Blog

Jogger leży

2005-10-31 16:40:07

Jogger leży już któryś dzień, a ja nie mogę się doczekać aż przeczytam notki o zaprzysiężeniu nowegą (nie)rządu!

Tagi: ogólne

Ale będzie rząd!

2005-10-31 10:47:23

Półoficjalne doniesienia o składzie nowego mniejszościowego rządu PIS:

  • Ludwik "trzeci bliźniak" Dorn przejmie sprawy wewnętrzne i administrację. W sklepach papierniczych wzrośnie popyt na teczki, bo teczkę będzie musiał mieć każdy. Nie wsiądziesz do autobusu czy pociągu, dopóki się nie zlustrujesz. W podstawówce schowałeś koledze długopis - pracowałeś w tajnych służbach!
  • Zbigniew "zero" Ziobro obejmie resort sprawiedliwości. No fajnie. Teraz recydywiści zmienią nazwę na millerystów.
  • A Zbysiu "kogut na wietrze" Religa, po nocnym telefonie od prezydenta - elekta Lecha "drugiego bliźniaka", zgodził się objąć Ministerstwo Zdrowia. Normalnie drugi Lepper - byle się tylko sprzedać za stanowisko.
  • Doszły mnie też słuchy, że nasz kochany pan od służb specjalnych, człowiek od źle zamontowanej wanny, Zbigniew "to faksymile jest oryginalne" Wasserman ma kontrolować służby specjalne. Trzeba zarobić na nową wannę?

Czekają nas bardzo fajne cztery lata.

Tagi: polityka bagno

I w górę!

2005-10-28 22:58:12

Oglądając zapis odwiedzin mojej strony, zarówno mój własny jak i STAT4U, zauważyłem, że w ostatnim czasie pojawił się "skok" ilości dziennych odwiedzin na mojej stronie. Przez kilka ostatnich miesięcy ilość unikalnych odwiedzin (dzienna) wahała się w granicach 175 - 180. W tym miesiącu, średnia liczba dziennych unikalnych wejść to aż 255!

A wszystko to dzięki pagerankowi równemu 5! A to już połowa drogi do ostatecznego sukcesu ;-)

Ale tylko Google mnie lubi. Onet i WP jakoś nie bardzo mną się przejmują :-/ Ale za to z Google'a mam 95% wejść. To się nazywa specjalizacja ;-)

Tagi: antylameriada

Matematyka

2005-10-26 17:19:01

A jutro pierwsze ćwiczenia z matematyki. Rachunek prawdopodobieństwa, czyli miła odmiana po wszelkiego rodzaju równaniach różniczkowych, całkach pojedynczych, podwójnych, potrójny, krzywoliniowych, powierzchniowych, zespolonych itp. Mimo to muszę zajrzeć do podręcznika, bo nie wiele pamiętam ze szkoły, a na wykładach to (powiedzmy sobie szczerze) niezbyt się tym interesowałem ;-)

Tagi: wat

Drobna interpretacja wyników

2005-10-24 16:07:22

Teraz sobie zinterpretuję wyniki wyborów w kilku komisjach wyborczych z terenu Skierniewic i Żyrardowa.

Zacznę od Skierniewic.

  • Komisja nr 9. Szkoła Podstawowa Nr 4, Skierniewice, ul. Jasna 30. Moja dawna komisja wyborcza w mojej podstawówce. Obejmuje zasięgiem w szczególności ulicę Skłodowskiej, na której średnia wieku jest powyżej sześćdziesiątki. Wyniki: 53.65% do 46.35% dla Kaczyńskiego.
  • Komisja nr 17. Przedszkole Nr 1, Skierniewice, ul. Stefana Batorego 61/63. Komisja obejmuje "starą część miasta". Wyniki: 62.14% do 37.86% dla Kaczyńskiego.
  • Komisja nr 25. Wojewódzki Szpital Zespolony, Skierniewice, ul. Stanisława Rybickiego 1. Tutaj chyba nie trzeba komentować. Wyniki: 71.70% do 28.30% dla Kaczyńskiego.

