Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Blog

Kampania kontrolowana

31.08.2005 - Środa - 12:13

Bardzo, ale to bardzo dobry pomysł. Koalicja medialna, w skład której weszły: TokFM, Gazeta Wyborcza, Polityka i TVN24, wpadła na pomysł akcji "Kampania kontrolowana".

Na czym to ma polegać? Wiadomo, że w czasie kampanii wyborczej, czy to prezydenckiej, czy to parlamentarnej rodzi się masa haseł populistycznych, a czasami niesamowicie bzdurnych. Celem "Kampanii kontrolowanej" ma być obalanie kłamstw wyborczych. Każdy, kto usłyszy z ust jakiegoś kandydata stwierdzenie, które nie trzyma się kupy lub "śmierdzi" kłamstwem może powiadomić koalicję medialną o tym fakcie. Tam, odpowiedni ludzie, zajmą się sprawdzaniem tego stwierdzenia: czy ma ono szansę zaistnieć, jakie są wady, jakie są zalety i (co pewnie zdarza się bardzo często) dlaczego, to co powiedział kandydat, nigdy się nie ziści. Potem to będzie publikowane, a kandydat będzie musiał się wstydzić za swoje słowa ;-)

Zgłoszenia "kiełbas wyborczych" można nadsyłać zwykłą pocztą na adres redakcji Rzeczpospolitej, a e-mailem na adres: wybory2005@tvn.pl. Sam już zaczynam nasłuchiwać obietnic ;-)

Komentarze (0)

A jutro będzie jeszcze gorzej!

31.08.2005 - Środa - 12:03

Według danych z tej strony: http://home.cogeco.ca/~dxinfo/tropo_eur.html jutro będzie jeszcze gorsza (to znaczy lepsza ;-)) propagacja fal radiowych. Jutro postaram się zrobić spis stacji, które uda mi się złapać.

Komentarze (1)

Są takie rzeczy na niebie i ziemii

31.08.2005 - Środa - 12:00

Są takie rzeczy na niebie i ziemii, o których się fizjonomom nie śniło.

Dzisiaj rano zauważyłem rzecz niesamowitą. Słuchając sobie radia TokFM (97,7 MHz z Warszawy) usłyszałem, że coś zaczyna się wcinać. W którymś momencie nie dało się już słuchać TokFM-u, ale tylko tego radia, a w tle dopiero można było usłyszeć (bardzo słabo) TokFM. Przeskoczyłem na częstotliwość o 0,1 MHz niższą. I, O zgrozo! Polskie Radio Program drugi, nadawany z Bydgoszczy na częstotliwości 97,6 MHz z mocą 120 kW był u mnie, w Żyrardowie, słyszany idealnie - pełne odkodowanie RDS-u oraz idealnym dźwiękiem w stereo.

A dodać muszę, że moja antena najlepszy zysk ma na osi Warszawa - Skierniewice - Łódź oraz jest ustawiona do odbioru sygnałów w polaryzacji pionowej. Dwójka z Bydgoszczy nadaje w polaryzacji poziomej, a jej sygnał do mojej anteny dobiega z kierunku, z którego jest najmniejszy zysk.

Niesamowita propagacja. Ale jakoś bałem się sprawdzić cały zakres ;-)

Komentarze (1)

Czytelniczo

30.08.2005 - Wtorek - 21:26

Wczoraj skończyłem czytać "Zieloną milę" Stephena Kinga. Bardzo w porządku! Lepsza od filmu! W rzeczywistości solidnie naciągana, ale to chyba jedna z wizytówek Kinga. Chce się czytać.

Wypożyczyłem też "Program Hades" Roberta Ludluma. Może ta książka przekona mnie jednak do tego autora. Przeczytałem "Tożsamość Bourne'a". Ta książka mi się podobała, nie podobał mi się jednak styl pisania autora. Odniosłem wrażenie, że akcja tam dzieje się zbyt szybko i bardzo łatwo się zgubić w fabule. Może ta będzie inna.

