniałej pracy, z której będziecie czerpać satysfakcję
- normalizacji
- polityków, za których nie będziemy się wstydzić
- społeczeństwa, z którego będziemy dumni
- reform, które nam pomogą
- opracowania rewolucyjnych wynalazków
- bystrości umysłu
- giętkości języka
- optymistycznego spojrzenia na świat
- pozdrawiającego Rp1
- zawsze S2 na szlaku
- Taurusów na polskich torach
- odbicia kolei od dna
- punktualnych pociągów
- zadowolonych pasażerów
- no i oczywiście pieniędzy ;-)
Tego wszystkiego życzy Wam Krzysiek :-)
Słowa kluczowe: ogólne
Poranny wypad
20.12.2006 - Środa - 20:24
Tak proszę państwa, dzisiaj również zrobiłem sobie poranny wypad na fotografowanie. Niezbyt podobny do wakacyjnych wypadów o czwartej nad ranem na CMK, ale jednak poranny ;-) Namówiłem Marcina i około 5.50 byliśmy rozstawieni ze sprzętem na kładce nad peronem w Żyrardowie.
Ciemno jeszcze, nie to co w wakacje, kiedy o tej godzinie to już się fotografowało na całego. Statyw rozstawiony na trochę śliskiej nawierzchni, ludzie dziwnie się patrzą, a palce marzną... Warunki niezbyt ciekawe, więc te pół godziny fotografowania było w sam raz (szczególnie, że wiał nieprzyjemny mroźny wiatr). Oczywiście musiał znaleźć się jakiś facet (z daleka było widać, że stary kolejarz), który z nienawistnym spojrzeniem stwierdził, że "fotografowanie obiektów kolejowych jest zabronione". Zdarzają się niestety ludzie, którzy żyją jeszcze PRL-em i paranoją na temat obronności kraju...
Zrobiliśmy nieco zdjęć. Kilka niestety mi nie wyszło, bo poruszyłem statywem. Czasy naświetlania: różnie - od czterech do piętnastu sekund. Ludzie na peronie oczywiście rozmyci. Nie mogę im przecież powiedzieć "stójcie w bezruchu przez piętnaście sekund" ;-)
Żadnych rewelacji nie udało się zarejestrować, ale przynajmniej poczułem znowu "żyłkę" porannego fotografa kolejowego, a tego nie kupisz płacąć kartą Mastercard ;-)
Przystanek z demobilu
17.12.2006 - Niedziela - 15:01
W czwartek, w godzinach popłudniowych, na przystanku Radiowa-WAT, po stronie WAT stanęła wiata przystankowa! ZTM wreszcie uznał, że studenci tej uczelni również mają prawo schronić się przed deszczem czekając na autobus. Cóż z tego, że pod wiatą zmieści się najwyżej kilkanaście osób, a sama wiata jest pozbawiona szyb i brudna (wcześniej stała gdzieś na Stegnach). Ważne, że jest! ZTM-owi gratulujemy dostrzeżenia potrzeb studentów WAT.
Nieco spóźniony wpis z projektem
17.12.2006 - Niedziela - 14:52
Jakiś czas temu miałem termin oddania projektu układu opisanego w VHDL-u. Ponieważ do dyspozycji miałem tylko CPLD Xilinx XC95108, który bardzo pojemnym układem nie jest, program nie mógł być zbyt skomplikowany. Napisałem więc symulator taśmociągu z dwiema programowalnymi bramkami.