W miejscach, w których mieszka najwięcej osób starej daty rekordowe poparcie otrzymał Kaczyński.

Teraz Żyrardów:

  • Komisja nr 1. Osiedlowy Dom Kultury ul. Księdza Wittenberga 5, Żyrardów. Moja aktualna komisja wyborcza. Obejmuje zasięgiem trochę starych blokowisk i stosunkowo młode osiedle. Wyniki: 51.27% do 48.73% dla Kaczyńskiego.
  • Komisja nr 23. Szpital Miejski ul. Limanowskiego 30, Żyrardów. Głosowały 24 osoby. Wyniki: 75.00% do 25.00% dla Kaczyńskiego.
  • Komisja nr 24. Dom Pomocy Społecznej ul. Generała Sosabowskiego 23, Żyrardów. Czyli tak zwany dom starców, który jest (prawie) obok mojego domu. Głosowało 47 osób. Wyniki: 80.85% do 19.15% dla Kaczyńskiego.

No i niech mi ktoś powie, że to my go wybraliśmy. To wybrało go Radio Maryja!

Ale oczywiście sami jesteśmy sobie winni, bo połowa z nas nie poszła głosować!

Tagi: polityka wybory

A niech Was!

2005-10-23 21:09:30

Wciąż mam nadzieję, że sytuacja będzie podobna do sytuacji z 1995 roku. Ale ponoć nadzieja matką głupich...

Pierwsze sondaże (z pewnością obciążone sporym błędem) wskazują na wygraną Kaczyńskiego. Oczywiście, że nie jestem z tego zadowolony. Powiem nawet, że jestem z tego powodu wkurw@(&(#$!

W takiej sytuacji zaczynam doceniać słowa człowieka, który jest moim zdaniem oszołomem, ale czasem zdarza mu się powiedzieć coś sensownego. Tym człowiekiem jest Janusz Korwin Mikke, który niedawno w radiu Tok FM opisał największą wadę demokracji: Sytuacja, w której dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu ma jeden głos jest nie do zniesienia. I tu się z nim, wyjątkowo, zgodzę.

Moherowy elektorat był bardzo zmobilizowany. Siedemdziesięciopięcioletnie staruszki, które ledwo trzymają się na nogach, których większość zejdzie z tego świata przed następnymi wyborami, zadecydowały. Zadecydowały za nas! Za ludzi, przed którymi jeszcze całe życie. Za ludzi, którzy chcą przerzyć w tym kraju swoje najlepsze lata! Nie będzie nam to dane.

Nasze społeczeństwo jest stare i to nas zgubi. Dziękujemy Wam, o czcigodni emeryci i renciści! Wy już nie będziecie musieli przeżywać tego co my. Wy pójdziecie sobie spokojnie spać!

A my?! A my - młodzież - będziemy musieli sobie radzić z tym człowiekiem, który dochodzi do wszystkiego po trupach. Z człowiekiem, który jest ignorantem, chamem, a nawet, nie boję się tego słowa użyć, szują!

Witamy w PiSrzeczywistości!

Tagi: polityka wybory

Andrzej się sprzedał

2005-10-18 19:35:07

Andrzej L. (oby jak najszybciej sąd zabronił ujawniania jego danych osobowych) dziś ogłosił, że w niedzielnym głosowaniu poprze Kaczyńskiego. Od dawna już wiadomo, że chciał swoich wyborców zwyczajnie przehandlować. I pewnie przehandlował. Sprzedał się jak... Dobra, nie ważne jak.

Czyli wychodzi na to, że muszę w niedzielę zagłosować na Tuska. Jakoś nie mam na to wielkiej ochoty, bo jak sobie pomyślę, że w jego partii są takie osoby jak płk Konstanty Miodowicz, prof. Jerzy Buzek czy były poseł, a teraz senator od "porno grubasów", to mnie aż rzuca. Sam Tusk bardzo dobrze się wypromował i jego wizerunek wzbudza zaufanie, ale sam wizerunek to przecież nie wszystko!