Zrobiłem sobie też podsumowanie książek Johna Grishama. Jak na razie nie przeczytałem tylko pięciu książek tego autora:

A z tego wynika, że przeczytałem dotychczas:

Oczywiście, moim zdaniem, najlepsze są "Rainmaker", "Klient", "Ława przysięgłych" i "Wspólnik". "Malowany dom", jako książka z innego gatunku też jest w porządku. Reszta książek to też dobre książki, ale nie tak wciągające jak wyżej wymienione.

Sporą przeszkodą w przeczytaniu całego Grishama jest jego dostępność w bibliotekach. Zazwyczaj jest jeden egzemplarz i masa chętnych na jego przeczytanie. O ile dobrze wiem, mam jeszcze szanse znaleźć w bibliotekach "Ostatniego sędziego", "Komorę" i "Ominąć święta". Nietypowo, jak na Grishama, cienką książkę jaką jest "Czuwanie" mogę co najwyżej kupić (kosztuje 24,90 i ma niecałe 150 stron). Z "Wielkim graczem" sprawa będzie się pewnie przedstawiać najgorzej, bo to będzie nowość, a Amber bardzo lubi windować ceny...

Jak dotąd udało mi się nabyć trzy książki Grishama: "Ławę przysięgłych", "Raport pelikana" i "Malowany dom". Dwie z serii "Mistrzowie sensacji" za 9,90, a jedną (nową i w twardej okładce) na Allegro za (razem z przesyłką) 13 złotych. Niestety, takie okazje nie trafiają się zbyt często.

Właśnie widzę, że ktoś oferuje "Czuwanie" w super cenie 19,50. Doliczmy do tego 5 zł za zwykłą przesyłkę (6 zł za priorytet) i wychodzi 24,50 (25,50) - czyli dokładnie tyle ile kosztuje nowa w księgarni. Cóż z tego, że ta jest w twardej okładce. Ja wolę i tak książki w miękkiej okładce, bo są dużo wygodniejsze w czytaniu. I oczywiście tańsze!

Wygląda na to, że będę musiał wykazać się cierpliwością w składaniu pieniędzy i wyszukiwaniu dobrych ofert. Książki w Polsce są za drogie! I jak tu szerzyć czytelnictwo?

Zmienię temat. Aktualnie czytam "Jurrasic Park" Michaela Crichtona. Zaczyna się interesująco. Zobaczymy co będzie dalej. Ale, jak znam Crichtona, to na pewno będzie w porządku. Ten autor doskonale radzi sobie z operowaniem faktami naukowymi i mieszaniem ich z czystobeletrystyczną fabułą. Masz też "Linię czasu" tego samego autora, ale nie wiem czy zdecyduję się ją przeczytać. Książka ma tak brudne strony, że aż brzydzę się ją otworzyć. Wygląda, jakby ktoś ją wrzucił do szlamu. Gdybym spojrzał trochę dokładniej na wnętrze książki w bibliotece to z pewnością bym jej nie wypożyczył, a poczekał na inny (być może) egzemplarz. A tak, przeczytałem tylko notkę na okładce. Ludzie nie szanują książek...

Komentarze (0)

Ludzie są dziwni...

30.08.2005 - Wtorek - 14:47

Czasem aż ręce opadają, kiedy widzę niektóre adresy referencyjne, które prowadzą na moją stronę. Dzisiaj znalazłem takiego kwiatka: http://www.google.pl/search?hl=pl&q=o+kt%C3%B3rej+jest+jutro+losowanie+DU%C5%BBEGO+LOTKA&btnG=Szukaj+w+Google&lr=. A wystarczyło wejść na stronę Totalizatora ;-)

Komentarze (7)

Znowu kolejowo: Orlen i kwadrat

27.08.2005 - Sobota - 23:33

Wybrałem się dziś do Skierniewic. Ot tak, żeby odwiedzić dziadków. Połaziłem też z Rafałem po stacji i porobiłem trochę zdjęć. Między innymi udało mi się upolować Tamary z Orlenu. A polowałem na nie już od dawna... I co najciekawsze - mimo, że zdjęcie było zrobione pod słońce, całkiem ładnie wyszło. Może to zaleta tego, że wysoko stałem.

