Reklama

Blogi, które czytam

Kategorie

Archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

Stat4u

Stat4u

Blog

Już prawie byłem w lokomotywie...

30.05.2005 - Poniedziałek - 17:54

Prawie byłem w lokomotywie. Prawie, bo mechanik, z którym gadałem niestety nie prowadził pociągu, ale wracał do domu ;-/ A gadany był skubany ;-) Spytałem się go, co myśli na temat miłośników kolei, którzy chcieliby wsiąść do lokomotywy. Mówi, że zabiera, a czasem nawet daje poprowadzić ;-)

No nic! Trzeba kiedyś będzie się zebrać w garść i zagadać z jakimś maszynistą, to może wpuści do środka ;-)

Komentarze (6)

Są! Już są!

29.05.2005 - Niedziela - 10:58

Są już zdjęcia z wczoraj: ostatnio dodane.

Komentarze (2)

WWK - Odolany, Zachodnia, Okęcie

28.05.2005 - Sobota - 23:14

Dzisiaj, razem z Kubą Zarembskim, wybraliśmy się na spacer po kolejowych zakątkach Warszawy. Na początek wypadły Odolany - spacerkiem z Włoch na Zachodnią. Ciekawe rzeczy tam są, ale niestety niedostępne dla zwykłego miłośnika kolei... I z Odolan zdjęć niestety nie ma :-(

Na Zachodniej za to ciekawa sytuacja: pięć pociągów czekających na odprawienie ze stacji, wszystkie w kierunku Centralnej. A były tam trzy siódemki, dziewiątka i ósemka. Próbowałem zrobić zdjęcie panoramiczne, ale ani w tym nie mam doświadczenia ani statywu, a "z ręki" to niezbyt dobrze wychodzi. Udało nam się sfotografować EP09-047 z połówkowymi pantografami!

Następnie przyszła kolej na Okęcie. Liczyliśmy, że uda się złapać jakiś skład na bocznicy EC Siekierki, ale niestety nie mieliśmy szczęścia. Złapaliśmy tylko byka ET22-1084 z dość długim składem, w większości złożonym z Gags-ów.

Powrót, oczywiście na Zachodnią. Tam jeszcze kilka fotek i pogoda zmuszała do powrotu.

Upał, prawie trzydziestostopniowy, i litry potu... No i niezbyt wiele szczęścia. Ale należy wycieczkę zaliczyć do udanych. Poznałem przecież trochę nowych miejsc... Ba! Nawet się opaliłem!

Ale za to mam problemy z wrzuceniem zdjęć na serwer...

Komentarze (5)

Zasrani marketingowcy!

27.05.2005 - Piątek - 11:05

Muszę poszukać jakiegoś konkretnego i niedrogiego Biuletynu Informacji Publicznej. Wpisuję do wyszukiwarki biuletyn informacji publicznej oferta. Wyskakuje kilka linków, nawet to o co mi chodziło. Przeglądam oferty. I normalnie jestem coraz bliższy załamania. Dlaczego?

Już kupę czasu straciłem na przeszukiwanie tych ofert i już mi się rzygać chce od tych marketoidów i reklamowego bełkotu!

Komentarze (0)

Zabronić korzystania z Gadu-Gadu!

26.05.2005 - Czwartek - 21:04

Dziś, nie wiem czemu, wydałem komendę iv transportowi Gadu-Gadu, skonfigurowanemu dla mojego numeru. Otrzymałem odpowiedź Niewidzialność: wyłączona. I niedługo później zaczęło się. Kilka rozmów od osób, które znam, ale które chciały pogadać o d... Maryni. Potem parę reklam, jakiś bot i jakaś dziewczyna. Już nawet tę rozmowę chciałem podtrzymać (jako, że ze mnie urodzony Don Juan i w ogóle symbol seksu XXI wieku ;-)), ale praktycznie jedyne co czytałem w odpowiedzi to było stwierdzenie niosące ze sobą masę informacji: hehe. Zaczyna gadać "z nudów", a potem jeszcze oczekuje, że osoba zaczepiona będzie trzymać inicjatywę.