Zagłosuję na Tuska, ale nie dlatego, że uważam, że powinien być prezydentem, tylko dlatego, że nie chcę widzieć Kaczyńskiego jako Prezydenta RP. Wybiorę mniejsze zło, a potem, w ramach pokuty, będę się biczował ;-)

P.S. A widzieliście nowe billboardy Tuska? Jakie fatalne zdjęcie! Wygląda na nim jak postać z koszmaru nocnego. Szczególnie ten nos, który przypomina kartofla! ;-)

Tagi: polityka wybory

Cud!

2005-10-18 18:52:32

Cud! Ludzie! Cud!

Wczoraj miałem wuef, a dziś nie czuję go w mięśniach. To mi się podoba ;-)

Tagi: ogólne

Desperacja, zniechęcenie, trafne podsumowanie?

2005-10-13 19:44:02

Jeśli jeszcze nie wiecie, 95% studentów elektroniki na WAT musi wielokrotnie zaliczać przedmiot Przyrządy Półprzewodnikowe. Trzeba robić to wielokrotnie, bo nasz "kochany" profesor, przepraszam za wyrażenie, udupia nas seryjnie. Mimo to znajdują się szczęśliwcy, którzy dostają upragnione dst do indeksu. Dla nich profesor wywiesił ogłoszenie (tych dwóch pozujących dłoni nie mogłem niestety usunąć z kadru, bo nachalnie chciały się w nim znaleźć ;-)):

Ogłoszenie, Przyrządy Półprzewodnikowe

Bliżej nieznany zdesperowany student musiał ulżyć nieco swoim emocjom. Cieszmy się, że nie użył siły ;-)

Tagi: wat humor

Zbliża się druga tura, zapasy błota na wykończeniu

2005-10-11 20:08:44

"Niepokojące wieści! Naukowcy alarmują o zatrważająco niskim poziomie mułu w polskich rzekach. W ciągu ostatniego miesiącia z najważniejszych polskich rzek praktycznie zginął cały muł! Większości ryb grozi śmierć!"

Gazety Zaborcza, 10 października 2005

"Zagadkowe zniknięcia mułu! Grupa specjalistów, na wczorajszej konferencji prasowej opublikowała mrożące krew w żyłach dane. Przez ostatnie sześć tygodni ilość mułu w polskich rzekach zmalała aż piętnastokrotnie! Nikt nie wie gdzie on się podział! Naukowcy z Pomorza potwierdzają, że z pewnością nie pojawił się w Bałtyku! »Przy tak katastroficznie małej ilości osadu rzecznego, mikroorganizmy żyjące w rzekach nie mają możliwości przeżycia. A śmierć tych mikroorganizmów spowoduje również wyginięcie ryb« - powiedział nam prof. dr hab. Euzebiusz Gwizdek, prowadzący wczorajszą konferencję."

Rzeczniepospolita, 10 października 2005

"Zagadka rozwiązana! Dzisiaj wyjaśniły się przyczyny tajemniczego zaniku mułu w polskich rzekach. To politycy! W czasie kampanii wyborczej potrzebują tyle błota, że nie są w stanie go sobie już wyprodukować, więc podbierają muł z rzek. Czy poniosą za to karę?!"

Extra Szybki, 11 października 2005

Oczywiście to bzdura. Ale mam nadzieję, że ta bzdura jest wymowna. Dzisiaj Jacek Kurski, okrzyknięty niekwestionowanym specjalistą od czarnego pijaru w Polsce, a oficjalnie szef sztabu wyborczego Jaśnie Szanownego Lecha, z domu Drób, Kaczyńskiego, publicznie ogłosił informację, że dziadek innego kandydata - Donalda, z domu Guma Balonowa, Tuska - ochotniczo wstąpił w czasie wojny do Wehrmachtu. Tym samym, Jacek Kurski, wykorzystał część swoich zapasów mułu.

