Blog
Jednorożec!
29.11.2004 - Poniedziałek - 20:33
Widziałem "jednorożca"! Nie wierzycie?! A ja nie mam dowodów... Znowu nie miałem ze sobą aparatu. Czyli, 3E ze Szczakowej oznaczony tylko jako "42" ze składem ~30 próżnych węglarek. Kurde! Tyle czasu poluję na jakieś prywatne składy, a w szczególności Szczakową, i nie mogę im zrobić zdjęcia!
I po plagiacie
28.11.2004 - Niedziela - 11:47
Dzisiaj dotarł do mnie list od osoby, która zamieściła mój artykuł na swojej stronie. Cytuję:
Witam
Znalazlem ten tekst w internecie, nie na podanej przez Pana stronie jako darmowy tutorial, dostosowalem do swoich potrzeb i wrzucilem na serwer.
Postaram sie odnalezc ten adres i najlepiej podam link od razu Panu jak i wysle do BowiGroup.
Tekst został już usunięty, za problemy przepraszam.
Szybka reakcja, ale i tak coś mi tu śmierdzi. Po pierwsze dlaczego "dostosował go do swoich potrzeb" i podpisał go swoim nazwiskiem? Po drugie znalezienie go jako darmowego tutoriala - tonący brzytwy się chwyta
?
Mimo to odwołałem swoje zgłoszenie do BOWI i czekam, aż plagiator poda mi adres, z którego ściągnął mój artykuł.
A tak swoją drogą to taka sytuacja tylko potwierdza moje zdanie, że BOWI raczej nie ma wielkiej skuteczności, a czasami okazuje się, że chronią plagiatorów. Ech... To wszystko to tylko o kant dupy potłuc.
Ktoś tu bardzo mocno wzorował się na moim artykule!
27.11.2004 - Sobota - 22:14
Przypadkiem trafiłem na stronę: http://www.dsp.portalnauka.pl/tresc.php?&nazwa=licznik. Popatrzyłem na to i złapałem się za głowę. Ponad dziewięćdziesiąt procent tekstu to zawartość mojego artykułu - Licznik w PHP.
Plagiat? Jak najbardziej! Ale zobaczcie co jest na dole tej witryny! Link do BOWI, czyli Biura Ochrony Witryn Internetowych!
Teraz sobie próbuję przypomnieć, czy ja już gdzieś nie spotkałem się z "Mateuszem Babiarzem"...
Kolejne zdjęcia na Mercurio!
26.11.2004 - Piątek - 17:50
Kolejne moje zdjęcia pojawiły się na RailFanEurope. Oczywiście jak zwykle razem z masą zdjęć śląskich tramwajów ;-) Człowiek, który wysyła tyle zdjęć tych pojazdów chyba nic nie robi tylko je fotografuje ;-)
Kaskader
24.11.2004 - Środa - 21:04
Kolejny raz zamiast 6.53 pospiesznego do Warszawy przyjechał 6.53 towarowy do jakiejś elektrociepłowni w Warszawie ;-) Jakiś "kaskader" w Skierniewicach takie nam numery odstawia ;-) No, ale przynajmniej dzisiaj coś ciekawszego wjechało na boczny tor. 201E + M62, a na haku jakieś 30, może 35 pełnych miału Falsów. Taki skład na Wiedence to oczywiście PCC Rail Szczakowa S.A. Oni są dla mnie jak jednorożce nieuchwytni. Zawsze jak ich widzę to nie mam aparatu, albo nie mam możliwości zrobienia zdjęcia. Jak mam aparat i możliwość robienia zdjęcia to wtedy ich nie ma ;-) Zgrywają się ze mnie ;-)
Kolejne zdjątka
24.11.2004 - Środa - 20:26
W poniedziałek zrobiłem kilka zdjęć, ale dopiero dzisiaj je pokazuję. Można je znaleźć pod tym adresem: http://www.antylameriada.net/foto/22.11.2004_Zyrardow/.
Protest polityczny!
24.11.2004 - Środa - 20:20
Podpisuję się rękami i nogami pod protestem "pomarańczowej" Ukrainy! Już myślałem, że coś się zmieni, kiedy usłyszałem dzisiaj w radiu, że Putin wycofał swoje gratulacje dla Janukowycza bo "bazowały na nieprawidłowych" sondażach. Ale Ukraiński rząd chyba nie zrozumiał znaku.