Większość opisu napisałem u siebie w domu, skompilowałem i przetestowałem oglądając przebiegi czasowe. Ale już na miejscu, w pracowni, okazało się, że trochę "przedobrzyłem". Nie wziąłem pod uwagę faktu, że układ nie poradzi sobie z tak skomplikowanym programem... Musiałem się wziąć za "odchudzanie"... W moich pierwotnych założeniach układ był zupełnie niezależny od zegara znajdującego się na płytce. Odpowiednie działania miały się wykonywać w momencie pojawienia się narastających zboczy sygnałów symulujących i programujących (to jest wciśnięć przypisku symulującego paczkę i przycisków programowania bramek). Niestety, w XC95108 można wykorzystać tylko trzy sygnały, które będą sprawdzane pod kątem wystąpienia zbocza (takie sprawdzanie jest możliwe tylko w przerzutniku synchronicznym na jego wejściu zegarowym). Ja potrzebowałem niestety co najmniej czterech takich sygnałów. Musiałem więc sobie darować tę możliwość i wykorzystać uzależnienie od zegara wewnętrznego, co jest nieco gorszym rozwiązaniem. Kolejnym problemem była ilość porównać dokonywanych w układzie. Komparatory wielobitowe szybko i skutecznie zżerają zasoby układu, przez co momentalnie straciłem możliwość "wgrania" opisu do tego układu. Musiałem podjąć kolejne kroki optymalizacyjne: łączenie czterobitowych wektorów w ośmiobitowe (dzięki temu nieco lepiej mogłem rozdysponować zasoby w poszczególnych makrokomórkach), minimalizacja ilości zmiennych wewnętrznych (zwalniałem przerzutniki), usunięcie sygnałów typu buffer (kolejne wolne przerzutniki) itd. Po odchudzeniu układ dawał się zaprogramować, ale stracił kilka fajnych bajerów, które miałem ochotę do niego wrzucić. Ważne, że wyrobiłem się w czasie (jako jeden z nielicznych) i nie muszę teraz stosować dalszego odchudzania ;-)
Oczywiście zamieszczam pełny kod opisu układu. Oczywiście w VHDL ;-)
library ieee;
use ieee.std_logic_1164.all;
use ieee.std_logic_arith.all;
use ieee.std_logic_unsigned.all;
entity sterownik is
port(
WE, R, P0, P1, AKC: in std_logic;
CLK: in std_logic;
LED1, LED2: out std_logic_vector(7 downto 0));
end sterownik;
architecture urzadzenie of sterownik is
function hex2led (hex: std_logic_vector(3 downto 0)) return std_logic_vector is
variable s: std_logic_vector(7 downto 1);
begin
case hex is
when "0000" => s:= "1000000";
when "0001" => s:= "1111100";
when "0010" => s:= "0001001";
when "0011" => s:= "0011000";
when "0100" => s:= "0110100";
when "0101" => s:= "0010010";
when "0110" => s:= "0000010";
when "0111" => s:= "1111000";
when "1000" => s:= "0000000";
when "1001" => s:= "0010000";
when "1010" => s:= "0100000";
when "1011" => s:= "0000110";
when "1100" => s:= "1000011";
when "1101" => s:= "0001100";
when "1110" => s:= "0000011";
when "1111" => s:= "0100011";
when others => s:= "1010101";
end case;
return s;
end hex2led;
begin
process(CLK, WE, AKC, P0, P1, R)
variable B: std_logic_vector(7 downto 0) := "00000000";
variable BS: std_logic_vector(7 downto 0);
variable start: std_logic := '0';
begin
if R = '1' then
B := "00000000";
BS := "00000000";
LED1(0) <= '1';
LED2(0) <= '1';
start := '0';
elsif CLK'event and CLK = '1' then