Dla mnie, człowieka, któremu jeszcze zależy na odrobinie normalności w tym kraju (chociaż w PiSrzeczywistości to może być już niemożliwe), już to jest mało istotne. W bardzo "piękny" sposób komitety wyborcze Tuska i Kaczyńskiego (pod przewodnictwem komitetu Tuska) wyeliminowały Cimoszewicza. Zrobili to szybko, więcej mułu zostało dla nich samych. Teraz pewnie prym przejmie komitet Kaczyńskiego. W końcu po coś zatrudniali Jacka Kurskiego.

A najgorsze w tym wszystkim jest chyba to, że do rozdysponowania jest c.a. 15 milionów głosów! Większość szurniętych narodowców (LPR, Ruch Patriotyczny itp.), sympatyków Samoobory oraz, co dzisiaj stało się faktem (Kalinowski wezwał swoich wyborców o poparcie Kaczyńskiego) zwolenników PSL poprze tego nawiedzeńca Kaczyńskiego.

Ktoś nawet zasugerował, że wyborcy Marka Borowskiego też poprą Kaczyńskiego. Taaaaa... Kaczyński: Lustracja i dekomunizacja od przedszkoli! Borowski: Mniej teczek, więcej tornistrów. Bardzo, ale to bardzo zgodne hasła. Niech ta osoba, która to wysnuła cieszy się, że nie zapamiętałem jej nazwiska, bo by się jej ode mnie nieźle dostało ;-)

Tusk wcale nie jest lepszy. Sprawia wrażenie spokojniejszego i inteligentniejszego, ale pamiętajcie! Jak w każdym prawicowcu, w nim też tkwi szatan ;-)

Ale za dwa tygodnie będę musiał coś wybrać. Wybiorę mniejsze zło. Z dwóch kaczorów wybiorę Donalda, chociaż zasadniczo to ja drobiu nie lubię.

Tagi: polityka wybory bagno satyra

Narzekam ponownie

2005-10-11 18:58:49

Wczoraj już nie miałem siły sklecić jakichkolwiek słów. Dzisiaj, kiedy już powoli wracają mi normalne myśli i czucie w niektórych częściach ciała, nie jestem w stanie się powstrzymać przed narzekaniem.

Tematem do narzekania będzie, jak zapewnie się domyślacie, wuef. Psia kość! Jeszcze takiego prowadzącego nie widziałem. Miałem już, co prawda, do czynienia kilka razy ze świrem, ale to co wczoraj się działo to już nawet tego świra przerosło.

Podskoki z hantelkami, wymachy hantelkami, przysiady z wymachami hantelkami, to z hantelkami, tamto z hantelkami... Normalnie wszystko z hantelkami, a potem, kiedy już nie mieliśmy praktycznie żadnej siły, pompki też na kilka różnych sposóbów.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Jeszcze wczoraj wieczorem bezwiednie naprężałem mięśnie, a dzisiaj już miałem problemy ze zwleczeniem się z łóżka.

Bolą mnie wszystkie mięśnie. No może z wyjątkiem mięśni gałek ocznych i powiek. Bolą mnie nawet te mięśnie, o których dotychczas nie miałem pojęcia ;-)

Jeszcze, jakby tego było mało, to zauważyłem u siebie dziwne zachowanie. Ten sadysta nas katował, a ja się jeszcze z tego śmiałem. No naprawdę coś się ze mną złego dzieje ;-)

Na dodatek jakaś podła bestia chyba na mnie nakichała i mnie zaraziła. Może nie wzięłoby mnie to, ale widocznie miałem już nieźle nadszarpnięty fizycznie organizm po tym *@&%@((# wuefie.

Tagi: ogólne

Komentuję...