Co za dzień
23.11.2004 - Wtorek - 21:28
Wyjechałem 6.53 z Żyrardowa, wróciłem 17.40. Napisałem 80% sprawozdania na laborkę z fizyki. Resztę już napiszę jutro na wykładzie z matematyki. Nie mam siły... Muszę jeszcze nauczyć się do jutrzejszej laborki, wziąć prysznic i odespać ustawowe siedem godzin.
Dzień dobry, czy to znowu PRL?
22.11.2004 - Poniedziałek - 20:08
W związku z tym, że dostałem dzisiaj wreszcie nowy dowód osobisty postanowiłem szybko zmienić swoje dane na uczelni i przy okazji wymienić legitymację. I co? Jakiś wąsaty pan w dziekanacie powiedział mi, że muszę pisać podanie do dziekana. Czy on już lepszej pierdoły nie mógł wymyślić? Zmieniłem dane i będę pisał podanie o aktualizację danych do dziekania? A co jak dziekan odrzuci podanie? ;-)
Trudno. Trochę się przeciągnie, ale postaram się złapać tam jakąś bardziej zorientowaną kobietę i może załatwię od ręki.
Odstałem swoje w kolejce...
22.11.2004 - Poniedziałek - 10:14
...i wreszcie odebrałem nowy dowód osobisty. Sześć tygodni czekania. Niesamowita prędkość i skuteczność. Na dodatek zniszczyli mi stary dowód przez ucięcie rogu. Wandale! ;-)
Zima, zima ostra
21.11.2004 - Niedziela - 23:29
Dzisiaj zająłem się robieniem sprawozdania na laborkę z fizyki. Jedno sprawozdanie zajęło mi ponad sześć godzin. A tak chciałem sobie zrobić jakąś małą wycieczkę na tory... Tym bardziej, że aż pozazdrościłem kapitalnych zdjęć pewnemu miłośnikowi kolei z Żyrardowa ;-) A to te zdjęcia (szczególnie te pierwsze): http://www.zarembski.com/zima ;-)
Dlatego, jako namiastkę tego, zrobiłem kilka zdjęć z okna ;-) A są one do obejrzenia w pewnym katalogu. Niesamowity jest ten majestat chmur ;-)
Ludzie chyba już przesadzają
20.11.2004 - Sobota - 14:25
Ja rozumiem, że spadł śnieg, że dzieci się cieszą, ale pewne sytuacje są już wyjątkowo dziwne. Przed chwilą zobaczyłem przez okno jakiegoś człowieka, który kierował się do lasu i niósł narty i kijki. Nawet zrobiłem mu zdjęcie ;-)
Railfaneurope wziął moje zdjęcia!
19.11.2004 - Piątek - 21:45
Dzisiaj wysłałem swoje zdjęcia pociągów na RailFanEurope.net i już się pojawiły po akceptacji! :-)
- EN57-712 w Skierniewicach
- ET22-633 w Żyrardowie
- ET22-655 w Skierniewicach
- ET22-657 w Skierniewicach
- ET22-892 w Skierniewicach
- EU07-443 w Żyrardowie
Fajnie, co? ;-)
Śnieg!
19.11.2004 - Piątek - 18:13
Dzięki dzisiejszej zawiei śnieżnej moje plany spaliły na panewce. Teraz będę musiał pewnie wszystkie formalności znowu załatwiać...
ET22-633
17.11.2004 - Środa - 19:52
Jeszcze jedno zdjęcie zrobione w poniedziałek. ET22-633 widziany na stacji w Żyrardowie.