Ludzie! Wprowadźcie zakaz używania Gadu-Gadu przez osoby, które nie przeszły stosownego badania psychiatrycznego!

Komentarze (6)

PKP i SEO

26.05.2005 - Czwartek - 19:54

Takie coś można znaleźć w kodzie strony wygenerowanej przez Hafasa:

<span style="color:#ffffff;font-size:1px;background-color:#ffffff">

Polskie Koleje Państwowe PKP rozkład jazdy pociągów bilet cena dojechać dojazd.
Telekomunikacja Kolejowa Sp. z o.o. wagon sypialny kuszetka lokomotywa. Tory szybko
lotnisko samolot. Internetowy, elektroniczny. Odpowiedź rozklad pociagow pociongow pocionguw.
Konduktor miejsce siedzące leżące.
</span>

Szczególnie podobają mi się trzy wersję "pociongu" ;-)

Komentarze (2)

1/4 ukończone!

25.05.2005 - Środa - 21:21

Jedna z czterech książek przeczytana - "Czas zabijania". Nie powiem... Dobra, dobra... Chociaż to przez nią dostałem dzisiaj z wejściówki na laborkę tylko 3,5 ;-) Zamiast czytać skrypt na wykładzie z matematyki to ja tę książkę kończyłem ;-)

Komentarze (2)

Już mam koszmary nocne!

24.05.2005 - Wtorek - 21:13

Po nocach śnią mi się laborki. W dzień ciągle mi coś przypomina o laborkach, a laborek zostało jeszcze sporo. Jutro laborki z obwodów. Znowu będzie trzeba wykonać jakieś piętnaście wykresów i, jeśli nie zaliczę wejściówki, wstęp teoretyczny. A laborka z nie byle czego tylko z rozkładu Fouriera. Czyli szeregi, całkowanie, liczby zespolone i takie tam. Normalnie wszystko co tylko najgorsze zrzucone do jednego worka.

Na dodatek wielkimi krokami zbliża się koniec semestru. Co prawda został jeszcze miesiąc, ale ten miesiąc będzie fatalny. Dwa kolokwia z matematyki, dwa kolokwia z fizyki, kolokwium z obwodów, zaliczenie z półprzewodników (na szczęście udało mi się dostać skrypt do tego przedmiotu), kilka laborek z fizyki, po dwie laborki z obwodów i półprzewodników i te cholerne zaliczenia z wf-u!

No a potem znowu sesja! Matematyka, fizyka i obwody. Informatykę olewam, bo najprawdopodobniej w ogóle nie będę podchodził do egzaminu, ale teraz wszystkie przedmioty są czarną magią. Sczególnie matematyka i te przeklęte całki wielokrotne, krzywoliniowe itp. itd.

Znowu czuję się zmęczony...

Komentarze (8)

Dalsza część meetingu

20.05.2005 - Piątek - 21:24

Dzisiaj nadszedł dzień na wizyty w Bibliotekach. Muszę przyznać, że wizyty były owocne. Kontynuujemy meeting z powieściami Johna Grishama. Teraz na celowniku mamy: "Czas zabijania", "Bractwo", "Firmę" i "Raport Pelikana". Aż dziwne, że udało mi się skompletować taki zestawik w tych dwóch, bibliotekach sprawiających wrażenie obozu koncentracyjnego. Ba! Nawet musiałem sobie darować "Malowany dom", bo nie wiem czy zdołałbym przeczytać to przez najbliższy miesiąc (w sumie mam do przeczytania jakieś 1600 stron), który wcale nie zapowiada się "luźny".

Jak dotąd w meetingu uczestniczyły: "Rainmaker", "Klient", "Wezwanie", "Obrońca ulicy" i "Król afer". Z książek już przeczytanych jestem oczywiście pod największym wrażeniem "Rainmakera" oraz "Klienta". Reszta książek jest po prostu dobra. Te dwie są jednak wyśmienite.