2005-10-09 20:01:32

Jest 19:59

Czekam na pierwsze wyniki wyborów...

Jest 20:00. Właśnie są wyniki! Na szczęście Kaczor nie wygrywa! Uff...

Szkoda, że Marek Borowski dopiero czwarty. Andrzejowi wcale nie należy się trzecie miejsce!

Tagi: polityka wybory

Do pewnych rzeczy ciężko się przyzwyczaić

2005-10-09 19:20:26

Powszechnie wiadomo, że człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do rzeczy, ogólnie mówiąc, dobrych. Zupełnie inaczej jest gdy trzeba się przyzwyczaić do czegoś nieprzyjemnego. Zawsze trwa to długo, a proces przyzwyczajania postępuje z wielkim bólem. Jedną z taki rzeczy jest, w moim wypadku, wychowanie fizyczne - przedmiot, którego szczerze nienawidzę. Niestety, ktoś w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu doszedł do wniosku, że student też musi być gnębiony na zajęciach wychowania fizycznego. A jak każdy cywilny student uczelni innej niż Akademia Wychowania Fizycznego wie, W-F jest tylko stratą czasu, który możnaby wykorzystać w dużo praktyczniejszy sposób, chociażby odstawanie w kolejce do biblioteki czy kserowanie niezbędnych materiałów.

Wuef jest moim utrapieniem od wielu lat i od tych wielu lat nie mogę sobie z tym problemem poradzić. W technikum po prostu przesiadywałem całe zajęcia na ławce. Tutaj niestety już trzeba się trochę pomęczyć. Teraz, zamiast chodzić na różnorodne zajęcia, mogę zapisać się do jakiejś sekcji sportowej. Niestety sekcji biegania po torach czy spania nie ma, więc muszę wybrać jakąś sekcję w stylu np. badmintona. I liczę na to, że uda mi się to.

A dlaczego akurat teraz zebrało mi się na biadolenie? Wystarczy zajrzeć do mojego planu zajęć :-/

Tagi: wat

Dźwięk ponownie

2005-10-09 14:09:59

O ja głupi! Przez to wciąż tkwiące w mojej głowie przekonanie, że karta dźwiękowa zintegrowana to karta dźwiękowa, która nie nadaje się do użytku nie wpadłem na pomysł, że "charczenie" jest spowodowane po prostu przesterowaniem wyjścia! Nawet pomimo tego, że wszystkie objawy na to wskazywały!

Ale fru! Uruchamiam alsamixer i zmniejszam wszystko tak do około 50%. Uruchamiam mpg123 i co? No właśnie nic! Poniżej wartości 85% karta dźwiękowa nie daje żadnego sygnału. To dopiero nazywa się płynna regulacja ;-)

No, ale teraz dźwięk nie charczy, a na oscyloskopie z pewnością pojawiłby się wykres przebiegu ewidentnie różniczkowalnego ;-)

Tagi: komputer linux

Jest popyt!

2005-10-09 13:20:09

Dobre wiadomości ;-) Jest popyt nie tylko na blogi pokemonów, ale również na normalne blogi. Dość dawno temu wrzuciłem swojego bloga do toplisty: http://blogi.toplista.pl. W krótkim czasie zająłem pierwsze miejsce i zdeklasowałem rywali (drugiego na liście wyprzedziłem dwukrotnie ;-))

Zgłoszenie swojego bloga na tę toplistę traktuję jak pracę misyjną - pokazuję tym, którzy zeszli na złą drogę, że istnieje dla nich wciąż miejsce wśród normalnej społeczności internetowej ;-)

Jednak w tym wszystkim najciekawsze jest to, że nie chcą komentować ;-) I ja się z tego bardzo cieszę, bo przynajmniej nie muszę bzdurnych komentarzy usuwać. Aktualnie to nawet nie chce mi się usuwać tych szczątkowych komentarzy, które jednak się pojawiają ;-)

Dlatego gorąco namawiam do poparcia mojej akcji ewangelizacyjnej. Dopiszcie tam swoje blogi, a zakasujemy resztę skurczybyków ;-)

Tagi: antylameriada blog

Żeby nie łamać ciszy wyborczej...