TEM2-200 Orlen

Przerobiłem też trochę kategorie w galerii. Podzieliłem "Siódemki" na 4E i 303E (dzięki temu nie jest wyświetlana taka ilość zdjęć na jednej stronie), dodałem też kategorię "Inni operatorzy prywatni".

A to kilka poprzednich, zaległych zdjęć (24,25,26 i 27 sierpnia ;-)):

3E-45 3E-31 M62-1690 EU07-421

Oczywiście wszystkie dostępne są w odpowiednich kategoriach ;-)

I jeszcze jedno. Miłośnikiem kolei już jestem jakiś czas, ale pewnej rzeczy, którą każdy "MiKol" powinien posiadać nie miałem. Dzisiaj to zdobyłem. Co to jest? Jest to klucz uniwersalny - "kwadrat", którym można otworzyć praktycznie każdy zamek w pociągu. Cóż... To pewna zaleta posiadania dziadka kolejarza ;-)

Kwadrat przyda się do otwierania zamkniętych przedziałów na końcu pociągu, a może kiedyś nawet kawał opowiem przez system nagłośnienia w wagonach ;-)

Komentarze (0)

Kurs na maszynistę

23.08.2005 - Wtorek - 21:34

Dzisiaj miałem kurs na maszynistę... trakcji ręcznej taczki jednokołowej. Prowadziłem pociągi towarowe z gruzem ;-) A wszystko na rzecz PSMK, a konkretnie Parowozowni w Skierniewicach.

Wiele nie pomogłem, bo prace były tak rozdzielone, że większość czasu ktoś mógł sobie odpoczywać, ale mam nadzieję, że następnym razem, kiedy się tam wybiorę przydam się do czegoś bardziej. Chociaż ostatnio ciężko mi wygospodarować czas rano, bo zawsze coś w domu pilnego się znajdzie do zrobienia. Mam nadzieję jednak, że we wrześniu (nie łudźmy się, sierpień już się kończy ;-)) uda mi się w którąś sobotę odwiedzić Parowozownię i spalić tam trochę energii ;-)

Komentarze (2)

Ludmiła! BR232-066!

19.08.2005 - Piątek - 21:29

Dzisiaj miałem niezłego farta! Udało mi się ustrzelić (prawie) unikatową lokomotywę na polskich torach: BR232-066 ze Szczakowej! Jechała sobie spokojnie, razem z jakimś Sputnikiem 3E i Eaos-ami od strony Skierniewic.

Zastanawia mnie jednak fakt, że to właśnie ona prowadziła pociąg - lokomotywa spalinowa, a nie elektrowóz, który wydaje się tutaj lepszym rozwiązaniem (w końcu cała Wiedenka jest "pod drutem" ;-)). Ale dla mnie to dobrze, mam ją całą. Niestety, ponieważ jechała od Skierniewic, a na zegarze wybijała prawie siedemnasta, zdjęcie musiało zostać zrobione pod słońce :-/

Potem jeszcze klasyczne ujęcie nasłonecznionego czoła 3E-51 wracającej z próżnymi Eaos-ami z Siekierek i parę innych pociągów.

Ale niestety nie udało mi się ustrzelić pociągu z Orlenu... A wszystko przez takiego jednego dziada, który zrobił mi nieplanowe opóźnienie w wyjściu na sesję fotograficzną. Byłem jakieś 200 metrów od torów, kiedy przejeżdżał Orlen. Zawsze tak jest! Ciekawe składy jadą wtedy, kiedy ja jestem odwrócony, albo zbyt daleko od torów...

BR232-066 3E-51

Komentarze (3)

Oooo! Internetowy ulubieniec zaczyna zabawę!

19.08.2005 - Piątek - 20:55

Dziś Polskę obiegła straszna wieść! Arnold Buzdygan będzie kandydował na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ale jaja ;-)

Arnold Buzdygan, niezależny kandydat na prezydenta RP z Wrocławia, chce przede wszystkim walczyć z "istnieniem w Polsce przymusowej, niewolniczej służby wojskowej oraz prowadzoną przez ZUS kampanię dyskryminacji kobiet w ciąży".

