Blog

Zaraz, zaraz...

2005-06-30 17:40:20

Już jutro lipiec? Psiakrew! Zawieszają ruch tramwajowy od Koła do Nowego Bemowa... I jeszcze pojutrze kończy mi się ważność karty miejskiej... Kurde! Będę musiał śmigać na jednorazówkach :-/

Tagi:

Może jednak nie jestem taki beznadziejny...

2005-06-30 17:38:29

Cóż... Dzisiaj udało mi się zaliczyć ćwiczenia z matematyki. Widocznie moja wiedza się "przetrawiła" i jakoś udaje mi się ją wykorzystać. A już jutro egzamin... Nie będę się teraz jak szalony uczył, bo to nie przyniesie żadnego rezultatu. Przypomnę sobie tylko nieco rzeczy, ale raczej nie rozwiążę żadnego zadanka, bo jak znam życie, to w bardzo prostym punkcie utknę i nie będę wiedział co dalej zrobić. Może jednak uda mi się te przeklęte równania różniczkowe pchnąć nieco do przodu... E, nie może być źle ;-)

Tagi:

Ciężko będzie

2005-06-27 22:52:31

Nie mam zaliczonych ćwiczeń z fizyki. Środowy egzamin nie będzie mi dany. Nie mam zaliczonych ćwiczeń z matematyki. Piątkowy egzamin też pewnie nie będzie mi dany. VIVAT wrzesień :-/

Tagi:

Kiepsko

2005-06-23 20:53:10

Znowu kiepsko. Do egzaminu z fizyki, który odbędzie się w środę nie przystąpię, bo nie zaliczyłem ćwiczeń :-( Do egzaminu z matematyki, który odbędzie się w piątek też prawdopodobnie nie przystąpię, bo też prawdopodobnie nie zaliczę ćwiczeń. Jutro mam kolokwium z jednej trzeciej semestru, a nie za wiele umiem (i wcale tutaj nie kłamię, po prostu wszystko mi się myli i nie mogę tego spamiętać). Jeśli to kolokwium napiszę na conajmniej połowę możliwych plus jeden punkt będę mógł poprawiać pierwsze kolokwium w sobotę, czyli pojutrze. To kolokwium to kolokwium gigant i będzie naprawdę ciężko, żeby je zaliczyć. Szykuje się poprawianie całego materiału z ćwiczeń i egzamin we wrześniu :-(

Dzisiaj też było zaliczenie z półprzewodników, ale to, przyznaję się szczerze, olałem, tak jak 95% mojego potoku i raczej nie zaliczę.

W następny wtorek mam egzamin z informatyki, ale jestem z niego zwolniony, więc jeden ciężar ze mnie spada. Dwa dni później mam egzamin z obwodów. Zobaczymy co to będzie. Wydaje mi się, że zaliczę.

A jak na razie to czuję, że będą conajmniej dwa egzaminy we wrześniu... Oby tylko nie było żadnych warunków :-(

Tagi:

Zachodnia, Odolany, Szczęśliwice

2005-06-19 11:05:57

Bim, bom! Pociąg osobowy do Grodziska Mazowieckiego wjedzie na tor dwudziesty pierwszy przy peronie trzecim. Bim, bom! Uprzejmie informujemy, że na torze dwudziestym piątym, przy peronie czwartym odbywa się okolicznościowa wystawa lokomotyw. Zapraszamy do zwiedzania ekspozycji. Wszystkich fotografujących informujemy, że najlepsze warunku oświetleniowe są na peronie trzecim przy torze dwudziestym trzecim. Bim, bom! Na tor czwarty przy peronie szóstym wjedzie EP09-018 z pociągiem InterCity Chrobry. Oświetlenie od strony południowej.

To oczywiście fikcja, ale wczoraj i tak wiele się działo. A wszystko przez to, że w Warszawie grupa PKP zorganizowała nieco atrakcji dla pasażerów, a w szczególności dla miłośników kolei. Wszystko pod szyldem "160 lat kolei na ziemiach polskich".