2005-10-09 13:02:55

Nie chcę łamać ciszy wyborczej, więc tylko powiem, że właśnie przed chwilą wróciłem z lokalu wyborczego, gdzie oddałem swój głos. A na kogo? To chyba wiecie ;-) A jeśli nie wiecie, to powiem Wam, że tego kandydata popiera partia, na którą oddałem głos dwa tygodnie temu, popiera go również aktualnie urzędujący pre^W (nie, bo to byłoby zbyt oczywiste ;-)), popiera go również, choć nieco niechętnie, partia, która przez ostatnie cztery lata rzą^W (ten sam powód ;-)).

A Ty?! Czy już głosowałeś/głosowałaś?!

Tagi: wybory

Poprawka!

2005-10-08 19:11:26

A jednak! Wszystkie kanały miały ustawioną flagę off. Dopiero dogrzebanie się w manualu do informacji o tym, że włączyć je można klawiszem m pomogło ;-)

Tagi: komputer linux

Serwerowania ciąg dalszy

2005-10-08 18:58:48

Od kilku dni serwer już działa, ale wciąż jest w fazie "zgrubnej" konfiguracji.

Już działa Apache2. Do tego dochodzi PHP w wersji czwartej oraz mySQL też w wersji czwartej. Mogę wymieniać pliki pomiędzy Windowsem i Linuksem dzięki Sambie, dostać się do konsoli dzięki OpenSSH, a na graficzny pulpit dzięki VNC. Żeby nie grzebać za dużo w plikach konfiguracyjnych zainstalowałem Webmina. I normalnie jest luksus ;-)

Ale! Ale nie jestem w stanie uruchomić karty dźwiękowej na tym komputerze. Z tego co udało mi się wygooglać to jest to zintegrowana karta typu Cirrus Logig Crystal CS4236. Znalazłem do niej odpowiedni moduł, znalazłem opis konfiguracji, wykonałem wszystko jak należy. Ale dźwięku nie ma. Z pewnością doszedłem dość daleko, bo przynajmniej programy do odtwarzania przestały krzyczeć, że nie ma urządzenia dźwiękowego, ale wciąż jest cisza!

Głośność kanałów ustawiłem na maksimum, przewody są sprawne. Co jest przyczyną?!

Znajdzie się jakiś Wujek Dobra Rada? ;-)

Tagi: komputer linux

Samba

2005-10-06 21:00:51

Nie, nie będę pisał o brazylijskim pląsie, ale o linuksowym zastępniku "Sieci Microsoft Windows".

Męczyłem się z tym od dłuższego czasu. Chciałem mieć w miarę łatwy dostęp do dysku serwera działającego na Linuksie spod Windows. Uruchomiłem sambę, ale za nic nie mogłem się zalogować. Za każdym razem byłem pytany o hasło. Wszystkie hasła, które mogłem zmieniłem na własne, ale wciąż żadne z nich nie pasowało.

Dziś znalazłem przyczynę! W pliku smb.conf zamiast:

security = user

Powinienem mieć:

security = share

I wszystko zaczęło pięknie działać! Mam dostęp do wydzielonych katalogów i będę mógł swoje projekty przenieść teraz na serwer.

Pozostaje tylko jeszcze zorganizowanie połączeń pomiędzy wszystkimi komputerami...

Tagi: komputer linux ubuntu

Kim jest SZEF?