Ciekawe... Ciekawe... Rzekłbym chwytliwe. Ale to przecież Arnold B.! ;-)

Buzdygan ma 37 lat, jest kawalerem i, jak sam przyznał, ma niewielkie szanse na wygraną, bo nie jest osobą znaną i nie ma pieniędzy na kampanię wyborczą.

Na szczęście realnie myśli ;-)

"Nie mam pieniędzy na kampanię jak inni kandydaci, którzy dostają pieniądze ze swoich partii. Dlatego też zamierzam prowadzić swoją kampanię w internecie" - zaznaczył Buzdygan.

Głosować oczywiście na niego nie będę, bo wiem kim on jest w rzeczywistości. Kiedyś przecież rozmawiałem z nim przez telefon ;-) Ale kampanię będę obserwował, bo dobrego kabaretu nigdy za wiele!

Źródło informacji: http://wiadomosci.onet.pl/1150683,11,item.html

Komentarze (0)

It was a beautiful day ;-)

18.08.2005 - Czwartek - 22:54

To był dobry dzień. Udało mi się złapać dwa składy ze Szczakowej oraz jeden z PTKiGK Zabrze (niestety pod słońce).

Stałem ponad dwie godziny w jednym miejscu wyczekując pociągów. Już cała okolica się mną interesowała, ale ja wciąż stałem. Nie mogłem zaprzepaścić wspaniałej passy ;-)

Złapałem kilka interesujących składów, między innymi tego byka, który wracał z Pragi (warszawskiej Pragi oczywiście ;-))

ET22-619

Ale jednak najlepsi byli prywiaciarze:

3E-42 PTKiGK 3E-004 3E-52 i M62-1663

Wczoraj, przez głupie posunięcie straciłem możliwość sfotografowania składu ze Szczakowej, ale dzisiaj sobie to odrobiłem! :-)

Komentarze (2)

A myślałem, że nigdy nie skończę

16.08.2005 - Wtorek - 17:11

Ale skończyłem. Ten napisany przeze mnie moloch już działa. W ciągu kilku ostatnich dni ostro wziąłem się do roboty i pisałem wszystko, co przyszło mi do głowy oraz poprawiałem wszystkie znalezione do tej pory błędy.

Pracowałem nadzwyczaj skutecznie bo jakimś cudem udało mi się pozbyć tego obrzydzenia do tej nudnej roboty. A dzisiaj... Dzisiaj cała lista TODO została "zaptaszkowana" i z czystym sumieniem zadzwoniłem do szefa, żeby przekazać mu tę wspaniałą wieść ;-)

A jutro... Jutro do Skierniewic. A potem zaczynamy fazę poprawek wszystkich błędów, które wyjdą w "praniu" ;-)

Komentarze (0)

Rozruszanie kości

15.08.2005 - Poniedziałek - 20:04

Dzisiaj, po wielu miesiącach, wsiadłem wreszcie na rower. A ponieważ mam wciąż niepewną dętkę (od ostatniej wyprawy na CMK wolałem nie oddalać się zbyt od domu, żeby nie przyszło mi wracać kilkanaście kilometrów na flaku ;-)

Co musiałem zaliczyć? Oczywiście musiałem zaliczyć tory ;-) Najpierw, niestety, śmignął mi Hutnik i nie mogłem go sfotografować. Wybrałem się na "autostradę" do Międzyborowa poprowadzoną wzdłuż torów ;-) I oto efekt tej podróży:

EU07-368

To samo zdjęcie, ale w sepii jest dostępne w serwisie plfoto.com.

Wracając minęły mnie dwie Tamary z Orlenu z cysternami Petrolotu. Zazwyczaj one o tej godzinie mają kilkudziesięciominutowy postój w Żyrardowie. Ruszyłem z powrotem na stację, ale... Dziś dzień wolny, mniej pociągów to i Orlen pojechał bez zatrzymania :-/

Jeszcze jedno zaległe zdjęcie. Zrobione trzeciego sierpnia. Byk z bipami jedzie na Przystanek Woodstock:

ET22-618

Komentarze (2)

I przy okazji

12.08.2005 - Piątek - 11:05

Przepraszam wszystkich, którym wysłałem mały polityczny spamik przy pomocy Jabbera.