Chociaż, jak znam życie, to wyrobię się bardzo szybko z przeczytaniem wypożyczonych książek. Pewnie znowu zarwę kilka nocnych godzin. A rano, jak wstanę, nie będę w stanie nie sięgnąć do książki w pociągu, a potem w autobusie. Niestety, nie jestem jednak na tyle zdolny, i nie potrafię czytać książek w autobusie na stojąco. W pociągu, owszem, ale w autobusie to już naprawdę trudna rzecz ;-)

Może nawet będę chodził na nieliczne wykłady, które jeszcze mam, żeby tylko sobie poczytać ;-)

Ale na razie mam dylemat: od której zacząć? ;-)

Komentarze (0)

Gdzie jest SOK kiedy jest potrzebny?

20.05.2005 - Piątek - 21:13

Dzisiaj, przemierzając tunel pod dworcem PKS Warszawa Zachodnia spostrzegłem grupę czterech wyrostków, którzy mazali ściany tunelu sprayem. I, co najciekawsze, robili to sprawiając wrażenie, że im wolno. Nikt im nie zwrócił uwagi, nikt nie zawiadomił SOK, nikt nawet na nich nie spoglądał. A miejsce, w którym byli jest dość ruchliwe (schody pomiędzy "głębokim tunelem", a tunelem "przyperonowym"). Jak tylko to zauważyłem zacząłem szukać Sokistów. I co? Tam gdzie zazwyczaj się kręcą, tzn. przy stoiskach z gazetami, flirtując ze sprzedawczyniami, nie było ich. Wchodzę na szósty peron - tam też ich nie ma. Rozglądam się po innych peronach - tam też ich nie widać. No i ujdzie tym gnojom na sucho!

I zapewne uszło. Znalazłem Sokistów wzrokiem na chwilę przed przyjazdem mojego pociągu. Nie miałem czasu już do nich biec i tłumaczyć to co widziałem (a może nawet już te gnoje się zwinęły). A gdzie byli Sokiści? Przy kiosku, przy wyjściu z tunelu na Wolę. Wygrzewali się na słońcu!

I jak tutaj ma być dobrze, skoro każdemu wszystko wisi?

Komentarze (1)

Będzie przerąbane...

20.05.2005 - Piątek - 21:05

Dzisiaj skończył się roboczy tydzień. A przynajmniej tak zwykło się twierdzić, że w piątek skończył się roboczy tydzień. Ja jeszcze jutro muszę się stawić na Święcie Sportu w WAT, gdzie może dostanę jakieś punkty do zaliczenia wychowania fizycznego i zrobić laborkę z obwodów.

Ale następny tydzień, mimo, że skrócony będzie makabryczny. Na poniedziałek mamy zaplanowane kolokwium z obwodów, z czwórników, przekształcenia i transformaty Fouriera. We wtorek kolokwium z matematyki, również z prostych zagadnień jakimi są: geometria różniczkowa, równania różniczkowe i całki wielokrotne. A w środę laborka z obwodów oraz jedna godzina siłowni, na którą niestety trzeba się wybrać, żeby odrobić zaległości.

A to wszystko razem do kupy oznacza *przerąbane*.

Komentarze (0)

Niepokojące wieści

18.05.2005 - Środa - 20:04

Doszły mnie ostatnio słuchy, że mój blog dla niektórych jest nieciekawy. Dobrze urozmaicę im trochę. Dzisiejszy wpis dedykuję takim osobnikom ;-)

No0o FiEnC... Ob00dziUeM sIeM dZiSiAj RaNo. WsTaUeM. UmYłEm zEmBy, ZjAdŁeM ŚnIaDaNqOO i PoSzEdŁeM na PfoCionG. MiAłeM ĆfiiczEnia z Obfod00ff na kTuRe nIe poSzŁeM. Bo MnIeLiŚmY z TaKiM oStRyM wYkŁaDoffCoM. PoTeM MiAłEm lAbOrKi z PóŁpsZeFoTnIk00f. DfIe cZf00RkI sOm :-P

I CaŁy DzIeŃ mYśLaŁeM tYlKo, ŻeBy sIeM uPiĆ

PoZdR00fFkI dLa ChUdEgO, GrUbEg0, ŁySeG0, KuDłAtEgO, RuDeGo, SiWeG0, DuŻeG0, MaŁeG0 i cAłEj rEsZty zi0m00f :-PPP

Zadowoleni?