if P0 = '1' then BS(7 downto 4) := BS(7 downto 4) + 1;
elsif P1 = '1' then BS(3 downto 0) := BS(3 downto 0) + 1;
elsif AKC = '1' then start := '1';
elsif WE = '1' then
if B(7 downto 4) < BS(7 downto 4) then
B(7 downto 4) := B(7 downto 4)+1;
if B(7 downto 4) = BS(7 downto 4) then
LED1(0) <= '0';
end if;
elsif B(3 downto 0) < BS(3 downto 0) then
B(3 downto 0) := B(3 downto 0)+1;
if B(3 downto 0) = BS(3 downto 0) then
LED2(0) <= '0';
end if;
elsif B = BS then
B := "00010000";
LED1(0) <= '1';
LED2(0) <= '1';
end if;
end if;
end if;
if start = '1' then
LED1(7 downto 1) <= hex2led(B(7 downto 4));
LED2(7 downto 1) <= hex2led(B(3 downto 0));
else
LED1(7 downto 1) <= hex2led(BS(7 downto 4));
LED2(7 downto 1) <= hex2led(BS(3 downto 0));
end if;
end process;
end urzadzenie;
Testbencha zamieścić? ;-)
Słowa kluczowe: vhdl programowanie komputer linux
Ministerstwo Głupich Keywordów
16.12.2006 - Sobota - 15:23
Drodzy czytelnicy! Nie obraźcie się, ale czasami generujecie takie interesujące zapytania do wyszukiwarek, że grupa Monty Pythona by się ich nie wstydził. Od ostatniego takiego spisu minęło już sporo czasu, a ilość zapytań do wyszukiwarek nieprawdopodobnie się zwiększyła, dlatego tylko kontrolnie rzuciłem okiem na niektóre pozycje. Wszystkich nie przejrzałem. Nie jestem aż tak cierpliwy ;-)
- porno emeryci
- Zaczynamy z grubej rury! ;-)
- jedna tona to ile kilogramów
- No ile można odpowiadać! Tysiąc! Tona to tysiąc kilogramów!
- mycie zebow zdjecia
- Fotograficzne How-To?! ;-)
- zmiana plci video
- Wideo How-To?! ;-)
- jak wygląda cipa (zdjęcie)
- Tego hasła nigdy nie zabraknie ;-)
- czy golic się pod oczami?
- Nie wiem. Wypadałoby spytać się zwięrząt, które mają sierść pod oczami ;-)
- kąt padania słońca 22 czerwca
- Między 0 a 90 stopni. Zależy jak i gdzie mierzone ;-)
- ile zarowka ma watów?
- A ile WAT ma żarówek? ;-)
- przesyłki kurierskie hdl
- Hardware Description Language? ;-)
- połamania pantografu w tramwajach
- Brzmi jak życzenie powodzenia ;-)
- dzisiejsze nr duzego lotka
- Czy ja wyglądam jak stara Cyganka? ;-)
- ginekologia zmiana płuci
- Ale mnie bolą płucia. Chiba pojdię do giniekologia ;-)
- co to znaczy wymiękam??
- To znaczy, że czymś się nasączyłeś i zmiękłęś ;-)
- szatan blog
- Tak, istny ze mnie szatan ;-)
- co trzeba zrobic by byc fryzjerka i kosmetyczka
- Również chciałbym wiedzieć.
- z czym społeczeństwo polskie ma problem
- To jest temat na dużo obszerniejszą notkę.
- numery gadu gadu do studentek
- Wymiękam? ;-)
- dlaczego w lesie trzeba byc grzeczny
- To również temat na obszerniejszy wpis ;-)
- Czy mamy w Jaktorowie jakieś lasy
- Pewnie są ;-)
- pociagi pospieszne na pulpit
- Pociąg pospieszny "Pulpiciak" spółki PKP Przewozy Regionalne wjedzie na tor pierwszy przy peronie szóstym.
- co za ćwoki!
- Tak, to prawda!
- Vim Diesel
- Od kiedy Vim jest w wersji spalinowej? Dotychczas myślałem, że Vim to elektryk z rozruchem impulsowym ;-)
- co zrobić żeby dostać się do wojska
- WKU wita Was, wita Was...
- jak pisac na gg smiesznie
- pSheCiesH to pr0st3
- co zrobic gdy zdjęcia nie są zapisane na pulpicie
- Ja poszedłbym zrobić sobie herbaty. Ale to tylko moja sugestia.