Proszę, nie nabijajcie mnie na pal ;-)

Komentarze (1)

Sp... dziadu!

12.08.2005 - Piątek - 11:04

Dzisiaj, dzięki JoeMonsterowi trafiłem na stronę Spieprzaj Dziadu. I muszę ją polecić! Niech każdy sobie przeczyta co ciekawego sądzą ludzie o lewicowych poglądach na temat jednego z najgorszych prawicowych kandydatów.

A co z tego, że to ciosy poniżej pasa. Czy prawica nie rozpoczęła ich stosowania już jakiś czas temu? ;-)

Komentarze (2)

Z dzisiejszego NerdQuizu

11.08.2005 - Czwartek - 21:47

Trafiłem dziś na takie pytanie:

Która z Indywidualności Polskiego Usenetu pozwałaby rozmówcę do sądu za poniższe przetworzenie danych osobowych?

ON do mnie nawet kiedyś dzwonił! ;-)

Komentarze (0)

Z cyklu "Polityczne oszołomy"

10.08.2005 - Środa - 13:56

Od jakiegoś czasu słucham ustawicznie radia TOK FM. Nie lubię zbytnio miediów należących do Agory, ale akurat to radio mi się podoba. Słucham go, ponieważ ostatnio występująca w Polsce pogoda uniemożliwia mi słuchanie Pierwszego Programu Polskiego Radia (nadajniki z PKiN w Warszawie i Przysuchy zakłucają się wzajemnie). Może jednak zostanę przy tym radiu, ponieważ Polskie Radio przeprowadziło kilkanaście miesięcy temu spore zmiany w ramówkach wszystkich swoich programów, przez co ich profile przestały mi odpowiadać. Szczególnie przerobienie PR Bis z programu dla ciekawych świata ludzi młodych na stację przeznaczoną w gruncie rzeczy dla "ćwierćinteligentnych gimnazjalistów" było beznadziejnym posunięciem. Pozostało niewiele audycji, których można słuchać...

Ale do rzeczy. Radio włącza mi się coś około 4.50 rano. Dlaczego tak wcześnie? To jest stare przyzwyczajenie, które ma całkiem ciekawe skutki. Człowiek przecież w pewnych fazach snu bardzo chłonie informacje, które do niego docierają z zewnątrz. Fajne są też sny determinowane przez to co się słyszy w radiu ;-) A sam "półsen" jest moim preferowanym sposobem wypoczywania, który bardzo często można stosować w szkole ;-)

Dzisiaj o 7:26 w TOK FM był wywiad z kandydatem na Prezydenta RP, mecenasem Liwiuszem Ilaszem. Treść wywiadu oraz jego zapis dźwiękowy jest dostępny w serwisie stacji.

Posłuchałem sobie... Odniosłem wrażenie, że wywiad nie był nastawiony na poznanie kandydata, ale na kaberotową rozmowę z politycznym oszołomem. Oszołomem, bo przecież nie można nie być oszołomem, jeśli po dwudziestu latach wraca się do Polski i próbuje od razu zostać Prezydentem. Takie coś w stylu Stana Tymińskiego - Tymińskizm ;-) Chociaż Tymiński przywiózł ze sobą do Polski powiew nowości - popularyzację Internetu i... populizm ;-)

Ilasz w swojej kandydaturze albo widzi sposób na reklamę swojej polskiej kancelarii prawniczej (vide wkładki do butów Leszka Bubla), albo jest świrem, który ma zbyt wiele pieniędzy (twierdzi, że wyda na swoją kampanię, z własnych funduszy, 12 mln złotych, czyli tyle na ile pozwala mu ordynacja), albo rzeczywiście jego kandydatura jest wyrazem sprzeciwu dla "układu". Stawiam na pierwsze ;-)

Sonda, którą zaprezentowano Ilaszowi wykazała totalną nieznajomość tego człowieka. Może dwie osoby coś kojarzyły na jego temat ;-) Niektórzy stwierdzili, że jest Węgrem (coś w tym jest), inni, że Francuzem, a ktoś nawet, że Żydem ;-) Ilasz wydawał się być tym oburzony, chociaż stanowczo stwierdził, że nie ma nic przeciwko mniejszościom. Czyżby było mu blisko do LPR? ;-)