I po kolokwium z matematyki
17.11.2004 - Środa - 19:50
Kolokwium napisane, ale nie jestem z niego zadowolony. Cztery zadania, godzina czasu, a w rezultacie może dwa i pół zadania zrobione, no może trzy. Nie będzie dobrze :-(
I po pierwszym dzisiejszym polowaniu ;-)
15.11.2004 - Poniedziałek - 09:58
O proszę! Jak pięknie! Co prawda nie udało mi się upolować żadnego brutta, ale przynajmniej udało mi się złapać kilka pospiesznych i kibla ;-)
Wstałem rano i poszedłem na tory. Z resztą widać to na pierwszym zdjęciu:

Niestety, nie można rozpoznać numeru taborowego lokomotywy ;-)
Następnie złapałem pewnego kibla. Aż dziw, że one tak szybko jeżdżą ;-)

Na poniższym zdjęciu, widać pędzącą (znowu ;-)) EU07, która dała mi w "pozdrowieniu" Rp1. Pozdrowienia dla Mechanika ;-)

Udałem się jeszcze na stację. Na tym zdjęciu widać EU07-443 prowadzącą "Łodzianina" (nie zatrzymuje się w Żyrardowie), a daleko, w prawym krańcu zdjęcia widać EN57-1716, który o 7:42 odjechał jako osobowy z Żyrardowa (miejscówka). Pozdrowienia również dla Pani, która chce nielegalnie przekroczyć torowisko ;-)

Może jutro wreszcie...
14.11.2004 - Niedziela - 22:48
Może jutro wreszcie uda mi się wstać rano, z własnej woli i pójść na polowanie z aparatem. Ja chcę złapać Gagarina!
Ułatwiam sobie życie
13.11.2004 - Sobota - 18:55
Wyeliminowałem pewną pracochłonną czynność, którą musiałem wykonać kiedy chciałem dodać notkę do bloga.
Przerzucam się na Firefoksa
12.11.2004 - Piątek - 22:38
Przerzucam się na najlepszą przeglądarkę na świecie. Dotychczas używałem Mozilli (SeaMonkey), teraz pokochałem Firefoksa. Kapitalna jest ta przeglądarka, kapitalna, a jaka szybka. Dużo szybsza od Mozilli, no i bardziej konfigurowalna. O silniku nie wspomnę, w końcu posiadanie "Mozilla" w nazwie zobowiązuje ;-)
A czy Ty pobrałeś już swojego Firefoksa?
Telefon działa
12.11.2004 - Piątek - 18:37
Telefon działa, ale co z tego, że działa skoro straciłem wszystko, dokładnie wszystko co tam było. Szczególnie zależało mi na wszystkich zgromadzonych tam numerach telefonów...
Wagon dla morsów ;-)
11.11.2004 - Czwartek - 00:10
Chciałbym jeszcze zauważyć, że dzięki uprzejmości kierpocia Hutnika miałem dzisiaj miejscówkę normalną (tzn. stojącą) w korytarzu bez ogromnego tłoku. A to wszystko dzięki temu, że zlitował się nad pasażerami i otworzył pierwszy wagon, na drzwiach którego wisiała kartka, że jest niezdatny do jazdy, a uszkodzone miał tylko nawiewne ogrzewanie (Bdnu) ;-) W wagonie temperatura była odpowiednia - nie za ciepło, nie za zimno, lecz w sam raz ;-) - i jestem z tego bardzo zadowolony. W następnych wagonach panował ścisk niesamowity ;-)
Ale jedna rzecz mnie wkurzyła: wczoraj sieciowcy byli w Żyrardowie - nie miałem aparatu, dzisiaj miałem aparat, ale nie było sieciowców. Na dodatek minęły mi dwie wspaniałem okazje do sfotografowania prywatnych składów: rano 3E i M62 ze Szczakowej bez brutta, a po południu 3E i 4E z PTiGk z Eaosami.
Ale się na tym świecie porobiło...