- czy "poczta polska" już działa normalnie
- Optymista! ;-)
- co by bylo gdyby nie przyszedl do mnie swiety mikolaj
- A co by było gdyby przyszedł do mnie komornik? ;-)
- szablony na bloga chude
- Przykro mi, mam tylko tłuste ;-)
- co to znaczy złapać stacje radiową
- Złapać ją, trzymać i nie puszczać ;-)
Dziękuję drodzy Internauci. Czekam na więcej ;-)
Słowa kluczowe: antylameriada internet
Jaja sobie robią!
12.12.2006 - Wtorek - 18:02
Takiego burdelu rozkładowego to jeszcze nie było! Idę dzisiaj na pociąg, który powinien być o 9.56. Tę godzinę podał mi Hafas. O 9.56 z megafonu płynie informacja, że do 20 grudnia ten pociąg będzie przyjeżdżał o 10.38!
Oczywiście Hafas nic na ten temat nie wiedział. Czy tak ciężko wprowadzić do Hafasa te poprawki na kilka dni?
Słowa kluczowe: kolej
Same hiciory
09.12.2006 - Sobota - 23:50
Dlaczego nie warto słuchać stacji radiowych typu "same hiciory"? Bo od połowy listopada leci tam już tylko "Last Christmas" grupy Wham.
Ja, w tym roku, jestem spokojniejszy, ciśnienie mi nie skacze oraz nie mam ochoty uderzać głową w ścianę, bo przestałem słuchać stacji typu "u nas najlepsze przeboje". Teraz słucham w ogromnej większości Tok FM, gdzie nie usłyszysz "Last Christmas" ;-) Czuję się wolny! ;-)
P.S. "Last Christmas" cieszy tylko przez pierwsze pół godziny ;-)
Słowa kluczowe: ogólne
Mądrość ludowa
06.12.2006 - Środa - 22:49
Dzisiaj będzie w nieco innym stylu, niż w tym, do którego nawykliście czytając tego bloga. Mianowicie, będzie osobiście.
Kiedyś (nie ważne gdzie, nie ważne jak) usłyszałem stwierdzenie, że co siedem lat człowiekowi zmienia się charakter. Nie zastanawiałem się wtedy nad prawdziwością tego stwierdzenia, ale dzisiaj jestem skłonny stwierdzić, że coś w tym jest.
Oczywiście pierwszej "zmiany charakteru" nie pamiętam. Mając siedem lat człowiek nie zastanawia się nad własnym uwarunkowaniem psychicznym. Ale z "drugiej" zmiany już coś pamiętam. Szósta i siódma klasa podstawówki. Zmian było sporo, ale to można jeszcze wytłumaczyć okresem dorastania.
Trzecia zmiana, w wieku dwudziestu jeden lat przypadła w moim przypadku na początek drugiego roku studiów. Z oczywistych względów pamiętam najlepiej co się stało. Zmiany nie były nagłe, ani bardzo drastyczne, ale mimo wszystko były i nie można ich zbagatelizować. A cóż we mnie ewoluowało? Otóż stałem się bardziej otwarty. Mało kto stwierdziłby, że jestem otwarty do ludzi, ale ja zauważyłem, że trochę się posunąłem w tamtym kierunku. Zacząłem rejestrować to co nienamacalne, czyli wszelkie odczucia, przeczucia, uczucia itp., co wcześniej praktycznie dla mnie nie istniało. Stałem się pomocny. Już nie odmawiam pomocy w rozwiązaniu jakiegoś problemu "bo po prostu", a odmawiając przynajmniej posiadam jakiś argument przeciw. Ustabilizowały mi się poglądy, szczególnie w kwestiach etyki i moralności. Bardzo rażą mnie zachowania nieetyczne. No i się uspokoiłem, a właściwie stałem się bardziej cierpliwy, dużo mniej wybuchowy, rozmawiając mówię spokojnym głosem. Może nawet stałem się flegmatykiem...