Już pomijając to, że ten wywiad nie został przeprowadzony tak, żeby go pokazać w dobrym świetle (i w sumie racja, bo po co mu robić darmową reklamę, niech wydaje swoje 12 mln zł), Ilasz nie pokazał się, moim zdaniem, jako interesujący kandydat. Muszę go ewidentnie zaliczyć do grona "rozweselaczy wyborczych", chociaż moimi idolami w tej kategorii są oczywiście Andrzej Lepper oraz Janusz Korwin-Mikke. Humor serwowany przez Lecha (czy Jarosława? ;-)) Kaczyńskiego jest już niesmaczy.

O właśnie! Korwin-Mikke swego czasu proponował (pewnie wciąż proponuje), żeby Polska przystąpiła do NAFTA, czyli Północnoamerykańskiego porozumienia o wolnym handlu. Ilasz też o tym mówi! I też mówi, że będzie to w konflikcie z polskim członkowstwem w Unii Europejskiej. Kapitalnie! Oszołomy idą w parze ;-)

Bez położenia nacisku na to, by każdy polski uczeń istudent zdobył wykształcenie technologiczne, kraj nasz może znaleść się na marginesie Europy i świata; może się okazać, że w erze zaawansowanej technologii i informatyki, Polacy będą stanowili tylko niewykwalifikowaną siłę roboczą dla krajów technologicznie rozwiniętych.

To coś znalazłem na jego stronie. Czy on sobie zdaje sprawę, że to jest niemożliwe, żeby każdy miał wykształcenie "technologiczne" (pewnie chodziło mu o techniczne)? Jaki to miałoby cel? I dlaczego twierdzi to człowiek, który skończył kilka szkół prawniczych, z pewnością nie "technologicznych"?

W każdym województwie, w zależności od wielkości potrzeb, powinny powstać zintegrowane ośrodki administracyjno-informacyjne służące wszystkim chętnym w podniesieniu ich kwalifikacji zawodowych. Ośrodki te powinny być wyposażone w skomputeryzowaną informację na temat dostępnych ofert pracy, wymaganych kwalifikacji oraz w statystyki ukazujące dane o możliwościach znalezienia pracy przez osoby kończące naukę w poszczególnych ośrodkach kształcenia zawodowego.

Hmm... Czy to coś nie istnieje i nie nazywa się Wojewódzkimi Urzędami Pracy? Czy w tych Urzędach nie ma specjalnych poradni dla bezrobotnych, którzy chcą podnieść kwalifikacje albo je zmienić? Po co tworzyć coś co z pewnością nie poradzi sobie z problemem bezrobocia (bo bezrobocie jest zbyt wielkie, żeby lekarstwem na nie były przekwalifikowania), a na dodatek będzie powiększać grono niepotrzebnych urzędników i dublować coś co istnieje już od dawna? On oszalał?!

Reszty nie będę komentował, bo i tak pewnie byście tego nie przeczytali ;-) Na razie kończę i czekam na informacje o prekursorze oszołomów, człowieku, który na swoim oszołomstwie i populiźmie zrobił karierę, Stanisławie Tymińskim. Nie wypozycjonował się w Google'u Stasiu, oj nie wypozycjonował ;-)

P.S. Stanisław Tymiński i Liwiusz Ilasz to kandydaci skazani na porażkę - na nich nie zagłosują nawet ich własne żony ;-) Bo żadna z nich nie ma polskiego obywatelstwa ;-)

Komentarze (2)

To przepraszam, ile "nas" jest?

09.08.2005 - Wtorek - 20:47

Właśnie natknąłem się na coś dziwnego... Sprawdzałem w wyszukiwarce Onetu, czy wreszcie pojawiła się moja strona w wynikach. I zobaczyłem coś dziwnego. Ktoś zarejestrował domenę antylameriada.info. Pod tym adresem jest prowadzony blog jakiejś kobiety z Zielonej Góry. Domena została zarejestrowana w grudniu 2004. Byłem pierwszy! Antylameriada.net była zarejestrowana na początku września 2004. A sama Antylameriada istnieje od początku 2003 roku. Na dodatek miałem jakieś dziwne przeczucie i od dłuższego czasu korzystam z nazwy Antylameriada.net (właśnie z suffiksem .net).