Na początku wystawa lokomotyw na dworcu Zachodnim. Przyprowadzono EP09-043 (z połówkowymi patykami), SM42-367, EP07-408 (w barwach Cargo, CM Białystok), EP08-010, ET22-2000 (zmodernizowany byk z Krakowa), EP05-23, EM10-03 (CM Wrocław) i SM48-114. Ustawiono je ładnie w rządku i można było je sobie do woli zwiedzać, fotografować, a niektórzy nawet wchodzili i puszczali Rp1 ;-) Sam mam zdjęcie, jak siedzę za nastawnikiem EP08-010 ;-). Niestety pogoda nie była najlepsza. Co prawda padało tylko kilka minut, ale słońca było mało i zdjęcia nie są najlepszej jakości, chociaż zdjęcia Kuby Zarembskiego wyszły całkiem, całkiem. Lokomotywy z Zachodniej mam jeszcze sfotografowane w słońcu (udało mi się utrafić moment), ale na Odolanach i Szczęśliwicach słońca nie było. Trochę pozwiedzaliśmy i poszliśmy na piechotę na Odolany.

Po drodze sfotografowaliśmy kibla stojącego sobie w krzakach - EN57-1381 - olsztyńską jednostkę, która nie wiadomo od jak dawna w tych krzakach stoi. Dotarliśmy na Odolany jako jedni z pierwszych. Zostaliśmy przywitani przez pracownika Lokomotywowni i poinstruowani gdzie możemy chodzić. Delikatnie powiedziano nam, że jeśli będziemy ostrożni to możemy chodzić też trochę dalej ;-) A my z tej możliwości skorzystaliśmy ;-) A stała tam masa siódemek, stonek, kilka byków, dwie SM30 i nawet jedna SM03, która w pocie czoła manewrowała z czterema siódemkami na haku! Z tego miejsca mam najwięcej zdjęć. W jednej z hal stały nawet dwa Gagary, ale warunki oświetleniowe były fatalne.

Po wyjściu z Odolan poszliśmy na Szczęśliwice. Mieliśmy szczęście, że nie czekaliśmy długo, bo zwiedzanie odbywało się grupami, a grupa już była prawie skompletowana. Trochę głupio, że nie można było sobie samemu pozwiedzać tego terenu, ale to można zrozumieć. Dziwne natomiast było to, że za naszą grupą złożoną może z siedmiu osób cały czas podążało dwóch sokistów :-) Sokiści oczywiście zachowywali się jakby cały czas eskortowali grupę niebezpiecznych huliganów. Nie można było się nawet na chwilę oddalić na kilka metrów od grupy, bo zaraz miało się sokistów za plecami. Normalnie paranoja! Zdjęć ze Szczęśliwic niewiele, bo ani to dobre warunki nie były, ani to przyjemnie jak się sokiści cały czas patrzą i, na dodatek, nie ma też wielu ciekawych rzeczy. Po prostu kupa wagonów i cztery stonki.

Po całej tej wycieczce byłem niesamowicie zmęczony, ale przynajmniej zadowolony. W życiu nie zrobiłem tyle kolejowych zdjęć jednego dnia! Oby więcej takich imprez! :-)

Tagi:

Delikatna zmiana stylu

2005-06-17 21:56:31

Wczoraj wypożyczyłem sobie "Miasto utrapienia" Jerzego Pilcha. W życiu bym nie powiedział, że spodoba mi się książka typowo humanistyczna (czyli ot takie ględzenie). A zaciekawiła mnie.

Ten język jest po prostu genialny! Prosty, aktualny, cięty i z humorem. Czas i miejsce akcji też realne. To jest to!

Tagi:

ET22-2000

2005-06-17 21:47:46

Dzisiaj, o 7:26, kiedy to przyjechałem na Centralny, zobaczyłem ET22-2000. Jechała sprzęgnięta z jakąś siódemką, a za sobą miała jakieś wagony pasażerskie jadące na Szczęśliwice.

Jutro ją muszę ustrzelić!

Tagi:

Wspomóż biednego studenta

2005-06-17 21:28:16

Jak zapewne zauważyliście, z lewej strony, zaraz pod menu pojawiły się reklamy Google AdSense. Oczywistym powodem, który zachęcił mnie do tego kroku była myśl zarobienia szybkich pieniędzy. Oczywiście jest to myśl złudna, powiem nawet głupia.

Zobaczymy jakie przychody będą się generować. Dlatego mam do Was prośbę. Czasem przyjrzyjcie się tym reklamom i kliknijcie którąś. Dzięki temu wpadnie do mojej kieszeni kilka centów.