11.11.2004 - Czwartek - 00:03
W Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Skierniewicach niedoszły uczeń dźgnął dwukrotnie nożem nauczycielkę matematyki, a potem dźgnął samego siebie. Na szczęście nauczycielka matematyki (nie uczyła mnie, ale była w mojej komisji maturalnej) będzie zdrowa, ale pozostanie jej uraz psychiczny. Niedoszły morderca nie odzyskuje przytomności. Na dodatek ten niedoszły morderca jest synem jednego z nauczycieli pracujących w tej szkole. Zastanawiam się, którego. Ale czy to ważne? Ważne jest to jak zareaguje opinia publiczna. Czy znowu winny będzie dyrektor szkoły i wszyscy pracownicy (od nauczycieli zaczynając na woźnych i konserwatorze-szatniarzu Stasiu kończąc), czy może winny będzie ojciec chłopaka bo przyprowadził go do szkoły uzbrojonego w noże, a może ktoś w końcu wpadnie na pomysł, że cała profilaktyka chorób umysłowych (o ile w ogóle można powiedzieć, że istnieje) się do niczego nie nadaje, że nikt z ludzi, którzy powinni mieć przynajmniej minimalną wiedzę na temat takich chorób, nie jest w stanie zauważyć, że ktoś jest chory. Oczywiście prostą drogą od tego stwierdzenia można dojść do wniosku, że funkcja pedagoga szkolnego w dzisiejszych czasach ogranicza się tylko do przebywania w pokoju pedagoga w określonych godzinach i brania za to pieniędzy. Znam tę szkołę na wylot. Bardzo różne przypadki tam się działy i można było podejrzewać, że kiedyś stanie się coś naprawdę groźnego i tragicznego. I stało się. Nie można winić tutaj konkretnych osób, ale mam zastrzeżenia. Chłopak miał rozpocząć naukę w tej szkole. Rok szkolny już się zaczął, a decyzje o przyjęciu do szkoły w innym niż normalny trybie podejmuje dyrektor - zapewne odbyło się to zaocznie, w końcu ojciec chłopaka jest nauczycielem w tej szkole. Czy ojciec chłopaka nie zdawał sobie sprawy z jego choroby i zagrożenia, które może z tego wyniknąć? Czy pedagog szkolny wiedział cokolwiek na temat nowoprzyjętego ucznia? Przecież osoba, która często zmienia szkoły powinna być "nadzorowana" przez pedagoga w szczególności. Ale tego nie robi się w molochu jakim jest Mechanik. W Mechaniku wszystko idzie na opak. Ciekawe kiedy dojdzie tam do samodestrukcji.
A mój telefon musi zostać w serwisie do piątku. Okazało się, że serwisant jest mocny tylko w gębie. Spodziewałem się po nim jakiegoś odkrywczego toku myślenia, a on wciska mi wciąż głodne kawałki. Jego "edytor heksadecymetralny" mnie wręcz rozbroił.
Jestem niesamowicie wkurzony!
09.11.2004 - Wtorek - 20:00
Nie, nie będę klął, ale sytuacja już mnie doprowadza do szału! Mój telefon (Siemens S55) leży właśnie w serwisie i może jutro będzie sprawny. A co się stało? Otóż... Wczoraj wieczorem telefon skłaniał się do ładowania, chcąc pomóc mu w samoczynnym wyłączeniu włączyłem sobie mały midlet. W pewnym momencie telefon wyłączył się i, co najgorsze, nie chciał się już ponownie włączyć. Chwila zastanowienia, reset przez wyjęcie baterii, ponowna próba włączenia - zero reakcji. Podłączyłem go do ładowarki. Zero reakcji. Odczekałem godzinę (w instrukcji jest napisane, że w przypadku naprawdę słabej baterii telefon może przez godzinę od rozpoczęcia ładowania nie dawać znaku życia), ponowna próba włączenia - zero reakcji. Całą noc był podłączony do ładowarki - zero reakcji. Rano go zostawiłem w domu, wyjąłem baterię, żeby przy okazji całkowicie zresetować datę, godzinę itp., przyjechałem - zero reakcji. Cóż... Musiałem zawieźć go do serwisu. No żeby mi taki numer odwalić... Serwisant sprawdził czy nie jest to wina baterii - nie. Jedyne co może być problemem to software. Oczywiście w serwisie nie mają software'u dla tego telefonu, bo po co? Szukanie trwało kupę czasu, a ten znaleziony i tak nie zadziałał. Mam nadzieję, że do jutra uda się mój telefon przywrócić do życia. W ramach "aparatu zastępczego" dostałem ot, taką cegłówkę:

Do zdjęcia dorzuciłem linijkę (metoda policyjna), żeby można było sobie zobaczyć rozmiary.
Cmok, cmok...
08.11.2004 - Poniedziałek - 21:25
Dzisiaj, wiedziony chęcią zdobycia konkretniejszych informacji na temat kursu krótkofalarskiego udałem się do człowieka, który to organizuje i... pocałowałem klamkę. Niesmaczna! ;-)
Sieciowców nie utrafiłem znowu. Pewnie pojechali w kierunku Skierniewic, bo pociągi były poopóźniane. Gdybym poczekał trochę dłużej na stacji (na następny pociąg) miałbym szansę sfotografować dwa składy z PCC Rail Szczakowa (2x3E/1 i 3E + M62, oba z Eaosami). A tak pojechałem, nie sfotografowałem i miałem kupę czasu wolnego (bo byłem za wcześnie :-(
I po kolejnym tygodniu...