A co pozostało? Nadal jestem nudziarzem. Nie potrafię (albo ludzie nie potrafią) ze mną nawiązać rozmowy na temat inny niż kolej czy studia. Niestety jestem monotematyczny, chociaż mam wiele do powiedzenia na różne tematy... Mimo wzrostu swojej otwartości na ludzi, wciąż mam ogromne problemy z bezpośrednim kontaktem człowiek-człowiek. Nieśmiałość... Nieśmiałość to jedna z przyczyn tego problemu. Zauważalna szczególnie w stosunku do kobiet. Pięć lat technikum, prawie całkowicie zmaskulinizowanej szkoły daje efekty - nie mam pojęcia jak rozmawiać z kobietami, nie rozumiem ich... Rozmowa z kobietą tak jak z facetem niestety nie jest dobrą opcją. Druga przyczyna to brak czegoś co się zwie empatią. Nie potrafię odczytywać myśli moich współrozmówców, dopóki swojego niezadowolenia (bo tu zazwyczaj o to chodzi) nie zaczną wyrażać słowami albo gestami. Mój humor nadal pozostaje niezrozumiały dla większości. Wciąż mam o sobie zbyt duże mniemanie, wciąż jestem leniwy, wciąż mam problemy z motywacją. Wciąż to, wciąż tamto...
I stało się! Publicznie opisałem swoje słabości. Mój długo kreowany wizerunek runął. Odkryłem przed wszystkimi swoje słabości! A przy okazji sam przed sobą dokonałem analizy samego siebie. Szczegółowe wyniki zostawiam dla siebie, czas wyciągnąć wnioski...
Przepraszam wszystkich, których zanudziłem tym tekstem. Wygląda na to, że potrzebowałem coś takiego napisać.
Wiosna idzie!
06.12.2006 - Środa - 15:37
Gdyby nie fakt, że w kalendarzu wielkimi literami napisane jest "Grudzień" oraz to, że zostały trzy dni do zmiany rozkładu, to powiedziałbym, że idzie wiosna. Dzisiaj świeciło (w Warszawie i w Żyrardowie) ładne, silne słońce, a termometry wskazywały temperaturę 14°C :-)
Słowa kluczowe: ogólne
Zmiana ISP
05.12.2006 - Wtorek - 17:03
Dostałem wczoraj list. Ogólnopolska sieć telewizji kablowej Vectra informuje mnie, że przejęła żyrardowską sieć TVM-u, czyli przejęła też mnie jako klienta...
Będzie zmiana umowy. Kto chce może zostać na starych warunkach, ale nie ma to sensu. Nowe warunki nie będą bardzo rewelacyjne, ale zawsze nieco lepsze. A konkretnie, moje aktualne łącze to 140 kbps/140 kbps (symetryczne) i płacę za nie 84 złote miesięcznie (tak, cena to największa wada tego łącza), po zmianie warunków będę miał 256 kbps/128 kbps za 69 złotych. Będę miał obniżony upload, ale dwa razy większy download i zaoszczędzę piętnaście złotych. Nie jest tak źle.
W cenniku jednak zauważyłem, że usługa bezprzewodowego dostępu do Internetu kosztuje dodatkowe 10 złotych. Ja mam łącze radiowe, więc się nieco zdenerwowałem, ale na szczęście okazało się, że chodzi tu o jakiś konkretny rodzaj modemu kablowego, do którego można prócz skrętki podłączyć się radiem i którego ja nie będę oczywiście wykorzystywał, więc nie będę musiał płacić tych dziesięciu złotych ;-)
Ale za to zastanawiam się nad stałym, zewnętrznym adresem IP, który też kosztuje dziesięć złotych miesięcznie. Nie będę u siebie w domu stawiał publicznego serwera, ale będę mógł kontrolować swój komputer z zewnątrz przy pomocy normalnego SSH, a nie zmyślnego systemu komunikacji komórka<->serwer<->komputer ;-) I chyba odżałuję te dziesięć złotych miesięcznie.