Komentarze (11)

Piątek trzynastego

13.05.2005 - Piątek - 22:27

Jak na piątek trzynastego przystało niezaliczyłem kolokwium z fizyki. Ale tego można było się domyślać. A jeśli chodzi o obwody, to udało mi się zaliczyć. Nie miałem wszystkiego, bo nie zdążyłem, ale robiłem dobrze. Aż dziw, że się pan doktor ulitował...

Wrzuciłem też świeże zdjęcia:

ET22-1067 EN57-1594 EN57-1594 i EN57-1928 EN57-1928 EN57-203 Wagon mieszkalny Wagon mieszkalny EN94-19 EN94-30 EP05-23 EP08-006 EP08-006 EP09-010 EP09-010 EP09-010 i EU07-064 EP09-014 Sieciowcy EP07-370 EP07-542 EP09-010 i EU07-064 EU07-010 EU07-457 EU07-472 EU07-477

Komentarze (1)

Wyprawa na Zachodnią

10.05.2005 - Wtorek - 21:43

Tak, wyprawa. Bo trzeba było ją zorganizować i nie była spontaniczna ;-)

Dzisiaj wybraliśmy się na fotografowanie na Zachodnim i Woli, choć na Woli byliśmy tylko chwilkę. Udało nam się sfotografować dwie dziewiątki, świnię i czecha. No i oczywiście masę siódemek. Zdjęcia wrzucę w najbliższej przyszłości.

Co najciekawsze, w trakcie naszego fotografowania, które odbywaliśmy w większości na peronie szóstym, nagle pojawiło się sporo policjantów. Obstawili peron szósty i wejścia na perony piąty i siódmy. Widzieli, że fotografujemy, bo właściwie nie było co się z tym ukrywać. Jak to miłośnicy kolei, kręciliśmy się z jednego końca na drugi koniec. I to ich zaciekawiło. Podeszli do nas i się spytali w jakim celu jesteśmy na peronie. Powiedzieliśmy prawdę: hobbystycznym. I co najciekawsze... Nie stwierdzili, że jest zakaz fotografowania kiedy powiedziałem, że jeszcze sfotografujemy jeden pociąg! Powiedzieli tylko, żebyśmy przeszli dwa perony dalej bo kibice będą z szóstego peronu odjeżdżać. My i tak się zmywaliśmy... Ale w życiu bym nie przypuszczał, że tak się zachowają policjanci widzący dwóch delikwentów fotografujących pociągi. Nawet ich to zbytnio nie zainteresowało. Sokistów też... Czyli koniec z konspiracją? ;-)

Ale dlaczego dwa perony dalej? Przecież tam to już praktycznie same kible. Może dlatego, że na odległość jednego peronu można rzucić butelką, a na dwa już ciężko? ;-)

Komentarze (0)

Kolejne kolokwium do tyłu!

09.05.2005 - Poniedziałek - 21:09

Nie zaliczyłem poprzedniego kolokwium z Obwodów. Dlaczego? Była podana impedancja: 10Ω (w postaci algebraicznej zespolonej). No to ja sobie to przeliczyłem na postać wykładniczą: 10ej0°Ω. Ale potem przy wstawianiu już do równania napisałem 1ej0°Ω. Żesz kur... Przez ten głupi błąd oczywiście nie dostałem zaliczenia! Sposób rozwiązywania był dobry, ale wytłumaczcie to panu doktorowi K.!

Komentarze (0)

Kurs krótkofalarski

08.05.2005 - Niedziela - 18:48

Ostatnie dwa dni mojego "długiego" weekendu poświęciłem na uczestnictwo w kursie krótkofalarskim organizowanym przez Studenckie Koło Inżynierii Kosmicznej na Politechnice Warszawskiej. Może kurs to trochę powiedziane na wyrost, raczej prezentacja, ale i tak był całkiem fajny. Miał się skończyć egzaminem wewnętrznym, ale ja, chcąc uniknąć stresu, zmyłem się z egzaminu ;-)

Wreszcie zobaczyłem jak to działa w praktyce. Wiem jak wygląda komunikacja, liznąłem nieco przepisów i mi się spodobało. Muszę w końcu pójść na egzamin. Najbliższy termin w Warszawie to połowa czerwca. Następny to wrzesień. Zobaczymy, zobaczymy ;-)

Ale już jutro trzeba wrócić do rzeczywistości. Kolokwium z obwodów, w środę laborki z obwodów, w piatek kolokwium z fizyki... W najbliższej przyszłości kolokwium z matematyki... ONI nas wykończą...