2005-10-05 21:52:34

Kilka rozmów usłyszanych dzisiaj w dziekanacie:

- Musi Pan mieć minumum szesnaście punktów ECTS z tego semestru, żeby dostać warunkowy wpis.
- Będzie mi brakowało jednego.
- A to będzie Pan musiał porozmawiać z SZEFEM

W tym semestrze zmieniono zasady przyznawania wpisów warunkowych. Trzeba teraz posiadać conajmniej 16 punktów ECTS na trzydzieści możliwych. Pewnie i tak okaże się to tylko zwykłym straszeniem studentów ;-)

Sytuacja druga:

- Dzień dobry. Małe pytanie. Do kiedy można oddawać indeksy?
- Do trzeciego października
- Ale do piątku będzie można oddać? (Przypominam, że dzisiaj jest już piąty października ;-))
- Jak najszybciej!
- Bo podobno warunki będą rozpatrywane w sobotę. To w piątek będzie można?
- Jak najszybciej! SZEF będzie niezadowolony i trzeba będzie z nim rozmawiać.

Kim u diabła jest SZEF? I dlaczego stał się czymś w rodzaju czarnej łapy, Baby Jagi albo czarnej Wołgi na studentów? ;-)

Zainteresowanym powiem, że dziekan nie jest SZEFEM. Dziekan nie zajmuje się pierdołami ;-)


No więc tak, kochana braci. Zdałem dzisiaj indeks. Wypełniłem świstek na warunek i czekam, aż zostanie pozytywnie rozpatrzony (innej sytuacji nie przewiduję). Mimo wszystko jestem jednym z lepszych studentów, bo mam tylko jeden waruneczek i to z przedmiotu, który praktycznie wszyscy oblewają ;-) Co ja się będę martwił. Niektórzy mają po sześć rygorów z tego semestru i dwa jeszcze z poprzedniego i też żyją bezstresowo ;-)

Tagi: wat

Kierat!

2005-10-04 21:23:26

I zaczęło się! Znowu codzienne dojazdy, zmęczenie, stres i wszystko co najgorsze...

Dzisiaj zapakowałem dziesięć kilogramów książek do przedłużenia w bibliotece i wybrałem się na WAT. W bibliotece chciano orżnąć mnie na jedną książkę, ale się nie dałem (już pierwszego dnia wystawiają mnie na testy), potem miało być jakieś spotkanie organizacyjne na temat nowego podziału na grupy. Oczywiście go nie było, bo po co? Angielski, na który i tak nie będę pewnie chodził i wykład z Zasilania i Sterowania, którego drugą połowę, że tak się kolokwialnie wyrażę, olałem. W domu byłem dopiero o dwudziestej. A jutro jadę na ósmą...

Kierat, kierat, kierat...

A jutro trzeba zdać indeks, mimo, że nie mam jednego wpisu, wypełnić wniosek o warunek (prof. Plu###### to #@!@*#&$), spróbować zapisać się do jakiejś sekcji na wuef i zobaczyć czy nie da się jeszcze przenieść do innej grupy ;-)

La la la la la na na na

Jestem zmęczony i wkurzony, bo uciekły mi dwa pociągi, a ja przez tunel pod Alejami Jerozolimskimi biegłem jak głupi. Teraz mnie aż od tego zęby bolą ;-)

Jeszcze tylko cztery lata (jak dobrze pójdzie) ;-)

<frustracja>W mordę!</frustracja>

Tagi: wat

Stoi na podłodze kompomotywa ;-)

2005-10-03 19:42:14

Dzisiaj dotarła do mnie zamówiona maszyna. Maszyna z serii superkomputerów ;-) Celeron 300 MHz, 64 MB pamięci RAM, dysk Maxtor 3,4 GB oraz wszystko co możliwe zintegrowane ;-)

Maszyna miała jeszcze zainstalowaną szwedzką wersję Windowsa 95, która i tak nie chciała się uruchomić, bo przed pracą żądała połączenia z jakimś szwedzkim serwerem. Czym prędzej ją wywaliłem, a na jej miejsce wpadło Ubuntu.