Cały zarobek zostanie przekazany oczywiście na jakiś zbożny cel, na przykład puszkę piwa, paczkę gum do żucia albo bilet kolejowy. Nie przekażę ani grosza na LPR ani Radio Maryja ;-)

Tagi:

Jutro fizyka

2005-06-16 20:32:13

Kurde! Jutro kolokwium z fizyki. Brrr.... Mam nadzieję, że uda mi się zaliczyć, tym bardziej, że zalecany zestaw zadań przerobiłem (tak, tak, przerobiłem - nawet sam sobie się dziwię).

Tagi:

Kolejowy korek

2005-06-15 21:20:38

A jednak... Korki to wada nie tylko ruchu drogowego ;-) Dzisiaj zaobserwowałem korek kolejowy. Wracając 22511 za Ursusem zobaczyłem bardzo wolno jadącego kibla, który zatrzymywał się przed SBL-em. Zastanawiało mnie co może być tego przyczyną. Przecież planowo te pociągi powinny być w odległościach większych niż jeden odstęp. Chwilę później zobaczyłem kolejnego kibla stojącego w odstępie. Co się dzieje? Chwilę później... Kibel stoi przy peronie w Piastowie. Odstęp dalej, kibel stoi w następnym odstępie. Następny odstęp - przed semaforem wjazdowym do Pruszkowa, kolejny. Przy peronie w Pruszkowie kolejny. To już szósty. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to to, że pewnie ktoś się rzucił pod pociąg i został wstrzymany ruch. "Niestety", trupa nie było ;-) To sieciowcy grzebali coś na torze podmiejskim nr 2. A te wszystkie stojące kible zostały zatrzymane, ponieważ od strony Grodziska musiało przyjechać kilka pociągów. Korek na pewno był już większy i z pewnością do tego czasu, kiedy się odkorkowało, jakiś kibel na Włochach też już stał ;-)

Ciekawe, czy to sieciowcy zrobili umyślnie, czy też była to jakaś konieczna naprawa spowodowana awarią (choćby z powodu burzy)...

A burza była niezła. Wsiadłem do tramwaju na Bemowie i wtedy się zaczęło. W kilkanaście sekund przez wywietrzniki w dachu wagonu wlało się do niego kilkanaście litrów wody. A grzmoty były bliziutko. I tak dobrze, że nie strzeliło w trakcję elektryczną bo bym sobie pojechał... Ale sygnalizacja świetlna na kilku skrzyżowaniach jednak siadła.

A w Żyrardowie sucho ;-)

I jeszcze jedna rzecz. Polacy mają problemy z rozumieniem tego co słyszą. Pewna pani gdy zobaczyła za przedsionkiem wagonu lokomotywę spytała się kierpocia czy to już początek pociągu. On stwierdził, że tak, to pierwszy wagon. A ona: To ja jestem w drugim wagonie?
Normalnie ROTFL ;-)

I podobno "była" bomba na Wacie. Podobno była mobilizacja Policji i ŻW. Podobno, bo ja tego nie widziałem. Ale słyszłałem z opowieści.

I chciałbym podziękować koledze Markowi K. (nie, nie doktorowi Markowi K. ;-)), za to, że wykonał za mnie pewną nieprzyjemną czynność. Nie chcę pisać tutaj o tej czynności, bo jest nieco "szemrana", ale zainteresowani wiedzą o co chodzi ;-) Chciałbym też zaprzeczyć wszelkim spekulacjom i stwierdzam, że nie doszło do żadnej kradzieży, morderstwa czy aktu wandalizmu. Było to proste wykorzystanie "luki w systemie" ;-)

Tagi:

EN57-1810

2005-06-14 20:49:19

Na samym początku - wciąż czuję się fatalnie. Na szczęście temperatura się unormowała i byłem w stanie dzisiaj choć trochę normalnie funkcjonować.

Wracając do domu spotkałem EN57-1810 na Śródmieściu. Jechał do Grodziska. Szedłem na RegioPlusa, ale kiedy zobaczyłem tę jednostkę pomyślałem sobie, że wsiądę i zobaczę jak to wygląda.

Teraz małe wyjaśnienie EN57-1810 jest jedną z dwóch jednostek, które w tamtym tygodniu przyjechały z Mińska Mazowieckiego po naprawie głównej. Niestety, w przeciwieństwie do EN57-1920 nie przeszedł tak gruntownej modernizacji (usunięcia drzwi przedziałowych, przycisków do otwierania drzwi zewnętrznych, monitoringu itp.)