Cóż... Nie przeszkadza mi to, że istnieją dwie strony o bardzo podobnych nazwach. Mam nadzieję, że ludzie nie będą mylić adresów, a Google nie będzie zwracał tamtej strony jako pierwszej po wpisaniu frazy antylameriada ;-)

Swoją drogą... Ja nie zdecydowałbym się na zarejestrowanie domeny o nazwie podobnej do już istniejącej...

Komentarze (0)

Napisałem!

09.08.2005 - Wtorek - 20:31

Od kilku dni pisałem pewien artykuł. Pisałem, bo miałem w tym interes ;-) Dzisiaj skończyłem.

Wskaźniki i tablice w C oraz C++

Komentarze (0)

Orkut

09.08.2005 - Wtorek - 15:11

Kto ma konto na Orkucie? Zgłaszać się tutaj, żebym wiedział kogo szukać ;-)

Komentarze (7)

Kompletnie zapomniałem!

08.08.2005 - Poniedziałek - 22:40

Wczoraj przecież minął rok od momentu sprowadzenia się do Żyrardowa!

A Prawo Jazdy i Legitymacja Studencka wciąż na stary adres ;-)

Komentarze (0)

Jak szaleć to szaleć ;-)

08.08.2005 - Poniedziałek - 21:25

Kolejny głupi test ;-)

Męski mózg!
Mam 25 pkt
test by ygrys

Komentarze (3)

Jestem skazany na porażkę

08.08.2005 - Poniedziałek - 21:11

Z serii "Głupie quizy".

Zdjęcie Saddama Hussajna
What Famous Leader Are You?
personality tests by similarminds.com

Komentarze (0)

Nowoczesność pełną gębą ;-)

08.08.2005 - Poniedziałek - 20:02

Wchodzę sobie dzisiaj na stronę Biblioteki Głównej WAT i co widzę?

2005-07-11

Uruchomiliśmy nową usługę - powiadamianie o aktualnościach poprzez kanał rss. Do przeglądania polecamy Mozilla Firefox z rozerzeniem Sage.

No, no! Nie poznaję kole^W Biblioteki.

I nawet <link rel="alternate" .../> jest!

Komentarze (0)

Irytująca praca

04.08.2005 - Czwartek - 22:53

Od dłuższego czasu (kilku miesięcy) męczę się nad pewnym projektem. Mianowicie robię interfejs (w postaci strony WWW) do bazy gromadzącej informacje o klientach mojego pracodawcy, urządzeniach tych klientów, gwarancjach tych urządzeń oraz o awariach i naprawach tychże. Wszystko wykonane w PHP operującym na bazie SQL w wydaniu mySQL.

Właściwie nie jest to żadna trudna praca. Kilka tabelek, każda po kilka kolumn. Tabelki oczywiście relacyjne. I przez te relacje praca staje się irytująca. Tworzenie zapytań SQL, wybierając pola z kilku tabel i pisząc relacyjne zapytania łatwo doprowadzić do sytuacji, w której nie wiadomo dlaczego nie został wybrany żaden rekord. Czy jest to błąd we wprowadzonych danych do tabeli (oby nie, bo poprawek jeszcze więcej) czy też po prostu jest spierniczone zapytanie.

Ale to jeszcze nic. Niektóre tabelki (w moim przypadku wszystkie) muszą zostać wyświetlone w na stronie w postaci tabeli (prezentacja danych) razem z, na przykład, odnośnikami do formularza edycji lub usunięcia. To nie jest trudna sprawa - właściwie banalna, ale ja po prostu nie mogę tego znieść! I, serio mówiąc, ta czynność napawa mnie odrazą do jakiegokolwiek klepania w klawiaturę. Mordercza rutyna.

Innym wstrętnym zagadnieniem są formularze służące do edycji danych. Ponownie... Niestety niektórych zapytań do bazy SQL nie da się skonstruować "z automatu" i trzeba je wyklepać ręcznie. Brrr... Nienawidzę.

Rutyna jest wstrętna.

Zdaję sobie sprawę z tego, że te wszystkie problemy w jakimś stopniu wynikają z mojego małego doświadczenia i denerwującego (ostatnio) braku świeżych pomysłów. Ale niestety nie jestem w stanie tego przeskoczyć. Może w przyszłości... Jest to dla mnie problemem. Problemem chyba nawet większym niż moje własne, samodzielnie wykształcone i pielęgnowane, lenistwo. Pisząc ten interfejs czasami poziom mojego zdenerwowania przekracza pewną granicę i przerywam pracę. Nie ważne, że jest to w miejscu, w którym powinienem jeszcze coś dopisać. I przez kupę czasu nie jestem w stanie do tego wrócić - tak mnie to odpycha.

I co z tym zrobić? Jakieś środki uspokajające może? Może medytacja? Chyba jednak dokształcanie...

Komentarze (2)

Przepis na kostkę chodnikową tanim kosztem

02.08.2005 - Wtorek - 21:23

Wygląda mniej więcej tak:

W taczce wymieszać składniki suche, do betoniarki wlać wodę. Wsypać zawartość taczki do betoniarki. Wypoziomować podłoże przeznaczone do ułożenia "kostki". Położyć i wypoziomować formę.

Po urobieniu zabarwionego betonu powoli wlać w formę. Przy pomocy pacy zdjąć nadmiar betonu i wygładzić powierzchnię.

Odczekać kilkanaście minut, aż wsiąknie/wyparuje woda z betonu. Delikatnie wyjąć formę, tak aby nie zniszczyć faktury pozostawionej w betonie. Przygotować się do kolejnego odcinka.

Proste. Prawda? Niech tylko mi ktoś powie jak usunąć ten chrzaniony pigment z rąk? Wyglądam jakbym był murzynem!

Doświadczony brukarz ułoży "kostkę" chodnikową na podwórku. Tanio! 10 zł za mb (szerokość 60 cm). Kontakt przy pomocy formularza po lewej stronie.

Cóż... Trzeba jakoś zarobić, nie? ;-) Tylko, cholera, żeby ten pigment z rąk schodził!

P.S. Mam już dość tego betonu... A sam dźwięk betoniarki mnie wk...

Komentarze (13)

A nerdem...

01.08.2005 - Poniedziałek - 22:48

A nerdem jestem takim sobie:

I am nerdier than 72% of all people. Are you nerdier? Click here to find out!

Chociaż i tak spodziewałem się niższego wyniku.

Komentarze (5)

Znowu to samo!

01.08.2005 - Poniedziałek - 21:36

Znowu miałem się zająć czymś zupełnie innym, czymś co się "paliło", a zająłem się pierdółką, które do życia nie jest mi niezbędna.

Wpadłem na pomysł, żeby zrobić sobie coś w stylu del.icio.us, ale prywatnego - we własnej domenie i przez siebie napisanego. Wziąłem się do roboty. W kilkadziesiąt minut napisałem. Efekt (wciąż w trakcie uzupełniania) - l.antylameriada.net

Komentarze (2)

Skansen

01.08.2005 - Poniedziałek - 16:09

Nie lubię żyrardowskich bibliotek. Nie dość, że mają fatalne zaopatrzenie, nie dość, że większość ksiażek jest dostępna tylko po "ustnym zamówieniu", to jeszcze zawsze, kiedy się tam wejdzie czuć to coś.

To coś to natychmiastowe poczucie, że w bibliotece jest się śmieciem i złodziejem. Od samego wejścia jest się automatycznie lustrowanym, bo przecież każdy kto przyszedł do biblioteki przyszedł kraść! Wzrok bibliotekarek mówi, że one tam rządzą i lepiej z nimi nie zadzierać. I nie daj Boże zajrzeć do katalogu, bo od razu można iść na przesłuchanie z lampą wycelowaną prosto w oczy!

Największy asortyment jest oczywiście w Harlequinach. Całe półki tego dziadostwa są...

Komentarze (0)

© Krzysztof Sawicki