Na razie testowo zainstalowane. Chciałem tylko sprawdzić jak się będzie zachowywało na tym komputerze i muszę powiedzieć, że bardzo ładnie. Jak tylko będę miał switcha, montuję tam kartę sieciową od anteny WiFi i instaluję Ubuntu tym razem w trybie expert, a nie, jak teraz, default, dla oszczędności czasu, której i tak pewnie nie było, bo chyba wszystko się zainstalowało co mogło ;-)

Bardzo spodobało mi się apt-get, ale szkoda, że domyślnie są zakomentowane linijki z adresami serwerów z pakietami. Tak samo dziwne było to, że podczas instalacji system nie spytał się o hasło dla roota. Ale chwila grzebania w archiwach grup dyskusyjnych zaowocowała wykonaniem sudo -s -H, a potem passwd.

Od razu jak tylko mogłem uruchomiłem serwer openssh oraz serwer VNC dla iksów, bo ciągłe przekładanie wtyczki od monitora było denerwujące ;-)

Niestety do komputera oczywiście nie było kabla zasilającego. Musiałem podkraść go siostrze ;-) Podłączyłem do niego jakąś starą niemiecką klawiaturę. I dobrze, że już dawno nauczyłem się pisać bezwzrokowo na klawiaturze, bo szlag by mnie trafił ;-) Na tej klawiaturze oczywiście klawisz Z jest zamieniony z Y, zamiast średnika i dwukropka jest Ö, zamiast apostrofu i symbolu cala Ä itp. ;-)

Nie miałem też krótkiej skrętki. Mimo, że komputery stoją obok siebie, to łączy je dwunastometrowy przewód ;-)

Nie mogę jeszcze dojść do ładu rozdzielczością ekranu pod iksami. Ale nie jest to dla mnie priorytetem z racji tego, że ten komputer i tak nie będzie służył jako stacja graficzna. Za to przydałoby się skonfigurować kartę dźwiękową, której to instalator samodzielnie nie wykrył. Ale to też może poczekać. Na razie muszę skombinować jakiś tani switch. Bo najtańszy (z nowych) switch kosztuje 59 zł, czyli dokładnie dziesięć złotych drożej niż komputer! :-)

A jutro już niestety na zajęcia...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tagi: komputer linux ubuntu

Ok22-31 w Skierniewicach

2005-10-01 22:32:12

Dziś, w ramach obchodów 160-lecia Kolei na Ziemiach Polskich (Wiedenka dociera do Skierniewic), z Warszawy Zachodniej do Skierniewic wyruszył pociąg retro złożony z zabytkowych wagonów oraz, oczywiście, parowozu Ok22-31. Przyjazd był planowany na 10.01. Ja na stacji już czekałem godzinę wcześniej ;-)

Jakieś pięć minut przed dziesiątą udało się wypatrzyć wątły ślad kopcenia. Wątły, bo parowóz już nie jechał z pełną mocą.

Ok22-31

Wjechał. Powitała go masa ludzi, oraz miejska orkiestra dęta. Przez chwilę działy się różne dantejskie sceny, ale ogólnie sytuacja nie była najgorsza.

Ok22-31

Parowóz prezentował się wspaniale. Ładnie się z niego dymiło, a przegrzana para przypominała zapachem zupę grzybową ;-) Pociąg postał kilkanaście minut na drugim torze. Potem został szybko i sprawnie przemanewrowany do Parowozowni.

Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31 Ok22-31

W Parowozowni trochę postał, pogwizdał, posapał i stał się sporą atrakcją turystyczną.

A teraz biadolenie. Zawiodła pogoda. Chłodno i pochmurno. Słońce nawet na chwilę nie wychyliło się zza grubej warstwy chmur. Wszystkie zdjęcia są przepalone.

Już taki nasz wredny los. Jak jest ciekawa impreza, to oczywiście pogoda nie będzie dopisywać :-/

Ale zobaczyłem parowóz, powąchałem jego parę, nagrałem długie Rp1 i żałuję, że parowozy już od tak dawna nie jeżdża po naszych szlakach.

Tagi: kolej foto skierniewice