Oczywiście, ponieważ było po szesnastej, a do Grodziska jechała tylko jedna jednostka, nie było mi dane skosztować nowych siedzeń (tzn. nowej tapicerki ;-)). Ale obejrzałem sobie dokładnie to co było w zasięgu wzroku i ręki i nogi.

Na początku podłoga... Myślałem, że będzie wykładzina, niestety to po prostu stara płyta podłogowa, ale maźnięta leśnym kolorem. Poręcze pomalowano dziwną, bo szorstką, farbą - ale w sumie są przyjemne w dotyku (a ile na nich zarazków, ho, ho ;-)). Ubikacji nie odwiedziłem - za mało czasu, a chciałem sobie obejrzeć leśną deskę klozetową ;-) Pozostawiono w tej jednostce starą politurę ścian. Wciąż króluje "drewno". Elementy metalowe obtrzaskano farbą, w ogóle nie starając się usunąć starej farby - miejscami wygląda to fatalnie. Wciąż błyszczy swoim urokiem szarobury hamulec bezpieczeństwa, na którym ktoś napisał długopisem, słowo bardzo inteligentne - "cipa".

Wrażenia z jazdy. Trudno mi powiedzieć czy jest cichszy. Może trochę, ale wyraźnej różnicy nie ma. Ale za to stare, dobre, żeliwne klocki hamulcowe to jest to. Kurcze, przecież plastiki są od tak niedawna, a ludzie już zapomnieli, że kibel potrafi ostro zahamować. Ja sam się zdziwiłem, jak poczułem tę wielką siłę bezwładności ciągnącą mnie do przodu. Ba! Nawet za bardzo nie piszczały podczas hamowania! A maszynista widocznie był zafascynowany tymi klockami, bo hamował dość późno ;-)

Ogólnie to wielkiej różnicy nie ma. Właściwie to przecież ten kibel nie przeszedł gruntownej modernizacji, ale trochę większe "malowanko". Chociaż w czystym kiblu to nawet przyjemniej się jedzie. A kiedy się siedzi na tych fajnych siedzeniach (no mi się akurat ta tapicerka podoba) to pewnie jeszcze fajniej się jedzie.

Wysiadłem na Zachodniej, bo chciałem złapać swojego RegioPlusa. Miałem nadzieję, że uda mi się trafić EN57-1920, i już myślałem, że mi się poszczęści, bo z daleka widziałem, że jedzie biało-zielona dziewiętnastka (a EN57-1910 i EN57-1907 prawdopodobnie były w innym obiegu), ale niestety okazał to się EN57-1913. Cóż... Siedzących nie było, bo miękkie, więc na Centralnym pewnie się ludzie zabijali o nie, a ja sobie odstałem na pomoście...

Ciekaw jestem jak wygląda w rzeczywistości 1920. No po prostu nie mogę się doczekać, żeby go trafić ;-)

Tagi:

Tak proste, że aż głupie. Tak głupie, że aż zabawne ;-)

2005-06-13 14:41:42

Takie coś znalazłem dzisiaj przypadkiem:

  1. Złap najbliższą książkę.
  2. Otwórz ją na 123 stronie.
  3. Znajdź piąte zdanie.
  4. Obublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.
  5. Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.

No więc biorę książkę, która leży najbliżej mnie, otwieram ją na 123. stronie, odszukuję piąte zdanie i czytam:

Wyłączanie tyrystora za pomocą bramki możliwe jest wyłącznie przy pracy dla małych prądów anodowych IA, porównywalnych z prądami bramki IG.

Szóste zdanie brzmi już strasznie...

Tagi:

No to się załatwiłem...

2005-06-13 14:36:21

Przeziębiłem się... Nie wiem kiedy, nie wiem dlaczego, ale wiem, że czuję się jak wyżymana szmata. Niestety nie mogłem też dzisiaj jechać na zajęcia, ale mam nadzieję, że już jutro będzie lepiej i nie będę sobie robił "tyłów".

Niby przeziębienie nie jest jakąś straszną chorobą, ale za to jest baaardzo upierdliwe...

Tagi:

Wybory prezydenckie tuż tuż, a jeden z kandydatów...