Komentarze (1)

Znowu Wikipedia

03.05.2005 - Wtorek - 18:07

Tym razem coś większego. Na podstawie zalążką napisałem artykuł o poczciwym kibelku - jednostce trakcyjnej EN57 ;-)

Komentarze (0)

Jakbym nie miał nic ciekawszego do roboty...

03.05.2005 - Wtorek - 12:47

Dlaczego zawsze tak jest, że jak mam coś konkretnego i pilnego do roboty, to zajmuję się zupełnie innymi pierdołami? Dzisiejszy przykład: dołączenie do Wikipedii, pierwsze hasło: Miłośnicy Kolei

Komentarze (0)

Niech żyje sojusz robotniczo - chłopski!

01.05.2005 - Niedziela - 22:49

1. maja! Święto, wbrew pozorom, Ligi Polskich Rodzin. Bo kiedy jak nie pierwszego maja mają pachołki Giertycha gwarantowaną okazję na nakrzyczenie na przeciwników politycznych? Od jakiegoś czasu jeszcze to dzień Świętego Józefa, ale chyba mało kto o tym wie. No i oczywiście rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej!

Więc... Czy jest źle? Trudno powiedzieć. Czy jest dobrze? Też nie wiadomo. Jedyne co wiadomo to, że nie jest gorzej i, że niektórzy przeciwnicy akcesji nie mają na co narzekać, bo ich przepowiednie się nie spełniły.

Jesteśmy w Unii. Społeczeństwo innych krajów europejskich zaczyna sobie przypominać, że faktycznie, takie coś jak Polska istnieje. Gdzieś o tym słyszali, a może nawet czytali ;-) Mamy nienajmniejszą reprezentację w Parlamencie Europejskim. Niestety spora część naszych reprezentantów najprawdopodobniej kształciła się w szkole w Julinku ;-) Chociaż... czasem się przydają. Na przykład potrafią zdecydowanie obalać mity (vide sprawa "polskich obozów śmierći"). Gdyby jeszcze tylko przy tym takiego cyrku nie robili...

Ale może zmieńmy temat. Zastanawiam się dlaczego ostatnio zacząłem pochłaniać dużo książek? Czyżby mi się zmieniał charakter (jak to mówią, że charakter zmienia się co siedem lat, więc teraz wypadałaby trzecia zmiana charakteru)? ;-) Czy może zawyżam statystyki czytalności książek, choć z tego co wiem, to oficjalnie nie jest najgorzej - ponad połowa Polaków twierdzi, że w ciągu roku przeczytała co najmniej jedną książkę. Ciekawe ile jest w tym prawdy. Czytam już chyba dziesiątą książkę w tym roku i jak tak dalej pójdzie to szybko przeczytam wszystko co warte przeczytania w Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Żyrardowie. A książek tam jest niewiele, oj niewiele. Na dodatek panują tam dziwne zasady. Muszę odszukać swoją kartę ze Skierniewic ;-)

Co to ja miałem? Acha! Aktualnie czytam "Tożsamość Bourne'a" Roberta Ludluma (nie, nie oglądałem filmu) i książka ogólnie jest fajna, ale nie odpowiada mi zagęszczenie akcji. W niektórych momentach można się dosłownie pogubić. Już nawet sprawdzałem, czy mam aby kompletny egzemplarz, ale to nie to ;-) Ale jak już to przeczytam znowu wracam do Grishama. Tym razem "na wokandzie" jest "Klient" (też nie widziałem filmu) i "Obrońca ulicy" Tylko czy ja się wyrobię w ten miesiąc ;-)

I wreszcie dzisiaj zmobilizowałem się do ściągnięcia skanera ze strychu. Biedaczek leżał tam zapakowany w pudle od przeprowadzki ;-)

Komentarze (0)

© Krzysztof Sawicki