07.11.2004 - Niedziela - 15:59
Ostatni tydzień dał mi do zrozumienia, że nie mam żadnego pojęcia o wyższej matematyce i będę miał spore problemy z zaliczeniem ćwiczeń rachunkowych z fizyki. Te wszystkie całki, całki całek itp. po prostu są dla mnie (na razie) nie do przejścia. OK, wiem co nieco na ich temat, ale to jest tylko czysta teoria nie poparta żadną praktyką.
W teorii w programie szkoły średniej istnieje coś takiego jak wprowadzenie do całkowania. Co z tego? Szkoły, które to robią można policzyć na palcach może dwudziestu rąk. W rezultacie tego, ogromna większość ludzi, którzy idą na studia techniczne, na pierwszym roku spotyka się z całkami po raz pierwszy i wymagane jest od nich, żeby je znali. I tu powstaje problem, i to spory problem. Przez niego sporo osób rezygnuje ze studiów.
A ja tymczasem będę szukał materiałów dotyczących całek (żeby zrozumieć ten twór, a nie tylko poznać).
Właśnie robię sprawozdanie na ćwiczenia labolatoryjne z fizyki. Mam tyle obliczeń, że cudem będzie jak zmieszczę się z całym sprawozdaniem na ośmiu stronach. Ale co tam, zamiast zrobić je ręcznie zrobiłem je na komputerze - nie ma to jak wygodnictwo. A jak szybko można dopasować wyniki do odpowiedzi ;-)
W tamtym tygodniu polowałem na pociąg sieciowy PS00-08, który akurat stał w Żyrardowie koło stacji. I nie upolowałem :-( Kiedy już byłem przygotowany na "polowanie" to ich już niestety nie było. Z głupią nadzieją, że jutro ich spotkam, zapoluję jeszcze raz. Jestem napalony na to zdjęcie ;-)
Myślę też o kursie krótkofalarskim. Jest takowy organizowany na uczelni. Muszę się dowiedzieć czegoś więcej na jego temat i może się zapiszę. Może, bo nie wiem czy nie będą zajęcia odbywały się wieczorami, co mi jest szalenie nie na rękę.
Jak to w Polsce bywa
02.11.2004 - Wtorek - 16:29
Oczywiście, jak to w Polsce bywa, a szczególnie na PKP, nowy rozkład jazdy pociągów będzie opublikowany na kilka dni przed jego wprowadzeniem. Doszły mnie jednak wieści, że w systemie HAFAS, w którym funkcjonuje ten rozkład można już go znaleźć. Niestety, nie w Polsce. Trzeba było udać się na stronę Die Bahn, czyli kolei niemieckich. Tam po przebrnięciu przez trochę języka niemieckiego i trochę języka angielskiego dowiedziałem się, jak będzie wyglądał nowy rozkład jazdy pociągów na interesującej mnie trasie. I co? I kiepsko! O ile nie jest jeszcze źle z trasą do Warszawy (będę wyjeżdżał o 6.49, czyli cztery minuty wcześniej niż dotychczas), o tyle podróż z powrotem jest przerąbana. Dotychczas pociągi pospieszne do Łodzi odchodziły z Warszawy Centralnej czterdzieści minut po pełnej godzinie. Dodatkowo, było kilka pociągów, które zachaczały Łódź i wyjeżdżały pięć minut po pełnej godzinie. Jeśli na te "pięć po" zdążałem zawsze, to na te "czterdzieści po" już nie, bo autobus zazwyczaj przyjeżdżał tak, że nie dawał mi szans dopadnięcia pociągu. Ale jak dotąd miałem szanse złapania tego pociągu. Po zmianie rozkładu zostanę pozbawiony wszelkich szans - te, które były "czterdzieści po" będą "trzydzieści pięć po", a te, które były "pięć po" będą dopiero "piętnaście po". Nie dość, że nie mam szans na złapanie wzceśniejszego pociągu, to jeszcze czekanie na następny wydłuży się niemiłosiernie.
Pozostaje mi jeszcze tylko mieć nadzieję, że Warszawski ZTM zrobi zmianę rozkładu i naprawi niedociągnięcia PKP. Ale wątpię...