2005-06-12 18:11:55

Wybory prezydenckie tuż tuż, a jeden z kandydatów wybrał sobie bardzo dziwny sposób powiększania elektoratu. Jak? W bardzo prosty sposób! Wyszedł z założenia, że większość Polaków to jednostki nietolerancyjne i mentalnie bliższe średniowieczu niż czasom współczesnym. I niestety chyba ma rację. W Polsce coraz bardziej daje o sobie znać skrajna prawica. A właściwie ludzie, którzy uważają się za skrajną prawicę, a tak w ogóle to nie mają pojęcia o czym mówią. Ludzie - po prostu nietolerancyjni.

Swoją drogą "tolerancja" to ostatnio modne słowo i już mnie trochę ono razi, ale w tym wypadku jego użycie jest konieczne.

Kaczyński (Lech czy Jarosław bo ja ich nie odróżniam i nie mogę spamiętać?) mając prawo decydowania o losach Warszawy zdecydował, że w "jego" mieście nie będzie szerzyło się "zboczeństwo". A ponieważ nie mógł bezpośrednio powiedzieć, że "homoseksualiści są fe", musiał kręcić i kombinować szukając jakiegoś błahego powodu. Znalazł niestety.

Ale, chcąc nie chcąc, sam zaprzeczył tej idei, o którą kiedyś walczył - demokracji.

Wczoraj cała Polska podzieliła się... Część stała się "homoseksualistami", część poparła styl myślenia rodem ze średniowiecza i cud, że nie doszło do publicznych egzekucji (chociaż MW oraz ludzie z nimi związani sięgneli po kamienie) czy palenia stosów.

Ja chciałbym się tylko spytać, czy tak naprawdę Polska wciąż musi być takim zacofanym światopoglądowo krajem? Dlaczego cały czas rośnie popularność partii i stowarzyszeń głoszących niepoprawne politycznie i nieetyczne hasła? Dlaczego według nich wytępienie Żydów, homoseksualistów i masonerii będzie lekarstwem na całe zło? Ich myślenie nie trzyma się kupy.

Tagi:

Zaliczyłem OSE!

2005-06-06 21:00:40

W tym semestrze spotkam się już tylko raz z panem doktorem inżynierem Markiem K., zwanym również doktorem "Hehe". Zaliczyłem wszystkie kolokwia i ćwiczenia z "Obwodów i sygnałów elektrycznych" mam już z głowy. Tym samym, nie będzie ciągłego proszenia pana dra o poprawkę, podejdę do egzaminu w pierwszym terminie i w ogóle... ;-)

Niestety gorzej z matematyką i fizyką. Z każdego z tych przedmiotów mam dwa kolokwia do zaliczenia. A to wcale nie jest przyjemne...

No i jeszcze dwa wuefy do odrobienia...

Tagi:

Dość!

2005-06-03 23:44:30

Nie! Ja już nie chcę więcej wuefów! Po dzisiejszym jestem kompletnie wyczerpany. A pobiegłem tylko na 50 i 1000 metrów. Nie! Przeklinam człowieka, który każe ćwiczyć na studiach!

Tagi:

Chyba trochę przekombinowałem ;-)

2005-06-02 20:53:03

Dzisiaj chciałem się dostać na 22509 (14:40 z Zachodniej). Wyszedłem dość późno, bo o 14:00. Szybko wyszedłem na Radiową. Akurat podpasował mi 310. Nie miałem ochoty czekać na 523, bo z pewnością bym już nie zdążył. Miałem ochotę na 184. Ale na skrzyżowaniu Radiowej i Powstańców Śląskich byłem około 14:07, a 184 miałem dopiero o 14:17. Za późno... Widzę 384. Podjadę trochę. Dojechałem do Hali Wola. Chwilę poczekałem i wsiadłem w 506. Dojechałem do PKP Kasprzaka. Niestety umiejscowienie przystanków (a konkretnie konieczność przejścia na drugą stronę Prymasa Tysiąclecia) spowodowały, że śmignął mi 167. Ale chwilę poczekałem i zajechał 186. Wsiadłem, przejechałem dwa przystanki i wysiadłem na PKP Wola. Potem tylko szybko na górę, przejść nad ulicą, przez tory przy peronie Woli, do dworca Zachodniego, w tunel i na peron. Byłem na minutę przed przyjazdem pociągu ;-)

Ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, robić trzech przesiadek w drodze na Zachodni ;-)

Tagi:

OSE

2005-06-01 21:48:34

Chcę zaliczyć OSE, chcę zaliczyć OSE, chcę zaliczyć OSE...

Tagi: